piątek, 27 listopada 2009

Robi ze mnie kozła ofiarnego!

Mam bardzo poważny problem; Moja klasa nie daje mi spokoju. Przezywają Mnie, pewien chłopak z mojej klasy bardzo Mnie nie lubi, i z tego powodu nastawia wszystkich przeciwko mnie. Ten chłopak ma ogromnie dużo znajomości i praktycznie cała klasa zna Mnie z jego opowieści ( oczywiście mówi o mnie same niemiłe, a często nieprawdziwe rzeczy) Ostatnio nawet jeden chłopak zaczął Mnie wyzywać, a jest mi on ZUPEŁNIE obcy. 
Ten chłopak ( z mojej klasy) praktycznie osaczył mnie. Wiele razy przez niego płakałam. Nie zrobiłam mu nic złego, wyzywa Mnie od brzydkich, choć ja nigdy nie powiedziałam tak o nim. Mówi, że jestem opóźniona i jakby on był na moim miejscu nie wychodził by z domu. w dodatku, są dni gdy jest dla mnie miły, żartuje, a potem nagle znów wyzywa itd... Nie wiem co robić . 

~;( 

  

Kochana!

Po pierwsze: nie pozwól aby ten wyjątkowo wredny chłopak psuł dobrą opinię o Tobie! Nawet, jeżeli wydaje Ci się, że ktoś wyjątkowo naiwnie uwierzył w wyssane z palca opowieści o Tobie, podejdź, porozmawiaj. Udowodnij wszystkim, że jesteś zupełnie inna! Pokaż, że jesteś bardzo fajną, wartościową dziewczyną. Nie siedź bezczynnie, nie zamartwiaj się. Gdy chłopak powie Ci coś niemiłego, nie smuć się (przynajmniej nie przy nim!), ale podnieś wysoko głowę i pokaż, że nie interesuje Cię opinia kogoś takiego jak on ;). W tym przypadku skuteczne będą rady o tym, jak się odgryźć. Poszukaj ich w "kategoriach".
Powinnaś także udać się do szkolnego pedagoga i porozmawiać o swoim problemie. Powiedz, że nie chcesz wyjść na skarżypytę (bo chyba nie chcesz? ;>), ale wytłumacz, że męczy Cię ta sytuacja. Możesz także porozmawiać ze swoim wychowawcą (na osobności!) lub z innym, zaufanym nauczycielem, który nie zrobi wielkiej afery, ale postara Ci się pomóc ;).
Pamiętaj, że nie możesz dawać robić z siebie kozła ofiarnego! Jesteś taka jak wszyscy i masz wiele wspaniałych cech, których niejedna osoba mogłaby Ci pozazdrościć, musisz tylko otworzyć się na ludzi i pokazać im swoje prawdziwe wnętrze ;).
Nie daj się!

Pozdrawiam,
Crazy

środa, 25 listopada 2009

Chciałabym się modnie ubierać


Kochane ! pomóżcie mi. 
Otóż mam 14 lat i niestety mieszkam w małym miasteczku, nie jest to wieś,ale fajnych sklepów i galerii handlowych z ubraniami,to u nas niestety brakuje.Do większego miasta mam jakieś 35 km, większość moich szkolnych koleżanek jeździ tam i kupuje sobie niezłe markowe ubrania. 
A ja muszę niestety zadowalać się tym co kupi mi mama na targu :( 
Gadałam z nią o tym,ale ona twierdzi,ze po co wydawać wg.niej "astronomiczne" sumy na jakieś bluzki, spodnie jak można to kupić na targu u nas za połowę mniej i jeszcze,że niby są lepszej jakości.Chciałabym w końcu ubierac się jakoś modnie,ale po prostu ona mi nie pozwala..!! Gdy patrzę na koleżanki bardzo im zazdroszczę,bo ślicznie wyglądają a ja jak jakaś zwyczajna szara mysz :( 
Kochane pomózcie mi...:*:* proszę was o radę...jak mam jej przemówić do rozumu,że nie mam 5 lat i mogę decydować sama za siebie w koncu!! 

~Magda14

Droga Magdo!
Przykro mi, ale po części Twoja mama ma naprawdę rację. Nie musisz ubierać się za niewiadomo jaką kasę, by wyglądać świetnie. Nie dziwię się jej, że nie chce, żebyś zachowywała się jak tamte panny. Zastanów się! Jakim ludziom, którzy mają naprawdę ciekawą osobowość, zaimponują modne ubrania i ten cały 'look'? Wiadomo, że każdy chce wyglądać ślicznie, dlatego postaraj się mamie na spokojnie wytłumaczyć, że chciałąbyś wybierać sobie sama ubrania. Każdy z nas powinien być sobą i nie dać się poddać bezrozumnie modzie! Nie wiem nic, o Waszej sytuacji pieniężnej, dlatego trudno jest mi się wypowiedzieć. Jeśli naprawdę tak bardzo chcesz być ubrana w modne ciuchy, to nie musisz wydawać na nie fortuny. Możesz umówić się z koleżankami na taki wspólny wyjazd, ale nie wtedy, gdy są same początki kolekcjii (ceny są kosmiczne!) Naprawdę warto trochę poczekać, gdy będą już przeceny, a wtedy z pewnością znajdziesz 'perełki' po przestępnej cenie :). Oczywiście pogadaj z mamą i udowodnij jej, że być modnie ubranym wcale nie oznacza próżniacta :)
Pozdrawiam, Cykcyk.

Sucha skóra na łokciach

bardzo fajny blog! Mam problem: Na łokciach mam brzydką pobcierą skóre, jest jej na łokciach więcej , tak że gdy prostuje ręke ona się marszczy. Co robić żeby skóra nie była w tym miejszcu (zgięcie w łokciu) taka sucha ? zeby miała zdrowy kolor a nie taki szarawy?

~ Gorgiana



Droga Gorgiano!

To, że skóra na łokciu "marszczy" się przy prostowaniu to naturalne, musisz jednak odpowiednio ją pielęgnować, aby nie była taka sucha. Szczególnie w zimie, kiedy zapominamy o nawilżaniu łokci, stają się bardzo szorstkie, poobcierane, nieraz też robią się na nich wypukłości, podobne do kaszki - która jest w końcu skutkiem niedostatecznego nawilżenia skóry.


Nawilżenie.
Tak, odpowiednie nawilżenie wystarczy, by Twoja skóra na łokciach wróciła do normy, stała się ładna i gładka. Dlatego też po każdej wieczornej i porannej kąpieli smaruj łokcie odpowiednim mleczkiem do ciała, czy czymś podobnym. Jeżeli bieżesz prysznic tylko wieczorem, rankiem też nie zapomnij o nawilżeniu skóry.
Moim numerem jeden w tej kwestii nie jest żaden drogi, przereklamowany kosmetyk nawilżający czy natłuszczający, ale najzwyczajniejszy Nivea, np. Nivea Creme lub Nivea Soft. Kosztują "grosze", są dostępne w każdej drogerii czy supermarkecie i są naprawdę sprawdzone. Ja polecałabym szczególnie Creme, Soft przyda się raczej do twarzy.





Pozdrawiam,
Megu;)

wtorek, 24 listopada 2009

Uroda: Zanieczyszczona cera

Mam 16 lat i mam zniszczoną cere, szybko sie wysusza szybko tłuszczy, nie jest gładka, pod oczami masakryczna, z wypryskami zaczerwieniami, nawet puder nie pomaga, bo wyglądam w nim masakrycznie, bo w ogóle nie kryje i szybko schodzi, albo twoży takie coś suchego i w ogóle, puder sie nie trzma. Wiem powinnam iśc do dermatologa i tak zrobie, ale może macie jeszcze jakieś porady?

~ katie



Droga Katie!

Wizyta u dermatologa to faktycznie najlepsze wyjście, bo kto pomoże Ci lepiej niż specjalista z wieloletnim stażem i doświadczeniem? Przede wszystkim, lekarz będzie mieć możliwość dokładnego obejrzenia Twojej skóry, natomiast ja mogę posiłkować się tylko Twoimi zwięzłymi wskazówkami. Mimo to postaram się doradzić Ci najlepiej jak umiem.

Taki urok okresu dojrzewania, że gruczoły łojowe szaleją, wytwarzają nadmiar sebum i bardzo często na twarzy i/bądź innych częściach ciała pojawia się wróg wszystkich nastolatków - trądzik. Walka z nim jest trudna i żmudna, a pielęgnacja skóry musi być regularna i odpowiednia do wagi problemu. Można go zwalczać i od zewnątrz, i od wewnątrz, a najbezpieczniej jest porzucić eksperymenty i brać się za sprawdzone sposoby i specyfiki.

Myślę, że Twoja cera potrzebuje zarówno nawilżenia, jak i matowania, dlatego polecam dwufunkcyjne kosmetyki. Drugą opcją jest stosowanie oczyszczającego, antybakteryjnego toniku lub żelu, kremu matującego, a także wygładzającego skórę Nivea Soft, dzięki któremu pozbędziesz się tzw. kaszki (więcej o jej zwalczaniu: KLIK). Obawiam się jednak, że co za dużo to niezdrowo. Złotym środkiem byłby więc kosmetyk matująco-nawilżający.

CLEAN & CLEAR Głęboko oczyszczający tonik do skóry wrażliwej
Pojemność: 200ml
Cena: 12,99 zł

AA Oceanic AA Young Tonik antybakteryjny bezalkoholowy
Pojemność: 200 ml
Cena: od 14,32 zł

Mariza Active Care Krem matująco-nawilżający
Pojemność: 30 ml
Cena: ?

Oprócz tego raz - dwa razy w tygodniu używaj jakiegoś delikatnego peelingu.


Nie rozumiem zwrotu: "pod oczami masakryczna". Co to znaczy? Chodzi Ci o cienie pod oczami czy może o dużą suchość skóry w tym miejscu? Jeśli o to pierwsze, oto link do notki o ich zwalczaniu: KLIK. To drugie rozwiąże pielęgnacja całej twarzy.

Ostatnim hitem na rynku są usuwające nadmiar sebum i zapobiegające trądzikowi kapsułki Visaxinum, o działaniu antybakteryjnym i oczyszczającym. Przed zakupem skonsultuj się jednak z dermatologiem. Poza tym na każdego działają one nieco inaczej.




Jeśli chodzi o ukrycie zanieczyszczeń, używaj korektora. Wybierz się do drogerii i wypróbuj propozycje różnorakich firm, od tego w końcu są testery. Polecam zwłaszcza te w sztyfcie, będą wyglądać najbardziej naturalnie. Aby sprawdzić, czy korektor Ci leży i ma odpowiedni kolor, nałóż trochę na linii żuchwy. Jeśli zechcesz sprawdzić, jak kryje niedoskonałości, pamiętaj by nie nakładać go bezpośrednio sztyftem, ale palcem - w końcu nie wiadomo czyjej buzi dotykał, a i Twoje wypryski mają podłoże bakteryjne.

Aby efekt maskowania był trwały, a podkład się nie łuszczył, najpierw nałóż małą ilość kremu nawilżającego, potem np. fluid czy podkład w postaci musu/sypki, a na końcu połóż korektor.

Kiedy pojawi się nowy pryszcz, koniecznie zdezynfekuj go odrobiną spirytusu, a jeśli nie masz go pod ręką - zwykłą perfumą. W ten sposób stan bakteryjny nie będzie się rozwijać. Nie smaruj tego miejsca specyfikiem nawilżającym, ale jak najbardziej je wysusz. Polecam sztyfty na nagłe wypadki, tj. Bye Bye Spot, choć może nie jest to najlepsza pozycja.

Mam nadzieję, że moje rady będą przydatne!
Pozdrawiam,
Megu;)

Dlaczego się nie odzywa?

Mam sprawę. Pomóżcie. 
Wydawało mi się ,że jesteśmy przyjaciółmi. Zawsze rozmawialiśmy szczerze. Tylko ,że nie mieszkamy w tym samym mieście. On nie odzywa się od dwóch tygodni. Nigdy tak nie było. Nie wiem .. wysłałam mu kilka esemesów, czy się obraził czy coś.. nie odpisał na żadnego. Może coś się stało? Może przestał mnie już lubić? Tu na pewno nie chodzi o jakąś dziewczynę.. bo go znam. A może mi się tylko wydaje ,że go znam? Pomóżcie mi proszę, mam dobijać się do niego dalej, czy dać sobie spokój i czekać aż on napisze? Nie wiem co robić.. uświadamiam sobie właśnie, że jestem w nim .. zakochana. 

~bu_ba

 

Kochana!

Możliwe, że Twój przyjaciel nie odzywa się do Ciebie, bo np. obraził się na Ciebie, zwiódł się na Tobie... Sama nie wiem, powodów może być tysiąc. Powinnaś zastanowić się, może coś zrobiłaś nie tak? Przypomnij sobie ostatni raz, kiedy się widzieliście, albo kiedy rozmawialiście. Może coś wpadnie Ci do głowy?
Oczywiście niekoniecznie chodzi o Ciebie. Może Twój przyjaciel ma np. szlaban na komórkę, bo coś przeskrobał i została skonfiskowana przez jego rodziców? Może zmienił numer? Może ktoś mu ją ukradł? W tym przypadku jest także wiele różnych możliwości. Mogło się stać milion rzeczy na raz. To oczywiście nie znaczy, że on Cię nie lubi.
Zamiast panikować, powinnaś jeszcze trochę poczekać. W końcu wszystko może się jeszcze zdarzyć. Daj mu jeszcze np. tydzień na odezwanie się, jeśli tego nie zrobi napisz mu smsa, albo wyślij mu maila, wiadomość na gg, co tylko chcesz, o treści "Przyjadę w przyszły (dzień tygodnia)", jeżeli nie będzie mógł się odezwać, przyjedź, jeśli się odezwie, będziesz spokojna, a jeśli faktycznie nie chce utrzymywać z Tobą kontaktu, napisze, żebyś nie przyjeżdżała.
Nie daj się zwariować! ;)

Pozdrawiam,
Crazy

poniedziałek, 23 listopada 2009

Uroda: Pielęgnacja rzęs i zalotki

Hej dziewczyny. Chciałabym, abyście napisały notkę ze sposobami dbania o rzęsy. Przede wszystkim pragnę dowiedzieć się kilku rzeczy o zalotkach, np. czy są bezpieczne, czy nie niszczą rzęs i czy można je stosować w każdym wieku? I które są lepsze, te zwykłe, czy elektryczne?
Będę wdzięczna za odpowiedź;*
Pozdrawiam Was gorąco ^ ^

~ Daria



Droga Dario!

W pielęgnacji rzęs ważne jest przede wszystkim wzmocnienie ich. Zwłaszcza gdy używamy tuszu do rzęs, rzęsy słabną i wiotczeją. Mogą też zresztą wypadać. Rzęsy odrastają około 120 dni - myślę, że to wystarczająca przestroga dla fanek makijażu oczu, które je zaniedbują. Dlatego już teraz stosuj odżywki do rzęs. Notka o nich jest tutaj: KLIK.

Serdecznie zalecam też domowe zabiegi.

 - Olej rycynowy jest dobry do codziennego nakładania. Jest łatwo dostępny w aptekach, tani i skuteczny. Chroni rzęsy przed utratą wilgotności szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Nakładaj go dobrze wymytą szczoteczką z użytego tuszu bądź patyczkiem do uszu.

- Wazelina także wzmacnia rzęsy.

Ważne jest też to, jak obchodzimy się z rzęsami na co dzień.

1) Każdego wieczoru dokładnie usuwajmy tusz za pomocą łagodnego mleczka do demakijażu oczu. Jeśli to zaniedbasz, będą się kruszyć i łamać.
2) Sklejone rzęsy rozczesuj grzebyczkiem.
3) Odczekuj kilkadziesiąt sekund, zanim nałożysz drugą warstwę tuszu.
4) Maskarę nakładaj tylko na dobrze oczyszczone rzęsy.
5) Unikaj maskar wodoodpornych. Obciążają rzęsy.

Sądzę, że tyle wystarczy jeśli chodzi o codzienną pielęgnację. A teraz co nieco o zalotkach.

Zalotki.

Zalotki elektryczne to przyrząd uwielbiany przez mistrzów make-upu. Są dwa rodzaje: mechaniczne i elektryczne: te drugie bardziej polecane ze względu na trwalszy efekt, szybsze użycie i dokonały efekt. Trzeba jednak wiedzieć, jak je stosować, pamiętać o podstawowych zasadach oraz - używać zalotki z umiarem, od czasu do czasu. Zbyt częste stosowanie może być brzemienne w skutkach dla naszych rzęs.

1) Zalotki używamy tylko na idealnie czyste rzęsy, dlatego kilka minut przed użyciem dokładnie oczyść je mleczkiem (delikatnym). Połączenie tuszu do rzęs i zalotki równa się wyrwaniu rzęs! Myślę, że to wystarczająca przestroga. Dopiero po podkręceniu możesz nałożyć maskarę.

2) Przed użyciem podgrzej zalotkę strumieniem suszarki (przez ok. 5 min.). Uważaj, nie może być gorąca.

3) Trzymaj ją zaciśniętą tuż przy powiece, przez ok. 10 sekund.

Nie sądzę, byś nie mogła stosować zalotki, choć to zależy ile masz lat. Ale jeśli jesteś już nastolatką, to jeśli użyjesz jej raz na jakiś czas, na specjalną okazję, nic się nie stanie. Ale pamiętaj o odżywkach lub olejku rycynowym dla wzmocnienia.

 

Polecane zalotki:
10 zł - KillyS, zalotka mechaniczna
19 zł - City Chick, Podgrzewana zalotka do rzęs
28 zł - Sally Hansen, Eyelash Curler
69 zł - Sephora, MiniZalotka
134 zł - Talika Paris, Lokówka do rzęs

Pozdrawiam!
Megu;)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x