czwartek, 21 stycznia 2010

Pomoc mamie po odejściu mężczyzny

Dziewczyny, mam pewien problem. Żyjemy z mamą same, ojciec dawno od nas odszedł, nie znam go, ale nie o tym chcę napisać. Moja mama ostatnio dość często zmieniała partnerów, często byli to mężczyźni "na jedną noc". Jednak ostatnio coś się zmieniło imama naprawdę się zaangażowała, ba, nawet Maciej pomieszkiwał u nas a ich związek był naprawdę poważny. Coś jednak niedawno się stało, nie wiem, bo nie wnikałam, ale rozstali się i mama bardzo to przeżyła.Wydaje mi się, że przezywa do dzisiaj, ale nie chce tego pokazac. Od tego czasu zamknęła się w sobie, nigdzie nie wychodzi, nie spotyka się z przyjaciółmi, zrezygnowała z fryzjera, kosmetyczki, a nawet nowych ubran, ktore tak bardzo lubila kupowac. Jak jej pomoc?
~Miśka

   

Droga Miśko!
Niestety tak jest, że my, kobiety najbardziej przeżywamy stratę mężczyzny, którego ówcześnie kochałyśmy. W tym wypadku musisz starać się wesprzeć mamę duchowo. Kiedy poczujesz, że to dobra sytuacja na szczerą rozmowę, rozpocznij ją. Oznajm mamie, że wiesz, iż jest jej bardzo ciężko. Powiedz jej, że ją rozumiesz, chociaż może wydawać się inaczej. Daj jej do zrozumienia, że powinnyśmy być piękne same dla siebie, mimo, iż jest nam bardzo ciężko pozbierać się po tak bolesnej i odczuwalnej utracie. Spróbuj pocieszyć mamę dyskretnie, tj. tak, aby nie była świadoma, że jej współczujesz (bardzo często nie chcemy w takich momentach współczucia innych, gdyż odbieramy to jako litość). Zaproponuj babski wieczór - przygotuj coś do jedzenia, wspólnie obejrzyjcie jakąś zabawną komedię (niekoniecznie romantyczną), idźcie na zakupy. Zaszalejcie! Skoro mama bardzo lubiła wypady na zakupy na pewno sprawiało jej to wielką przyjemność. Dlaczego miałoby być i teraz inaczej? Zabierz ją do sklepu, wybieraj ubrania i sugeruj, aby je przymierzała. Wciąż powtarzaj jej, że wygląda świetnie i wspaniale. Daj jej do zrozumienia, że nie chcesz, aby dalej się dołowała, chodziła smutna i rezygnowała ze wszystkich przyjemności. To on powinien żałować, że stracił tak wspaniałą osobę. Ciągle powtarzaj jej, że jest piękną, wartościową i kochaną kobietą, a mężczyźni widocznie nie potrafią tego docenić. 
Postaraj się, aby mama zapomniała o dawnym mężczyźnie, poprzez dostarczanie jej coraz to nowych rozrywek i zajęć. Jednego dnia kosmetyczka, innego zakupy, trzeciego fryzjer. Zadzwoń do przyjaciół Twej rodzicielki i zaproś ich na wieczór. Powiedz, że to niewielka niespodzianka dla mamy. Nie zapomnij o dostarczeniu prowiantu i przygotowaniu wieczoru. Zrób to dyskretnie, np. podczas pobytu mamy w zakładzie fryzjerskim. Znajomi pomogą mamie zapomnieć, wkrótce zauważysz wielką poprawę nastroju mamy. Będzie radosna, miła i taka jak dawniej. Pamiętaj jednakże, że niektórzy ludzie wolą przebywać w takich chwilach sami. Wolą dokładnie wszystko sobie przemyśleć, zrozumieć, przetłumaczyć. Niekiedy nie potrzebują pomocy innych, więc się nie narzucaj. Nie możesz na siłę uszczęśliwiać mamy, gdyż nie będzie wesoła i radosna, a zmęczona, wymuszając to na sobie. Czas leczy rany - z czasem zapomni i znów będzie jak dawniej. Próbuj, a na pewno Ci się uda!
Życzę powodzenia i jestem pewna, że się uda! ;)
Pozdrawiam, Ayati


Dziewczyny, mam pewien problem. Żyjemy z mamą same, ojciec dawno od nas odszedł, nie znam go, ale nie o tym chcę napisać. Moja mama ostatnio dość często zmieniała partnerów, często byli to mężczyźni "na jedną noc". Jednak ostatnio coś się zmieniło imama naprawdę się zaangażowała, ba, nawet Maciej pomieszkiwał u nas a ich związek był naprawdę poważny. Coś jednak niedawno się stało, nie wiem, bo nie wnikałam, ale rozstali się i mama bardzo to przeżyła.Wydaje mi się, że przezywa do dzisiaj, ale nie chce tego pokazac. Od tego czasu zamknęła się w sobie, nigdzie nie wychodzi, nie spotyka się z przyjaciółmi, zrezygnowała z fryzjera, kosmetyczki, a nawet nowych ubran, ktore tak bardzo lubila kupowac. Jak jej pomoc?

sobota, 16 stycznia 2010

Brat straszy, że włamie się na GG


 hej mam problem! mój brat poza fizycznym zaczepianiem, to on mnie zawsze straszy ze włamie sie na gg. ze podsłuchuje moje rozmowy itp. (ma 22 lata) nie balabym sie jak bym mu nie wierzyla. ale jest dobry w tych sprawach i na prawde kilka razyu mi sie wlamal.... pomocy, co mam robic!! przeciez to kompletny brak prywatnosci ;/
~mijako

 

Droga Mijako!
Sama również mam 22 letniego brata i mogę powiedzieć, że jest komputerowym mistrzem. Nie mam tu na myśli wychwalanie go etc., ale wszędzie potrafi się włamać (zachowuje przy tym rozsądek, tj. nie włamuje się na strony banków, czy jakiekolwiek tego typu rzeczy). Do niedawna również straszył mnie, że będzie czytał moje archiwum na GG itd. 
Moim zdaniem nie powinnaś mieć jakichkolwiek obaw, gdyż nie robisz nic złego korespondując ze znajomymi. Na początek zmień hasło. Wymyśl coś naprawdę trudnego, na co nikt z zewnątrz nie byłby w stanie wpaść. Najlepiej gdyby znajdowała się w nim również kombinacja numeryczna, tj. własny tok liczb przypadkowo zmieszanych. Wtedy trudniej jest złamać zabezpieczające hasło. 
Zupełnie nie rozumiem Twoich obaw. Przecież nie robisz nic nagannego. Jeżeli mimo jakichkolwiek próśb, bądź gróźb dalej będzie Cię straszył - oznajmij wszystko rodzicom. Powiedz, że masz zero prywatności i zupełnie nie rozumiesz jego zachowania. Staraj się ich przekonać na swoją stronę, tj. mów jak najwięcej na temat, że również potrzebujesz czasu dla siebie. Powinni Cię zrozumieć i wpłynąć na brata. Może ma on dziewczynę? Jeżeli utrzymujesz z nią dobry kontakt powiedz jej szczerze, że ciągle Cię zaczepia i straszy włamaniem na Gadu-Gadu. Na pewno sama załatwi sytuację, zauważysz szybką poprawę. Co do podsłuchiwania telefonów najlepiej byłoby gdybyś na czas rozmów wychodziła na dwór, bądź w miejsce, gdzie nie ma zbędnych słuchaczy. Po krótkim czasie powinno mu się znudzić ,,dręczenie" Ciebie, w konsekwencji czego zyskasz prywatność. Warto ciągle starać się odbudowywać Wasze rodzinne stosunki. Wspólne rozmowy, pomoc w niektórych sprawach - takie rzeczy zbliżają. 
Pozdrawiam i trzymam kciuki ;)
 Ayati

piątek, 15 stycznia 2010

Mężczyzna mamy się z nami awanturuje


Hej . Poczatku chce wam powiedziec , ze macie wspanialy blog. ; )
Wiec , mam wielkie rodzinne problemy. Przeprowadzilam sie do Anglii. Moja mama jest z zwiazku z nowym mezczyzna . Od niedawna codziennie sa klotnie . Pojdzie nawet o jakas mala rzecz. Np : on sie czepia za to, ze czasami w nocy mam w moim pokoju ogladam telewizje . Wlasnie o to poszlo wczoraj . Kloci sie ze mna i z mama . Krzyczy na nas . Ostatnio nawet laptopem rzucil . Mama zdecydowala , ze trzeba sie przeprowadzic. Ale takie rzeczy trzeba troche zalatwiac , bo to trwa. Od miesiaca musimy sie bac w jakim chumorze wroci z pracy . Czesto jak wraca do domu , to od razu sie wydziera .;/ Mama juz ryczy caly czas . Znajoma powiedziala , ze jak bedzie sie awanturowal , to trzeba zadzwonic na policje . On sie juz do mnie stawia . Potrafi mnie nawet uderzyc .Kiedys mu cos powiedzialam { prawde .! której nie chcial ulyszec } , to sie rzucil na mnie . Dobrze , ze mama byla w poblizu i go odciagnela.Na maja mame pluje , tez ja moze uderzyc. A mi ciagle grozi , ze jak sie nie zamkne to mi { sorry ale teraz przeklne . Tak jak on to mówi .}wpieer**** . A jak nie to kaze mi sie wynosic do pokoju i isc spac o godz . 2o . ;/  
Ja juz nie wiem co mam zrobic . Nie mozemy nic moim dziadkom w Polsce powiedziec , bo oni niewiem... Chyba by cos zrobili mojej mamie , za to , ze jeszcze tutaj jestem i musze to znosic. Mieszkalam przez 4 lata wylacznie z nimi , a moja mama wtedy byla w anglii . I niedawno mnie tu sciagnela .
Prosze odpowiedzcie mi co mam robic . ; (( Bo ja juz niewiem co .;/ Wiem , ze dlugo bede czekac na odpowiec , jak ja w ogole dostane .Ale to wazne . ;// Wkoncu zglosze sie do jakiegos lekarza , bo nie wytrzymuje , juz tego krzyku i grozb .
~lostgirlx


  


Droga Lostgirlx!
Najlepszym rozwiązaniem w tym wypadku - jak wspomniałaś - byłaby przeprowadzka, zerwanie wszelkich kontaktów z tym mężczyzną. Jednak to nie do Ciebie należy podejmowanie decyzji w tak ważnych sprawach i nie tak łatwo jest to wcielić w życie. Co do samego zachowania mężczyzny z którym mieszkacie uważam, że każdy człowiek może się zmienić, lecz nie każdy tego chce, bądź potrafi to zrobić. Mieszkając z tym mężczyzną pod jednym dachem jesteście z mamą wciąż narażane na niebezpieczeństwo z jego strony. Nigdy nie jesteś pewna, czy dzień minie Ci spokojnie, czy przeciwnie - konfliktowo, boleśnie. 
Warto wiedzieć, że każda osoba (w szczególności dzieci) powinny czuć się bezpiecznie wszędzie, bez względu na otoczenie. Czy to ze strony rówieśników, czy rodziny - prawo jest jednoznaczne: nikt nie może zagrażać Twojemu życiu. Masz prawo do normalnego i bezpiecznego rozwoju.
  Powinnaś jak najszybciej porozmawiać z mamą. Mimo, iż ona wie, jaka jest sytuacja w której żyjecie, powinna wiedzieć, że strach ciągle w Tobie narasta, źle czujesz się w tym domu. Jeśli szczera rozmowa nie poskutkuje - zastosuj się do rady znajomej i zadzwoń na policję. 
Nikt bezkarnie nie może Cię bić i znęcać się nad Tobą - to również jest karalne
Panowie w mundurach zapobiegną tymczasowym awanturom, ale zły nawyk i tak wróci. Warto wspólnie z mamą zastanowić się nad nowym miejscem zamieszkania. Powinnaś być dla niej teraz wsparciem, staraj się ją pocieszać, być dla niej miła i pomagać we wszystkich możliwych czynnościach. 
Mężczyzna wyżywa się na Was, odbijając sobie w ten sposób niepowodzenia przyniesione tego dnia z pracy. Spróbuj przeprowadzić niewielkie doświadczenie. Kiedy przyjdzie z pracy bądź dla niego miła, sympatyczna, posłuszna. Wykonuj wszystkie czynności o które Cię prosi i staraj się być nienaganna. Zauważ jak będzie się wobec Was zachowywał. Jeżeli mimo Twojego podejścia będzie jak dotychczas - nie warto już na cokolwiek czekać. 
Zgłoś się do lekarza. Najlepszym rozwiązaniem będzie psycholog. Wytłumacz mu na czym polega Twój problem, a on profesjonalnie pomoże Ci go rozwiązać. Poprzez to podniesiesz się na duchu, będziesz pełniejsza energii i gotowa podejmowania nowych trudnych decyzji. 
Ważne jest w tym wypadku żebyś się nie poddawała, walczyła i dążyła do lepszego życia(tu: decyzja o zmianie mieszkania). Wciąż musisz być pełna sił mimo zaistniałych sytuacji, bo gdy się poddasz będzie jeszcze gorzej. Wtedy zawładnie Waszym życiem, zmieni je w piekło. 
Mam nadzieję, że w jakimś małym stopniu pomogłam.
Pozdrawiam i trzymam kciuki;)
Ayati. 

czwartek, 14 stycznia 2010

Przekłuwanie pępka

Wróciłam! :) Co wy na to? Chcecie mnie zjeść za to, że zwiałam na tak długi czas, czy nie? Słusznie ;D.

****

Podoba mi się wasz blog i postanowilam, że napisze o swoim problemie.Mam 13 lat a w kwietniu będe miała 14. Bardzo chce zrobić sobie kolczyk w pępku. Rodzice pozwolili, ale kolżanki mi odradzają. Bardzo dużo czytałam na ten temat, ale nie wiem tak naprawde nic. Czy możeci mi pomuc się czegos dowiedzieć i jeśli będzie trzeba odradzić ? Odrazu dzięki.

~ Roztragniona_Mii


 

Kochana Roztargniona_Mii!


Nie chcę prawić Ci morałów. To Twoje ciało i Twoja sprawa, co z nim zrobisz. Kolczyk to w końcu nie tatuaż, usunięcie go nie sprawi kłopotu. Przemyśl jednak tą decyzję, tak jak powinnaś to robić w przypadku każdej sprawy. Pielęgnacja przekłutego pępka wymaga odpowiedzialności, aby nie wdało się żadne zakażenie, a on ładnie się zagoił.


Słusznie chcesz dowiedzieć się wszystkiego o czekającym cię przekłuwaniu. Znalazłam dla Ciebie bardzo fajnego bloga, z którego pozwoliłam skopiować notkę.
PIERCING BLOG
"Przekłucie każdego miejsca powinno odbywać się w warunkach sterylnych i higienicznych. Kolczyk przed przekłuciem musi zostać wysterylizowany, podobnie jak wszelkie narzędzia, którymi posługiwał się będzie piercemen. Do przekłuwania służą jednorazowe igły, „szczypce” podtrzymujące przekłuwane miejsce i niekiedy koreczki z waty podtrzymujące igły. Piercemen powinien mieć jednorazowe rękawiczki i tylko w nich powinien dotykać przekłuwanego miejsca. Ważna jest również dezynfekcja naszego ucha/brwi/nosa/pępka/języka etc ;)
UWAGA!!! W PROFESJONALNYM STUDIU DO PRZEBIJANIA CIAŁA UŻYWA SIĘ JEDYNIE IGIEŁ! NIE DAJ NABRAĆ SIĘ NA „WIEDZĘ” KOSMETYCZEK! BOJKOTUJ STRZELANIE Z PISTOLETU!!!



SPOSÓB PRZEKŁUWANIA:
Standardowe przekłucie pępka wykonuje się u jego góry, chwytając do przekłucia fałd skóry, tak, aby dolna, duża kulka kolczyka znalazła się w środku pępka. Możliwe jest wykonanie przekłucia również po bokach, lub na dole. Dla zainteresowanych sposób przekłuwania można zobaczyć na stronie Studia Dereniowa. Słownie? Więc:

1. Po zdezynfekowaniu miejsca przekłucia i odmierzenia odległości w jakiej ma być zrobiony kolec, kładziesz się na leżance ;)

2. Piercemen chwyta „szczypcami” fałdę skóry
3. Igła zostaje wbita w środek szczypiec
4. Kolec zostaje włożony ( W przypadku kółka- kolczyk zostaje zaciśnięty na kuleczce/ w przypadku Navel Banana ( wygiętego pręta) kolczyk zostaje zakręcony)
5. Na kolec zostaje nałożony opatrunek który można zdjąć po 8-12 godzinach, zdarza się, że czas na jaki zostaje założony opatrunek ustala piercemen ;)


CZAS GOJENIA:
Czas gojenia jest sprawą, jak zresztą w przypadku każdego kolczyka, bardzo indywidualną- zależy przede wszystkim od warunków, w jakim rana będzie się goić, czyli od właściwej higieny i pielęgnacji. Przeciętnie kolec w pępku goi się od 4-6 miesięcy, zdarzają się jednak wypadki, że czas gojenia sięga nawet roku. Najczęściej jest to jednak wynik używania złej biżuterii ( z niklu, złota, srebra, lub nieczystego tytanu, bądź stali chirurgicznej), lub też właśnie nieprawidłowej pielęgnacji.


PIELĘGNACJA:
Pępek jest takim miejscem w naszym ciele, gdzie zazwyczaj gromadzi się brud ;), dlatego szczególnie ważna jest pielęgnacja świeżo przekłutego miejsca. Zaniedbanie jej może prowadzić do zakażenia, bądź też np. grzybicy. Najważniejszymi czynnikami sprzyjającymi szybkiemu wygojeniu się pępka są przede wszystkim – higiena, dieta, stała waga i odpowiednie ubrania. Przez pierwsze kilka dni pępek przeważnie wygląda w miarę normalnie- tzn., nie zauważa się zaczerwienienia i innych dolegliwości wynikających z faktu przekłucia. Jednak dopiero po tych paru dniach rana zaczyna się naprawdę goić ;) Wtedy to może pojawić się opuchlizna i zaczerwienienie- które jest rzeczą zupełnie normalną. Z pępka może wyciekać również białawy płyn- czyli innymi słowy martwe komórki, które usuwa nasze ciało, dążąc tym samym do zabliźnienia rany :). W 6-8 tygodniu po przekłuciu zaczerwienienie powinno być już minimalne.
Aby pępek goił się w pełni prawidłowo należy:

1. Dwa razy dziennie myć miejsce przekłucia wacikiem nasączonym mydłem antybakteryjnym np. Provon w letniej, a nawet chłodnawej wodzie

2. Po umyciu pępka, górną dziurkę przekłucia przemywamy solą fizjologiczną, tak, aby przeszła ona przez całą ranę i wypłynęła dolną stroną. Podczas tej czynności delikatnie poruszamy kolcem, aby usunąć wszelkie możliwe wydzieliny, które być może w ranie jeszcze się znajdują. Następnie wycieramy miejsce przekłucia bardzo delikatnie jednorazowym ręcznikiem, lub płatkiem kosmetycznym(te szczególnie polecam osobom o wrażliwej skórze)
3. Pępek starannie smarujemy, dwa razy dziennie maściami Tribiotic, lub Neomycyna( ta druga niestety jest tylko na receptę ;() pamiętając, żeby do ich nakładania używać jedynie pałeczek- takich jak do czyszczenia uszu.
4. Przed jakimkolwiek dotknięciem pępka należy umyć wcześniej ręce mydłem anty-bakteryjnym np. Provon ;)
5. Kolec smarujemy do czasu dopóki nie zniknie ZUPEŁNIE zaczerwienienie wokół niego. Zaniedbanie tej pielęgnacji może prowadzić do infekcji!


ABY ZAPOBIEC INFEKCJI:
Jeżeli zaczerwienie wokół pępka utrzymuje się szczególnie długo – powyżej 6-8 tygodni po przekłuciu powinno być już bardzo niewielkie,- a ponadto zauważasz, że z pępka wycieka żółta lub zielona substancja, natychmiast udaj się do lekarza! Te same działanie podejmij w wypadku jakiejkolwiek wysypki, lub bąbli!
Aby zapobiec takiemu rozwojowi wypadków:

1. Dbaj o siebie!- Wbrew pozorom to bardzo ważne- prawidłowa dieta bogata w witaminy, dobry stan zdrowia, prawidłowa waga- to wszystko ma znaczący wpływ na proces gojenia

2. Przestrzegaj bezwzględnie zasad higieny i pielęgnacji
3. Nie baw się i nie dotykaj kolca brudnymi rękami, najlepiej zostaw go w spokoju na cały okres gojenia- wykluczając oczywiście higienę, kiedy dotknąć go musisz ;)
4. Podczas całego okresu gojenia nie zażywaj kąpieli w publicznych kąpieliskach- basen, jezioro, morze
5. Ponadto przez cały okres gojenia nie wolno chodzić do solarium i do sauny.
6. W wypadku gdy dużo ćwiczysz, po każdy wysiłku fizycznym czyść miejsce rany- pot działa na przekłute miejsce jak kwas ;)
7. Jeżeli przekułeś sobie pępek latem jak najczęściej wystawiaj go na słońce, które wspomoże produkcję witaminy D w organizmie- ta z kolei przyspieszy proces gojenia ;)
8. Jeżeli chcesz zobaczyć swój kolczyk nie podnoś go do góry, ponieważ podrażnisz ranę. Równie dobrym sposobem na jego obejrzenie, będzie zerknięcie do lustra ;)
9. W żadnym wypadku nie używaj ŻADNYCH alkoholi do pielęgnacji rany- również wody utlenionej- substancje te (alkohole) zniszczą regenerującą się tkankę skórną, a woda utleniona nadmiernie „rozpaprze” ranę ;)
10. Nie zmieniaj kolczyka aż do czasu całkowitego zagojenia się rany. Po wygojeniu używaj lekkich kolczyków, które nie obciążą, dopiero, co wygojonego pępka.

Ceny przekłucia pępka wahają się w granicach 120- 160 zł.

Na koniec po raz kolejny pragnę ostrzec przed nieprofesjonalnymi „kosmetyczkami”, które nie znając się na fachu i posiadając jedynie papierek ukończenia 1-dniowego kursu piercingu, i tym samym nie mając żadnej wiedzy, usilnie próbują trudzić się fachem piercingu zdzierając pieniądze z nieświadomych klientów i wykonując przekłucie w sposób nieprawidłowy.

Już niedługo umieszczę notkę na temat ryzyka przekłuwania się u kosmetyczki, tudzież przekłuwania samego siebie w domu. Postaram się dołączyć również parę zdjęć tych niewątpliwie nieudanych eksperymentów…
Pamiętajcie! Jedynie w dobrym STUDIO PIERCINGU zostaniecie przekłuci w sposób profesjonalny i nie budzący żadnych zastrzeżeń ;)
"
 
(Notka "Kolczykowanie pępka", 2005-02-13)


Jeszcze tylko kilka słów ode mnie: gdybym sama chciała przekłuwać sobie pępek, pewnie przeczytałabym wszystkie możliwe fora. Wystarczy wpisać w Google "przekłuwanie pępka", "kolczyk w pępku" itd., a wyskoczą ich miliony!
Oprócz tego, zawsze lubię upewnić się na sto procent, więc znalazłabym porządny salon.

Pozdrawiam!
Megu;)

wtorek, 12 stycznia 2010

Brat nie chce mi dać spokoju


Mam problem. Mam 14 lat (za dwa miesiące 15) i o dwa lata starszego brata, który jest okropnie wkurzający. Naprawdę,czasami wolałabym, żeby mnie przezywał, kłócił się itp. Tymczasem, gdy tylko pojawi się między nami jakiś konflikt, on... mnie bije. Może nie jest to coś baaardzo strasznego, ale bez przesady! Ja sobie tego nie życzę i gdy protestuję, on nie zwraca na to uwagi. Próbowałam z nimgadać, ale to nie działa, a gdy mówię o tym rodzicom, twierdzą, że toja na pewno go zaczepiam, a on się tak tylko ze mną "droczy" :/ Co zrobić w takiej sytuacji?

~Ania

  

Aniu!
Brat chce zwrócić na siebie Twoją uwagę. Myśli, że poprzez bicie Cię rozwiąże zaistniały między Wami konflikt. Niestety, ale jest w błędzie. Protesty nic tu nie dadzą i tak zostanie przy swoim zdaniu. Najlepszym sposobem w tym wypadku byłaby rozmowa z rodzicami. Mimo, iż ignorują Twoje zgłoszenia mówiące o tym, że Cię bije powinnaś spróbować porozmawiać z nimi. Daną wymianę zdań najlepiej gdybyś przeprowadziła przy okazji, gdy spędzasz czas z rodzicami, a nie po przebytym boju z bratem. Ważne jest, aby przy niej go nie było, gdyż na pewno będzie się sprzeciwiał i starał wszystko odkręcić zwalając winę na Ciebie. Oznajm im, że ten problem dręczy Cię już bardzo długo, ale oni zawsze Cię ignorują, mówiąc, że to tylko droczenie i to z Twoich zaczepek. Powiedz, że jest inaczej - gdy powstanie konflikt, zamiast porozmawiać on tylko Cię bije i nic nie robi sobie z protestów. Przedstaw dobre argumenty mówiąc, jak Ty rozwiązałabyś zaistniały problem, tj. szczerą i otwartą rozmową. Oznajm, że mimo wszystko sprawia Ci on ból i nie życzysz sobie tego. Daj im do zrozumienia, że byli w sądząc, że to zwykłe droczenie. Wzbudź w nich poczucie winy - to na pewno pomoże. Mów spokojnym, opanowanym i przekonywującym tonem. Stwierdź, że często przez niego czujesz się dyskryminowana, nie masz w jaki sposób się bronić, odrzucać zaistniałych ataków. Oznajm, że jakoś z tym żyłaś, ale z czasem ataki są silniejsze i nie wytrzymujesz już tego psychicznie, czasem zdarza Ci się ukradkiem płakać. Daj im mocno do zrozumienia, że czujesz się w domu zagrożona, nigdy nie jesteś pewna czy dzień obejdzie się bez bójek. Po takiej wymianie zdań rodzice powinni wywnioskować, że byli w błędzie, ignorując Twoją postawę, a z bratem odbędą osobną rozmowę. Z dnia na dzień powinnaś zauważyć, że jego zachowanie się zmieniło, jeśli jednak nie - koniecznie zgłoś to do rodziców. 
W domu powinnaś mieć zapewnione bezpieczeństwo ze strony wszystkich domowników. Spróbuj mile zagadywać brata, tj. odnawiać wasze stosunki. Odbywaj z nim szczere rozmowy, staraj się, aby życie między Wami było ciepłe i pełne radości. Z poprawą brata poprawi się również Twoje samopoczucie - staniesz się żywsza, odważniejsza, bardziej otwarta i tryskająca pozytywną energią. Na początku bratu trudno będzie się odzwyczaić od swojego przyzwyczajenia w sprawach konfliktowych zaistniałych między Wami, więc nie powinnaś mu dogryzać, czy odgrywać się. Przypomnij sobie, czasem sama też nie możesz się od czegoś powstrzymać i robisz coś wbrew swoim wcześniej ustalonym zasadom. 
Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży ;)
Pozdrawiam, Ayati.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Ludzie nie chcą mnie słuchać

Moimproblemem jest to, że ludzie nie chcą mnie słuchać. Kiedy jestem wgrupie pięciu, sześciu osób i chcę coś powiedzieć, to ciągle ktoś miprzerywa, a inni słuchają jego, a nie mnie. Gdy jestem z dwoma, trzemaosobami nie ma takiego problemu, wszyscy słuchają mnie zzaciekawieniem. Mam kilku przyjaciół, jednego najlepszego. Co robić?

~bum



Droga Bum!

Na pewno wiele dziewczyn (i chłopaków ;p) ma podobny problem. Prawie wszyscy ludzie lubią się nawzajem przekrzykiwać, zamiast cierpliwie zaczekać na swoją kolej. Dlatego nie powinnaś się tym aż tak bardzo przejmować ani brać tego za bardzo do siebie - każdemu ktoś kiedyś przerywa, niestety. Zwróć uwagę, może Tobie też się to zdarzyło?
Innym powodem tego, że nikt Cię nie słucha może być to, że nie masz nic ciekawego do powiedzenia, więc ludzie wolą wysłuchać historii kogoś innego, która może niekoniecznie jest lepsza, ale może np. ciekawie opowiedziana.
Możesz także skorzystać z rozwiązania typu "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" i także wszystkich przekrzykiwać i przerywać im. Może w końcu zorientują się, jakie to jest "przyjemne"?
Jeżeli będziesz już bardzo zbulwersowana, krzyknij głośno "Teraz ja mówię!" albo "Nie przerywajcie mi!". To powinno pomóc ;).
Jednak moim zdaniem powinnaś po prostu się tym nie przejmować i robić swoje, a jeżeli zechcesz komuś coś ważnego powiedzieć, powiedz mu w mniejszej grupce lub na osobności.

Pozdrawiam,
Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x