niedziela, 22 listopada 2009

Denerwują mnie "słodkie idiotki"

Hej :) Niedawno odnalazłam Waszego bloga istwierdziłam, że nie zaszkodzi spróbować i poprosić również o radę dlamnie. Chodzę do II klasy gimnazjum, jestem osobą o dość nietypowymcharakterze: wielu ludzi nie rozumie, jak można być taka jak ja :)Trzymam się słasnych zasad i oceniam ludzi tak, jak oni mnie oceniają.Bardzo nienawidzę pustaków - dziewczyn-bogaczek, które nabijają się zbyle powodu przez internet, ale na reala są ciche i potulne, chyba żewkoło mają koleżaneczki. Jasno daję im to zrozumienia. Niestety nieźlemnie wkurzają. Nabijają się ze słówek, jakichś własnych, stworzonychwyrażeń, krytykują (oczywiście na cicho, "żebym tego nie widziała") mójstyl, fryzurę, ciuchy, to, że nie jestem bogata, że nie idę za modą,jednym słowem oryginalność (słowo, którego jeszcze nie odkryły w swoimsłowniku). wiem, że powinnam się nie przejmować, ale to jest trudne,jakby ktoś nie zauważył! Tylko na sprawdzianie udają przyjaciółeczki, apotem jeszcze gorzej jest, bo żadnych odpowiedzi im nie podaję. Cozrobić, żeby wkońcu się skompromitowały i dały spokój? Nie żebym byłalepiej postrzegana w oczach innych, ale aby zapobiec ciągłemuzaprzątaniu głowy właśnie nimi ! :]
Dodam, że najśmieszniejsze u pustaków jest to, że mówią, że wisi im to, jak je oceniają po wyglądzie a same tek robią :) 
Z góry dziękuję za odpowiedź. :) 
Pozdrawiam :)

~Eternal Hope

 

Kochana!

One oceniają Cię po wyglądzie, a Ty po czym je oceniasz? :> Też po wyglądzie, więc znowu nie jesteś taka święta, jak Ci się wydaje ^^. Skoro nie odpowiada Ci ich poziom, to po co się do niego zniżasz? Mówienie, a robienie to dwie różne rzeczy.
Niby wiesz, że one są puste, bogate, głupiutkie i dziecinne, z jednej strony niby się nimi nie przejmujesz, z drugiej tak. Skoro wiesz i jesteś pewna ich poziomu intelektualnego, czy to nie jest wystarczający dowód na to, że się nimi nie powinnaś przejmować? Jeśli się przejmujesz, to znaczy, że nie jesteś pewna własnych słów.
Nie pomyśl, że ich bronie, bo sama znam mnóstwo takich puściutkich dziewuszek, ale należy je raczej w miarę tolerować i omijać szerokim łukiem, niż wytykać błędy i udawać, że się nie przejmuje ich równie głupiutkimi słowami.
Skoro masz tak mocną argumentację na ich temat i umiesz opisać ich błędy w swoim komentarzu, to znaczy, że w "realu" zrobisz to samo. Jeśli nie, znowu okazuje się, że jesteś do nich podobna. Dlaczego? Bo tak jak napisałaś - w internecie mówią wszystko - w realu już nie.
Nie piszę tego wszystkiego po to, abyś się na mnie denerwowała, ale aby uświadomić Ci, że te dziewuszki to też ludzie, tacy jak Ty i trzeba je szanować. Ludzie mają do Ciebie takie samo nastawienie, jak Ty do nich. Jeśli będziesz dla nich miła, one dla Ciebie też i to że są bogatsze, mają drogie ciuchy i piękne fryzury nie świadczy o tym, że musisz stwarzać między Wami niewidzialną barierę.
Im bardziej ktoś Ci się naprzykrza, tym bardziej bądź dla niego miła. Szanuj ludzi, jeśli chcesz, aby i oni Cię szanowali.

Pozdrawiam,
Crazy

sobota, 21 listopada 2009

Uroda: Jak rozjaśnić wąsik?

macie świetne rady, więc postanowiłam również zadać pytanko, czy można rozjaśnić tzw wąsik cytryną, a jak tak to taką zwykłą? i jakie są rezultaty i po jakim czasie, z góry dzięki.

~brunetka

Kochana Brunetko!

Moim zdaniem cytryna nie jest dobrym sposobem na rozjaśniania wąsika. Z domowych sposobów zalecam spróbować za to wody utlenionej! Może od razu nie da powalających efektów, ale z czasem powinno pomóc.

Jeśli chodzi o rozjaśnianie, polecam kremy rozjaśniające włoski na twarzy. Po pewnym czasie stosowanie będą one wybielone, co powinno Cię zadowolić. Moim zdaniem najlepszym wyjściem byłaby jednak depilacja i właśnie ją chciałabym Ci polecić.

Możesz depilować wąsik sama, możesz też udać się w tym celu do kosmetyczki. Nie jest to ani drogi, ani długi, ani bolesny, a na pewno o wiele trwalszy niż samodzielne pozbywanie się włosków pensetą lub kremem. Powinnaś rozważyć tę opcję. Oczywiście, możesz nie chcieć rozpoczynać błędnego koła: bo kiedy już zaczniesz depilować, będziesz to musiała robić regularnie. Pamiętaj jednak, iż da to znacznie lepszy efekt niż rozjaśnianie, a Ty poczujesz się bardziej komfortowo. Decyzja należy do Ciebie.
Sally Hansen, Creme Hair Bleach For Face (Wybielacz do włosów na twarzy)
Cena: 30 zł



"Rozjaśnia ciemne, niepożądane włosy na twarzy, dopasowując je do koloru cery. Działa łagodnie dzięki zawartości aloesu.
Zestaw zawiera: krem wybielający, aktywator, pojemniczek do mieszania, szpatułkę do nakładania oraz instrukcję."
(wizaz.pl)

Przesyłam uściski!
Megu;)

Tracę przyjaciółkę

Hej, dziewczyny! Już kiedyś odpowiedziałyście na mój problem, terazzgłaszam się do was z następnym... Przypomnę tylko, że mam 15 lat. :DOtóż chodzi o to, że... moja przyjaciółka tak jakby mnie... rzuciła. :(Nasza przyjaźń skończyła się od tak, poprostu, jej jak widać wcale niezależy, aby to ratować, lecz mi bardzo: brakuje mi jej, a na dodatekcały czas siedizmy razem w łąwce, bo już się nie da przesiąść.CHarakter mojej przyjaciółki jest ciężki do zniesienia, jednka ja sobiedawałam z nim radę. Ona jest osobą wybuchową, bardzo dumną, focha się owszystko: o to, że ją niechcący uderzyłam, że zaczęłąm mówić w tymsamym momencie, co ona, o to, że DLA ŻARTU powiedziałam, ze jestidiotką ( przy cyzm ja od niej to słyszę codziennie: ''Jesteś głupia,jesteś świnia, jestes be, jesteś taka sraka owaka''. Mam dużo znajomychw klasie, której ona nie lubi: o to też się czepia! Ale ja to wszystkoznosiłam, bo naprawdę, fajnie się dogadywałysmy, ona potrafiłą poprawićmi humor itp... ale niedawno, przed lekcjami, gdy stałam z nia ijeszcze z jedną naszą koleżanką pod salą, dowiedziałąm się, że mojawielka przyjaciółka wyzywała mnie przy tej drugiej od ''zdałnionych,głupich'', gdy szły do muzycznej, i jeszcze KAZAŁA MI TO POWIEDZIEĆ!Uznałam, że to jest świństwo, i się obraziłąm - a co, skoro ona się bezprzerwy obraża i ja muszę ja błagać o przebaczenie, ja też mam czasemprawo strzelić focha. Myślałam, ze to jej uświaodmi, że nie powinna tako mnie gadać i to bez powodu... ale ona to totalnie zignorowała!Następnego dnia śmiała się do jakiejś dziewcyzny z anszej klasy, że jasię do niej nie odzywam, a ona nawet nie wie dlaczego. I fakt, nieodzywam się, bo jestem na nia coraz bardziej wkurozna i jest mi corazgorzej... bo ona ze mną też nie gada, ani nic. Klapa. Czuję, że tracęprzyjaciółkę. Pomóżcie! :((
Klaudia.

~paravaro

 

Droga Paravaro!

Spójrz na to z innej strony. Stań z boku i przyjrzyj się tej sprawie. Co widzisz?
Osoba, którą nazywasz "przyjaciółką" nie szanuje Cię, wyzywa, jest o wszystko zazdrosna, drażni ludzi i bawi się z Tobą w kotka i myszkę. Czy tak zachowuje się prawdziwy przyjaciel?
Najlepiej będzie, jeśli po prostu znajdziesz inne, fajne koleżanki, które uszanują to, jaka jesteś i nie będą narzucały Ci swojego zdania.
Jesteś przecież kompletnie zdominowana przez tamtą dziewczynę. Nie widzisz tego? Jesteś tak nią zaślepiona, że nie zauważasz fajnych i życzliwych ludzi wokół siebie, ale za wszelką cenę starasz się zdobyć jej uznanie i wybaczenie.
Moim zdaniem powinnaś w ogóle nie zwracać na nią uwagi. Pokazać, że się nie przejmujesz tym co robi i mówi, kompletnie. Jeśli okażesz jej słabość, będzie tak jak jest. Będziesz się tylko męczyć. Lepiej od razu okazać brak zainteresowania jej głupimi zagrywkami.
Odradzam Ci dalsze się z nią zadawanie. To nie jest przyjaciółka, jest to osoba, która tylko zatruwa Ci życie swoją infantylnością.
Jeżeli jednak będziesz chciała walczyć o Waszą rzekomą "przyjaźń" (chociaż odradzam, odradzam, odradzam), napisz do niej list i wyślij na gg, maila, czy podrzuć do plecaka. Wyjaśnij w nim wszystko, bądź szczera. Możesz także z nią porozmawiać i powiedzieć, że zależy Ci na Waszej przyjaźni i chciałabyś, aby było tak jak dawniej. Wątpię jednak, czy dziewczyna będzie zainteresowana Twoją "ofertą", zawsze jednak możesz próbować. Twój wybór.
Nie możesz dawać się zdominować, bądź sobą.

Pozdrawiam,
Crazy

czwartek, 19 listopada 2009

Kolczykowanie sutków

hej. napiszcie coś o kolczykowaniu sutków. :D mam 17 lat (2lo)

~ Jurasz.



Droga Czytelniczko!

Specjalnie dla Ciebie wyszukałam kilka artykułów na ten temat, ponieważ jako autorka ds. urody nie jestem specjalistką od percingu (i jak sądzę, nie muszę;)).

Strona portal-tatuaze.pl:
"Jabłuszka w raju - takim mianem określane są ozdoby piersi. Wiele kobiet decydowało się na przekłucie dwóch sutków, które połączone były łańcuszkiem z diamentami.
Kolczyk w sutku daje poczucie piękna, ale także optycznie zwiększa pierś i utrzymuje sutek w ciągłej ekscytacji, dotykanie kolczyka wzbudza silne emocje erotyczne.
 
Pielęgnacja
Rana po przekłuciu sutka goi się 4-6 miesięcy i wymaga odpowiedniej pielęgnacji:
  1. w początkowym czasie gojenia nie wolno korzystać z sauny, basenu, solarium, długich kąpieli,
  2. przemywać i dezynfekować ranę 2 razy dziennie, usuwać zaschniętą ropę oraz strupki,
  3. nie dotykać rany gołymi rękami, nie całować, b nie doszło do infekcji
Kolczyk do sutka może mieć kształt kółeczka lub sztaby z nagwintowanymi kulkami, jego wielkość ustalana jest indywidualnie.
W zależności czy klientem jest kobieta, czy mężczyzna występują dwa rodzaje kłucia. Mężczyznom sutek przekłuwa się głębiej, gdyż jest on mniejszy. U kobiet należy bardziej uważać, gdyż w brodawce znajduje się do 20 zakończeń mlecznych przewodów wyprowadzających. W trakcie przekłuwania przerywa się do 4, jednak po ich zagojeniu nie przeszkadza to w karmieniu piersią. Trzeba jednak pamiętać o tym , by ściągnąć wówczas kolczyk, po to, by nie podrażnić śluzówki niemowlęcia. Kobiety, które są obciążone genetycznie rakiem piersi a chciałyby posiadać kolczyk w sutku, powinny przedyskutować  tę sprawę z ginekologiem."

Strona favore.pl:

"Ogólne zalecenia pielęgnowania ran po przekłuciu
  • Staraj się nie dotykać rany rękami.
     
  • Przynajmniej 2 razy dziennie przemywaj przekłute miejsce wodą utlenioną (3% - przez ok. 3 tygodnie), potem mydłem leczniczym LMK.
        - w przypadku brwi, należy uważać, żeby nie utlenić włosków
        - w przypadku języka nie przemywać wodą utlenioną,
          lecz po każdym posiłku płukać przegotowaną wodą
          lub płynem antyseptycznym.
     
  • Po przemyciu należy osuszyć skórę chusteczką higieniczną lub wacikiem.
     
  • Na świeżo przekłute miejsca nie wolno nakładać kremów, balsamów i pudrów.
     
  • Nie należy używać plastrów.
     
  • Kolczykiem można poruszać tylko wtedy, gdy na sztyfcie i na ciele nie ma strupków. Jeżeli są, należy namoczyć je w wodzie utlenionej, dopóki nie odejdą. Nie wolno zrywać strupków z ciała, gdyż grozi to powiększeniem ranki i powstaniem blizny po zagojeniu.
     
  • Należy unikać przesiadywania w wodzie (wanna, baseny, jeziora itp.) przez okres gojenia (brudna woda może spowodować zakażenie)
     
  • Zalecaną kąpielą jest prysznic.
     
  • Po ok. miesiącu można wyjąć kolczyk, przeczyścić kanał, odkazić kolczyk w alkoholu i założyć ponownie w czystą skórę.
     
  • Okres gojenia wynosi w zależności od rodzaju przekłucia : od 2 tygodni do kilku miesięcy !!!"
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, polecam także tą stronę:
KLIK

Pozdrawiam!
Megu;)

Ludzie są agresywni w stosunku do mnie!

Nie wiem czy był taki problem już opisywany ale i tak przejdę do rzeczy. 
Jestem Emo. Jestem w 1 gimnazjum. Ostatnio rzuciło się na mnie 60 osób (dwie klasy) i zaczęło mnie bić. Nauczyciele którzy stali, nie zwrócili na to uwagi. A moje niby 'przyjaciółki' stały i się lampiły jak słupy. Potem sobie uciekły zostawiając mnie z tymi ludźmi. Oberwała kilka razy i uciekłam do domu. Zaczęłam beczeć. Potem rzucali kamieniami i różnymi rzeczami w okno. Krzycząc ' Zabij się poj.eba.ne emo! Idź stąd! ' itp. Spuściłąm takie żaluzje od zenątrz, potem zaczęli wydzwaniać. Siedziałam na fotelu i ryczałam jak dziecko. Nie chciałam tym mówić rodzicom bo pewnie znowu ' O co ZNOWU chodzi?! ' ' Czemu zawsze TY?! ' . Po 15 minutach wrócili moi rodzice i się zaczęło. ' Co ZNOWU się stało dzieciaku?! ' ' Z innymi dziećmi nie ma takich kłopotów! ' Zaczęła się awantura. Na następny dzień w szkole 3 trzecioklasistki chodziły za mną cały czas. Powiedziałam o tym pedagogowi. Mają obniżone zachowanie i jak coś mi zrobią to rodzice będą wezwani. Ale i tak znowu zaczęli mnie bić. Po lekcjach szłam do domu, rzuciły się na mnie trzecioklasistki na małą pierwszoklasistkę. Broniłam się. Zabrali mi plecak. Kiedy wróciłam mama dała mi taką radę ' Traktuj je jak gów.no. Z gów.nem gadasz? Gów.no dotykasz? Podnieś głowę do góry i omiń je bo śmierdzi! ' Zaczęłam tak postępować. Ale to nic nie zadziałało. Znowu się na mnie rzucali i bili i znęcali. Ostatnio moja bluza, a raczej jej rękawy były pozszywane. Książki pomazane w przekleństwa. Nie wiem co mam robić...Pomocy. 

~Lady Smutna 


  


Kochana!

Rozumiem naprawdę wiele rzeczy, wiem, że niektórzy bardzo prześladują osoby, które są emo. Ale... że oni biją Cię tak bez powodu? Czy na pewno wszystko napisałaś? Może ich zaczepiałaś, odpowiadałaś im coś na przezwiska? Odgrażałaś się? W agresję słowną bez powodu jestem skłonna uwierzyć, ale agresję fizyczną? Sama już nie wiem. Trochę się pogubiłam.
W każdym razie przemoc to przemoc. Tak nie powinno być! I ja się bardzo dziwię, że nauczyciele w Twojej szkole nie zareagują na to w jakimś większym stopniu. Czy mówiłaś pani pedagog i mamie o tym, że Ci ludzie Cię biją? Nie wierzę, że tak by to zostawiły. W tej sprawie powinnaś być z nimi szczera dla własnego dobra, a przede wszystkim zdrowia! 
Bardzo, bardzo trudno jest mi uwierzyć w pewne rzeczy, które napisałaś. Mam nadzieję, że nie minęłaś się z prawdą. Przecież żaden dorosły o zdrowych zmysłach nie zostawiłby tak po prostu, samej sobie tej sprawy!
Przede wszystkim powinnaś poważnie zastanowić się nad zmianą szkoły. Po co masz męczyć się z ludźmi, którzy tak Cię traktują? 
Jeżeli szkoły nie chcesz, lub nie możesz zmienić, poproś mamę, aby odprowadzała lub odwoziła Cię do szkoły. Jeśli nie będzie tego chciała, wręcz ją do tego zmuś! Może masz np. starszego brata, który mógłby Cię odprowadzać? Starszej osoby chyba by się nie uczepili.
Powinnaś także regularnie chodzić do pani pedagog, a przede wszystkim mówić jej za każdym razem, kiedy tamci ludzie znowu podniosą na Ciebie rękę.
Nie wolno Ci także zaczepiać tamtej bandy. Nie odpowiadaj im nic, nie odgrażaj się, nawet nie patrz w ich stronę. Koniecznie unikaj kontaktu wzrokowego.
Więcej nie mogę Ci poradzić, jeżeli pedagog na sprawę nic nie zaradzi, powinnaś udać się z mamą na policję.

Pozdrawiam,
Crazy

środa, 18 listopada 2009

Malinki

Hejjj dziewczyny:):)
Superancki blooog :):)
Codziennie go odwiedzam :D
No ale do rzeczy...
Siedziałam sobie z chłopakiem na klatce... i zaczął mnie całować po twarzy i po szyji... i nagle on do mnie ze zrobi mi malinke... przyznam ze nie bardzo wiedziałam o co chodzi... no ale jakos on zaczal... no i jak skonczyl to powiedzial ze fajna... poszlam do domu do lusterka.. patrze a ona jest srednicy jakies 4 cm... Możecie coś więcej na temat tej malinka napisac? czy ona jest szkodliwa? czy robi się ją w jakims konkretnym celu? ile ona pozostanie na skórze... i jeszcze jedno... jak moge ją zamskowac? boje sie co by bylo gdyby rodzice ją zobaczyli... boje sie ich reakcji (mowie od razu puder nie pomaga, bo wlasnie probowalam...:(:() Z góry bardzo dzięki za odp.
Pzdr dla Was

~Niunia...;)



Droga Niuniu!

Głowa do góry! Mam nadzieję, że nie będziesz mieć problemów z tego powodu. Posiłkując się niezawodną Wikipedią, aby nie uronić żadnego szczegółu dotyczącego malinki, postanowiłam przedstawić najważniejsze informacje i rady.

Co to jest malinka?

Malinka jest to w skrócie mówiąc, zmiana skórna o charakterze naczyniowym, czyli niewielki krwiak. To coś w rodzaju mocnego pocałunku na skórze np. szyi. Nie jest ona szkodliwa dla zdrowia, ale nie można jej opalać, gdyż wówczas może nastąpić trwałe przebarwienie. Teraz mamy późną jesień więc ryzyko jest raczej znikome. Tylko nieumiejętnie zrobione malinki mogą powodować ból.
Wykonanie malinki polega na ssaniu skóry, przez co powstaje przekrwienie i czerwony ślad.
Malinka może pozostać na skórze od czterech do dwunastu dni, czyli około tydzień. Wszystko zależy od tego, czy jak silny był ten pocałunek (ssanie).


Co oznacza?

Tak jak buziak, oznacza uczucie i jest jedną z pieszczot między partnerami. Może symbolizować trwanie w związku, bycie razem, namiętność. Sądzę, że Twój chłopak zrobił to może dla przyjemności, a może z chęci "podpisania się" na Tobie ("To jest moja malinka, ona jest moją dziewczyną"), albo z czułości, jak każdą pieszczotę. W niektórych kulturach malinka jest elementem gry miłosnej.

Jak ją ukryć?
Wielu osobom może przeszkadzać taki ślad na skórze, gdyż powstały w miejscu widocznym, jest dosyć krępujący - bo jednoznaczny dla obserwatorów. Oczywiście, niektórym ona nie przeszkadza, dowartościowuje ich to, pokazuje, że ktoś obdarzył ich namiętnością i z kimś wymieniali takie czułości. Jeśli chodzi o Twoich rodziców, faktycznie mogą być niezbyt zachwyceni. Rodzicom często trudno pogodzić się z tym, że ich dzieci całują się ze swoją sympatią, a co dopiero posuwają się do malinek i odważniejszych pieszczot.

Aby zamaskować czerwony ślad na szyi, użyj korektora, najlepiej nieco jaśniejszego od tonacji skóry twarzy. W tym czasie polecam też noszenie np. golfu lub chustki na szyi. Witamina K przyspieszy proces znikania malinki. Możesz więc zaopatrzyć się w krem z dużą jej ilością.


Przykładowy krem z witaminą K.

Pozdrawiam!
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x