Definicja
Lekarz to z jednej strony doskonały znawca ludzkiego ciała, mający
całościową wiedzę o zdrowiu i chorobach człowieka, a z drugiej – praktyk
posiadający umiejętności leczenia chorób i zapobiegania im. Lekarz jest
specjalistą nauk przyrodniczych,ponieważ korzysta z dorobku wielu nauk
tej grupy, a zarazem nauk humanistycznych, bo celem jego działania jest
człowiek.
Jest też specjalistą w różnych ścisłych specjalnościach
naukowych i praktycznych – np. internie, chirurgii, położnictwie czy
pediatrii.
Predyspozycje
Lekarzem może być tylko człowiek o zdolnościach i cechach
nietuzinkowych. Po pierwsze, musi posiadać odpowiednią wiedzę medyczną.
Jako kandydat do zawodu i jako lekarz musi też być zainteresowany
medycyną i leczeniem. Jego praca wymaga, żeby teza interesowania
skupiały się na dziedzinach chemii i biologii i były nieustannie
pogłębiane. Lekarz musi się uczyć przez całe życie. To nie tylko
obowiązek – to warunek funkcjonowania w zawodzie.
Powinien też posiadać umiejętności logicznego rozumowania,
koncentracji uwagi,a także takie cechy psychiczne i fizyczne, jak
sumienność, dyscyplina,dobra pamięć, dokładność, łatwość wypowiadania
się w mowie i piśmie,a także odporność na stres.
Lekarz powinien posiadać również odpowiednie predyspozycje etyczne,
potrzebne zwłaszcza w czasach, kiedy dociera tak wiele niepokojących
informacji o nieprawidłowościach w służbie zdrowia. Lekarze składają
zresztą przysięgę Hipokratesa,która – mimo że wielu lekarzy uważa ją
jedynie za symbol – jest fundamentem etycznym tego zawodu.
Dawniej i dziś
Praca lekarzy zmienia się ostatnio niemal radykalnie. Stopniowo
odchodzą w przeszłość tradycyjne metody terapii,wciąż pojawiają się nowe
leki, a także nowe urządzenia. Trudno niejednokrotnie nawet wyznaczyć
kierunek zmian, ponieważ zachodzą tak szybko. Jednak nie postępują one
równomiernie w każdej dziedzinie medycyny. Głównym ich celem jest
wypracowanie takich metod, które pozwolą na maksymalnie łagodne,
bezinwazyjne i skuteczne leczenie pacjentów. Lekarz we współczesnym
świecie staje się też kimś więcej niż tylko specjalistą od leczenia.
Lekarze rodzinni np. to doradcy w sprawach zdrowia i zdrowego trybu
życia, którzy z pewnością spełniają także funkcje wspierania rodziny
w trudnych momentach.
Najtrudniejszy do przyjęcia przez lekarzy jest jednak fakt, że nie
wszyscy zdobędą pracę. Wymusza to zła sytuacja w służbie zdrowia.
Dlatego lekarze stają się coraz częściej handlowcami czy producentami
sprzętu medycznego. Nie mogą tego jednak robić równolegle z wykonywaniem
zawodu – lekarski kodeks etyczny zabrania lekarzowi jakiejkolwiek innej
działalności komercyjnej.
Status społeczny
Lekarze od wieków są postrzegani jako przedstawiciele zawodu
elitarnego i otaczani powszechnym szacunkiem.Zmniejszają go co prawda
kolejne skandale w polskiej służbie zdrowia,jednak i tak zawód lekarza
cieszy się znacznym autorytetem społecznym.
Jak zostać lekarzem?
Nie ma innego sposobu niż ukończenie studiów medycznych na kierunku
lekarskim. Ale to nie wystarczy. Podobnie jak w zawodach prawniczych, by
być praktykiem, należy zaliczyć specjalizację, czyli rodzaj praktyki
połączonej z wykładami teoretycznymi. Po zdaniu egzaminu
specjalizacyjnego uzyskuje się tytuł lekarza dyplomowanego i uprawnienia
do wykonywania zawodu.
Przed przystąpieniem do egzaminu na medycynę, warto się doń
znakomicie przygotować. Samodzielna nauka może się okazać
niewystarczająca. Można to zrobić na miesięcznych kursach
przygotowawczych organizowanych przez każdą z akademii tuż przed
egzaminem. To istotne, bo zajęcia na takich kursach prowadzą
doświadczeni nauczyciele.
Egzamin wstępny to przeszkoda niełatwa, choć z pewnością możliwa do
pokonania. Konkurencja jest także spora – średnio wypada po 4-5 osób na
jedno miejsce. Zdaje się egzamin wstępny testowy, centralny z biologii,
chemii, fizyki (po 40 pytań z każdego przedmiotu), obejmujący 120 pytań
z czterema wariantami odpowiedzi na każde pytanie.
Studia medyczne nie specjalizują, mają zaś pokazać medycynę w jej
zintegrowanej strukturze, przy czym najważniejsze jest tu nauczanie
umiejętności posługiwania się metodą naukową.
Podobnie jak prawnik,
lekarz, by uprawiać zawód, powinien się specjalizować. Oczywiście, nie
robiąc żadnej specjalizacji może być lekarzem chorób wewnętrznych, wtedy
jednak skazuje się na pracę co najwyżej w ośrodku zdrowia.
Specjalizacja, trwająca od 2 do 4 lat,otwiera mu spore możliwości.
Z reguły zajęcia teoretyczne w ramach specjalizacji zaczyna się
jeszcze na studiach (kształcenie przeddyplomowe), na VI roku. Potem
zalicza się teorię w regionalnych ośrodkach kształcenia, katedrach
i zakładach medycyny rodzinnej przy akademiach medycznych oraz
w ośrodkach pozaakademickich. Szkolenia specjalizacyjne kończą się
3-stopniowym egzaminem państwowym.
Wprzyszłości planuje się także wprowadzenie tzw. egzaminu lekarskiego
dla wszystkich lekarzy, którzy chcą się specjalizować. Egzamin byłby
zdawany przed przyjęciem na specjalizację, obejmowałby 400 pytań,z czego
40 zadań dotyczyłoby bioetyki, prawa medycznego i orzecznictwa
lekarskiego, a pozostałe 360 pytań to w 21 procent pytania dotyczące
chorób wewnętrznych (pediatrii, chirurgii, położnictwa
i ginekologii,medycyny rodzinnej, intensywnej terapii i medycyny
ratunkowej,psychiatrii).
Gdzie do pracy?
Kariera lekarza jest ściśle związana ze szpitalem czy kliniką, czyli
głównie z lecznictwem zamkniętym. Tam ma on największe szanse na
zdobycie pozycji adekwatnej do swoich umiejętności i wiedzy.
W lecznictwie otwartym (przychodnie) o prawdziwą karierę raczej trudno.
W medycynie bowiem liczą się głównie nowe metody leczenia i sukcesy
w trudnych przypadkach. W ten sposób lekarze zdobywają sławę
w środowisku i poza nim.
Lekarze pracują także w izbach przyjęć, w pogotowiu ratunkowym,
otwierają także własne praktyki lekarskie: własne gabinety, które
z czasem – choć to kosztowne inwestycje – mogą się przekształcać
w szpitale i kliniki.
W ostatnich latach wielu lekarzy zostaje także menedżerami służby
zdrowia. Rezygnują z praktykowania zawodu (po przerwie już raczej do
zawodu nie wracają), by zostać dyrektorami lub menedżerami
szpitali,ośrodków zdrowia czy klinik. Taki zawód wymaga jednak czegoś
więcej niż studia medyczne – mianowicie wiadomości i umiejętności
z zakresu zarządzania.
Zarobki
W ostatnich latach zarobki lekarzy nie kształtują się na wysokim
poziomie. Co prawda,zwykle lepiej zarabiają lekarze zatrudnieni
w prywatnych gabinetach czy klinikach niż ci w publicznej służbie
zdrowia, nie wspominając już o właścicielach takich klinik, ale nie
zawsze są to takie dochody,o których krążą mity.
Początkujący lekarz ze specjalizacją i zatrudniony na zasadzie
kontraktu w publicznej placówce zdrowia może zarobić około 1800 zł.
Lekarz z kilkuletnim stażem zarabia tam ok. 3-4 tys. zł. W szpitalach
jest podobnie, lecz tam dodatkowo opłaca się dyżury i nadgodziny – można
więc zarobić więcej. Specjalizacja niema większego znaczenia przy
wynagradzaniu – liczy się raczej liczba obsłużonych pacjentów.
Pozdrawiam, Anitt.
Potrzebujesz pomocy albo porady w jakiejś sprawie? A może chciałabyś się po prostu komuś wygadać? Jeśli tak, dobrze trafiłaś! Załoga naszego bloga spróbuje Ci pomóc. :)
sobota, 29 października 2011
Stomatologia
Stomatologiem być niełatwa sprawa. Lepiej przyjąć tu zasadę: nic na siłę!
JAK ZOSTAĆ DENTYSTĄ?
Należy skończyć studia medyczne, być absolutnie pewnym swojego wyboru i swoich umiejętności. Konsekwencje, że ktoś nie lubi swojej pracy, w tym zawodzie mogą być zastraszające. Widzisz ten obrazek? Dentysta nieumiejętnie wykonujący zastrzyk znieczulający? Pacjent wijący się z bólu z igłą w dziąśle… Brr, to oczywiście czarny scenariusz! Nie będzie Twoim udziałem, jeśli dobrze przygotujesz się do zawodu!
Zanim rozpoczniesz edukację w tym kierunku, zwróć uwagę, czym powinna wyróżniać się osoba wykonująca ten zawód. Oto osiem niezbędnych cech przyszłego dentysty:
Na dobry początek…
Jeśli już w gimnazjum przyjdzie Ci do głowy, aby zostać lekarzem stomatologiem, postaw na przedmioty typu biologia i chemia – łatwiej odnajdziesz się w licealnej rzeczywistości. No i lepiej, żeby – szczególnie Tobie – nie przytrafilo się jakieś niedobre złamanie ręki, bo sprawny manualnie musi być każdy dentysta. Ale na to nie do końca mamy wpływ, niestety.
A w liceum?
Koniecznie wybierz profil biologiczno-chemiczny lub medyczny, gdzie spory nacisk położony jest na biologię i chemię. Dobrze by było gdybyś polubiła też fizykę i matmę – wówczas masz większe szanse, aby dostać optymalną liczbę punktów na maturze i indeks na studia medyczne. Przyłóż się także do języków obcych – nie tyle chodzi o łacinę, co o angielski, który staje się specjalistycznym międzynarodowym językiem wśród lekarzy (fachowa terminologia, nazwy chorób i lekarstw coraz częściej podawane są w tym języku). Na maturę powinnaś wybrać fizykę z astronomią i oczywiście przedmioty typowe dla profilu biol. – chem., czyli biologię i chemię.
Jakie studia?
Jeśli pomyślnie zdasz maturę, już tylko studia będą Cię dzielić od wymarzonego zawodu. Akademie i uniwersytety medyczne oferują dwa kierunki. Jeden to techniki dentystyczne – studia trwają 3 lata i dają zawodowy tytuł licencjata. Jako student poznajesz techniki ortodontyczne, protetyczne, technologie odlewnicze i koniecznie musisz odbyć techniki w laboratorium protetycznym.
Druga możliwość to kierunek lekarsko – dentystyczny, który studiuje się 5 lat i uzyskuje po nim tytuł zawodowy lekarza dentysty. Te studia wymagają odbycia praktyk z zakresu pielęgniarstwa, pomocy stomatologicznej, chorób wewnętrznych oraz chirurgii i chirurgii stomatologicznej. Po studiach musisz jeszcze tylko odbyć roczny staż, który zakończysz Lekarsko-Dentystycznym Egzaminem Państwowym
BLISKO DENTYSTY
Dwuletnie policealne studium stomatologiczne umożliwia zostanie higienistą stomatologicznym. Taką propozycję ma m.in. Policealna Szkoła Służb Medycznych w Nowym Targu. Spośród przedmiotów, których się tam uczy, dużo jest anatomii i fizjologii człowieka, do łatwiejszych na pewno można zaliczyć zdrowie publiczne, promocję zdrowia.
Jako higienista stomatologiczny możesz pracować nie tylko w gabinecie stomatologicznym, ale też przedszkolu i szkole. Do Twoich zadań należałoby wtedy m.in. wykonywanie badań diagnostycznych, organizowanie stanowiska pracy lekarza dentysty, a także konserwacja i obsługa urządzeń, aparatów i instrumentów dentystycznych.
Pozdrawiam przyszłych stomatologów, Anitt.
JAK ZOSTAĆ DENTYSTĄ?
Należy skończyć studia medyczne, być absolutnie pewnym swojego wyboru i swoich umiejętności. Konsekwencje, że ktoś nie lubi swojej pracy, w tym zawodzie mogą być zastraszające. Widzisz ten obrazek? Dentysta nieumiejętnie wykonujący zastrzyk znieczulający? Pacjent wijący się z bólu z igłą w dziąśle… Brr, to oczywiście czarny scenariusz! Nie będzie Twoim udziałem, jeśli dobrze przygotujesz się do zawodu!
Zanim rozpoczniesz edukację w tym kierunku, zwróć uwagę, czym powinna wyróżniać się osoba wykonująca ten zawód. Oto osiem niezbędnych cech przyszłego dentysty:
- Sprawność fizyczna (dobry wzrok i zdrowy kręgosłup)
- Sprawność manualna (zręczne ręce to skarb w tym zawodzie)
- Odporność emocjonalna (nie ulegasz panice, nie udziela ci się strach pacjenta)
- cierpliwość
- delikatność
- empatia
- umiejętność postępowania z ludźmi, którzy cierpią
- chęć ciągłego douczania się (nowe materiały, narzędzia, technologie)
- Chirurg – wykonuje skomplikowane zabiegi w jamie ustnej, jak na przykład usuwanie zęba czy podcinanie więzadełek.
- Chirurg szczękowy – wykonuje operacje na szczękach.
- Ortodonta – zajmuje się profilaktyką i leczeniem wad zgryzu, do niego zgłosisz się po aparat nazębny.
- Protetyk – przygotowuje tzw. uzupełnienie protetyczne zastępujące zęby naturalne, czyli protezy, korony, mostki itp.
- Pedodonta – stomatolog dziecięcy, śledzi ząbkowanie u maluchów, leczy zęby mleczne i próchnicę u dzieci.
- Endodonta – specjalista od leczenia kanałowego zębów.
- Paradontolog – leczy choroby przyzębia.
Na dobry początek…
Jeśli już w gimnazjum przyjdzie Ci do głowy, aby zostać lekarzem stomatologiem, postaw na przedmioty typu biologia i chemia – łatwiej odnajdziesz się w licealnej rzeczywistości. No i lepiej, żeby – szczególnie Tobie – nie przytrafilo się jakieś niedobre złamanie ręki, bo sprawny manualnie musi być każdy dentysta. Ale na to nie do końca mamy wpływ, niestety.
A w liceum?
Koniecznie wybierz profil biologiczno-chemiczny lub medyczny, gdzie spory nacisk położony jest na biologię i chemię. Dobrze by było gdybyś polubiła też fizykę i matmę – wówczas masz większe szanse, aby dostać optymalną liczbę punktów na maturze i indeks na studia medyczne. Przyłóż się także do języków obcych – nie tyle chodzi o łacinę, co o angielski, który staje się specjalistycznym międzynarodowym językiem wśród lekarzy (fachowa terminologia, nazwy chorób i lekarstw coraz częściej podawane są w tym języku). Na maturę powinnaś wybrać fizykę z astronomią i oczywiście przedmioty typowe dla profilu biol. – chem., czyli biologię i chemię.
Jakie studia?
Jeśli pomyślnie zdasz maturę, już tylko studia będą Cię dzielić od wymarzonego zawodu. Akademie i uniwersytety medyczne oferują dwa kierunki. Jeden to techniki dentystyczne – studia trwają 3 lata i dają zawodowy tytuł licencjata. Jako student poznajesz techniki ortodontyczne, protetyczne, technologie odlewnicze i koniecznie musisz odbyć techniki w laboratorium protetycznym.
Druga możliwość to kierunek lekarsko – dentystyczny, który studiuje się 5 lat i uzyskuje po nim tytuł zawodowy lekarza dentysty. Te studia wymagają odbycia praktyk z zakresu pielęgniarstwa, pomocy stomatologicznej, chorób wewnętrznych oraz chirurgii i chirurgii stomatologicznej. Po studiach musisz jeszcze tylko odbyć roczny staż, który zakończysz Lekarsko-Dentystycznym Egzaminem Państwowym
BLISKO DENTYSTY
Dwuletnie policealne studium stomatologiczne umożliwia zostanie higienistą stomatologicznym. Taką propozycję ma m.in. Policealna Szkoła Służb Medycznych w Nowym Targu. Spośród przedmiotów, których się tam uczy, dużo jest anatomii i fizjologii człowieka, do łatwiejszych na pewno można zaliczyć zdrowie publiczne, promocję zdrowia.
Jako higienista stomatologiczny możesz pracować nie tylko w gabinecie stomatologicznym, ale też przedszkolu i szkole. Do Twoich zadań należałoby wtedy m.in. wykonywanie badań diagnostycznych, organizowanie stanowiska pracy lekarza dentysty, a także konserwacja i obsługa urządzeń, aparatów i instrumentów dentystycznych.
Pozdrawiam przyszłych stomatologów, Anitt.
Jak się spotykać, żeby rodzice się nie dowiedzieli?
Mam problem. Do mojego chłopaka przyjeżdża
matka, a on panicznie boi się przyprowadzić mnie do domu, ani On do
mnie też nie może przyjechać (z powodu reakcji jego matki na: Mamo mam
dziewczynę, ponieważ miał już inne). Spotkać np. w parku też się nie
możemy bo Ja mieszkam daleko, a po lekcjach nie mogę. Ok. 3 miesiące
się nie spotykaliśmy (tylko w szkole) i teraz, gdy jego mama przyjeżdża
(pracuje w Szkocji) to będzie już 4 miesiące bez spotkania. Co mam
zrobić aby się z nim spotkać i żeby jego mama się nie dowiedziała?
Błagam o pomoc! Pozdrawiam i czekam na odpowiedź, Simple Plan.
PS. Skłamanie odpada, ponieważ On nie kłamie i chyba nigdy nie skłamał i nie skłamie ;/
~Simple Plan
Błagam o pomoc! Pozdrawiam i czekam na odpowiedź, Simple Plan.
PS. Skłamanie odpada, ponieważ On nie kłamie i chyba nigdy nie skłamał i nie skłamie ;/
~Simple Plan
Droga Simple Plan.
Jeżeli kłamanie [czego i tak nie popieram] odpada.. jeśli odpada również powiadomienie mamy chłopaka o waszym spotkaniu, to doprawdy nie wiem, jakie jest jeszcze inne wyjście. Uważam, że jeżeli chłopakowi na Tobie naprawdę zależy to powinien powiedzieć swoim rodzicom, że ma dziewczynę. Co z tego, że nie jesteś jego pierwszą.
Radzę, żeby chłopak się otworzył i poinformował swoją 'matkę', że z Tobą chodzi. Przecież to nie ona ma decydować o związkach swojego syna. A po drugie, jeżeli chłopak [niby] nie może mieć dziewczyny i nie może chodzić do niej do domu, to czemu np. nie powie, że idzie do koleżanki, albo do przyjaciółki? Przecież ze znajomymi chyba może się spotykać.
Nie lubi kłamać? Może np. powiedzieć rodzicom, że bardzo mu na Tobie zależy. Myślę, że zrozumieją. Skoro jeszcze nie wyjawił im waszego sekretu, jaką macie pewność, jaka będzie ich reakcja?
piątek, 28 października 2011
Kocham go, a on kocha mnie.. Mimo to muszę odejść.
Mam 16 lat i poznałam przez internet wspaniałego
mężczyznę o 10 lat starszego. Wiem, że to nie jest internetowy zbok.Daję
sobie głowę uciąć (!) podał mi swoją naszą klasę, wysłał filmiki znad
morza, zdjęcia .. gadamy już dwa lata. Byliśmy przyjaciółmi
wirtualnymi.Spotykaliśmy się parę razy. Poszliśmy na basen, do
restauracji, nad jezioro, na mecz.. Miesiąc temu coś się
wydarzyło.Wyznaliśmy sobie że się kochamy i pragniemy. Pragnę się z nim
spotkać..nie tylko po to, żeby pogadać. On tego bardzo chce, ale nie
zmusza.. Nie wiem co robić. Kocham go, to jest facet na całe życie..sęk w
tym, że ma żonę. Nie ma dzieci. On jej nie kocha, ani ona jego.Wiem bo
mówił. Nie chcę rozbijać rodziny. Wystarczy, że powiecie, żebym
odpuściła sobie to zrobię to. Potrzebuję tylko wsparcia.
Przyjaciółmi już raczej nie zostaniemy. Zbyt dużo uczuć i pragnień do siebie żywimy.
Nie krytykujcie mnie! Miłości się nie wybiera!
Ale myślę, że przestanę do niego pisać, bo wiem jakbym się czuła na miejscu jego żony.
Tylko potrzebuje wsparcia.
~Rozbita
Przyjaciółmi już raczej nie zostaniemy. Zbyt dużo uczuć i pragnień do siebie żywimy.
Nie krytykujcie mnie! Miłości się nie wybiera!
Ale myślę, że przestanę do niego pisać, bo wiem jakbym się czuła na miejscu jego żony.
Tylko potrzebuje wsparcia.
~Rozbita
Droga Rozbita!
Rzeczywiście znalazłaś się w dość trudnej sytuacji. Trzeba zacząć od tego, że jeżeli ten mężczyzna ma żonę, nie powinien wdawać się romanse z innymi kobietami, a tym bardziej o tyle młodszymi. No, ale trudno. Stało się. Pewnie nie był świadomy, że wasza znajomość przerodzi się w coś więcej. Zresztą już za późno, żeby to zmienić. Kochacie się. Oczywiście 10 lat to sporo, aczkolwiek nie wykluczam, że ludzie o takiej różnicy wieku też mogą być szczęśliwi. Mógłby coś z tego być, ale jest jedno 'ale' - żona. I tu sprawy się komplikują. Skoro się z nią ożenił, znaczy, że kiedyś ją kochał. A miłość, jak miłość - raz jest lepiej, raz gorzej. Wykluczyć nie możesz że to jest tylko dłuższy, bo dłuższy, ale kryzys. Być może oni byliby jeszcze kiedyś razem szczęśliwi.
Podziwiam Cię, że jesteś gotowa zakończyć związek, aby ratować małżeństwo Twojej sympatii. Wiem, że będzie to trudne, ale myślę, że to najlepsze wyjście. Ożenił się, a więc na pewno tą kobietę też kiedyś bardzo kochał. Chce ją zostawić dla Ciebie, więc nie masz pewności, że gdy wasze uczucie kiedyś być może się wypali, nie zrobi tego ponownie. To, że nie mają dzieci, nie nie wyklucza tego, że jednak ktoś będzie tutaj poszkodowany - jego żona. Ją też musisz wziąć pod uwagę i słusznie zauważyłaś, że będzie jej ciężko. Myślę, że powinnaś się do wiedzieć [być może za pośrednictwem ów mężczyzny], czy jego żona nadal mocno go kocha. Będzie to trudne, aczkolwiek znacznie pomogłoby to w podjęciu decyzji. Jeżeli tak, nie radzę ingerować w ich życie. Jeżeli jednak nie - odpuść sobie.
Jeśli podpytanie o uczucia kobiety będzie nie możliwe - radzę to zakończyć. Wiem, że będzie Ci trudno. Bardzo go kochasz.. Podziwiam Cię, że potrafisz zrezygnować ze swojego szczęścia dla szczęścia innych. Myślę, że nawet jeśli z nim już koniec, to kiedyś znajdziesz odpowiedniego faceta, z którym będziesz już na zawsze. Czasem wielkie miłości, które sprawiają wrażenie tych na całe życia, okazują się pomyłką. Z czasem okazuje się, że partnerów jednak różni zbyt wiele.. Jeżeli zerwiesz nie łudź się nadzieją, że być może coś by z tego było. Zacznij żyć od nowa. Trudne! Ale wykonalne. ;)
Powodzenia.
czwartek, 27 października 2011
Nie mogę o nim zapomnieć, a jest zajęty.
Jak
się domyślam to moja ostatnia odpowiedź. Zbyt wiele ‘czynników’ zmusza
mnie do odejścia. Czułam się tu wspaniale, lecz szkoda, że tak krótko
miałam zaszczyt pisać na tym blogu. Będę tęsknić i za czytelniczkami, i
za wspaniałymi autorkami. Dziękuję za ten wspaniały czas.
Cześć Dziewczyny! Bardzo lubię czytać Wasz blog. Jest bardzo pomocny. Potrzebuję Waszą radę..
Otóż na Sylwestra poszłam do kolegi. Było tam pełno znajomych i oczywiście alkohol. Podczas mojego tańca z gospodarzem domu doszło do pocałunku. Pamiętam, że było cudownie. To trwało do końca piosenki. Gdy piosenka się skończyła jedna z dziewczyn zawołała H(tego z którym się całowałam) na rozmowę. Później dowiedziałam się, że M(przyjaciółka dziewczyny, która zawołała H) kręci z nim. Szczena mi opadła. Chciało mi się płakać, ale żeby się upewnić spytałam innej dziewczyny czy to prawda i powiedziała, że nie, że oni wcale ze sobą nie kręcili, że ta dziewczyna nic do niego nie czuję, ale zrobiła mu akcję ,że krzyknęła spie**alaj, a on ją przepraszał. Później troszkę odleciałam zrobiłam pare niekontrolowanych rzeczy(jeden kolega wykorzystał to, że byłam nietrzeźwa i się z nim całowałam..), a H cały czas tańczył z panną M. Gdy byliśmy wczoraj na spacerze H ledwo co się do mnie odzywał. Czasem spoglądał dyskretnie.. I cały czas przytulał się do M.
Od czasu sylwestra nie mogę zapomnieć o H. :( Gdy Go widzę cała promienieje..
Co waszym zdaniem powinnam zrobić? Olać to wszystko i o Nim zapomnieć czy powiedzieć mu co czuję(jeśli tak to jak to zrobić?) ?
~zauroczona
Otóż na Sylwestra poszłam do kolegi. Było tam pełno znajomych i oczywiście alkohol. Podczas mojego tańca z gospodarzem domu doszło do pocałunku. Pamiętam, że było cudownie. To trwało do końca piosenki. Gdy piosenka się skończyła jedna z dziewczyn zawołała H(tego z którym się całowałam) na rozmowę. Później dowiedziałam się, że M(przyjaciółka dziewczyny, która zawołała H) kręci z nim. Szczena mi opadła. Chciało mi się płakać, ale żeby się upewnić spytałam innej dziewczyny czy to prawda i powiedziała, że nie, że oni wcale ze sobą nie kręcili, że ta dziewczyna nic do niego nie czuję, ale zrobiła mu akcję ,że krzyknęła spie**alaj, a on ją przepraszał. Później troszkę odleciałam zrobiłam pare niekontrolowanych rzeczy(jeden kolega wykorzystał to, że byłam nietrzeźwa i się z nim całowałam..), a H cały czas tańczył z panną M. Gdy byliśmy wczoraj na spacerze H ledwo co się do mnie odzywał. Czasem spoglądał dyskretnie.. I cały czas przytulał się do M.
Od czasu sylwestra nie mogę zapomnieć o H. :( Gdy Go widzę cała promienieje..
Co waszym zdaniem powinnam zrobić? Olać to wszystko i o Nim zapomnieć czy powiedzieć mu co czuję(jeśli tak to jak to zrobić?) ?
~zauroczona
Kochana!
Jak
domyślam się, jesteś nastolatką. Upijasz się? Będąc niepełnoletnią?!
Rozumiem, na imprezach często pojawia się alkohol, ale chyba nie w
takich ilościach, żeby się upić… No cóż. Dla mnie to niezrozumiałe,
ponadto nie o tym miałam pisać.
Nie
wiedziałaś, że on jest zajęty. Więc mogę wywnioskować, ze go nie znasz.
Całowałaś się z osobą, o której prawie nic nie wiesz. Trochę niemądre
posunięcie. O ile się nie mylę, pocałunek to sposób wyrażania uczuć
osób, które są w związku. No może są dziewczyny, które lubią się całować
z nieznajomymi, bo to tak dla funu. Tego również nigdy nie zrozumiem.
Moim
zdaniem chłopak jest z M., ale Ty mu się podobasz. Jednak jest zajęty,
co jak co. Przytulał się do M. Koleżanka wcale nie musiała mówić prawdy.
Zastanów się, czy jest sens odbijać dziewczynie faceta. Decyzja należy
do Ciebie. Osobiście bym to odradzała.
Twoich
‘niekontrolowanych’ rzeczy nie będę komentować. Może w kręgu Twoich
znajomych to imponuje, dla mnie to jednak pogarsza zdanie o Tobie.
Pozdrawiam, Małpa.
Trzymajcie się Kochane. Życzę trafnych wyborów. Spełnienia marzeń.
środa, 26 października 2011
Nieśmiała przyjaciółka.
siemka. mam problem, mam nadzieję, że mi pomożecie, bo ja już nie daję rady ;( proszę też o rady w komentarzu, bo chciałabym usłyszeć wasze opinie dziewczyny ;) chodzi o moją przyjaciółkę. chodzi razem ze mną do klasy i w tym roku będziemy w trzeciej gimnazjum. bardzo ją lubię, dobrze się dogadujemy, lecz jest jedno "ale". ona jest strasznie nieśmiała i przed to dużo traci! ona nie ma wgl nawet znajomych! ma dwie koleżanki, ale i tak się z nimi nie spotyka. ma tylko mnie, a ja jestem bardziej energiczną osobą. lubię gadać ze znajomymi na przerwach, a ona jakby mi to ogranicza. jak gadam z kimś to ona nagle odchodzi i idzie pod salę i wtedy ja kończę rozmowę, bo tak trochę głupio, że ona nagle odchodzi. i też tak głupio, bo ona nawet nie zapoznaje się z nimi, po prostu nie chce. ona żyje w przekonaniu, że nikt jej nie lubi, po co ma się zapoznawać, jak nie będzie o czym gadać, i tak ten ktoś później na korytarzu jej nie będzie pamiętać, ona pierwsza komuś cześć nie powie, bo uważa, że się narzuca, w supermarkecie zawsze ja płacę (nie chodzi o kasę, ona po prostu wstydzi się dać pieniądze kasjerce!), ona lubi miejsca gdzie nikt nie chodzi, a jak już ktoś przyjdzie to narzeka ciągle i mówi, żebyśmy sobie stąd poszły, nie przyjdzie do mnie na noc, bo to, bo tamto, na koncertach to siedzimy prawie ciągle w szatni ;/ nie wiem, może to ja jestem dziwna, ale wydaje mi się, że ona ma jakąś depresje, jakąś chorobę. bo to chyba nie jest normalne, żeby cały czas chować się przed ludźmi. i jeszcze taka informacja: ja z nią nigdy na tematy o nieśmiałości nie gadam, bo ona nagle się zamyka, nic nie chce mówić... jak np. ostatnio byłyśmy w centrum handlowym to leciała fajna piosenka, zaczęłam ruszać się w rytmie, trochę podśpiewywać, to ona od razu, żebym przestała, bo to przypał, że ludzie będą się na nas patrzeć itp.;/ dziewczyny, czy to jest normalne?
~energiczna
Kochana!
Ona już po prostu taka jest! Możliwe, że da się to jakoś zmienić, w mniejszym lub większym stopniu, jednak zawsze coś z tej nieśmiałości pozostanie. To już taki typ człowieka. Preferuje ciszę i spokój, nie przepada za towarzystwem, bo najlepiej czuje się, gdy wokół jest mało ludzi. Ma wtedy więcej swobody, nie denerwuje się, że ktoś na nią patrzy, po prostu jest sobą. Myślę, że powinnaś docenić to, że ufa akurat Tobie i to właśnie przed Tobą się otwiera. Nie próbuj jej zmienić na siłę, bo to zrazi ją do Ciebie. Musisz zaakceptować jej wybór i nie naciskać na nią.
Oczywiście nie mówię, że nie możesz spróbować pokazać jej świat.:) Zacznij od takich nic nie znaczących sytuacji. Np. spotykacie na korytarzu szkolnym Twoją znajomą. Podejdźcie do niej i przedstaw jej Twoją nieśmiałą koleżankę. Zadbaj o to, abyście miały temat do rozmowy, na który każda z Was może się wypowiedzieć. Wtedy dziewczyna nie będzie miała szansy na ucieczkę. Może pochłonie ją rozmowa i częśniej będzie chciała nawiązywać kontakty.
Zmuszaj ją do jakiegoś kontaktu z obcymi. Nie mam na myśli całkiem obcych, przypadkowych! Chodzi tu np. o tą kasjerkę w sklepie, jak pisałaś wyżej. Daj jej swoje pieniądze i poproś, aby to ona zapłaciła, bo musisz wyjść i wykonać ważny telefon. Nie będzie miała wyboru. Im więcej takich sytuacji, tym bardziej będzie się do tego przyzwyczajać i płacenie w sklepie, wysyłanie listu itd. stanie się dla niej rutynową czynnością.
Wychodź z nią częściej do ludzi. Może ona po prostu nie jest przystosowana do kontaktów z innymi i nie wie jak się zachować. Pokazuj jej wzory takich zachowań. Idąc z Tobą po ulicy na pewno wiele się nauczy i może spróbuje to wykorzystać w swoim przypadku. Oczywiście udawaj, że nie robisz niczego specjalnie.:)
Spróbuj wyciągać ją na imprezy. Rozmawiaj z nią przed tym i zapewniaj, że idziecie tam wspólnie, więc nie ma opcji, że zostanie sama. Może właśnie tego się boi. Jeśli nie będzie chciała się zgodzić, obiecaj jej, że gdy tylko będzie miała ochotę, wyjdziecie.
Moim zdaniem powinnaś spróbować z nią porozmawiać. Delikatnie, z wyczuciem, gdyż może to być dla niej drażliwy temat. Zapytaj, czy od zawsze była taka nieśmiała i czy ma ku temu powody. Powiedz, że martwisz się o nią i nie chcesz, aby to co najlepsze w życiu ją ominęło przez strach. To normalna rzecz, jednak swoje lęki trzeba zwalczać. Zaoferuj jej swoją pomoc, powiedz, że zawsze może na Ciebie liczyć i jeśli chce, to jej pomożesz.:)
PAMIĘTAJ! Nie zmuszaj jej do niczego na siłę. Musisz być bardzo ostrożna. Jeżeli się boi, za wszelką cenę będzie unikała zmian. Jeśli będziesz zbyt nachalna, może się wycofać i zerwać z Tobą kontakt. Dlatego wszystko musisz robić stopniowo, tak żeby nie nabrała podejrzeń. Potrzeba tu dużego wyczucia. Jeśli nie będzie miała na coś ochoty, nie naciskaj i spróbuj następnym razem. Musisz zaakceptować jej wadę i nie robić nic wbrew jej woli. Nikt nie lubi, gdy próbuje się go zmienić.
Jeżeli wszystkie próby będą bezcelowe, porozmawiaj z nią, czy nie wymaga pomocy psychologa. Powiedz, że boisz się o nią, bo jest kompletnie zamknięta na innych. W naszym wieku nie jest to do końca poprawne, bo właśnie teraz nawiązują się przyjaźnie, które czasem mogą trwać do końca życia. Zapewnij ją, że rozumiesz jej obawy, ale przecież małymi kroczkami można spróbować pokonać nieśmiałość. Nie jest to choroba, przecież nie ogranicza kontaktów ze społeczeństwem. Zaproponuj jej wizytę u pedagoga szkolnego. Może on coś zdziała, chociażby sprawdzi, czy jej przypadłość nie jest spowodowana depresją, czy chorobą.
Jeśli nawet psycholog nie pomoże, musisz niestety sprawę zostawić. Oczywiście możesz rozmawiać z jej rodzicami, ale myślę, że nie będzie to dobre dla dziewczyny, bo może mieć Ci to za złe. Po prostu taka już jej natura i jeśli będzie chciała, sama coś zmieni. Nie rezygnuj przez to ze swojego życia i planów. Zachowuj się jak zawsze, chodź na imprezy, wychodź ze znajomymi. Nie możesz przez nią się ograniczać. Jej widocznie to nie przeszkadza, skoro nic nie próbuje z tym zrobić.:)
Mam nadzieję, że uda Ci się pomóc Twojej przyjaciółce.:) Trzymam za Was kciuki,
Margaret
Subskrybuj:
Posty (Atom)