piątek, 5 marca 2010

Właściwości ogórka

:) Słyszałam, że ogórki położone na oczach mają dobre właściwości, możecie coś o tym napisać? Bo nie bardzo się orientuję :(

~ Lily

 

Kochana Lily!
Oczywiście, że mają, podobnie jak wiele innych naturalnych składników, chodź wiele 'nowoczesnych' dziewczyn kompletnie je lekceważy i woli używać chemicznych zamienników. Prawda jest taka, że rozmaite warzywa, owoce, zioła etc. kryją w sobie ogromną moc ;), z której korzystanie opłaca się nam najbardziej. Nasze babcie (nie mówiąc już o prababciach), a może także mamy, często to wykorzystywały, a ja uważam, że warto pójść w ich ślady. Stoję murem za wszelkimi domowymi sposobami.


W skrócie, co zawiera ogórek?

"Ogórki zawierają sole mineralne, kwasy organiczne, cukry i witaminy (C, A, B, E). Ich dobroczynne działanie wiąże się również z wysoką zawartością siarki, cząsteczek śluzowych i enzymów. Charakteryzują się wysoką zawartością potasu, fosforu, wapnia, sodu i magnezu."
(strona Naturalne Kosmetyki, polecam serdecznie)

Podsumowując, to prawdziwe bogactwo dobroczynnych składników, które korzystnie zadziałają na naszą skórę. W jaki sposób?

Jak możemy go  wykorzystać?
Ma on działanie wybielające, rozświetlające i odświeżające, łagodzi podrażnienia i ściąga skórę, dlatego kładziemy go pod oczy, aby pozbyć się brzydko wyglądających cieni (np. po nieprzespanej nocy, którą spędziłyśmy na żmudnym wkuwaniu albo poza domem). Często wchodzi w skład np. toników do twarzy, gdyż tonizuje, jednocześnie nawilżając, dlatego polecany jest do skóry tłustej (skłonnej do różnorakich wyprysków).
Osoby z przebarwieniami powinny stosować maseczkę z ogórka, bo jak wspomniałam, rozjaśni je i wybieli.
To też dobra propozycja dla dziewczyn, które nie doceniają niewątpliwego uroku swoich piegów (ja zawsze o takich marzyłam, ale nie ważne ile czasu i jak intensywnie wpatrywałam się w lustro, nie znalazłam ani jednego i w końcu musiałam pogodzić się z myślą, że cerę mam jednolitą. Poza tym w dobie np. Lily Cole piegi stały się słusznie modne!).

Ogórek jest nierzadko wykorzystywany jako dodatek do maseczek, ale równie często jako produkt zarówno 'fabrycznych', jak domowych kosmetyków :P.


Mam nadzieję, że informacje, które wymieniłam, przekonają wszystkie Czytelniczki, które jeszcze nie zapoznały się z właściwościami tego cudeńka, że warto po nie sięgnąć, kiedy chcemy rozjaśnić i odświeżyć zmęczoną skórę.

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, szukające porady!

Megu;)

poniedziałek, 1 marca 2010

Czy my zachowujemy się jak lesbijki?

Mam problem, który dotyczy przyjaciółki. Znamy się od sześciu lat, jesteśmy ze sobą szczere i lubimy gadać ze sobą, umawiamy się na zakupy, ogólnie jest między nami bardzo fajnie. Ostatnio zwierzyła mi się, że kręcą ją dziewczyny. Trochę się tego boi, jednak siedzi na czasie dla les i z nimi rozmawia, wchodzi na tego typu strony. Ostatnio, gdy gadałyśmy na różne tematy, tak jak zawsze na łóżku u niej czy u mnie, zaczęła się dziwnie zachowywać, tzn. patrzyła się na mnie dziwnie i ogólnie... nie wiem jak to opisać. Nagle przybliżyła się do mnie. Usiadła mi na kolanach, po czym zaczęła dotykać mnie po piersiach i całować. Ja wiem, że powinnam z nią porozmawiać skoro tego nie chce. Ale problem polega na tym, że ja się nie broniłam i nawet odwzajemniałam jej pocałunki. Po prostu jakbym w ogóle zapomniała o wszystkim i też zaczęłam ją dotykać, całować... Teraz spotykamy się i robimy to samo, bo nie mogę bez tego wytrzymać. Na jej widok czuję jakieś podniecenie. Pomóżcie!  

~Ellea

 

Droga Elleo!

Słyszałam, że prawie każda dziewczyna, ma swój okres czasu, w którym zaczynają fascynować ją kobiety. Często, wydaje jej się, że jest lesbijką, ale po pewnym czasie wszystko samo przechodzi i na nowo zaczyna interesować się chłopakami ;). Nie mówię, że wszyscy tak mają, ale na pewno większość. Może to jest właśnie ten chwilowy czas w życiu Twoim i Twojej przyjaciółki?
Możliwe jest, że po prostu chcecie doznać czegoś nowego i to jest właśnie to. Ale tak samo możliwe jest, że jesteście homoseksualistkami i z pewnością to też jest normalne. Czyli po prostu kto co lubi ^^.
Powinnaś się po prostu poważnie zastanowić, czy chcesz dalej to robić. Jeżeli sprawia Ci to przyjemność i nie robisz tego wbrew sobie, nie ma przeszkód. Jeżeli natomiast chcesz z tym skończyć, masz wyrzuty sumienia, czujesz się głupio i wiesz, że nie jest to droga, którą chcesz podążać, powinnaś zaprzestać.
Gdy zdecydujesz się na rezygnację z tego typu doznań, umów się z przyjaciółką gdzieś poza domem, żeby Was nie kusiło ^^. Porozmawiaj z nią i powiedz, że w pełni akceptujesz to, że jest lesbijką (bo chyba tak jest?), ale przeproś ją i powiedz, że po prostu dłużej tak nie możesz, najlepiej po prostu wyjaśnij jej dlaczego i jak się z tym czujesz. Poproś ją, abyście pozostały przyjaciółkami i o to, żeby było po prostu tak jak kiedyś. Po tym wydarzeniu dobrze byłoby, gdybyście przez jakiś czas spotykały się gdzieś poza domem (zaproponuj spacer, zakupy, kino), będzie to pewnego typu "odwyk", abyście znowu nie zaczęły robić tego co przedtem. Po pewnym czasie (sama będziesz wiedziała kiedy) będziesz czuła się już pewna i na nowo będziecie mogły rozmawiać u Ciebie lub u niej w domu bez całowania się.
Decyzja oczywiście należy do Ciebie, bo sama najlepiej wiesz, co chciałabyś robić, a czego nie ;). Dlatego radzę Ci porządnie wszystko przemyśleć, abyś nie żałowała swoich decyzji.

Trzymam kciuki,
Crazy

Być jak Kristen Stewart



Hm, coś o modzie. Styl Kristen Stewart. Fryzura, sposób ubierania, makijaż. Proszę. Dziękuje. Czekam! ;)

Pozdrawiam!



~EvaK








Kochana!



Kristen Stewart to młoda, można rzec, że jeszcze nastoletnia aktorka, która budzi mieszane emocje wśród ludzi, którzy próbują ocenić jej urodę. Jednym podoba się jej delikatność, kruchość, inni uważają, że jest ona po prostu osobą nieobytą w modzie i mało urodziwą. Jak wiadomo, gusty są różne i chyba nie powinno się o nich dyskutować ;).



Ubrania:

Aktorka stara się stworzyć styl, które będzie całkowitym przeciwieństwem do tego, jaki mają hollywoodzkie gwiazdy (co również budzi liczne kontrowersje). Generalnie Kristen stawia na wygodę i ubrania, w których po prostu dobrze się czuje, nie przykłada dużej uwagi do mody, nosi ciuchy, które się jej podobają. Stewart najczęściej wybiera ubrania w kolorze czarnym, granatowym, szarym, brązowym i czarnym.
Na co dzień gwiazda nie przykłada większej wagi do tego, co na siebie włoży, można nawet pomyśleć, że dziewczyna ubiera się przy zgaszonym świetle i wkłada na siebie to, co tylko wpadnie jej w ręce. Jak widać wygląda zupełnie normalnie i przeciętnie, jak zwykła dziewczyna, a nie osoba znana na światową skalę. Kristen zawsze wybiera to co najwygodniejsze - ciepłą bluzę, top, dżinsy i najzwyklejsze tenisówki.




   

Na gale, rozdania nagród, premiery gwiazda ubiera ciuchy w stylu bardzo zbliżonym do rockowego. Kolory dominujące, jak już wcześniej napisałam to czerwień, czerń i szarości. Kristen nie przepada za butami na obcasach, uważa je wręcz za niewygodne, w związku z tym na ważniejsze przyjęcia często ubiera trampki lub tenisówki. Dziewczyna próbuje wystylizować swoje stroje na bardzo niedbałe i... chyba jej to wychodzi.




Fryzura:

Włosy Kristen ostatnio ulegały licznym "transformacjom", co było związane z zagraniem głównej roli w filmie "The Runaways", w której Stewart wcieliła się w rolę gwiazdy punka i metalu. 
  
Dziewczyna musiała ściąć włosy i pofarbować je na czarno, co chyba nie było dla niej zbyt korzystne, zwłaszcza, że fryzura tylko dodała jej lat.
Włosy Kristen na co dzień są w opłakanym stanie: nierozczesane, rozczochrane, każdy włos w inną stronę, w dodatku nie wyglądają do końca świeżo. O co jak o co, ale gwiazda z pewnością powinna na poważnie przejąć się swoimi włosami na co dzień.



  

Podczas ważniejszych hollywoodzkich imprez Kristen ma (właściwie zawsze) rozpuszczone włosy, które są albo całkowicie wyprostowane, albo pokręcone, wszystko oczywiście zależy od tego, jaka fryzura pasuje do jej stroju.
Recepta na takie uczesanie jest bardzo prosta. Prostownica lub lokówka i lakier do włosów, żadna filozofia i na pewno jesteś w stanie ułożyć włosy w podobny sposób w domowych warunkach ;).
Jeżeli jednak wolisz zrobić to dokładnie i potrzebujesz dokładniejszej instrukcji, polecam Ci kilka filmików, które znalazłam na youtube: 




Nie musisz nawet dobrze rozumieć angielskiego, żeby wiedzieć o co chodzi. Wystarczy, że po prostu dobrze się przyjrzysz temu, co robią dziewczyny.

Jeżeli będziesz potrzebowała innych uczesań Kristen, przejrzyj sobie jeszcze youtube'a, na pewno znajdziesz jeszcze mnóstwo tego typu filmików ;).



  

Jeżeli natomiast podoba Ci się ta najnowsza fryzura Kristen, która została zrobiona na potrzeby jej najnowszego filmu, raczej nie polecam ryzykowania i obcinania włosów samemu (chyba, że naprawdę potrafisz to zrobić). Najlepiej będzie po prostu pójść do fryzjerki i pokazać jej zdjęcie aktorki ;).



Makijaż:

Aktorka na co dzień nie maluje się wcale lub bardzo skromnie. Czyli tak jak już pisałam - ceni wygodę. 
  
Może to i dobrze, że w tak młodym wieku nie chce popsuć sobie cery (przypominam, że Kristen w kwietniu skończy 20 lat), dzięki temu wygląda i będzie wyglądać młodziej i bardziej dziewczęco niż kobieco ;).



  

Można także zauważyć, że Stewart podczas różnorodnych sesji ma na sobie lekki makijaż, często bardzo naturalny. Dziewczyna praktycznie zawsze woli podkreślać swoje ładne oczy niż małe usta.



  

Ostatnio, na różnego rodzaju galach, Kristen raczej stawiała na bardzo ciemny makijaż. Powiedziałabym, że nawet zbyt ciemny i mroczny, co bardzo kontrastuje z jej jasno zielonymi oczami.
Jakich kosmetyków używa?
Czarnej kredki lub eyeliner'a , cieni do powiek (w różnych, ciemnych odcieniach), tuszu do rzęs i jasnego, w naturalnym kolorze błyszczyka lub szminki.
Myślę, że w dokładnym wykonaniu makijażu a'la Stewart najlepiej pomogą Ci filmiki:
Filmy na pewno najlepiej Ci to zobrazują i podobnie jak było z fryzurami, więcej filmików szukaj na youtube lub innych tego typu stronach ;).

Mam nadzieję, że pomogłam ;),
Crazy

sobota, 27 lutego 2010

Koleżanki uważają mnie za nieudacznicę, bo nigdy nie miałam chłopaka

Mam pewien nieciekawy problem. Mam 16 lat, jestem licealistką i wiele dziewcząt patrzy na mnie z góry, ponieważ nigdy nie miałam chłopaka. Uważają mnie za nieudacznicę i kogoś dziwnego. Nie jestem super atrakcyjną dziewczyną i twierdzą, ze ejst ze mnie jakaś szara myszka, która jest nudna, skoro nie mam chłopaka. Jak się uwolnić od takiej opinii? 

~Rokoko



Droga Rokoko!

Uwierz mi, że nie tylko te piękne, atrakcyjne, szczuplutkie, dobrze ubrane dziewczyny znajdują swoją drugą połówkę. Po prostu każdemu chłopcu podoba się inna dziewczyna i jest to zupełnie normalne, dlatego prędzej czy później znajdziesz tego jedynego ;). Wygląd się nie liczy (przynajmniej w większości). Wiem, że nie z tym masz problem, jednak utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma to znaczenia i o niczym nie świadczy. Po prostu wolisz zaczekać, a nie czepiać się pierwszego lepszego chłopaka, jak to często robią dziewczyny.
Co robić?
> Nie słuchać i nie zwracać uwagi na dziewczyny, które mówią w ten sposób. Jeżeli się z nimi nie zgadzasz, po prostu olej to, co o Tobie mówią, zwłaszcza, że myślą jak typowo puste dziewczyny (nie twierdzę, że takie są, bo ich nie znam). Raczej rozejrzyj się za towarzystwem, które Cię po prostu polubi nie mierząc Cię miarą tego, czy miałaś chłopaka, czy nie.
> Pokaż dziewczynom, że dobrze jest Ci tak jak jest. Rozmawiaj z chłopakami, ale ich nie podrywaj na siłę (chyba, że ktoś faktycznie Ci się spodoba ;)). Dbaj o siebie, jak każda dziewczyna, ale pokaż, że robisz to wszystko dla siebie, nie dla chłopaków. Pokaż, że jesteś pewna siebie i nie potrzebny Ci chłopak do szczęścia, wolisz życie singielki, wolisz bycie wolną ^^.
> Kiedy któraś z dziewczyna zapyta "Czemu nie masz chłopaka?" odpowiedz "A po co mi takie coś?" lub "Bo jestem wolnym człowiekiem i mam do tego prawo.". Przecież nie jesteś jakąś nudziarą, nieudacznicą i to powinnaś im pokazać. Przede wszystkim nie dawaj po sobie poznać, że przejmujesz się ich opiniami, bo raczej nie warto.

Jakby nie było, to nie jest ich sprawa i z pewnością jest to kolejny dobry argument. Trzymaj się tego co wiesz i tego co lubisz, nie poddawaj się ich presji.

Pozdrawiam,
Crazy

piątek, 26 lutego 2010

Zakochałam się w kuzynie!


Dziewczyny potrzebuje waszej pomocy i opinii. Mam 16 lat i trzy lata temu po raz pierwszy od bardzo dawna (około 10 lat) spotkałam się z rodziną, która mieszka jakieś 100 km ode mnie. Problem zaczął się w wakacje, kiedy byłam właśnie u tej rodziny. Nawiązałam kontakt z kuzynem (19lat), dość nieśmiałym. Od tamtego czasu dużo się zmieniło, dużo o nim myślę i czuję że on nie jest dla mnie tylko kuzynem. Czuję, że łączy nas jakaś mocniejsza więź. On też ostatnio daje mi do zrozumienia, że coś jest nie tak. Na początku wydawało mi się, że jest ok, że zapomnę o nim i właściwie nawet mi to wychodziło, ale teraz za każdym razem, gdy go widzę aż nogi mi się uginają, serce zaczyna szybciej bić i nic nie potrafię zrobić. Chodzi o to że czuję się z tym fatalnie. Tak jakbym oszukiwała najbliższych- rodzinę. Nie wiem co dalej mam robić.

~Zrozpaczona


 

Droga Zrozpaczona!
Widzę tylko jedno rozwiązanie tej trudnej i krępującej (wobec rodziny) dla Ciebie sytuacji. Koniecznie musisz pozbyć się jakichkolwiek złudzeń. Pozbądź się myśli, że może z tego wyniknąć cokolwiek. Niestety, wiem że będzie to dla Ciebie bardzo trudne, ale musisz się z tym pogodzić. Polskie prawo mówi jednogłośnie, że rodzina nie może zawierać ze sobą małżeństw, ani nic co jest z tym związane, więc również i to. 
Prawo to niesie za sobą głównie odpowiedzialność za rodzące się później z takich małżeństw dzieci. Najczęściej mają one wiele chorób genetycznych, są zmodyfikowane (więcej o tym możesz dowiedzieć się od BallerinaGirl ;). Za przykład podać mogę chociażby wielu książąt i królów, którzy rozmnażali się ze swoimi rodzinami, by zachować tzw. czystą krew. Takie dzieci albo rodziły się przedwcześnie, albo umierały za życia. Jedno jest pewne: cierpiały.
Dlatego musisz się z tym pogodzić i odpuścić. Na początku będzie Ci ciężko, ale w końcu zapomnisz o nim. Warto posłuchać mądrego stwierdzenia - ,,czas leczy rany".
Pozdrawiam i trzymam kciuki! ;)
Ayati.

czwartek, 25 lutego 2010

Nasza paczka obraziła się na jedną koleżankę

Proszę Was o pomoc ;( nie wiem co zrobić :(płacze całymi dniami ;(
Mam problem Mamiałam 4 najleszpsze przyjaciółki :(
ale pewnego dnia przyszli do mnie ii poprzewracali mój pokój i poszłyy alee było ichh tylko 2 ;( noo ii jaakk przyszła taa 3 too gadałyśmy sobie ii dowiedsiałam się że przyjaciółka nr.1 mnie obgaduje śmieje się za mnie iii too naprawde hamsko ii wraz z 3 przyjaciółką nie odzywamy się do tej 1 ale ona teraz mówi że ją ignoruje , nie chce z nią po przerwach chodzić , nawet gadać ale co ja mam gadać jak ona tak się ze mnie za plecami wyśmiewa . Przyjaciółka 2,3,4 jest ze mną alee nie wiemm jakk too bedzie czy mam się odzywać ona chodzi dobie po przerwach sama :( Nie chce żeby sama chodziła ale nie chce też się do niej odzywać ;( Pomóżnie boo już nie wiem co zorbić ;(

~ULa



Moja Droga!

Po przeczytaniu Twojego problemu, zastanawia mnie jedna rzecz. Czy jesteś w 100% pewna, że owe dziewczyny, które opisałaś są Twoimi prawdziwymi przyjaciółkami? Może są to po prostu Twoje koleżanki ze szkoły, a słowo "przyjaźń" to trochę za dużo powiedziane. Zastanów się, czy prawdziwa przyjaciółka przyszłaby do Twojego domu i przewróciła Twój pokój do góry nogami? Nie wydaje mi się.
Kolejna rzecz. Co to znaczy, że Twoje koleżanki "poprzewracały Twój pokój"? Miały jakiś powód? Może się pokłóciłyśmy? Ale czy tak robi normalny człowiek, nawet gdy jest zły? Nie było Twoich rodziców w domu? Jeśli byli, co oni na to? Rozmawiałaś z nimi na ten temat? Jakby nie było, jeżeli Twoje przyjaciółki naprawdę poprzewracały Twój pokój, to znaczy, że są po prostu niebezpieczne i nie potrafią panować nad własnymi emocjami.
Chyba, że pod pojęciem "poprzewracany pokój" rozumiesz ogromny bałagan. Jeśli o to Ci chodziło, nie powinnaś się aż tak bardzo przejmować. To normalne, że kumpelki robią okropny bajzel w naszych pokojach ^^. Wiem jak to jest ;p. W takich chwilach często pomagają nam go sprzątać, a nawet jeśli nie, zawsze możesz poprosić je o pomoc, na pewno nie odmówią. Jeżeli jednak Ci nie pomogą, posprzątaj pokój sama i nie obrażaj się na nie, bo to żaden powód ;).
Przejdźmy teraz do konfliktu pomiędzy Wami. Z tego co wyczytałam jesteście czymś w rodzaju pięcioosobowej paczki, prawda? Niestety w większych grupkach często zdarzają się nieporozumienia i niepotrzebne kłótnie. Częstym zjawiskiem jest też "zostawienie" jednej osoby, czyli całkowite osamotnienie jej z powodu jakiegoś konfliktu. Proponuję Ci teraz postawić się w sytuacji tej osoby. Jest samotna, wszystkie się od niej odwróciłyście, musi radzić sobie sama, a zawsze fajnie jest mieć z kim pogadać i spędzić miło czas. Pogadaj z nią, wyjaśnijcie sobie to, co pomiędzy Wami zaszło. Nie warto dłużej żyć w kłótni, zwłaszcza, że Twoja koleżanka bardzo na tym cierpi. Wyciągnij pierwsza ręka na zgodę i zażegnaj niepotrzebny konflikt, tak będzie najlepiej. Lepiej zrobić to prędzej niż później, bo takie sytuacje mogą ciągnąć się tygodniami, co byłoby z pewnością niewygodne i uciążliwe, zwłaszcza dla Twojej koleżanki.

Pozdrawiam,

Crazy
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x