niedziela, 5 września 2010

Mam zachrypnięty głos, gdy długo nic nie mówię.


Mam dziwny problem. Otóż kiedy długo się nie odzywam (np. na lekcji) a potem coś powiem to mam zachrypnięty głos,odchrząkam po czym często głos jest taki jakby... płaczliwy. Nie da się tego inaczej nazwać. Strasznie głupio się czuję. Czy coś da się z tym zrobić? Proszę o odpowiedź chociażby w komentarzu. 

~Bumcia


Bumcio,
struny głosowe są delikatne i trzeba o nie dbać- nie pijać lodowatych napojów, z umiarem używać głosu. Kiedy nie mówimy przez jakiś czas, często zdarza nam się, że później nasz głos jest zachrypnięty. Pomimo iż nie mówimy, normalnie oddychamy i przełykamy ślinę.Powietrze, które przechodzi przez tchawicę, krtań, wysusza te obszary. Dlatego,szczególnie zimą, gdy centralne grzeje na maksa, bo inaczej zamarzlibyśmy na sopelek, a nasze akwarium przeobraziłoby się w mini stawik do wędkowania pod lodem; wtedy musimy dodatkowo nawilżać naszą śluzówkę zarówno gardła, jak i nosa. Do gardełka polecam smaczny syrop prawoślazowy, a do nosa np. sól fizjologiczną. Myślę, że mogłabyś spróbować pić więcej płynów na przerwach niż dotychczas i tuż przed samymi zajęciami łyczek syropku. Zobacz czy będą efekty. Jeśli tak, to problem z głowy, ale jeśli nadal będziesz mieć ten problem to polecam wybrać się do lekarza, ale bez paniki. Być może twoja chrypka jest spowodowana małym guzkiem czy polipem w okolicach strun głosowych. Dlatego przydałaby się opinia lekarza.
Mam nadzieję, że pomogłam,
BallerinaGirl.
BallerinaGirl (18:43)

Kocham przybranego brata


Mam mały problem, od jakiegoś czasu spotykam się z moim przyrodnim bratem. Gdy mama wyszła ponownie za mąż zyskałam przyrodnie rodzeństwo, moj ''brat'' od początku mi się podobał, po jakimś czasie zaczeliśmy się do siebie zbliżać. Teraz gdy jesteśmy razem musimy ukrywać się z naszą miłością. Chcemy powiedzieć o tym rodzicą ale niewiemy jak, lub poczekać aż sami się zorientują... Niewiem już co robić chcę być z Robertem ale boję się, że nasza now rodzina się przez nas rozpadnie. Co mam zrobić? 

~Jill
 

Kochana Jill!
Tak na początku chciałam Cię wyprowadzić z błędu. Przyrodnievrodzeństwo jest wtedy, gdy łączy ich jedna matka lub ojciec. Rodzeństwo przybrane/przyszywane - w tym przypadku chodzi o dzieci macochy lub ojczyma
z ich poprzedniego związku. Rodzeństwo takie nie jest ze sobą spokrewnione ani spowinowacone.

Żałuję, że nie napisałaś w jakim wieku jesteś, sądzę jednak, że jesteś nastolatką. Zacznijmy więc od tego czy jesteś pewna na 100%, że to co czujesz do swojego 'brata' jest prawdziwym uczuciem, a nie jedynie pomyłką/zauroczeniem. Musisz to wiedzieć, bo to naprawdę nietypowa sytuacja, a jeśli wasze uczucia są chwilowe, to bez sensu jest robić zamieszanie, po którym potem mogą być nieprzyjemne sytuacje i kłótnie. Nikt nie chciałby potem spotykać swojego byłego chłopaka/ dziewczyny w towarzystwie innych partnerów, których przedstawialibyście swoim rodzicom.

Gdyby był to zwykły chłopak to mogłabyś się z nim spotykać bez zastanawiania się czy to ten jedyny. Jak wiadomo w wieku nastoletnim przeżywa się różne miłości, które potem najzwyczajniej wygasają. W Twoim przypadku nie jest to zwykły chłopak. Dlatego zastanów się nad tym poważnie i nie rób niczego pochopnie.
Rodzice mogą być rzeczywiście problemem ale także nie muszą. Nie wiem jakie wasi rodzice mają podejścia do takich związków. Jeśli wy także nie wiecie - zapytajcie ich. Oczywiście nie musicie od razu wyskakiwać ze
słowami ''Mamo, tato, chcemy być razem'', możecie po prostu zapytać co sądzą o związkach między kuzynostwem czy też przybranym rodzeństwem.
Na pewno warto poznać ich opinię przed powiedzeniem im prawdy. 
Myślę, że jeśli wasza miłość jest naprawdę prawdziwa to przetrwa wszystko, jeśli zaś jesteście w chwilowym zauroczeniu to po prostu nie dacie rady. Upewnijcie się co do swoich uczuć, a potem zacznijcie dawać rodzicom do zrozumienia, że miłość, która was łączy, to nie miłość jaka jest w każdej rodzinie, a coś naprawdę głębszego i mocniejszego. Pamiętaj, że im dłużej będziecie się ukrywać, tym ciężej będzie wam powiedzieć prawdę. Zawsze będziecie sobie powtarzać, że to jeszcze nie ta chwila i przez przesuwanie tak poważnej decyzji, jaką jest ujawnienie sekretu, może coś zgasnąć w waszym związku. Nikt nie chce miłości, którą będzie ukrywał.
Ja jednak trzymam za was kciuki i cóż, życzę powodzenia w miłości, która, jak sądzę, będzie kwitła!
Rudzielec.

środa, 1 września 2010

Nie mam prywatności


Dziewczyny, doradźcie. W mojej rodzinie nigdy nie było tak, że coś się zamykało na klucz czy chowało przed innymi. Dobra, ok, ale denerwuje mnie to, że nikt nigdy nie puka wchodząc do mojego pokoju. Ani rodzice, ani starsza siostra. Nawet jeśli zwracam im na to uwagę, oni dalej robią to samo. Dodatkowo siostra ma brzydki zwyczaj grzebania w moich rzeczach, np. szuka czegoś ale przypadkiem natrafi na jakiś zeszyt/książkę/kartkę i od razu czyta, otwiera, szpera.Próbowałam z nimi wszystkimi o tym rozmawiać, ale mnie ignorują, niby mówią "dobra, dobra" ale to nic nie daje!!! Mam już tego dosyć, chcę mieć trochę prywatności! Nie wolno mi się nawet zamknąć w pokoju na klucz bo ojciec grozi, że je wyważy... :/ Powinnam mieć przecież do tego prawo! 

~zdenerwowana
 
Droga Zdenerwowana!
Doskonale Cię rozumiem. Prywatność to coś, co potrzebuje każdy z nas. Nie można jej nam odebrać.
Nie pisałaś czy tylko Ty nie masz prywatności, czy każdy w Twojej rodzinie jest tak otwarty. Bo jeśli wszyscy sobie zaglądają, wchodzą do pokojów bez pukania, grzebią w szafkach to robi się gorzej, bo nie będzie to dla nich problemem tylko normalnością, a Tobie będzie to przeszkadzać. Jeśli zaś tylko Ty jesteś ofiarą 'ciekawskich detektywów' to wypada Ci z nimi szczerze porozmawiać. Siostrze możesz spróbować zrobić to samo, czyli wejść do pokoju bez pukania, zaglądać w szuflady, szafki tak jak mówi przysłowie 'Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie', poczytać zeszyty i pamiętniki. Może dzięki czemuś takiemu zrozumie, że tak samo Cię to drażni jak i ją to, że Ty grzbiesz w jej prywatnych rzeczach i się czegoś nauczy. Co do rodziców, im niestety nie będziesz grzebała w szafkach, bo byłoby to niestosowne. Możesz  z nimi porozmawiać o tym jak czujesz się skrępowana, gdy wchodzą do Twojego pokoju bez pukania. Powiedz, że np gdybyś stała w samej bieliźnie to nie chciałabyś aby Twój tata wchodził i Cię oglądał, bo się wstydzisz. Możesz im też przypomnieć czasy kiedy byli nastolatkami i też chcieli mieć trochę prywatności. Czy ich rodzice ją im dawali, czy też nie? Nie możesz też krzyczeć za każdym razem gdy wchodzą Ci do pokoju, bo mogą stwierdzić, że coś przed nimi ukrywasz. A wtedy dopiero zacznie się
szpiegowanie. Będą wchodzić i sprawdzać co robisz, czy jest to stosowne czy może to coś głupiego.
Jeśli rozmowa nie pomoże, a Ty masz tak zwane 'swoje rzeczy', których nie chcesz pokazywać nikomu, ani tymbardziej aby je ktoś znalazł, znajdź niewidoczne dla nikogo miejsce, w którym takowe rzeczy będą leżeć. Może dno szafy albo stare pudło gdzieś za biurkiem? Wtedy nikt nie powinien tego znaleźć, a gdy Twoja ciekawska siostra będzie Ci grzebać w szufladach, nie znajdzie nic, czego znaleźć nie powinna. Twoje sekrety będą bezpieczne.

Nic innego nie mogę Ci zaproponować, charakteru rodziców i ich przyzwyczajeń nie można zmienić ot tak. Tacy już są. Może to tylko nauczyć czegoś Ciebie. Na przykład tego, abyś w przyszłości dawała więcej prywatności swoim dzieciom, niż Twoi rodzice dają Tobie.
Mam jednak nadzieję, że przetłumaczysz im to i zrozumieją, że nic na siłę, a Ty spokojnie będziesz mogła odpowiadać 'wejdź' na każde pukanie do drzwi.
Trzymam kciuki!
Rudzielec.

Nieprzyjemny impuls...


Mam pytanie dot. zdrowia. Dziś, siedząc na lekcji w okolicach kręgosłupa [kark] przebiegł jakby... nie wiem jak to określić. Jakby impuls. Aż mnie wzdrygnęło. To było strasznie nieprzyjemne ;/Jakby mnie coś poraziło, tak, to dobre określenie. Potem miałam obolały odcinek szyjny kręgosłupa. Co to było? Co jeśli się powtórzy? Pomocy! 

~Wercia

 
Werciu,
jak sama napisałaś- siedziałaś i było to na lekcji. Kiedy siedzimy ciągle w jednej pozycji, nasze mięśnie się męczą,także te głowy i szyi. W trakcie zajęć spędzamy niemalże każdą chwilę z głową pochyloną i w nieodpowiedniej pozycji jest również nasz kręgosłup. To co Cię spotkało było zapewne nagłym skurczem mięśni, albosilnym impulsem nerwowym. Żeby tego unikać staraj się zachowywać prawidłową postawę ciała.Wiem, że jest to trudne (szczególnie gdy mamy dość niskie ławki w szkole, a sama takie posiadam wrr…), ale próbuj. Ponad to nie siedź w jednej pozycji przez całą lekcję, bo to jest naprawdę uciążliwe dla naszych mięśni. Warto pokręcić czasem głową czy wykonać kółka naszymi barkami, dzięki czemu rozruszamy się trochę, o ile jest to możliwe w pozycji siedzącej J Jeśli będzie Ci nadal dokuczać ból karku polecam masaż i maść rozgrzewającą na noc, powinno pomóc! Nie napisałaś czy masz problemy z kręgosłupem, np. skolioza, lordoza etc. Jeśli tak, to powinnaś się udać do swojego ortopedy, a jeśli z Twoim kręgosłupem wszystko w porządku to nie zostaje na razie nic poza chwilą relaksu na lekcji i w domku.
Pozdrawiam,
BallerinaGirl.

Uroda: Domowe maseczki wygładzające i oczyszczające

witam ;)
świetny blog - ale to już wiecie ;D

znacie jakieś przepisy na domowe maseczki oczyszczające, wygładzające?

pozdrawiam ;)

~ jajko.



Kochana Jajko!
Jak wielokrotnie wspominałam, jestem wielką zwolenniczką domowych sposobów - czasem lepiej zastąpić pełne chemii kosmetyki, które często bardziej szkodzą skórze, niż jej pomagają i zamiast nich zastosować wykonaną własnoręcznie maseczkę z produktów, które mamy pod ręką, tanią, odpowiednią dla wrażliwej skóry. Oczywiście, trzeba uważać na składniki, ponieważ niektóre naturalne produkty czy rośliny również mogą podrażniać.
Przygotowałam dla Ciebie kilka przepisów na początek. Większość z tych sposobów wypróbowałam kiedyś ja lub moje koleżanki-króliki doświadczalne ;) (w przypadku porad z portalu w-spodnicy.pl do swojego rodzaju skóry). Zapraszam jednak do dalszego poszukiwania, co wcale nie jest trudne, bo w internecie czy w gazetach roi się od różnych fajnych pomysłów i receptur. A może mama albo babcia też mogłyby Ci pomóc?
Maseczka z białka kurzego (oczyszczająco ściągająca)
  • Świeżo ubite białko nakładamy na skórę. Staramy się rozprowadzić możliwie równomiernie na całej powierzchni skóry poddanej zabiegowi. Maseczkę pozostawiamy do czasu aż białko zaschnie.
  • Zmywamy maseczkę wodą.
Maseczka pozostawia odczucie oczyszczenie i napięcia skóry.
Maseczka nie jest zalecana dla bardzo suchej cery.

Maseczka z papaji
Składniki: jeden mały owoc papaji
Przygotowanie: Wykrawamy miąższ z owocu, usuwamy pestki, kroimy na małe kawałki i rozdrabniamy w mikserze do uzyskania jednolitej papki.
Uzyskana w ten sposób masa wystarczy na kilka zabiegów pod warunkiem że będzie przechowywana w lodówce.
Do jednego zabiegu użyjemy nieco więcej niż pół łyżeczki od herbaty.
Maseczkę rozprowadzamy równomiernie na skórze twarzy i pozostawiamy na 10 do 20 minut zależnie od wrażliwości naszej skóry im skóra wrażliwsza tym krótszy czas działania maseczki.
Najlepiej zrobić próbę czy nie mamy uczulenia na papaję.
Maseczka sprawdza się jako peeling do twarzy i dekoltu.
Badania naukowe ujawniły że papaja jest jednym z najlepszych peelingów naturalnych. Papaja zawiera silny enzym papainę która rozpuszcza oleje i usuwa martwe komórki skóry.

Maseczka (peeling) cukrowy
Potrzebujemy:
  • płaska łyżkę cukru
  • łyżka gorącej wodyPrzygotowanie:
  • do filiżanki (lub innego małego naczynia odpornego na gorącą wodę) wsypujemy cukier i zalewamy łyżką gorącej wody, mieszamy do czasu aż kryształki cukru rozpuszczą się całkowicie,
  • nakładamy na twarz wacikiem lub małym tamponem
  • delikatnie masujemy skórę opuszkami palców kolistymi ruchami (do pół do jednej minuty), jeżeli maseczka wysycha poczujemy lekki opór przy przesuwaniu palców możemy nałożyć dodatkową porcję płynu i ponownie masować skórę. Zabieg najwygodniej przeprowadzić etapami, zaczynając np. od czoła następnie jeden policzek potem drugi, kolejno broda i podbródek
  • maseczkę możemy zastosować również na szyję
  • po pokryciu całej powierzchni twarzy (omijamy okolice oczu !) pozostawiamy maseczkę na ok. 2 - 3 minuty, zmywamy maseczkę ciepłą wodą i przepłukujemy twarz zimną wodą dla zamknięcia porów skóry (o ile wymaga tego nasza cera),
  • Po wysuszeniu skóry, nakładamy krem odpowiedni dla naszej cery.
Maseczka mimo prostoty jest skuteczna. Nadaje się do każdego rodzaju cery, jedynie osoby z wyjątkowo wrażliwą skórą powinny sprawdzić jak reagują na maseczkę i ewentualnie zrezygnowac z masażu palcami na rzecz kilkukrotnego przetarcia skóry wacikiem zwilżonym w przygotowanym roztworze cukru oraz zmyć maseczkę przed upływem 3 minut.
Maseczka oczyszcza skórę i wygładza ją.
Zabieg można powtarzać nie częściej niż co 3 - 4 dni

"Maseczki oczyszczające:

Do cery tłustej: z płatków owsianych
Trzy łyżeczki płatków owsianych zalej trzema łyżkami wrzącej wody, przykryj i odstaw w chłodne miejsce do ostygnięcia. Kiedy płatki są już napęczniałe, a papka letnia, maseczka jest gotowa do użycia.
 
·Do cery suchej: z tartego jabłka
Obrane ze skórki, średniej wielkości, zielone jabłko (np. antonówkę) utrzyj na tarce o drobnych oczkach. Z ćwiartki świeżej cytryny wyciśnij sok i dodaj do startego jabłka. Wymieszaj drewnianą łyżką.

·Do cery wrażliwej: z szałwii
Dwie łyżki suszonej szałwii zalej w miseczce trzema łyżkami gorącej (nie wrzącej) wody, przykryj i odstaw w chłodne miejsce do przestygnięcia. Kiedy listki napęcznieją i będą miały letnią temperaturę, maseczka jest gotowa.

Maseczki wygładzające:

Do cery tłustej: białkowa
Białka z dwóch jajek ubij na sztywną pianę i cienką warstwę nałóż tylko na twarz (skóra szyi i dekoltu nie jest tłusta). Tę maseczkę zmywa się dość ciepłą wodą.

·Do suchej cery: z ziemniaka
Średniej wielkości obranego, surowego ziemniaka zetrzyj na tarce o najdrobniejszych otworach. Całość trzeba wymieszać, gdyż sok może oddzielić się od reszty.
 
·Do cery wrażliwej: z siemienia lnianego
Dwie łyżki siemienia lnianego zalej czterema łyżkami gorącej (ale nie wrzącej) wody. Przykryj naczynie i odstaw w chłodne miejsce do ostygnięcia. Gdy woda stanie się oleista, wymieszaj ją z nasionkami."

(w-spodnicy.pl)

Maseczka z bananów
Zrobić papkę z około 3 bananów, dodajemy do tego 3 łyżki śmietany.
Nakłada się ją na twarz, kolana, łokcie, pięty (na miejsca z twardą skórą) na około 15 minut.
Taka papka działa zmiękczająco, wygładza skórę oraz nadaje jej elastyczność.

Maseczka z kiwi (cera sucha)
Pokroić kiwi w plasterki i położyć na skórze. Trzymać 10 minut, nie zmywać skóry.
Zabieg działa wygładzająco i jest przeznaczony dla cery suchej.

Mam nadzieję, że wypróbujesz parę pozycji i będziesz zadowolona!
Pozdrawiam,
Megu ;)

Jak wrócić do szkoły po wakacjach?

Myślę, że moje pytanie jest bardzo na topie :) Jak bezstresowo wrócić po wakacjach do szkoły? Bo dla mnie zawsze pierwszy miesiąc to koszmar! Nie mogę się przestawić, zatapiam się we wspomnieniach... 

~Rzęsorek Rzeczek



Kochany Rzęsorku Rzeczku!
 
Chciałam na wstępie powiedzieć, że masz bardzo ciekawą i oryginalną ksywkę. Gratuluję pomysłu, strasznie mi się podoba! :) A co do Twojego pytania... Powiem tak. Mało znam osób, które lubią wracać do szkoły po wakacjach. Nawet ja od roku zaczęłam mówić mojej szkole "precz". Zwykle mają tak ludzie, którzy szkoły nie lubią, wynoszą z niej nie miłe wspomnienia, nie uczą się zbyt dobrze lub chodzą do niesympatycznej i niezgranej klasy. Póki nie ukończymy 18 lat, mamy obowiązek uczęszczania do tej placówki. Nie proponuję Wam byście po tym etapie ostatecznie zakończyli naukę, przecież trzeba zdobyć jakieś wykształcenie, by się utrzymać, zaistnieć. Ale nie o tym teraz mówimy. 

Może i zaczął się już rok szkolny, jednak głowy niektórych uczniów są jeszcze na wakacjach. Dlatego przyda się Wam odprężenie i uświadomienie sobie, co Was czeka w ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy.

Przede wszystkim musisz pozytywnie nastawić się do szkoły, wyznaczyć cel na ten nowy rok nauki. Ja na przykład powiesiłam sobie w widocznym miejscu: "hasło na ten rok szkolny: być lepszą od Ali". Zwykle coś, na czym nam bardzo zależy, powtarzane często w czasie dnia nas bardziej motywuje, niż słowa raz rzucone na wiatr. Powinniśmy mieć po co przychodzić do szkoły. Jeśli nie lubimy się uczyć, dobrym powodem może być nawet: "spodobam się Danielowi z II b". Każdy pomysł jest dobry, ważne by dążyć do jego zrealizowania i nie poddawać się! Niektórzy po wcześniejszej publikacji tej notki zarzucali mi, że źle może się skończyć dla kogoś psychicznie niezrealizowanie wyznaczonego celu. Porażki też się zdarzają, nie ma nigdy tak, że wszystko się udaje, jednak trzeba dążyć do powodzenia!

Przez pierwsze dwa tygodnie szkoły nauczyciele będą Wam czytali kryteria oceniania i inne pierdoły, które młodzież zwykle olewa. Połowa klasy nie będzie miała książek, a co za tym idzie będzie mało pracy domowej. W ten sposób stopniowo przyzwyczaisz się do szkoły. Odrabiaj szybko zadaną pracę, by mieć jak najwięcej wolnego czasu dla siebie. W niedzielę wieczorem zrób sobie domowe spa. Ja takowe zrobiłam sobie dzisiaj. ;) Wanna z gorącą wodą, do tego kulki musujące, plus gąbeczka i pachnące żele pod prysznic. A w tle Twoje ulubione piosenki. To jest to! Dzięki takiej regeneracji będziesz miała siłę na nadchodzący tydzień. ;)

W czasie roku szkolnego nie rezygnuj z zajęć, które robiłaś w wakacje. Co prawda nie możesz już wylegiwać się na plaży, ale jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym uzbieraj sobie na hamak, który rodzice zamontują w ogrodzie. W ciepłe dni fajnie się rozłożyć na takowym, a nawet uczyć. Odwiedź znajomych z wakacji, oglądaj zdjęcia. To, że oswajasz się ze szkoła, nie znaczy, że masz zapominać o świetnie spędzonym wypoczynku.

Proponuję również zrobić przegląd Twojej szafy z ubraniami. Wróć do szkoły w atmosferze nowości i świeżości. Kup sobie coś nowego lub ozdób ubrania według własnego gustu. Proponuję także zrobić porządek w pokoju, może małe przemeblowanie? Chodzi o to, byś przyzwyczaiła się do zmian. Znajdź nowe zajęcie, które przełamie coroczną rutynę w Twoim życiu. Może zajęcia taneczne, rysunek, czy gry zespołowe. Nie zaczynaj każdego roku tak samo, bo robienie w kółko tych samych czynności robi się nudne, a w efekcie odpychające.

Mam nadzieję, że Ci pomogłam. Powodzenia w nowym roku szkolnym! :)

Siedmiokropka



Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x