bardzo
fajny blog! Mam problem: Na łokciach mam brzydką pobcierą skóre, jest
jej na łokciach więcej , tak że gdy prostuje ręke ona się marszczy. Co
robić żeby skóra nie była w tym miejszcu (zgięcie w łokciu) taka sucha ?
zeby miała zdrowy kolor a nie taki szarawy?
~ Gorgiana

Droga Gorgiano!
To,
że skóra na łokciu "marszczy" się przy prostowaniu to naturalne, musisz
jednak odpowiednio ją pielęgnować, aby nie była taka sucha. Szczególnie
w zimie, kiedy zapominamy o nawilżaniu łokci, stają się bardzo
szorstkie, poobcierane, nieraz też robią się na nich wypukłości, podobne
do kaszki - która jest w końcu skutkiem niedostatecznego nawilżenia
skóry.
Nawilżenie.
Tak,
odpowiednie nawilżenie wystarczy, by Twoja skóra na łokciach wróciła do
normy, stała się ładna i gładka. Dlatego też po każdej wieczornej i
porannej kąpieli smaruj łokcie odpowiednim mleczkiem do ciała, czy czymś
podobnym. Jeżeli bieżesz prysznic tylko wieczorem, rankiem też nie
zapomnij o nawilżeniu skóry.
Moim numerem jeden w tej kwestii nie
jest żaden drogi, przereklamowany kosmetyk nawilżający czy
natłuszczający, ale najzwyczajniejszy Nivea, np. Nivea Creme lub Nivea
Soft. Kosztują "grosze", są dostępne w każdej drogerii czy supermarkecie
i są naprawdę sprawdzone. Ja polecałabym szczególnie Creme, Soft przyda
się raczej do twarzy.


Pozdrawiam,
Megu;)
Mam 16 lat i mam zniszczoną cere, szybko sie wysusza szybko tłuszczy,
nie jest gładka, pod oczami masakryczna, z wypryskami zaczerwieniami,
nawet puder nie pomaga, bo wyglądam w nim masakrycznie, bo w ogóle nie
kryje i szybko schodzi, albo twoży takie coś suchego i w ogóle, puder
sie nie trzma. Wiem powinnam iśc do dermatologa i tak zrobie, ale może
macie jeszcze jakieś porady?
~ katie

Droga Katie!
Wizyta
u dermatologa to faktycznie najlepsze wyjście, bo kto pomoże Ci lepiej
niż specjalista z wieloletnim stażem i doświadczeniem? Przede wszystkim,
lekarz będzie mieć możliwość dokładnego obejrzenia Twojej skóry,
natomiast ja mogę posiłkować się tylko Twoimi zwięzłymi wskazówkami.
Mimo to postaram się doradzić Ci najlepiej jak umiem.
Taki urok
okresu dojrzewania, że gruczoły łojowe szaleją, wytwarzają nadmiar sebum
i bardzo często na twarzy i/bądź innych częściach ciała pojawia się
wróg wszystkich nastolatków - trądzik. Walka z nim jest trudna i żmudna, a pielęgnacja skóry musi być regularna
i odpowiednia do wagi problemu. Można go zwalczać i od zewnątrz, i od
wewnątrz, a najbezpieczniej jest porzucić eksperymenty i brać się za
sprawdzone sposoby i specyfiki.
Myślę, że Twoja cera potrzebuje zarówno nawilżenia, jak i matowania, dlatego polecam dwufunkcyjne kosmetyki. Drugą opcją jest stosowanie oczyszczającego, antybakteryjnego toniku lub żelu, kremu matującego, a także wygładzającego skórę Nivea Soft, dzięki któremu pozbędziesz się tzw. kaszki (więcej o jej zwalczaniu: KLIK). Obawiam się jednak, że co za dużo to niezdrowo. Złotym środkiem byłby więc kosmetyk matująco-nawilżający.
CLEAN & CLEAR Głęboko oczyszczający tonik do skóry wrażliwej
Pojemność: 200ml
Cena: 12,99 zł
AA Oceanic AA Young Tonik antybakteryjny bezalkoholowy
Pojemność: 200 ml
Cena: od 14,32 zł
Mariza Active Care Krem matująco-nawilżający
Pojemność: 30 ml
Cena: ?
Oprócz tego raz - dwa razy w tygodniu używaj jakiegoś delikatnego peelingu.
Nie
rozumiem zwrotu: "pod oczami masakryczna". Co to znaczy? Chodzi Ci o
cienie pod oczami czy może o dużą suchość skóry w tym miejscu? Jeśli o
to pierwsze, oto link do notki o ich zwalczaniu: KLIK. To drugie rozwiąże pielęgnacja całej twarzy.
Ostatnim hitem na rynku są usuwające nadmiar sebum i zapobiegające trądzikowi kapsułki Visaxinum,
o działaniu antybakteryjnym i oczyszczającym. Przed zakupem skonsultuj
się jednak z dermatologiem. Poza tym na każdego działają one nieco
inaczej.

Jeśli chodzi o ukrycie zanieczyszczeń, używaj korektora. Wybierz się do drogerii i wypróbuj propozycje różnorakich firm, od tego w końcu są testery.
Polecam zwłaszcza te w sztyfcie, będą wyglądać najbardziej naturalnie.
Aby sprawdzić, czy korektor Ci leży i ma odpowiedni kolor, nałóż trochę
na linii żuchwy. Jeśli zechcesz sprawdzić, jak kryje niedoskonałości,
pamiętaj by nie nakładać go bezpośrednio sztyftem, ale palcem - w końcu
nie wiadomo czyjej buzi dotykał, a i Twoje wypryski mają podłoże
bakteryjne.
Aby efekt maskowania był trwały, a podkład się nie łuszczył, najpierw nałóż małą ilość kremu nawilżającego, potem np. fluid czy podkład w postaci musu/sypki, a na końcu połóż korektor.
Kiedy pojawi się nowy pryszcz, koniecznie zdezynfekuj go odrobiną spirytusu, a jeśli nie masz go pod ręką - zwykłą perfumą.
W ten sposób stan bakteryjny nie będzie się rozwijać. Nie smaruj tego
miejsca specyfikiem nawilżającym, ale jak najbardziej je wysusz. Polecam sztyfty na nagłe wypadki, tj. Bye Bye Spot, choć może nie jest to najlepsza pozycja.
Mam nadzieję, że moje rady będą przydatne!
Pozdrawiam,
Megu;)
Mam sprawę. Pomóżcie.
Wydawało mi się ,że jesteśmy przyjaciółmi. Zawsze rozmawialiśmy szczerze. Tylko ,że nie mieszkamy w tym samym mieście. On nie odzywa się od dwóch tygodni. Nigdy tak nie było. Nie wiem .. wysłałam mu kilka esemesów, czy się obraził czy coś.. nie odpisał na żadnego. Może coś się stało? Może przestał mnie już lubić? Tu na pewno nie chodzi o jakąś dziewczynę.. bo go znam. A może mi się tylko wydaje ,że go znam? Pomóżcie mi proszę, mam dobijać się do niego dalej, czy dać sobie spokój i czekać aż on napisze? Nie wiem co robić.. uświadamiam sobie właśnie, że jestem w nim .. zakochana.
~bu_ba

Kochana!
Możliwe, że Twój przyjaciel nie odzywa się do Ciebie, bo np. obraził się na Ciebie, zwiódł się na Tobie... Sama nie wiem, powodów może być tysiąc. Powinnaś zastanowić się, może coś zrobiłaś nie tak? Przypomnij sobie ostatni raz, kiedy się widzieliście, albo kiedy rozmawialiście. Może coś wpadnie Ci do głowy?
Oczywiście niekoniecznie chodzi o Ciebie. Może Twój przyjaciel ma np. szlaban na komórkę, bo coś przeskrobał i została skonfiskowana przez jego rodziców? Może zmienił numer? Może ktoś mu ją ukradł? W tym przypadku jest także wiele różnych możliwości. Mogło się stać milion rzeczy na raz. To oczywiście nie znaczy, że on Cię nie lubi.
Zamiast panikować, powinnaś jeszcze trochę poczekać. W końcu wszystko może się jeszcze zdarzyć. Daj mu jeszcze np. tydzień na odezwanie się, jeśli tego nie zrobi napisz mu smsa, albo wyślij mu maila, wiadomość na gg, co tylko chcesz, o treści "Przyjadę w przyszły (dzień tygodnia)", jeżeli nie będzie mógł się odezwać, przyjedź, jeśli się odezwie, będziesz spokojna, a jeśli faktycznie nie chce utrzymywać z Tobą kontaktu, napisze, żebyś nie przyjeżdżała.
Nie daj się zwariować! ;)
Pozdrawiam,
Crazy
Hej dziewczyny. Chciałabym, abyście napisały
notkę ze sposobami dbania o rzęsy. Przede wszystkim pragnę dowiedzieć
się kilku rzeczy o zalotkach, np. czy są bezpieczne, czy nie niszczą
rzęs i czy można je stosować w każdym wieku? I które są lepsze, te
zwykłe, czy elektryczne?
Będę wdzięczna za odpowiedź;*
Pozdrawiam Was gorąco ^ ^
~ Daria

Droga Dario!
W
pielęgnacji rzęs ważne jest przede wszystkim wzmocnienie ich. Zwłaszcza
gdy używamy tuszu do rzęs, rzęsy słabną i wiotczeją. Mogą też zresztą
wypadać. Rzęsy odrastają około 120 dni - myślę, że to wystarczająca
przestroga dla fanek makijażu oczu, które je zaniedbują. Dlatego już
teraz stosuj odżywki do rzęs. Notka o nich jest tutaj: KLIK.
Serdecznie zalecam też domowe zabiegi.
-
Olej rycynowy jest dobry do codziennego nakładania. Jest łatwo dostępny
w aptekach, tani i skuteczny. Chroni rzęsy przed utratą wilgotności
szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Nakładaj go dobrze wymytą
szczoteczką z użytego tuszu bądź patyczkiem do uszu.
- Wazelina także wzmacnia rzęsy.
Ważne jest też to, jak obchodzimy się z rzęsami na co dzień.
1)
Każdego wieczoru dokładnie usuwajmy tusz za pomocą łagodnego mleczka do
demakijażu oczu. Jeśli to zaniedbasz, będą się kruszyć i łamać.
2) Sklejone rzęsy rozczesuj grzebyczkiem.
3) Odczekuj kilkadziesiąt sekund, zanim nałożysz drugą warstwę tuszu.
4) Maskarę nakładaj tylko na dobrze oczyszczone rzęsy.
5) Unikaj maskar wodoodpornych. Obciążają rzęsy.
Sądzę, że tyle wystarczy jeśli chodzi o codzienną pielęgnację. A teraz co nieco o zalotkach.
Zalotki.
Zalotki
elektryczne to przyrząd uwielbiany przez mistrzów make-upu. Są dwa
rodzaje: mechaniczne i elektryczne: te drugie bardziej polecane ze
względu na trwalszy efekt, szybsze użycie i dokonały efekt. Trzeba
jednak wiedzieć, jak je stosować, pamiętać o podstawowych zasadach oraz -
używać zalotki z umiarem, od czasu do czasu. Zbyt częste stosowanie
może być brzemienne w skutkach dla naszych rzęs.
1) Zalotki
używamy tylko na idealnie czyste rzęsy, dlatego kilka minut przed
użyciem dokładnie oczyść je mleczkiem (delikatnym). Połączenie tuszu do
rzęs i zalotki równa się wyrwaniu rzęs! Myślę, że to wystarczająca
przestroga. Dopiero po podkręceniu możesz nałożyć maskarę.
2) Przed użyciem podgrzej zalotkę strumieniem suszarki (przez ok. 5 min.). Uważaj, nie może być gorąca.
3) Trzymaj ją zaciśniętą tuż przy powiece, przez ok. 10 sekund.
Nie
sądzę, byś nie mogła stosować zalotki, choć to zależy ile masz lat. Ale
jeśli jesteś już nastolatką, to jeśli użyjesz jej raz na jakiś czas, na
specjalną okazję, nic się nie stanie. Ale pamiętaj o odżywkach lub
olejku rycynowym dla wzmocnienia.

Polecane zalotki:
10 zł - KillyS, zalotka
mechaniczna
19 zł - City Chick,
Podgrzewana zalotka do rzęs
28 zł - Sally Hansen,
Eyelash Curler
69 zł - Sephora,
MiniZalotka
134 zł - Talika Paris,
Lokówka do rzęs
Pozdrawiam!
Megu;)
IHC, 14lat. Mam - nie do końca - problem którego tutaj jeszcze nie było. Powód główny: koleżanki powiedziały mi, że wszyscy chłopacy traktują mnie jak kumpla. Chodzi o to, że mam jednego przyjaciela (znamy się 7 lat, przyjaźnimy około 4) i poszliśmy razem do jednej klasy do gimnazjum, żeby było nam raźniej razem. Okazało się, że klasa jest super, ale na 26 osób tylko 8 to chłopacy. Strasznie ich polubiłam, mają świetne charaktery i wgl. Trzymamy się razem, chodzimy do kina i takie tam. Gdy z nimi gadam, to NIE MAMY zahamowań. Gadamy (normalnie, w szkole, w rzeczywistości) o seksie, różnych typowo chłopięcych rzeczach i ci chłopacy mówią mi swoje `tajemnice` i wszystkie takie rzeczy dotyczące dziewczyn i różnych śmiesznych problemów. Ot, przyjaźnię się tylko z chłopakami. Przy nich zachowuję się naprawdę swobodnie, mogę się śmiać ze zboczonych i obrzydliwych rzeczy, nikt na mnie nie patrzy jak na dziwoląga. Ale koleżanki mi powiedziały, że jeżeli dalej tak będę się z nimi trzymać, to w życiu nie będę mieć chłopaka, bo oni traktują mnie jak kupla. Jak kogoś, z kim można się pluć, wyzywać dla żartów, i z kim można być totalnie, masakrycznie szczerym. Pytanie jeden: To prawda, że nie będę mieć nigdy chłopaka?
Ten mój przyjaciel powiedział mi jakiś miesiąc temu, że jestem najzajebistrzą dziewczyną na świecie, że - cytuję - nigdy nie spotkał kogoś tak niesamowitego jak ja i kocha mnie jak siostrę i się też spytał czy będziemy się przyjaźnić do końca świata. To powiedziałam, że tak. I ostatnio jak szłam do fotografa z nim i jeszcze jednym, kolegą to podeszła do nas taka dziewczyna, znajoma moja i tego kolegi. Mój przyjaciel coś temu koledze powiedział na ucho i musiał od razu kolega odprowadzić tą znajomą, przez co szłam sama z przyjacielem. Wszystko było spoko, fajnie, ale gdy dochodziliśmy do jego domu to on jakby przeszedł dookoła taki mały ogródeczek (przechodząc przez niego miałby prosto do domu, a tak szedł dłuższą drogą). Spytałam się czemu nie przeszedł, a on powiedział, że jeszcze się chce pożegnać. Spanikowałam! No kurde, jak się może żegnać chłopak z dziewczyną? Na szczęście zadzwonił mój telefon i powiedziałam 'no, to narka, do jutra' i szybko poszłam. Teraz jest tak, jak było przed tym zajściem. I pytanie dwa: O co mu chodziło z tym pożegnaniem? W wakacje gadaliśmy o tym, że na szczęście się sobie nie podobamy i nie będzie potem rozczarowań.
~IHC.

Droga IHC!
Faktycznie zdarza się, że dziewczyny po prostu wolą bardziej towarzystwo szczerych chłopców, niż często bardzo fałszywych i wrednych dziewczyn i na odwrót. Często i chłopcy wolą kolegować się z dziewczynami. Sama nie wiem, czemu tak jest, po prostu tak najlepiej się niektórzy dogadują ;).
Moim zdaniem, to nie jest wcale źle. W końcu chłopak - przyjaciel też człowiek i nie powinnaś przejmować się opinią zazdrośnic.
W dodatku nie zgodzę się z dziewczynami, które wcisnęły Ci głupotę o tym, że nie znajdziesz chłopaka. W końcu najlepsze i najtrwalsze związki powstają na podstawach przyjaźni, a nie zamienieniu z przypadkowym, ale ładnym chłopakiem kilku zdań. Chłopaka prędzej czy później na pewno znajdziesz, masz jeszcze mnóstwo czasu i na pewno nie powinnaś się tym przejmować :).
Powinnaś po prostu robić to co lubisz, przyjaźnić się z kim chcesz i sama decydować o tym, z kim masz zamiar się zadawać a z kim nie. Wydaje mi się, że Twoje koleżanki są zwyczajnie zazdrosne o to, że tak świetnie czujesz się w towarzystwie chłopców, bo niestety nie każda tak potrafi. Najtrudniej jest z zachowaniem pełnej naturalności, więc denerwuje je fakt, że Ty tak potrafisz. I z tego się ciesz ;)
Co do Twoje przyjaciela i jego "pożegnania". Może faktycznie chciał Ci o czymś powiedzieć, ale nie pozwoliłaś mu na to? Rozumiem, po prostu spanikowałaś ;). Najwyraźniej chłopak pragnie Ci o czymś powiedzieć, ale nie wie jak, a Ty mu wcale tego nie ułatwiasz, zwyczajnie uciekając. Zapewne jeszcze nie raz będzie próbował zdobyć się na rozmowę z Tobą, więc nie utrudniaj mu jej. Stań i wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia. Niestety nie mogę stwierdzić, co to może być, nie siedzę w jego głowie (a szkoda!) ;p. Przyjaciel na pewno wszystko dokładnie Ci wyjaśni.
Nie przejmuj się zazdrośnikami!
Pozdrawiam,
Crazy
heej .
a wiec mam przyjaciolki. tylko dowiedzialam sie , ze one ciagle mnie obgaduja. isłyszalam , ze mnie nienawidza , bo mam powodzenie u chlopakow i w ogole .. mowia ,ze zabieram kazdego chlopaka dla siebie , ze z kazdym kręce i flirtuje i wg .. i nawet same mni to mowily. przykro mi sie troche zrobilo , bo to nieprawda ...
co robic? ; //
~banan . ; ))

Kochana!
Zastanów się... może jesteś po prostu typem flirciary? Może lubisz rozmawiać z chłopakami i mącić im w głowach? Może jesteś bardzo ładna i masz duże powodzenie? Tak czy siak, Twoje "przyjaciółki" są po prostu zazdrosne.
Może chodziło im o jakąś konkretną sytuację? Na przykład jednej z nich podobał się chłopak, z którym Ty zaczęłaś kręcić? Możliwe także, że nawet o tym nie wiedziałaś.
Co robić?
> Porozmawiaj z nimi, wytłumacz, że nie robisz tego specjalnie, taki już masz charakter i czasami po prostu podrywasz chłopaków z przyzwyczajenia. Bo przecież może być i tak ;).
> Poszukaj innych koleżanek, które nie będą zazdrościły Ci na każdym kroku
> Gdy poznacie jakiegoś chłopaka, nie wychodź z powitaniem jako pierwsza, staraj się, aby wszystkie dziewczyny były zaangażowane w Waszą rozmowę.
Myślę jednak, że te dziewczyny są jakie są i nawet jeśli przestaniesz podrywać chłopaków, one znajdą inny powód dla którego będą mogły Cię obgadywać i zazdrościć Ci.
Najlepiej po prostu bądź sobą i rób to co lubisz ;).
Pozdrawiam,
Crazy