środa, 30 grudnia 2009

Wstydzę się rozmawiać z Anglikami

Hej! Często tu bywam i czytam wasze rady, i uważam, że są super. Postawnowiłam, że też się o coś zapytam.No więc, kończę szkołę w tym roku (tzn w roku szkolnym, w czerwcu) ipotem wyprowadzam się z rodzicami do Anglii(przez co jestem bardzoszczęśliwa, gdyż to było moje marzenie), co prawda mój tata już tammieszka, ale w takiej miejscowości, że tam bardzo rzadko są Polacy.Byłam tam na wakacjach i uczestniczyłam w jednym z obozów, otóż mójproblem jest taki, że pomimo tego, że jestem świadoma mojej znajomościjęzyka angielskiego (bardzo dobry) to przy anglikach się wstydzę ijestem strasznie cicha, boję się, że nie mówię zbyt dobrze, a topowoduje się zamknięcie w sobie i zero wspólnych tematów do rozmów.Owszem mam problemy na początku z zaklimatyzowaniem się, ale jeszczenigdy aż tak źle nie było, bo rozmawialiśmy w moim ojczystym języku.Zwykle jestem szalona i rozgadana, a tam po prostu nie byłam sobą, a towszystko przez to że brakowało mi odwagi do tego, żeby częściej z nimigadać. Teraz sama na siebie jestem wkurzona, bo tamci ludzie wzięlimnie pewnie za jakąś świruske, co nawet nie potrafi o niczym pogadać(chociaż czasem z nimi rozmawiałam, ale nie poznali MNIE normalnej,tylko mnie jako baaardzo cichej osobę. Co mam robić, żeby w nowejszkole być bardziej odważna i nie przejmować się, jeśli popełnię jakiśbłąd? Błagam pomóżcie. Nie chcę być odludkiem ;(

~samotna dusza towarzystwa


Kochana!

Naprawdę nie ma co martwić się na zapas. Na pewno zmiana otoczenia w tak dużym stopniu będzie dla Ciebie nową sytuacją, ale z pewnością szybko oswoisz się z innym krajem i "zaklimatyzujesz" ;).
Jeżeli bez problemu jesteś w stanie dogadać się z Anglikiem, a Twój angielski jest bardzo dobry, nie masz się czym przejmować. Jak sama wiesz, język angielski w dzisiejszych czasach powinien znać każdy i z pewnością żaden Anglik nie zdziwi się słysząc obcokrajowca mówiącego w ich języku. Jest to dla nich zwykła, codzienna sytuacja i nie widzą w niej nic złego.
Myślę, że powinnaś po prostu z nimi śmiało rozmawiać nie przejmując się tym, że popełnisz jakieś błąd, a nawet jeśli, poproś ich, aby Cię poprawili, bo dopiero się uczysz. Z czasem angielski będzie Ci szedł coraz lepiej i zapomnisz o swoich wcześniejszych obawach.
Proponuję Ci jeszcze jeden eksperyment. Z pewnością słyszałaś niejednego obcokrajowca mówiącego po polsku, prawda? (Jeśli nie, proponuję obejrzeć program "Europa da się lubić" albo np. posłuchać jak mówi Filipińczyk, który występował w "Mam talent"). Ci ludzie nie przejmują się kompletnie tym, że mają nieco inny akcent (chociaż mówią po polsku świetnie!), z resztą nikt nie gardzi nimi z tego powodu. Ludzie raczej podchodzą do tego z sympatią i humorem. W końcu bardzo fajnie jest słyszeć język polski z innym akcentem ;). Dlatego Anglicy też z pewnością nie będą traktować Cię inaczej. Sytuację masz też o tyle prostą, że język angielski jest językiem urzędowym w (chyba) większości krajów, czyli jakby nie było, każdy już nasłuchał się "kaleczonego" angielskiego, z resztą w Anglii jest mnóstwo obcokrajowców i z pewnością nie będziesz tam jedyna ;).
Grunt to się nie przejmować, ale robić swoje ;).

Good Luck,

Crazy

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Ojciec alkoholik


Mam problem dotyczący rodziny. Nie będę sie radzić żadnyc psychologów czy kogoś innego. Być może jestem za nieśmiała... 
Po wczorajszym wieczorze, gdy mój ojciec ponownie się upił, wiedziałam, że muszę do Was napisać, bo już nie daję sobie rady. 
Od nie wiem kiedy, mój ojciec nadużywa alkocholu. On jest tak jakby ' rolnikiem ' , pomaga dziadkom i u nich mieszka, a my z mamą mieszkamy w mieście. 
Ja już nie wiem co mam robić. On cały czas nas zawodzi. Ostatnio miał dać mi pieniądze na wycieczkę. Dzień przed wyjazdem zadzwonił i przepraszał, że nie dostał pieniędzy. Niby okej, prawda? Heh... Oczywiście był pod wpływem alkoholu. Nigdy niczego dla mnie i moich dwóch sióstr nie robi. Nigdy. Zawsze zawodzi. Ostatnio się z mamą przeprowadzaliśmy. Wczoraj przyszli znajomi obejrzeć mieszkanie. On się upił. Znowu. Mamie było wstyd. A ja jak zwykle zamknęłam się w pokoju i płakałam. 
Moje wspomnienia o nim, zawsze są wypełnione złem. I alkoholem. 
Nawet na Boże Narodzenie to mama wszystkim się zajmuje. Prezenty i wgl... 
Ostatnio strasznie się zastanawiam, czemu mama poo prostu się z nim nie rozwiedzie! Chciałabym o tym z nią porozmawiać, ale nie mogę. Nigdy nie rozmawiamy tak szczerze, na poważne tematy. Ona jest zapracowana, a ja przeważnie siedzę w pokoju i się uczę. 
Drugim wyjściem są siostry. Jednak one mieszkają w Warszawie. Możemy pogadać na gg, skype, ale przez telefon, ale to nie to samo... 
Po za tym jak już powiedziałam, jestem za nieśmiała. 
Pomimo tego postanowiłam, że kiedy będzie trzeźwy, postawię mu ultimatum. Jeżeli jeszcze raz się upije, najzwyczajniej w świecie się go wyrzeknę. Będę go sprawdzać. Zadzwonię, czasem przyjadę z mamą do dziadków. Głupia nie jestem. Od razu się poznam. 
Czy to dobre wyjście? I co ja mam robić?;( 

~Córka.

Kochana!
Wiem, że jest Ci bardzo trudno, ale nie możesz się poddawać. Musisz porozmawiać o tym ze swoją mamą. Powiedz jej, że chcesz z nią koniecznie porozmawiać o czymś ważnym. To, że jest zapracowana, nie powinno Wam w tym przeszkodzić. Warto też pogadać o tym z siostrami. Napisałaś, że macie kontakt tylko przez telefon. Porozmawiaj więc z nimi! Jeśli będziecie się wspierać, będzie Wam łatwiej! Wspomnę, że jestem zaszokowana Twoją postawą. Niewiele osób chce pomóc rodzinie, choć widzi problem. Jesteś odważna i silna, więc wiem, że dasz sobie radę. Przeczytałam też, że nie możesz na niego liczyć. Niestety, to dość często spotykane. Nie oznacza to jednak, że jesteś sama. Twoje siostry i mama z pewnością bardzo Cię kochają i będą chciały Ci pomóc. W każdej rodzinie musi się znaleźć czas na poważną rozmowę. Pora więc o tym rozmawiać. Twojej mamie pewnie też jest teraz ciężko. Podałaś też własny pomysł na rozwiązanie tej sprawy. 'Pomimo tego postanowiłam, że kiedy będzie trzeźwy, postawię mu ultimatum. Jeżeli jeszcze raz się upije, najzwyczajniej w świecie się go wyrzeknę. Będę go sprawdzać. Zadzwonię, czasem przyjadę z mamą do dziadków. Głupia nie jestem. Od razu się poznam.' Myślę, że to dobry pomysł. Pamiętaj jednak, żeby nie dać się ponieść emocjom i mieć po swojej stronie rodzinę. Jeśli dalej będziesz mieć wątpliwości- porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem lub wychowawczynią. Niestety, przyznam szczerze, że alkoholizm niszczy rodzinę i być może małżeństwo Twoich rodziców już nigdy nie będzie całkiem normalne. Warto jednak próbować. Nieśmiałość nie ma tu nic do rzeczy- musisz ją pokonać. Wierzę, że Ci się uda i że wszystko się ułoży ;)
Pozdrawiam, Cykcyk 

Przyjaciółka zakochała się w wymyślonym przeze mnie chłopaku

Hej. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku! ;] Dobra, przechodzę do mojej sprawy. Proszę, pomóżcie. 
Otóż jakiś rok temu chciałam nabrać moją przyjaciółkę. Zrobiłam nowynumer gg i zaczęłam do niej pisać jako... chłopak! Tak, wiem, dziwny igłupi pomysł. Pisałam z nią, wymyślałam o nim różne rzeczy. Miałampotem jej powiedzieć, że on to ja, ale jakoś o tym zapomniałam. Pokilku miesiącach wyjawiła mi w szkole, że go kocha. Zamarłam. Ona machłopaka. Nie dawno nawet powiedziała, że przez niego [chłopca któregowymyśliłam] płacze po nocach. Nie chcę jej ranić. Nie potrafię jejpowiedzieć, że on to ja, to po prostu nie wykonalne. A nawet jeśli bympowiedziała, że on to ja, to na pewno by mnie znienawidziła. Usunęłamnumer gg wymyślonego chłopca z nadzieją, że ona o nim zapomni. Ale nie!Ciągle pisze na kartkach KC. Nie wiem co robić. Próbowałam jej nawetwmówić, że ona go tak naprawdę nie kocha. Błagam was, pomóżcie! Wiem,że powinnam powiedzieć ale to wykluczone. Proszę, bardzo proszę,pomóżcie mi!

~Lilaa1



Kochana!

Zaistniała sytuacja (mam nadzieję) dużo Cię nauczyła. Bez względu na wszystko nie można bawić się ludzkimi uczuciami, konsekwencje mogą być straszne.
Niestety jedynym rozwiązaniem będzie przyznanie się przyjaciółce do owej fikcji, którą stworzyłaś. Spotkajcie się, porozmawiajcie w cztery oczy. Wyznaj jej wszystko, szczerze i spokojnie. Następnie wytłumacz, że wiesz, że źle zrobiłaś, jednak z drugiej strony trudno jest zakochać się w osobie poznanej w internecie, wręcz jest to niemożliwe.
Zdecydowanie jest to najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji. Wszystko dla dobra Twojej przyjaciółki oraz Twojego sumienia, które z pewnością chcesz mieć czyste. Może gdy Twoja przyjaciółka dowie się prawdy, zrozumie, że jej rzekome "uczucie" to kompletna głupota? Że zakochała się w osobie, której tak naprawdę nie ma.
Innym rozwiązaniem (zdecydowanie nie polecam!!!) jest po prostu przemilczenie całej sprawy i zaczekanie, aż cała sprawa "rozejdzie się po kościach", a Twoja przyjaciółka zapomni o tajemniczym chłopcu poznanym przez internet. Jednak jak już pisałam - nie polecam. Dlaczego? Twoja przyjaciółka niekoniecznie zapomni o nieznajomym chłopcu, a Ty nadal będziesz miała całą tę sprawę na sumieniu a z czasem może być Ci coraz ciężej na duszy i trudniej przyznać się do błędu, jaki popełniłaś.
Mam nadzieję, że wybierzesz dobre rozwiązanie.

Pozdrawiam,
Crazy 

piątek, 25 grudnia 2009

Sylwester 2009

witam. wybieram sie na sylwestra do kumpeli, czy mogłybyście mi poradzić co ubrać? będzie dość duzo osób i zapowiada się całkiem fajnie, ale nie wiem co z ubiorem. a może przygotowałybyście notkę o całym sylwestrze? co zabrać? jak sie ubrać? umalować? co zrobić gdy odpadnie guzik? taki sylwestrowy poradnik ::D:D:D:DD::D

~antosia




Droga Antosiu!!



Proponuję Ci styl lat 80. Można zatem przyjść na imprezę do kolezanki w błyszczących asymetrycznych sukienkach z cekinami, minispódniczkach i wysokich obcasach. Tamta dekada była kompletnie szalona, więc nie bój się mocnego i odważnego makijażu.

 



Jeżeli chcesz postawić na wygodę, proponuję ci kreacje złote i fioletowe, brokat, luźne topy, legginsy i baleriny będą na miejscu i bardzo komfortowe. Wystarczy, że pomalujesz oczy eyelinerem a będziesz wyglądać olśniewająco.









Jeżeli lubisz styl klasyczny, zarówno do klubu, jak i na przyjęcie u przyjaciół, mogą założyć uniwersalną i ponadczasową "małą czarną". Możesz na przykład założyć dopasowaną sukienkę, przewiązaną w talii wstążką, błyszczącym paskiem lub nawet sznurem połyskliwych korali. Wybierając błyszczące i kolorowe kreacje, pamiętaj, aby nie przesadzić z dodatkami.


Taki zestaw mozesz upiekszyć kolorową torebką kopertówką lub innymi ciekawymi dodatkami.







Oto zestaw ubrań, który ja wybrałabym na sylwestra :


- legginsy- wyszczuplają nogi i są wygodne,

- tunika- czarna wyszczupla i ładnie eksponuje kształty,

-tunika-szara, przewiązana ślicznym paskiem z ładnym dekoltem,

- torebka- złota, rozświetli zestaw,

-bransoletka-złota, jest ładna i praktyczna

-buty-gladiatorki, gdyby nie zima, ubrałabym je, ale jeśli poszłabym do koleżanki przebrałabym się w nie na miejscu





Życzę Ci miłej zabawy na Sylwestrze.


Pozdrawiam :)

Mela

Chcę się zmienić!

Witam...Mam problem, nawet nie jeden. Chodzę do III gimnazjum. Otóż moimpierwszym, podstawowym jest chyba... samotność. Nie to, że bym byłajakimś 'odludkiem' bez żadnych przyjaciółek. Mam pare dobrych. Aleczasem, jak z żadną nie mogę się spotkać, to czuję się strasznie :(Może mam ich za mało...? Nie lubię imprez, na żadne 'melanże' niechodzę, jestem straszliwie nieśmiała. Ale nie mam dużego problemu zpoznawaniem nowych ludzi, chyba, że dotyczy to chłopaków, wtedy jużjest troszkę gorzej... Nawet łatwo przychodzi mi poznawanie nowychkoleżanek poprzez też różne codzienne sytuacje np. podczasprzygotowania się do Bierzmowania, dodatkowych zajęć z j. niemieckiegoitp. Niedawno zastanawiałam się nawet, czy nie mamfobii społecznej, ale nie, bo nie jest tak źle. Pragnę się zmienić...Wewnętrznie i zewnętrznie. Nie do poznania. Nie chcę być już szarą,cichą myszką. Nie lubię siebie. Nie lubię się kompromitować, co mi siępiekielnie często zdarza, dlatego unikam tego, by być w centrum uwagi.Nienawidzę tego. Ale niestety czasem muszę.
Poza tym dokuczają mi niektórzy ludzie z klasy. Niektórzy sąspoko, fajni, z niektórymi zupełnie nie gadam, a niektórzy mają do mniejakieś wąty. O to, że np. w II kl. byłam trochę takim EMO ' skiem iteraz została mi tylko moja długa grzywka zakrywająca pół twarzy (niedawno ścięłam ją trochę ) .

~smutna...



Droga Smutna!

Problem nie leży w ludziach pośród których się obracasz, nie leży też w Twoim wyglądzie. Problem leży przede wszystkim w Tobie, w Twojej psychice - w Twojej głowie! Od Ciebie tylko zależy, czy coś z tym zrobisz.
Pierwszą negatywną cechą jaką u Ciebie zauważyłam i którą powinnaś jak najszybciej zmienić jest egoizm. Zwróć uwagę na to, że zastanawiasz się tylko nad swoimi problemami, myślisz tylko o tym, co złego Ci się przydarzyło, oczekujesz, że każdy będzie na wszelkie Twoje najmniejsze skinienie. Uważasz, że tylko Ty masz poważne problemy, tylko Ty masz depresję i zły humor a problemy innych przy Twoim są niczym. Nie obchodzi Cię to, co czują inni, w końcu to Tobie jest źle, nie potrafisz rozejrzeć się dookoła i zauważyć innych, często w o wiele gorszej sytuacji niż Ty. Zatracasz się w tym negatywnym myśleniu,zamiast dziękować za to, co masz i cieszyć się tym. Życie jest za krótkie na to, aby samodzielnie osądzać, komu pomoc jest bardziej potrzebna, kto jest smutniejszy i kto jest w jakiś sposób bardziej zagrożony niż inni. Życie nie jest po to, aby martwić się tylko sobą.Jest za krótkie więc musimy wykorzystać je jak najlepiej potrafimy i cieszyć się jego pełnią, a wszelkie problemy zostawić za sobą. To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.
Może właśnie to, że uważasz, że wszystko Ci się ot tak, po prostu należy (najlepsi przyjaciele, wspaniałe życie, najlepsze oceny w szkole i nie wiem co jeszcze) odstrasza ludzi? Może to, że się nimi nie przejmujesz, ale uważasz, że mają przy Tobie po prostu być, sprawia, że nie przepadają za Twoim towarzystwem?
Kolejną rzeczą, o jakiej powinnaś pamiętać, jest ta, że lepiej jest mieć (tak jak Ty!) niewielu przyjaciół, ale prawdziwych, niż wielu znajomych, którzy tak naprawdę się Tobą nie przejmują. Nie wiem, czemu nie możesz czasem spotkać się z koleżankami (nie napisałaś), ale wiedz, że każdemu jest przykro w takich sytuacjach, mnie też, ale czasami nic nie możemy na to poradzić, ponieważ dzieje się tak z przyczyn niezależnych od nas. W takich chwilach należy pocieszyć się myślą, że przecież możemy spotkać się innym razem ;).
Co do zmiany, którą planujesz. Pamiętaj, że zewnętrznie możesz zmieniać się kiedy tylko zechcesz i ile razy zechcesz, natomiast wewnętrznie - tutaj potrzeba czasu. Dlatego na samym początku powinnaś zmienić, a raczej porzucić swój bezsensowny tok myślenia i zacząć myśleć pozytywnie oraz skupiać się na tych przyjemnych rzeczach ;).
Po prostu bądź zawsze sobą i doceniaj to, co masz!

Trzymam kciuki,

Crazy

czwartek, 24 grudnia 2009

Opadające piersi i za duże brodawki

Co zrobic, zeby piersi nie opadały?? mimo ze nosze stanik, one opadaja i sa straszne. A poza tym mam duze brodawki ;(

~ UItyllina



Droga Ultyllino!

Postanowiłam, zgodnie z Twoim pytaniem, podzielić odpowiedź na dwie części.

Opadające piersi:

W Twoim przypadku nie widzę innej możliwości niż pamiętanie o prawdiłowej postawie ciała i ćwiczenia. Za wcześnie dla Ciebie na kremy ujędrniające i rożnorakie zabiegi czy masaże. Dlatego, po pierwsze, nie garb się, ale chodź i siadaj wyprostowana, ściągając łopatki. To powinno pomóc zatrzymać dalsze opadanie Twojego biustu.
Jeśli chodzi o ćwiczenia, umieszczam tu sporo jak na mój gust pozycji i życzę powodzenia ze stosowaniem ich ;).

"Ćwiczenie I – pompki
Możemy je robić w wersji „męskiej” lub „kobiecej”. Przyjmujemy pozycję klasycznych pompek z podporem na dłonie rozstawione na odległość ramion, w przypadku „kobiecych” pompek opieramy także kolana o podłogę, zmniejszając tym sposobem obciążenie. Wykonujemy na początek 5-6 pompek i dziennie zwiększamy o 1. Pamiętajmy o zachowaniu linii prostej pleców i kończyn dolnych podczas ćwiczeń.

Ćwiczenie II – „motylek”
To ćwiczenie można wykonywać z 0,5-3 kg hantlami lub bez. Kończyny górne unosimy na wysokość ramion, łącząc przed twarzą przedramiona. Następnie oddalamy od siebie powstałą „konstrukcję” do momentu uzyskania kąta półpełnego przez ramiona. Powtarzamy 10 razy, w rękach można dodatkowo trzymać hantle.

Ćwiczenie III – dociskanie nadgarstków
Stoimy lub siedzimy po turecku z prostymi plecami, układamy prawą nasadę nadgarstka na lewej i dociskamy je wzajemnie. Docisk powinien trwać około 6 sekund. Ćwiczenie powtarzamy 10 razy.

Ćwiczenie IV – mini wyciskanie
Kładziemy się na ławeczce, opuszczamy nogi i opieramy je o podłoże. Unosimy sam gryf 15 razy, zginając kończyny górne w stawach łokciowych. Gryf damski waży 15 kg, męski 20 kg. Możemy założyć dodatkowe obciążniki 1-, 2-, 2,5-, 5-kilogramowe.

Ćwiczenie V – z hantelkami
Kładziemy się na ławeczce tak jak w ćwiczeniu nr IV. Do każdej ręki bierzemy hantel 0,5-3 kg. Prostujemy kończyny górne przed sobą, odwracając je do siebie stroną wewnętrzną. Następnie oddalamy kończyny od siebie, zginając je w łokciach do momentu gdy łokcie znajdą się trochę poniżej ławeczki, po czym z powrotem wyciągamy je przed siebie. Ćwiczenie powtarzamy 15 razy.

Ćwiczenie VI – z taśmą elastyczną
Chwytamy taśmę tak, aby pomiędzy dłońmi była odległość ramion. Wyciągamy ręce z taśmą przed siebie i z całych sił każda ręka ciągnie taśmę w swoją stronę równocześnie. Powtarzamy 20 razy.

Ćwiczenie VII – „wyrzuty”
Stajemy w lekkim rozkroku, uginamy kończyny górne w stawach łokciowych i unosimy na poziom ramion. Wykonujemy trzy ruchy „wyrzucające” łokcie do tyłu, z tym że w trzecim prostujemy łokcie. Powtarzamy 10 razy."

(we-dwoje.pl)


Aby uzyskać efekt jędrnych piersi pamiętaj również o właściwym odżywianiu. Jedz racjonalnie, aby zapobiec gwałtownego schudnięciu czy przytyciu. Pozbądź się więc złych nawyków i zacznij zdrowo się odżywiać! (przepis na taki styl życia znajdziesz w naszych Kategoriach).

No i na koniec - odpowiedni stanik. Źle dobrany może zdeformować Twoje piersi. Być może kupujesz np. o rozmiar za duży? Nigdy nie kupuj w ciemno, wybieraj się na zakupy wraz z pewnością doświadczoną mamą bądź starszą siostrą, a w razie zagwozdki - poproś o radę ekspedientkę.

Duże brodawki.
Cóż, taka już Twoja uroda i myślę, że nie jest to nic złego :). Nie mogę nic na to poradzić.To Ty powinnaś zmienić nastawienie: takie już Twój urok i już :D.

Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x