poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Nie mam u niego szans.

Witam. :* zawsze udzielałyście mi fajnych porad, bardzo mi pomogły i dziękuję. ale teraz znowu przyszło mi prosić Was o to samo, bo już nie wiem co robić...
Przed wakacjami, na przełomie maj/czerwiec dowiedziałam się od przyjaciółki ( a ona od kolegi X-a) że zakochał się we mnie X. Jest o rok młodszy. No i miałam się z nim zapoznać itp. ale w koncu nie wypaliło. i dałam sobie z tym spokój. ale w wakacje cos się zaczęło dziać.. Coraz częsciej go widziałam w mojej miejscowości, koło mojego domu, czasami wydawało mi się ze mnie śledził, ale jak zobaczył mnie i był w towarzystwie kolegów, albo gdy zobaczył że ja widzę, jak on się na mnie patrzy, to uciekał, odwracał wzrok. Nigdy nic do mnie nie powiedział, do dziś.
Teraz zrozumiałam, że on bardzo mi się podoba, non stop gapię się na jego zdjęcia, nie znam go, tylko z tego, co go widzę w szkole, z zachowania wydaje mi się być fajny, chciałabym go poznać, zależy mi.. Ale teraz chyba jest już za późno.. Owszem, jeszcze czasami się na mnie popatrzy, ale to juz nie to samo.. Gdy probuje sie zblizyc do niego (a raczej do jego paczki pod pretekstem oczywiscie, jego paczkę troche znam i czasami sie odezwe)to on wręcz ucieka. Nie mam już siły, nie wiem co robić.. Nie podejdę do niego pod byle pretekstem bo jestem pewna na 99% że on wie, że ja wiem (wiem że bez sensu xd), że on był we mnie 'zakochany'. Jestem tego pewna,bo zbyt często spotykaliśmy się wzrokiem, takim nieśmiałym (wychodzi na to że on jest nieśmiały a ja to już do bólu). Po za tym on jest świadomy raczej tego że ma 'rozgadanych' kolegów.Tak sobie myślałam, żeby może spróbować zbliżyć się do jego paczki? Tylko, że coś czuję, że on wtedy specjalnie będzie 'podrywał inne', albo już całkowicie będzie mnie unikał. Teraz wiem że nie mam u niego szans, żadnych, nie dość że jestem starsza, to jeszcze piekielnie brzydka, ehhh.. Tracę już nadzieję.. Proszę pomóżcie.

~CiętaR.

 
Droga CiętaR.!
Po pierwsze. Rzeczywiście nie masz u niego żadnych szans, jeśli będziesz myślec w ten sposób! Czemu uważasz, że jesteś ‘piekielnie brzydka’? Trochę wiary w siebie! :)
„Biorąc pod uwagę, że każdy mężczyzna ma inny gust, każda kobieta jest piękna”.
Po drugie, jeśli coś między Wami iskrzy, wiek nie ma znaczenia. A żeby zaczęło iskrzyć, należałoby się poznać ;). Skoro jesteś nieśmiała spróbuj za pomocą Internetu, gg, telefonu.
Masz ułatwione zadanie, znasz jego paczkę. Szkoda, że on ‘ucieka’, ale na początku ignoruj to. Z czasem chłopak przywyknie ;).
On jest bardzo nieśmiały, ty też. Trzeba to przełamać, inaczej Wasza znajomość się nie rozwinie. Na razie proponuję się zachowywać jak koleżanka. Rozmawiając z jego paczką, kiedy on będzie obok spróbuj go ‘wkręcić’ do rozmowy. Przykładowo rozmawiając o muzyce, zapytaj: ‘A ty? Czego słuchasz?’
Małymi kroczkami do celu.
Uszy do góry,
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Małpa

niedziela, 21 sierpnia 2011

Jak zagadać?

Otóż to - Zaczęło się tak:
W tym roku do mojej szkoły (jestem w 6 kl.) przyszedł pan X. Jest on w moim wieku, niestety nie chodzi on do mojej klasy. Bardzo mi się on spodobał, lecz po jakimś czasie o nim zapomniałam. Moja koleżanka, czyli rywalka (nie za bardzo jej lubię) powiedziała mi w kim się zakochała i to był waśnie X. No i wtedy ja się w nim tak na serio zabujałam. Pełniłyśmy tak jakby rywalizacje. Ona jest śmiała, a ja nie. Postanowiłam zdobyć jego nr. gg przez mojego kolegę nazwijmy go Y. On powiedział że nie ma gg (nie ma go również na naszej-klasie).Pan Y zapytał się go przed w-f (chłopacy z mojej klasy i jego mają razem w-f). Potem był dzwonek i poszłam na lekcje. Po w-f pan Y podszedł do mnie i do tej niezbyt lubianej przeze mnie koleżanki- rywalki i śmiejąc się powiedział: "Zabujałyście się w geju!! hahaha. Wiecie jaki to pedał jest!?!!!". Zrobiło mi się przykro. Porozmawiałam z moją przyjaciółką i doszłam do tego, że nie wierzę panu Y. Potem przed lekcją pan Y (on jest bardzo zaczepny) powiedział że to moja, jeszcze inna koleżanka panna Q zabujała się w panu X.. Bo w tej Q się wszyscy prawie chłopacy bujają i ją zaczepiają. A jakiś chłopak przychwycił liścik jej do tej mojej rywalki, że panna Q zerwała z jakimś chłopakiem, a Y pomyślał, że ona z X chodziła i wszyscy chłopacy teraz tak myślą. No i Q jest na mnie zła, a ta moja rywalka oczywiście też nie wiadomo za co. No i ta rywalka jest na niego wkurzona, a panna Q dla szpanu poszła do X i go klepnęła i powiedziała "Mam cię w d***e!!" (on nie wiedział o co jej chodzi). No, ale że one 2 są na mnie złe to się tym nie przejmuję. Co myślicie o tej sytuacji?
Mam pytanie:
Jak do niego zagadać (on nie ma gg ani n-k)?

Co myślicie o tej sytuacji??

Pozdrawiam całą waszą załogę i czekam na odpowiedź,
Pani od X


~Pani od X

 
Kochana!
Sytuacja jest skomplikowana. Musiałam przeczytać tekst kilka razy, żeby zrozumieć ;). Nie rozumiem tylko, czemu te dwie dziewczyny są na Ciebie złe. Dlatego, że ty zapytałaś Pana Y. o Pana X.? Ale skoro się tym nie przejmujesz, to dobrze. Prawidłowo ;).
Zastanawia mnie, czemu twoje zainteresowanie nim się pojawiło wtedy, gdy Twoja rywalka powiedziała Ci, kto się jej podoba. Może to nie jest ‘zakochanie’ tylko chęć rywalizacji..?
Jak zagadać?
Pod byle pretekstem. O godzinę na przykład. Uśmiechaj się do niego, patrz mu prosto w oczy. Może macie wspólnych znajomych? Ułatwiłoby to znacznie sytuację ;). Może chodzi na jakieś koło zainteresowań, np. w szkole?
Jeśli masz okazję, zagadaj, kiedy będziecie sam-na-sam. Wtedy masz pewność, że nie zrodzą się plotki, a chłopak będzie sobą.
Tematów do rozmowy jest cała masa. Zainteresowania, zwierzaki, ciekawe wydarzenia, muzyka. Wszystko zależy od Ciebie. Jednak… najtrudniej zacząć. Bądź sobą i nie denerwuj się, bo chłopak to wyczuje ;).
Do odważnych świat należy,
Pozdrawiam.
Małpa

sobota, 20 sierpnia 2011

Jak trafić do jego serca?

Cześć dziewczyny! Mam problem z chłopakiem... otóż rozstał się ze swoją dziewczyną, ta dała mu w twarz. M (tak nazwijmy chłopaka) chyba cały czas sobie robi jakieś nadzieje, chodzi smutny... sęk w tym, że jeszcze niedawno napisał mi w liście, że się jej wstydził, bo była dużo młodsza (4 lata) i zarzekał się, że z nami byłoby inaczej. Podrywał mnie, patrzył się na mnie, teraz z resztą też. Koleżanki jakieś bajki o nas zmyślają, że się na siebie patrzymy tylko, a nie robimy nic w kierunku spotkania. Ja bym zrobiła, ale... jak ja będę tylko kimś, by zapomniał o swojej byłej? Jak wyzwie mnie tak jak ją (przez to się rozeszli) ?? Co mam zrobić, żeby o niej zapomniał? teraz jesteśmy przyjaciółmi. wtedy, kiedy pisaliśmy do siebie te wiadomości, padły odważne słowa, że zawsze się mu podobałam, że piękne mam oczy, dłonie i inne takie. Jestem w nim zadurzona bardzo, bardzo długo i wszyscy dziwią się, że nie jesteśmy razem. mnie tylko intryguje ta jego była, zaznaczam że jestem jej dobrą koleżanką i mogę z nią pogadać. pomóżżcie :( jak trafić do jego serca??

~zakłopotana


 

Kochana Zakłopotana,
Czytając to zastanawiałam się, czy aby na pewno znasz dobrze tego chłopaka. Odrzuca mnie od niego sam fakt, że będąc ze swoją eks, mówił Tobie że się jej wstydzi. To najokropniejsze, co może być - obgadywać własną dziewczynę z inną. Bardzo źle to o nim świadczy. Podrywał Ciebie, czyli ją zdradzał (proste rozumowanie). Czy chciałabyś, by będąc w związku z Tobą, robił to samo z inną dziewczyną?
Drugą zastanawiającą kwestią jest - cytuję - "
Jak wyzwie mnie tak jak ją (przez to się rozeszli) ??" Wyzwał ją? Wybacz, ale to kolejna rzecz która mnie odtrąca. Wiem, że będąc zauroczoną w chłopaku, zwracamy małą uwagę na jego wady, lecz postaraj się spojrzeć obiektywnie. Pamiętaj, że w każdej chwili to Ty możesz stać się "ofiarą macho", który skacze z kwiatka na kwiatek (żeby mu go kiedyś nie zabrakło...) Oczywiście nie znam Twojego M., więc nie mogę nic więcej o nim powiedzieć niż to, co wyczytałam.
Od siebie radziłabym Ci go dobrze poznać. Rozmowa z jego byłą może nie być przyjemna dla niej samej, toteż odradzam, chyba że dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko. Pamiętaj tylko, że opinie innych ludzi są mniej wartościowe niż Twoja własna. Poznaj go. Dużo z nim rozmawiaj, bądź szczera. Pytałaś konkretnie, jak to zrobić by przestał o niej myśleć. Nie rozumiem... prawi Ci komplementy, ale nadal myśli o byłej? Nie wydaje Ci się, że to co najmniej dziwne?
Jeśli po tych rozmowach i "podchodach" nadal będziesz uważała, że jest to chłopak dla Ciebie, kontynuuj waszą znajomość, a z czasem on sam zapomni o byłej. Pytasz jak trafić do jego serca. Skoro mówił Ci tyle pięknych rzeczy, z pewnością już trafiłaś. Pamiętaj tylko o tym, co pisałam na początku - czy aby na pewno warto...?
Pozdrawiam,
Zośka.

piątek, 19 sierpnia 2011

Jest w poprawczaku.

mój chłopak jest w poprawczaku, co mam zrobić, być z nim dalej ?
~zakochana
Droga Zakochana,
Szkoda, że nie opisałaś swojego problemu bardziej szczegółowo. Za co jest w poprawczaku? Jak się zachowuje wobec Ciebie?
Sam powód dla którego chłopak jest w takim ośrodku powinien dać Ci do myślenia. Jeśli zrobił coś naprawdę karygodnego, powinnaś przemyśleć czy warto trwać w związku z kimś takim. Pomyśl o dalszych konsekwencjach - o tym, co pomyślą Twoi rodzice, jeśli zwiążesz się z nim na dłużej.
Wiele w tym przypadku zależy od Ciebie. To tylko i wyłącznie Twoja decyzja, której nikt za Ciebie podjąć nie może. Jeśli masz naprawdę wielki dylemat, zrób listę za i przeciw - pomysł może banalny, ale bywa pomocny.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za podjęcie dobrej decyzji,
Zośka.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Podoba mi się ale nie wiem, co mam robić...

Witam serdecznie!
Mam na imię Zośka i jestem tutaj po to, by pomagać Wam w problemach sercowych. Mam nadzieję, że zostanę tu na dłużej ;)


Już raz prosiłąm o prośbe, zrobię to jeszcze raz. Otóż podoba mi się taki jeden chłopak. Poznałam go... w sumie nie wiem, tak jakoś wyszło. Codziennie widuje go w busie jednak o rozmowie nie ma mowy bo 1) jest z kolegami, 2) jak on wsiada to ja już siedze a jest taki tłok że dopiero na moim przytsanku da sie jakoś wstać. Chlopak ten jest rok starszy, chodzi ze mną do szkoły. Dwa razy w tygodniu kończymy o tej samej porze, więc też razem wracamy.

Nie wiem czy ma dziewczyne.
Kiedyś dałam mu taką karteczke (napisaną z powodu koleżanki, bo to ona najpierw się w nim bujneła ale szybko jej przeszło), no i na tej kartce był mój nr. fona ale odpisał mi jego kolega mówiąc że R (pierwsza litera imienia tego chłopaka) ma w innej sieci i żal mu kasy. Potem z pomocą naszej-klasy i mojej koleżanki ustaliłam jak się nazywa i jego nr. gg. I raz z nim gadałam na gg. Mój R. prosił mnie o moje grono więc mu podałam ale on stwierdził że mnie za bardzo nie kojaży. Potem Zapytałam czy ma dziewczyne ale potem przeprosiłam i żeby nie pisał czy ma a potem skończyłam rozmowe (bo chciałam serial obejrzeć).
A koleżanką kłamię że on mi się nie podoba.
Co robić?

~Nickola

Droga Nickolu,
Sytuacja jest wbrew pozorom niezbyt skomplikowana. Podoba Ci się chłopak, ale niewiele o nim wiesz i nie masz okazji, by go zagadać.
Pytanie go na starcie, czy ma dziewczynę, było odrobinę nierozsądnym posunięciem. Mógł się spłoszyć, przestraszyć. Chłopcy nie lubią "szybkich dziewczyn". To oczywiście nie znaczy już, że jesteś u niego przekreślona. Z Twojego listu wnioskuję, że nie rozmawiałaś z nim zbyt wiele razy, więc proponuję zacząć od tego. Nie znasz go, a więc sugerujesz się tylko jego wyglądem - warto jednak zrobić "podchody", które pomogą Ci sprawdzić, czy chłopak jest rzeczywiście tym za kogo go uważasz. Możesz porozmawiać z jakimś jego znajomym/znajomą.
Jeśli chodzi o okłamywanie koleżanek, zastanów się czy nie jest to dziecinne zachowanie. Albo nie ukrywaj przed nimi swoich uczuć, albo powiedz raz a stanowczo: "Przestańcie o tym mówić, on mi się nie podoba!". Powtarzanie w kółko jednego tekstu, że "nie jestem nim zainteresowana" brzmi niewiarygodnie i może stanowić dla koleżanek ciekawy materiał na plotkę.
Pozdrawiam,
Zośka.

środa, 17 sierpnia 2011

Zauroczyłam się w aktorze!

Bardzo podziwiam Wasz blog i myślę, że wy jesteście moją ostatnią deską ratunku. A więc...
Zauroczyłam się. Ale to jest trochę bardziej skomplikowane, niż się może zdawać. Otóż widziałam taki film, który bardzo mi się spodobał. Ze względu na fabułę, wykonanie i... obsadę. Wśród aktorów z filmu znalazła się taki, który wpadł mi w oko. Zaczęłam o nim dużo czytać. Z czasem zauroczyłam się. Wiem, że zauroczenie w aktorze jest możliwe, ale nie da się go odwzajemnić. Ja to wiem, tyle że... ten aktor ma 50 lat. A ja 13. Między nami jest 37 lat różnicy. Oczywiście, to dziwne, że w tak starszą osobę się zauroczyłam, ale on wygląda na o wiele młodszego. Może z dziesięć lat. I oczywiście jestem pewna, że to raczej zwykła szczeniacka miłość. Lecz wiem, że w moim sercu będzie długo, bo również szanuję go za jego aktorstwo. Jest osobą, która wywarła na mnie duże wrażenie.
Moje pytanie brzmi:
czy to dziwne?
Czy to dziwne, że zauroczyłam się w tak ode mnie starszej osobie? Może to ma związek z dojrzewaniem?
A jak długo będę się z tego otrząsać? Kiedy minie 'miłość' i zostanie tylko podziw i szacunek do niego? Czekam na odpowiedz.

~Zauroczona
 
Droga Zauroczona!
Takie zauroczenie jest całkowicie normalne. Ile razy ja wzdychałam do jakiegoś aktora… ;). Z czasem samo to mija. Taka fascynacja aktorem jest zupełnie normalna. I bez znaczenia, czy aktor ma 20 czy 60 lat.
Jednak warto wziąć pod uwagę, że nie kochamy samego aktora, tylko postać, którą zagrał w filmie. Pomyśl, czy gdybyś go nie znała wcześniej, z jakiegoś filmu i spotkała go na ulicy, na pewno nie myślałabyś o nim tak, jak teraz.
Teraz żyjemy nadziejami, marzeniami. Dorośli patrzą na świat inaczej, realistycznie. Więc w naszym wieku to normalne, że pojawia się fascynacja kimś znanym, choć niektórzy się do tego nie przyznają ;).
Uszy do góry, pozdrawiam :).
Małpa.
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x