piątek, 1 stycznia 2010

Z czym nosić gorset


  Zamierzam sobie kupić b. ładny czarny gorset, ale kompletnie nie wiem do czego go nosić. pomóżcie, proszę : ) 

~nirvana


Droga Nirvano!

Gorset to element bieliźniany, zakładany przez kobiety, aby uzyskać szczupłą talię. Lecz jak wiemy- moda stawia na coraz odważniejsze rozwiązania i gorset przeniosła z szuflady z bielizną do szafy z ubraniami. Na rynku dostępne są teraz gorsety, a raczej bluzki gorsetowe do noszenia bez konieczności zakładania na nie dodatkowo bluzek czy koszul.

Jeśli chodzi o sposób noszenia takiej gorsetowej bluzki, możliwości jest wiele, jednak należy uważać, aby nie przedobrzyć. Sam w sobie gorset jest już dosyć kontrowersyjny, dlatego wybierz ten bez dodatkowych ozdób (koronek, błyszczących aplikacji). Uważaj też na ryzykowne materiały (skóra, satyna), które mogą sprawić, że całość będzie wyglądała zbyt drapieżnie. Jeśli będziesz go nosić także jako top latem, możesz zakupić gorset w intensywnym, radosnym kolorze lub z motywem kwiatowym (podobny był dostępny w TopShopie-> klik).

Najlepiej wybrać uniwersalne barwy gorsetu (czerń, biel, ecru, szary, beż) i połączyć go z materiałami noszonymi na co dzień (np. dżins, bawełna) oraz kolorami, które nie kojarzą się z bielizną (limonka, fiolet, turkus, żółć, kobalt, pomarańcz).

Do gorsetu ubierz rurki i marynarkę, a do tego dobierz dużą torbę-worek i baleriny- taki strój jest uniwersalny, złagodzi charakter gorsetu i będzie nadawał się idealnie na co dzień.

Możesz też spróbować połączyć go z ołówkową spódnicą i dodaj kopertówkę oraz buty na obcasie, a otrzymasz zestaw elegancki. Unikaj połączeń z ultrakrótkimi spódniczkami- są niebezpieczne i mogą być potraktowane zbyt dosłownie.


Zestaw z lat 50.? Gorset z rozkloszowaną spódnicą o podwyższonej talii idealnie odda kobiecy charakter tej epoki.

Chcesz uzyskać bardziej nowoczesny i drapieżny look? Ubierz tak zwane baggy trousers (inaczej sindbady), postaw na kolory fluo w dodatkach.


Miłej zabawy z modą!
taodwinyla

czwartek, 31 grudnia 2009

Siostra zabiera mi wszystkie rzeczy


Drogie dziewczyny! 
Co mam zrobić.Mam 16 lat i młodszą o rok siostrę-Kamilę. 
Otóż Kamila zabiera mi bez pytania moje ubrania , dodatki, biżuterię , 
dosłownie chyba wszystko co można na siebie włożyć. 
Ciągle sie z tego powodu kłócimy.Dodam,że ona ma mnóstwo swoich własnych ciuchów i rzeczy ( chyba więcej nawet ode mnie) a mimo to zabiera je mi. 
Rozmawiałam o tym z mamą,ale ona zbyła mnie i powiedziała "nie masz większych problemów!?".Denerwuje mnie to bo czasem kiedy chcę coś ubrać , tego czegoś nie ma w mojej szafce i muszę szukać po całym domu,a często okazuje się,iż ta rzecz jest brudna.Siostra tylko podnosi głos i nie da się z nią normalnie pogadać.Co robić? ona jest naprawde nie do zniesienia. 


~Izabela.

Droga Izabelo!
Wygląda na to, że siostra podziwia Ciebie i Twój styl ubierania ;) Tak to już jest z rodzeństwem- zabierają nam wszystkie rzeczy. Rozumiem, że to może być dla Ciebie bardzo uciążliwe, ale pomyśl! Nie jesteś choć odrobinkę zadowolona z tego, że Twojej siostrze podobają się Twoje rzeczy? Proponuję pogadanie na spokojnie z siostrą. Zróbcie coś na wzór umowy. Ona będzie mogła pożyczać niektóre Twoje rzeczy, oczywiście, jeśli wyraziś na to zgodę, ale będzie musiała je potem doprowadzić do porządku. Nie wiem, czy macie wspólny pokój, bo jeśli nie, to możesz zamontować klucz w pokoju. Nie jest to jednak dobry pomysł, bo moze wybuchnąć awantura. Dobrym rozwiązaniem byłoby też pójście z siostrą na zakupy ;) Jak mówią: zakupy zbliżają do siebie. Nie pozwól, by zawładnęły Wami emocje.
Mam nadzieję, że dojdziecie do porozumienia ;)
Pozdrawiam i życzę udanego Sylwestra, Cykcyk.

środa, 30 grudnia 2009

Wstydzę się rozmawiać z Anglikami

Hej! Często tu bywam i czytam wasze rady, i uważam, że są super. Postawnowiłam, że też się o coś zapytam.No więc, kończę szkołę w tym roku (tzn w roku szkolnym, w czerwcu) ipotem wyprowadzam się z rodzicami do Anglii(przez co jestem bardzoszczęśliwa, gdyż to było moje marzenie), co prawda mój tata już tammieszka, ale w takiej miejscowości, że tam bardzo rzadko są Polacy.Byłam tam na wakacjach i uczestniczyłam w jednym z obozów, otóż mójproblem jest taki, że pomimo tego, że jestem świadoma mojej znajomościjęzyka angielskiego (bardzo dobry) to przy anglikach się wstydzę ijestem strasznie cicha, boję się, że nie mówię zbyt dobrze, a topowoduje się zamknięcie w sobie i zero wspólnych tematów do rozmów.Owszem mam problemy na początku z zaklimatyzowaniem się, ale jeszczenigdy aż tak źle nie było, bo rozmawialiśmy w moim ojczystym języku.Zwykle jestem szalona i rozgadana, a tam po prostu nie byłam sobą, a towszystko przez to że brakowało mi odwagi do tego, żeby częściej z nimigadać. Teraz sama na siebie jestem wkurzona, bo tamci ludzie wzięlimnie pewnie za jakąś świruske, co nawet nie potrafi o niczym pogadać(chociaż czasem z nimi rozmawiałam, ale nie poznali MNIE normalnej,tylko mnie jako baaardzo cichej osobę. Co mam robić, żeby w nowejszkole być bardziej odważna i nie przejmować się, jeśli popełnię jakiśbłąd? Błagam pomóżcie. Nie chcę być odludkiem ;(

~samotna dusza towarzystwa


Kochana!

Naprawdę nie ma co martwić się na zapas. Na pewno zmiana otoczenia w tak dużym stopniu będzie dla Ciebie nową sytuacją, ale z pewnością szybko oswoisz się z innym krajem i "zaklimatyzujesz" ;).
Jeżeli bez problemu jesteś w stanie dogadać się z Anglikiem, a Twój angielski jest bardzo dobry, nie masz się czym przejmować. Jak sama wiesz, język angielski w dzisiejszych czasach powinien znać każdy i z pewnością żaden Anglik nie zdziwi się słysząc obcokrajowca mówiącego w ich języku. Jest to dla nich zwykła, codzienna sytuacja i nie widzą w niej nic złego.
Myślę, że powinnaś po prostu z nimi śmiało rozmawiać nie przejmując się tym, że popełnisz jakieś błąd, a nawet jeśli, poproś ich, aby Cię poprawili, bo dopiero się uczysz. Z czasem angielski będzie Ci szedł coraz lepiej i zapomnisz o swoich wcześniejszych obawach.
Proponuję Ci jeszcze jeden eksperyment. Z pewnością słyszałaś niejednego obcokrajowca mówiącego po polsku, prawda? (Jeśli nie, proponuję obejrzeć program "Europa da się lubić" albo np. posłuchać jak mówi Filipińczyk, który występował w "Mam talent"). Ci ludzie nie przejmują się kompletnie tym, że mają nieco inny akcent (chociaż mówią po polsku świetnie!), z resztą nikt nie gardzi nimi z tego powodu. Ludzie raczej podchodzą do tego z sympatią i humorem. W końcu bardzo fajnie jest słyszeć język polski z innym akcentem ;). Dlatego Anglicy też z pewnością nie będą traktować Cię inaczej. Sytuację masz też o tyle prostą, że język angielski jest językiem urzędowym w (chyba) większości krajów, czyli jakby nie było, każdy już nasłuchał się "kaleczonego" angielskiego, z resztą w Anglii jest mnóstwo obcokrajowców i z pewnością nie będziesz tam jedyna ;).
Grunt to się nie przejmować, ale robić swoje ;).

Good Luck,

Crazy

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Ojciec alkoholik


Mam problem dotyczący rodziny. Nie będę sie radzić żadnyc psychologów czy kogoś innego. Być może jestem za nieśmiała... 
Po wczorajszym wieczorze, gdy mój ojciec ponownie się upił, wiedziałam, że muszę do Was napisać, bo już nie daję sobie rady. 
Od nie wiem kiedy, mój ojciec nadużywa alkocholu. On jest tak jakby ' rolnikiem ' , pomaga dziadkom i u nich mieszka, a my z mamą mieszkamy w mieście. 
Ja już nie wiem co mam robić. On cały czas nas zawodzi. Ostatnio miał dać mi pieniądze na wycieczkę. Dzień przed wyjazdem zadzwonił i przepraszał, że nie dostał pieniędzy. Niby okej, prawda? Heh... Oczywiście był pod wpływem alkoholu. Nigdy niczego dla mnie i moich dwóch sióstr nie robi. Nigdy. Zawsze zawodzi. Ostatnio się z mamą przeprowadzaliśmy. Wczoraj przyszli znajomi obejrzeć mieszkanie. On się upił. Znowu. Mamie było wstyd. A ja jak zwykle zamknęłam się w pokoju i płakałam. 
Moje wspomnienia o nim, zawsze są wypełnione złem. I alkoholem. 
Nawet na Boże Narodzenie to mama wszystkim się zajmuje. Prezenty i wgl... 
Ostatnio strasznie się zastanawiam, czemu mama poo prostu się z nim nie rozwiedzie! Chciałabym o tym z nią porozmawiać, ale nie mogę. Nigdy nie rozmawiamy tak szczerze, na poważne tematy. Ona jest zapracowana, a ja przeważnie siedzę w pokoju i się uczę. 
Drugim wyjściem są siostry. Jednak one mieszkają w Warszawie. Możemy pogadać na gg, skype, ale przez telefon, ale to nie to samo... 
Po za tym jak już powiedziałam, jestem za nieśmiała. 
Pomimo tego postanowiłam, że kiedy będzie trzeźwy, postawię mu ultimatum. Jeżeli jeszcze raz się upije, najzwyczajniej w świecie się go wyrzeknę. Będę go sprawdzać. Zadzwonię, czasem przyjadę z mamą do dziadków. Głupia nie jestem. Od razu się poznam. 
Czy to dobre wyjście? I co ja mam robić?;( 

~Córka.

Kochana!
Wiem, że jest Ci bardzo trudno, ale nie możesz się poddawać. Musisz porozmawiać o tym ze swoją mamą. Powiedz jej, że chcesz z nią koniecznie porozmawiać o czymś ważnym. To, że jest zapracowana, nie powinno Wam w tym przeszkodzić. Warto też pogadać o tym z siostrami. Napisałaś, że macie kontakt tylko przez telefon. Porozmawiaj więc z nimi! Jeśli będziecie się wspierać, będzie Wam łatwiej! Wspomnę, że jestem zaszokowana Twoją postawą. Niewiele osób chce pomóc rodzinie, choć widzi problem. Jesteś odważna i silna, więc wiem, że dasz sobie radę. Przeczytałam też, że nie możesz na niego liczyć. Niestety, to dość często spotykane. Nie oznacza to jednak, że jesteś sama. Twoje siostry i mama z pewnością bardzo Cię kochają i będą chciały Ci pomóc. W każdej rodzinie musi się znaleźć czas na poważną rozmowę. Pora więc o tym rozmawiać. Twojej mamie pewnie też jest teraz ciężko. Podałaś też własny pomysł na rozwiązanie tej sprawy. 'Pomimo tego postanowiłam, że kiedy będzie trzeźwy, postawię mu ultimatum. Jeżeli jeszcze raz się upije, najzwyczajniej w świecie się go wyrzeknę. Będę go sprawdzać. Zadzwonię, czasem przyjadę z mamą do dziadków. Głupia nie jestem. Od razu się poznam.' Myślę, że to dobry pomysł. Pamiętaj jednak, żeby nie dać się ponieść emocjom i mieć po swojej stronie rodzinę. Jeśli dalej będziesz mieć wątpliwości- porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem lub wychowawczynią. Niestety, przyznam szczerze, że alkoholizm niszczy rodzinę i być może małżeństwo Twoich rodziców już nigdy nie będzie całkiem normalne. Warto jednak próbować. Nieśmiałość nie ma tu nic do rzeczy- musisz ją pokonać. Wierzę, że Ci się uda i że wszystko się ułoży ;)
Pozdrawiam, Cykcyk 

Przyjaciółka zakochała się w wymyślonym przeze mnie chłopaku

Hej. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku! ;] Dobra, przechodzę do mojej sprawy. Proszę, pomóżcie. 
Otóż jakiś rok temu chciałam nabrać moją przyjaciółkę. Zrobiłam nowynumer gg i zaczęłam do niej pisać jako... chłopak! Tak, wiem, dziwny igłupi pomysł. Pisałam z nią, wymyślałam o nim różne rzeczy. Miałampotem jej powiedzieć, że on to ja, ale jakoś o tym zapomniałam. Pokilku miesiącach wyjawiła mi w szkole, że go kocha. Zamarłam. Ona machłopaka. Nie dawno nawet powiedziała, że przez niego [chłopca któregowymyśliłam] płacze po nocach. Nie chcę jej ranić. Nie potrafię jejpowiedzieć, że on to ja, to po prostu nie wykonalne. A nawet jeśli bympowiedziała, że on to ja, to na pewno by mnie znienawidziła. Usunęłamnumer gg wymyślonego chłopca z nadzieją, że ona o nim zapomni. Ale nie!Ciągle pisze na kartkach KC. Nie wiem co robić. Próbowałam jej nawetwmówić, że ona go tak naprawdę nie kocha. Błagam was, pomóżcie! Wiem,że powinnam powiedzieć ale to wykluczone. Proszę, bardzo proszę,pomóżcie mi!

~Lilaa1



Kochana!

Zaistniała sytuacja (mam nadzieję) dużo Cię nauczyła. Bez względu na wszystko nie można bawić się ludzkimi uczuciami, konsekwencje mogą być straszne.
Niestety jedynym rozwiązaniem będzie przyznanie się przyjaciółce do owej fikcji, którą stworzyłaś. Spotkajcie się, porozmawiajcie w cztery oczy. Wyznaj jej wszystko, szczerze i spokojnie. Następnie wytłumacz, że wiesz, że źle zrobiłaś, jednak z drugiej strony trudno jest zakochać się w osobie poznanej w internecie, wręcz jest to niemożliwe.
Zdecydowanie jest to najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji. Wszystko dla dobra Twojej przyjaciółki oraz Twojego sumienia, które z pewnością chcesz mieć czyste. Może gdy Twoja przyjaciółka dowie się prawdy, zrozumie, że jej rzekome "uczucie" to kompletna głupota? Że zakochała się w osobie, której tak naprawdę nie ma.
Innym rozwiązaniem (zdecydowanie nie polecam!!!) jest po prostu przemilczenie całej sprawy i zaczekanie, aż cała sprawa "rozejdzie się po kościach", a Twoja przyjaciółka zapomni o tajemniczym chłopcu poznanym przez internet. Jednak jak już pisałam - nie polecam. Dlaczego? Twoja przyjaciółka niekoniecznie zapomni o nieznajomym chłopcu, a Ty nadal będziesz miała całą tę sprawę na sumieniu a z czasem może być Ci coraz ciężej na duszy i trudniej przyznać się do błędu, jaki popełniłaś.
Mam nadzieję, że wybierzesz dobre rozwiązanie.

Pozdrawiam,
Crazy 

piątek, 25 grudnia 2009

Sylwester 2009

witam. wybieram sie na sylwestra do kumpeli, czy mogłybyście mi poradzić co ubrać? będzie dość duzo osób i zapowiada się całkiem fajnie, ale nie wiem co z ubiorem. a może przygotowałybyście notkę o całym sylwestrze? co zabrać? jak sie ubrać? umalować? co zrobić gdy odpadnie guzik? taki sylwestrowy poradnik ::D:D:D:DD::D

~antosia




Droga Antosiu!!



Proponuję Ci styl lat 80. Można zatem przyjść na imprezę do kolezanki w błyszczących asymetrycznych sukienkach z cekinami, minispódniczkach i wysokich obcasach. Tamta dekada była kompletnie szalona, więc nie bój się mocnego i odważnego makijażu.

 



Jeżeli chcesz postawić na wygodę, proponuję ci kreacje złote i fioletowe, brokat, luźne topy, legginsy i baleriny będą na miejscu i bardzo komfortowe. Wystarczy, że pomalujesz oczy eyelinerem a będziesz wyglądać olśniewająco.









Jeżeli lubisz styl klasyczny, zarówno do klubu, jak i na przyjęcie u przyjaciół, mogą założyć uniwersalną i ponadczasową "małą czarną". Możesz na przykład założyć dopasowaną sukienkę, przewiązaną w talii wstążką, błyszczącym paskiem lub nawet sznurem połyskliwych korali. Wybierając błyszczące i kolorowe kreacje, pamiętaj, aby nie przesadzić z dodatkami.


Taki zestaw mozesz upiekszyć kolorową torebką kopertówką lub innymi ciekawymi dodatkami.







Oto zestaw ubrań, który ja wybrałabym na sylwestra :


- legginsy- wyszczuplają nogi i są wygodne,

- tunika- czarna wyszczupla i ładnie eksponuje kształty,

-tunika-szara, przewiązana ślicznym paskiem z ładnym dekoltem,

- torebka- złota, rozświetli zestaw,

-bransoletka-złota, jest ładna i praktyczna

-buty-gladiatorki, gdyby nie zima, ubrałabym je, ale jeśli poszłabym do koleżanki przebrałabym się w nie na miejscu





Życzę Ci miłej zabawy na Sylwestrze.


Pozdrawiam :)

Mela
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x