poniedziałek, 23 listopada 2009

Lubię towarzystwo chłopaków

IHC, 14lat. Mam - nie do końca - problem którego tutaj jeszcze nie było. Powód główny: koleżanki powiedziały mi, że wszyscy chłopacy traktują mnie jak kumpla. Chodzi o to, że mam jednego przyjaciela (znamy się 7 lat, przyjaźnimy około 4) i poszliśmy razem do jednej klasy do gimnazjum, żeby było nam raźniej razem. Okazało się, że klasa jest super, ale na 26 osób tylko 8 to chłopacy. Strasznie ich polubiłam, mają świetne charaktery i wgl. Trzymamy się razem, chodzimy do kina i takie tam. Gdy z nimi gadam, to NIE MAMY zahamowań. Gadamy (normalnie, w szkole, w rzeczywistości) o seksie, różnych typowo chłopięcych rzeczach i ci chłopacy mówią mi swoje `tajemnice` i wszystkie takie rzeczy dotyczące dziewczyn i różnych śmiesznych problemów. Ot, przyjaźnię się tylko z chłopakami. Przy nich zachowuję się naprawdę swobodnie, mogę się śmiać ze zboczonych i obrzydliwych rzeczy, nikt na mnie nie patrzy jak na dziwoląga. Ale koleżanki mi powiedziały, że jeżeli dalej tak będę się z nimi trzymać, to w życiu nie będę mieć chłopaka, bo oni traktują mnie jak kupla. Jak kogoś, z kim można się pluć, wyzywać dla żartów, i z kim można być totalnie, masakrycznie szczerym. Pytanie jeden: To prawda, że nie będę mieć nigdy chłopaka? 
Ten mój przyjaciel powiedział mi jakiś miesiąc temu, że jestem najzajebistrzą dziewczyną na świecie, że - cytuję - nigdy nie spotkał kogoś tak niesamowitego jak ja i kocha mnie jak siostrę i się też spytał czy będziemy się przyjaźnić do końca świata. To powiedziałam, że tak. I ostatnio jak szłam do fotografa z nim i jeszcze jednym, kolegą to podeszła do nas taka dziewczyna, znajoma moja i tego kolegi. Mój przyjaciel coś temu koledze powiedział na ucho i musiał od razu kolega odprowadzić tą znajomą, przez co szłam sama z przyjacielem. Wszystko było spoko, fajnie, ale gdy dochodziliśmy do jego domu to on jakby przeszedł dookoła taki mały ogródeczek (przechodząc przez niego miałby prosto do domu, a tak szedł dłuższą drogą). Spytałam się czemu nie przeszedł, a on powiedział, że jeszcze się chce pożegnać. Spanikowałam! No kurde, jak się może żegnać chłopak z dziewczyną? Na szczęście zadzwonił mój telefon i powiedziałam 'no, to narka, do jutra' i szybko poszłam. Teraz jest tak, jak było przed tym zajściem. I pytanie dwa: O co mu chodziło z tym pożegnaniem? W wakacje gadaliśmy o tym, że na szczęście się sobie nie podobamy i nie będzie potem rozczarowań. 


~IHC.

 

Droga IHC!

Faktycznie zdarza się, że dziewczyny po prostu wolą bardziej towarzystwo szczerych chłopców, niż często bardzo fałszywych i wrednych dziewczyn i na odwrót. Często i chłopcy wolą kolegować się z dziewczynami. Sama nie wiem, czemu tak jest, po prostu tak najlepiej się niektórzy dogadują ;).
Moim zdaniem, to nie jest wcale źle. W końcu chłopak - przyjaciel też człowiek i nie powinnaś przejmować się opinią zazdrośnic.
W dodatku nie zgodzę się z dziewczynami, które wcisnęły Ci głupotę o tym, że nie znajdziesz chłopaka. W końcu najlepsze i najtrwalsze związki powstają na podstawach przyjaźni, a nie zamienieniu z przypadkowym, ale ładnym chłopakiem kilku zdań. Chłopaka prędzej czy później na pewno znajdziesz, masz jeszcze mnóstwo czasu i na pewno nie powinnaś się tym przejmować :).
Powinnaś po prostu robić to co lubisz, przyjaźnić się z kim chcesz i sama decydować o tym, z kim masz zamiar się zadawać a z kim nie. Wydaje mi się, że Twoje koleżanki są zwyczajnie zazdrosne o to, że tak świetnie czujesz się w towarzystwie chłopców, bo niestety nie każda tak potrafi. Najtrudniej jest z zachowaniem pełnej naturalności, więc denerwuje je fakt, że Ty tak potrafisz. I z tego się ciesz ;)
Co do Twoje przyjaciela i jego "pożegnania". Może faktycznie chciał Ci o czymś powiedzieć, ale nie pozwoliłaś mu na to? Rozumiem, po prostu spanikowałaś ;). Najwyraźniej chłopak pragnie Ci o czymś powiedzieć, ale nie wie jak, a Ty mu wcale tego nie ułatwiasz, zwyczajnie uciekając. Zapewne jeszcze nie raz będzie próbował zdobyć się na rozmowę z Tobą, więc nie utrudniaj mu jej. Stań i wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia. Niestety nie mogę stwierdzić, co to może być, nie siedzę w jego głowie (a szkoda!) ;p. Przyjaciel na pewno wszystko dokładnie Ci wyjaśni.
Nie przejmuj się zazdrośnikami!

Pozdrawiam,
Crazy

niedziela, 22 listopada 2009

Koleżanki zazdroszczą mi powodzenia u chłopaków

heej . 
a wiec mam przyjaciolki. tylko dowiedzialam sie , ze one ciagle mnie obgaduja. isłyszalam , ze mnie nienawidza , bo mam powodzenie u chlopakow i w ogole .. mowia ,ze zabieram kazdego chlopaka dla siebie , ze z kazdym kręce i flirtuje i wg .. i nawet same mni to mowily. przykro mi sie troche zrobilo , bo to nieprawda ... 
co robic? ; // 


~banan . ; ))

 

Kochana!

Zastanów się... może jesteś po prostu typem flirciary? Może lubisz rozmawiać z chłopakami i mącić im w głowach? Może jesteś bardzo ładna i masz duże powodzenie? Tak czy siak, Twoje "przyjaciółki" są po prostu zazdrosne.
Może chodziło im o jakąś konkretną sytuację? Na przykład jednej z nich podobał się chłopak, z którym Ty zaczęłaś kręcić? Możliwe także, że nawet o tym nie wiedziałaś.

Co robić?

> Porozmawiaj z nimi, wytłumacz, że nie robisz tego specjalnie, taki już masz charakter i czasami po prostu podrywasz chłopaków z przyzwyczajenia. Bo przecież może być i tak ;).

> Poszukaj innych koleżanek, które nie będą zazdrościły Ci na każdym kroku

> Gdy poznacie jakiegoś chłopaka, nie wychodź z powitaniem jako pierwsza, staraj się, aby wszystkie dziewczyny były zaangażowane w Waszą rozmowę.

Myślę jednak, że te dziewczyny są jakie są i nawet jeśli przestaniesz podrywać chłopaków, one znajdą inny powód dla którego będą mogły Cię obgadywać i zazdrościć Ci.
Najlepiej po prostu bądź sobą i rób to co lubisz ;).

Pozdrawiam,
Crazy

Denerwują mnie "słodkie idiotki"

Hej :) Niedawno odnalazłam Waszego bloga istwierdziłam, że nie zaszkodzi spróbować i poprosić również o radę dlamnie. Chodzę do II klasy gimnazjum, jestem osobą o dość nietypowymcharakterze: wielu ludzi nie rozumie, jak można być taka jak ja :)Trzymam się słasnych zasad i oceniam ludzi tak, jak oni mnie oceniają.Bardzo nienawidzę pustaków - dziewczyn-bogaczek, które nabijają się zbyle powodu przez internet, ale na reala są ciche i potulne, chyba żewkoło mają koleżaneczki. Jasno daję im to zrozumienia. Niestety nieźlemnie wkurzają. Nabijają się ze słówek, jakichś własnych, stworzonychwyrażeń, krytykują (oczywiście na cicho, "żebym tego nie widziała") mójstyl, fryzurę, ciuchy, to, że nie jestem bogata, że nie idę za modą,jednym słowem oryginalność (słowo, którego jeszcze nie odkryły w swoimsłowniku). wiem, że powinnam się nie przejmować, ale to jest trudne,jakby ktoś nie zauważył! Tylko na sprawdzianie udają przyjaciółeczki, apotem jeszcze gorzej jest, bo żadnych odpowiedzi im nie podaję. Cozrobić, żeby wkońcu się skompromitowały i dały spokój? Nie żebym byłalepiej postrzegana w oczach innych, ale aby zapobiec ciągłemuzaprzątaniu głowy właśnie nimi ! :]
Dodam, że najśmieszniejsze u pustaków jest to, że mówią, że wisi im to, jak je oceniają po wyglądzie a same tek robią :) 
Z góry dziękuję za odpowiedź. :) 
Pozdrawiam :)

~Eternal Hope

 

Kochana!

One oceniają Cię po wyglądzie, a Ty po czym je oceniasz? :> Też po wyglądzie, więc znowu nie jesteś taka święta, jak Ci się wydaje ^^. Skoro nie odpowiada Ci ich poziom, to po co się do niego zniżasz? Mówienie, a robienie to dwie różne rzeczy.
Niby wiesz, że one są puste, bogate, głupiutkie i dziecinne, z jednej strony niby się nimi nie przejmujesz, z drugiej tak. Skoro wiesz i jesteś pewna ich poziomu intelektualnego, czy to nie jest wystarczający dowód na to, że się nimi nie powinnaś przejmować? Jeśli się przejmujesz, to znaczy, że nie jesteś pewna własnych słów.
Nie pomyśl, że ich bronie, bo sama znam mnóstwo takich puściutkich dziewuszek, ale należy je raczej w miarę tolerować i omijać szerokim łukiem, niż wytykać błędy i udawać, że się nie przejmuje ich równie głupiutkimi słowami.
Skoro masz tak mocną argumentację na ich temat i umiesz opisać ich błędy w swoim komentarzu, to znaczy, że w "realu" zrobisz to samo. Jeśli nie, znowu okazuje się, że jesteś do nich podobna. Dlaczego? Bo tak jak napisałaś - w internecie mówią wszystko - w realu już nie.
Nie piszę tego wszystkiego po to, abyś się na mnie denerwowała, ale aby uświadomić Ci, że te dziewuszki to też ludzie, tacy jak Ty i trzeba je szanować. Ludzie mają do Ciebie takie samo nastawienie, jak Ty do nich. Jeśli będziesz dla nich miła, one dla Ciebie też i to że są bogatsze, mają drogie ciuchy i piękne fryzury nie świadczy o tym, że musisz stwarzać między Wami niewidzialną barierę.
Im bardziej ktoś Ci się naprzykrza, tym bardziej bądź dla niego miła. Szanuj ludzi, jeśli chcesz, aby i oni Cię szanowali.

Pozdrawiam,
Crazy

sobota, 21 listopada 2009

Uroda: Jak rozjaśnić wąsik?

macie świetne rady, więc postanowiłam również zadać pytanko, czy można rozjaśnić tzw wąsik cytryną, a jak tak to taką zwykłą? i jakie są rezultaty i po jakim czasie, z góry dzięki.

~brunetka

Kochana Brunetko!

Moim zdaniem cytryna nie jest dobrym sposobem na rozjaśniania wąsika. Z domowych sposobów zalecam spróbować za to wody utlenionej! Może od razu nie da powalających efektów, ale z czasem powinno pomóc.

Jeśli chodzi o rozjaśnianie, polecam kremy rozjaśniające włoski na twarzy. Po pewnym czasie stosowanie będą one wybielone, co powinno Cię zadowolić. Moim zdaniem najlepszym wyjściem byłaby jednak depilacja i właśnie ją chciałabym Ci polecić.

Możesz depilować wąsik sama, możesz też udać się w tym celu do kosmetyczki. Nie jest to ani drogi, ani długi, ani bolesny, a na pewno o wiele trwalszy niż samodzielne pozbywanie się włosków pensetą lub kremem. Powinnaś rozważyć tę opcję. Oczywiście, możesz nie chcieć rozpoczynać błędnego koła: bo kiedy już zaczniesz depilować, będziesz to musiała robić regularnie. Pamiętaj jednak, iż da to znacznie lepszy efekt niż rozjaśnianie, a Ty poczujesz się bardziej komfortowo. Decyzja należy do Ciebie.
Sally Hansen, Creme Hair Bleach For Face (Wybielacz do włosów na twarzy)
Cena: 30 zł



"Rozjaśnia ciemne, niepożądane włosy na twarzy, dopasowując je do koloru cery. Działa łagodnie dzięki zawartości aloesu.
Zestaw zawiera: krem wybielający, aktywator, pojemniczek do mieszania, szpatułkę do nakładania oraz instrukcję."
(wizaz.pl)

Przesyłam uściski!
Megu;)

Tracę przyjaciółkę

Hej, dziewczyny! Już kiedyś odpowiedziałyście na mój problem, terazzgłaszam się do was z następnym... Przypomnę tylko, że mam 15 lat. :DOtóż chodzi o to, że... moja przyjaciółka tak jakby mnie... rzuciła. :(Nasza przyjaźń skończyła się od tak, poprostu, jej jak widać wcale niezależy, aby to ratować, lecz mi bardzo: brakuje mi jej, a na dodatekcały czas siedizmy razem w łąwce, bo już się nie da przesiąść.CHarakter mojej przyjaciółki jest ciężki do zniesienia, jednka ja sobiedawałam z nim radę. Ona jest osobą wybuchową, bardzo dumną, focha się owszystko: o to, że ją niechcący uderzyłam, że zaczęłąm mówić w tymsamym momencie, co ona, o to, że DLA ŻARTU powiedziałam, ze jestidiotką ( przy cyzm ja od niej to słyszę codziennie: ''Jesteś głupia,jesteś świnia, jestes be, jesteś taka sraka owaka''. Mam dużo znajomychw klasie, której ona nie lubi: o to też się czepia! Ale ja to wszystkoznosiłam, bo naprawdę, fajnie się dogadywałysmy, ona potrafiłą poprawićmi humor itp... ale niedawno, przed lekcjami, gdy stałam z nia ijeszcze z jedną naszą koleżanką pod salą, dowiedziałąm się, że mojawielka przyjaciółka wyzywała mnie przy tej drugiej od ''zdałnionych,głupich'', gdy szły do muzycznej, i jeszcze KAZAŁA MI TO POWIEDZIEĆ!Uznałam, że to jest świństwo, i się obraziłąm - a co, skoro ona się bezprzerwy obraża i ja muszę ja błagać o przebaczenie, ja też mam czasemprawo strzelić focha. Myślałam, ze to jej uświaodmi, że nie powinna tako mnie gadać i to bez powodu... ale ona to totalnie zignorowała!Następnego dnia śmiała się do jakiejś dziewcyzny z anszej klasy, że jasię do niej nie odzywam, a ona nawet nie wie dlaczego. I fakt, nieodzywam się, bo jestem na nia coraz bardziej wkurozna i jest mi corazgorzej... bo ona ze mną też nie gada, ani nic. Klapa. Czuję, że tracęprzyjaciółkę. Pomóżcie! :((
Klaudia.

~paravaro

 

Droga Paravaro!

Spójrz na to z innej strony. Stań z boku i przyjrzyj się tej sprawie. Co widzisz?
Osoba, którą nazywasz "przyjaciółką" nie szanuje Cię, wyzywa, jest o wszystko zazdrosna, drażni ludzi i bawi się z Tobą w kotka i myszkę. Czy tak zachowuje się prawdziwy przyjaciel?
Najlepiej będzie, jeśli po prostu znajdziesz inne, fajne koleżanki, które uszanują to, jaka jesteś i nie będą narzucały Ci swojego zdania.
Jesteś przecież kompletnie zdominowana przez tamtą dziewczynę. Nie widzisz tego? Jesteś tak nią zaślepiona, że nie zauważasz fajnych i życzliwych ludzi wokół siebie, ale za wszelką cenę starasz się zdobyć jej uznanie i wybaczenie.
Moim zdaniem powinnaś w ogóle nie zwracać na nią uwagi. Pokazać, że się nie przejmujesz tym co robi i mówi, kompletnie. Jeśli okażesz jej słabość, będzie tak jak jest. Będziesz się tylko męczyć. Lepiej od razu okazać brak zainteresowania jej głupimi zagrywkami.
Odradzam Ci dalsze się z nią zadawanie. To nie jest przyjaciółka, jest to osoba, która tylko zatruwa Ci życie swoją infantylnością.
Jeżeli jednak będziesz chciała walczyć o Waszą rzekomą "przyjaźń" (chociaż odradzam, odradzam, odradzam), napisz do niej list i wyślij na gg, maila, czy podrzuć do plecaka. Wyjaśnij w nim wszystko, bądź szczera. Możesz także z nią porozmawiać i powiedzieć, że zależy Ci na Waszej przyjaźni i chciałabyś, aby było tak jak dawniej. Wątpię jednak, czy dziewczyna będzie zainteresowana Twoją "ofertą", zawsze jednak możesz próbować. Twój wybór.
Nie możesz dawać się zdominować, bądź sobą.

Pozdrawiam,
Crazy

czwartek, 19 listopada 2009

Kolczykowanie sutków

hej. napiszcie coś o kolczykowaniu sutków. :D mam 17 lat (2lo)

~ Jurasz.



Droga Czytelniczko!

Specjalnie dla Ciebie wyszukałam kilka artykułów na ten temat, ponieważ jako autorka ds. urody nie jestem specjalistką od percingu (i jak sądzę, nie muszę;)).

Strona portal-tatuaze.pl:
"Jabłuszka w raju - takim mianem określane są ozdoby piersi. Wiele kobiet decydowało się na przekłucie dwóch sutków, które połączone były łańcuszkiem z diamentami.
Kolczyk w sutku daje poczucie piękna, ale także optycznie zwiększa pierś i utrzymuje sutek w ciągłej ekscytacji, dotykanie kolczyka wzbudza silne emocje erotyczne.
 
Pielęgnacja
Rana po przekłuciu sutka goi się 4-6 miesięcy i wymaga odpowiedniej pielęgnacji:
  1. w początkowym czasie gojenia nie wolno korzystać z sauny, basenu, solarium, długich kąpieli,
  2. przemywać i dezynfekować ranę 2 razy dziennie, usuwać zaschniętą ropę oraz strupki,
  3. nie dotykać rany gołymi rękami, nie całować, b nie doszło do infekcji
Kolczyk do sutka może mieć kształt kółeczka lub sztaby z nagwintowanymi kulkami, jego wielkość ustalana jest indywidualnie.
W zależności czy klientem jest kobieta, czy mężczyzna występują dwa rodzaje kłucia. Mężczyznom sutek przekłuwa się głębiej, gdyż jest on mniejszy. U kobiet należy bardziej uważać, gdyż w brodawce znajduje się do 20 zakończeń mlecznych przewodów wyprowadzających. W trakcie przekłuwania przerywa się do 4, jednak po ich zagojeniu nie przeszkadza to w karmieniu piersią. Trzeba jednak pamiętać o tym , by ściągnąć wówczas kolczyk, po to, by nie podrażnić śluzówki niemowlęcia. Kobiety, które są obciążone genetycznie rakiem piersi a chciałyby posiadać kolczyk w sutku, powinny przedyskutować  tę sprawę z ginekologiem."

Strona favore.pl:

"Ogólne zalecenia pielęgnowania ran po przekłuciu
  • Staraj się nie dotykać rany rękami.
     
  • Przynajmniej 2 razy dziennie przemywaj przekłute miejsce wodą utlenioną (3% - przez ok. 3 tygodnie), potem mydłem leczniczym LMK.
        - w przypadku brwi, należy uważać, żeby nie utlenić włosków
        - w przypadku języka nie przemywać wodą utlenioną,
          lecz po każdym posiłku płukać przegotowaną wodą
          lub płynem antyseptycznym.
     
  • Po przemyciu należy osuszyć skórę chusteczką higieniczną lub wacikiem.
     
  • Na świeżo przekłute miejsca nie wolno nakładać kremów, balsamów i pudrów.
     
  • Nie należy używać plastrów.
     
  • Kolczykiem można poruszać tylko wtedy, gdy na sztyfcie i na ciele nie ma strupków. Jeżeli są, należy namoczyć je w wodzie utlenionej, dopóki nie odejdą. Nie wolno zrywać strupków z ciała, gdyż grozi to powiększeniem ranki i powstaniem blizny po zagojeniu.
     
  • Należy unikać przesiadywania w wodzie (wanna, baseny, jeziora itp.) przez okres gojenia (brudna woda może spowodować zakażenie)
     
  • Zalecaną kąpielą jest prysznic.
     
  • Po ok. miesiącu można wyjąć kolczyk, przeczyścić kanał, odkazić kolczyk w alkoholu i założyć ponownie w czystą skórę.
     
  • Okres gojenia wynosi w zależności od rodzaju przekłucia : od 2 tygodni do kilku miesięcy !!!"
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, polecam także tą stronę:
KLIK

Pozdrawiam!
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x