środa, 1 września 2010

Nieprzyjemny impuls...


Mam pytanie dot. zdrowia. Dziś, siedząc na lekcji w okolicach kręgosłupa [kark] przebiegł jakby... nie wiem jak to określić. Jakby impuls. Aż mnie wzdrygnęło. To było strasznie nieprzyjemne ;/Jakby mnie coś poraziło, tak, to dobre określenie. Potem miałam obolały odcinek szyjny kręgosłupa. Co to było? Co jeśli się powtórzy? Pomocy! 

~Wercia

 
Werciu,
jak sama napisałaś- siedziałaś i było to na lekcji. Kiedy siedzimy ciągle w jednej pozycji, nasze mięśnie się męczą,także te głowy i szyi. W trakcie zajęć spędzamy niemalże każdą chwilę z głową pochyloną i w nieodpowiedniej pozycji jest również nasz kręgosłup. To co Cię spotkało było zapewne nagłym skurczem mięśni, albosilnym impulsem nerwowym. Żeby tego unikać staraj się zachowywać prawidłową postawę ciała.Wiem, że jest to trudne (szczególnie gdy mamy dość niskie ławki w szkole, a sama takie posiadam wrr…), ale próbuj. Ponad to nie siedź w jednej pozycji przez całą lekcję, bo to jest naprawdę uciążliwe dla naszych mięśni. Warto pokręcić czasem głową czy wykonać kółka naszymi barkami, dzięki czemu rozruszamy się trochę, o ile jest to możliwe w pozycji siedzącej J Jeśli będzie Ci nadal dokuczać ból karku polecam masaż i maść rozgrzewającą na noc, powinno pomóc! Nie napisałaś czy masz problemy z kręgosłupem, np. skolioza, lordoza etc. Jeśli tak, to powinnaś się udać do swojego ortopedy, a jeśli z Twoim kręgosłupem wszystko w porządku to nie zostaje na razie nic poza chwilą relaksu na lekcji i w domku.
Pozdrawiam,
BallerinaGirl.

Uroda: Domowe maseczki wygładzające i oczyszczające

witam ;)
świetny blog - ale to już wiecie ;D

znacie jakieś przepisy na domowe maseczki oczyszczające, wygładzające?

pozdrawiam ;)

~ jajko.



Kochana Jajko!
Jak wielokrotnie wspominałam, jestem wielką zwolenniczką domowych sposobów - czasem lepiej zastąpić pełne chemii kosmetyki, które często bardziej szkodzą skórze, niż jej pomagają i zamiast nich zastosować wykonaną własnoręcznie maseczkę z produktów, które mamy pod ręką, tanią, odpowiednią dla wrażliwej skóry. Oczywiście, trzeba uważać na składniki, ponieważ niektóre naturalne produkty czy rośliny również mogą podrażniać.
Przygotowałam dla Ciebie kilka przepisów na początek. Większość z tych sposobów wypróbowałam kiedyś ja lub moje koleżanki-króliki doświadczalne ;) (w przypadku porad z portalu w-spodnicy.pl do swojego rodzaju skóry). Zapraszam jednak do dalszego poszukiwania, co wcale nie jest trudne, bo w internecie czy w gazetach roi się od różnych fajnych pomysłów i receptur. A może mama albo babcia też mogłyby Ci pomóc?
Maseczka z białka kurzego (oczyszczająco ściągająca)
  • Świeżo ubite białko nakładamy na skórę. Staramy się rozprowadzić możliwie równomiernie na całej powierzchni skóry poddanej zabiegowi. Maseczkę pozostawiamy do czasu aż białko zaschnie.
  • Zmywamy maseczkę wodą.
Maseczka pozostawia odczucie oczyszczenie i napięcia skóry.
Maseczka nie jest zalecana dla bardzo suchej cery.

Maseczka z papaji
Składniki: jeden mały owoc papaji
Przygotowanie: Wykrawamy miąższ z owocu, usuwamy pestki, kroimy na małe kawałki i rozdrabniamy w mikserze do uzyskania jednolitej papki.
Uzyskana w ten sposób masa wystarczy na kilka zabiegów pod warunkiem że będzie przechowywana w lodówce.
Do jednego zabiegu użyjemy nieco więcej niż pół łyżeczki od herbaty.
Maseczkę rozprowadzamy równomiernie na skórze twarzy i pozostawiamy na 10 do 20 minut zależnie od wrażliwości naszej skóry im skóra wrażliwsza tym krótszy czas działania maseczki.
Najlepiej zrobić próbę czy nie mamy uczulenia na papaję.
Maseczka sprawdza się jako peeling do twarzy i dekoltu.
Badania naukowe ujawniły że papaja jest jednym z najlepszych peelingów naturalnych. Papaja zawiera silny enzym papainę która rozpuszcza oleje i usuwa martwe komórki skóry.

Maseczka (peeling) cukrowy
Potrzebujemy:
  • płaska łyżkę cukru
  • łyżka gorącej wodyPrzygotowanie:
  • do filiżanki (lub innego małego naczynia odpornego na gorącą wodę) wsypujemy cukier i zalewamy łyżką gorącej wody, mieszamy do czasu aż kryształki cukru rozpuszczą się całkowicie,
  • nakładamy na twarz wacikiem lub małym tamponem
  • delikatnie masujemy skórę opuszkami palców kolistymi ruchami (do pół do jednej minuty), jeżeli maseczka wysycha poczujemy lekki opór przy przesuwaniu palców możemy nałożyć dodatkową porcję płynu i ponownie masować skórę. Zabieg najwygodniej przeprowadzić etapami, zaczynając np. od czoła następnie jeden policzek potem drugi, kolejno broda i podbródek
  • maseczkę możemy zastosować również na szyję
  • po pokryciu całej powierzchni twarzy (omijamy okolice oczu !) pozostawiamy maseczkę na ok. 2 - 3 minuty, zmywamy maseczkę ciepłą wodą i przepłukujemy twarz zimną wodą dla zamknięcia porów skóry (o ile wymaga tego nasza cera),
  • Po wysuszeniu skóry, nakładamy krem odpowiedni dla naszej cery.
Maseczka mimo prostoty jest skuteczna. Nadaje się do każdego rodzaju cery, jedynie osoby z wyjątkowo wrażliwą skórą powinny sprawdzić jak reagują na maseczkę i ewentualnie zrezygnowac z masażu palcami na rzecz kilkukrotnego przetarcia skóry wacikiem zwilżonym w przygotowanym roztworze cukru oraz zmyć maseczkę przed upływem 3 minut.
Maseczka oczyszcza skórę i wygładza ją.
Zabieg można powtarzać nie częściej niż co 3 - 4 dni

"Maseczki oczyszczające:

Do cery tłustej: z płatków owsianych
Trzy łyżeczki płatków owsianych zalej trzema łyżkami wrzącej wody, przykryj i odstaw w chłodne miejsce do ostygnięcia. Kiedy płatki są już napęczniałe, a papka letnia, maseczka jest gotowa do użycia.
 
·Do cery suchej: z tartego jabłka
Obrane ze skórki, średniej wielkości, zielone jabłko (np. antonówkę) utrzyj na tarce o drobnych oczkach. Z ćwiartki świeżej cytryny wyciśnij sok i dodaj do startego jabłka. Wymieszaj drewnianą łyżką.

·Do cery wrażliwej: z szałwii
Dwie łyżki suszonej szałwii zalej w miseczce trzema łyżkami gorącej (nie wrzącej) wody, przykryj i odstaw w chłodne miejsce do przestygnięcia. Kiedy listki napęcznieją i będą miały letnią temperaturę, maseczka jest gotowa.

Maseczki wygładzające:

Do cery tłustej: białkowa
Białka z dwóch jajek ubij na sztywną pianę i cienką warstwę nałóż tylko na twarz (skóra szyi i dekoltu nie jest tłusta). Tę maseczkę zmywa się dość ciepłą wodą.

·Do suchej cery: z ziemniaka
Średniej wielkości obranego, surowego ziemniaka zetrzyj na tarce o najdrobniejszych otworach. Całość trzeba wymieszać, gdyż sok może oddzielić się od reszty.
 
·Do cery wrażliwej: z siemienia lnianego
Dwie łyżki siemienia lnianego zalej czterema łyżkami gorącej (ale nie wrzącej) wody. Przykryj naczynie i odstaw w chłodne miejsce do ostygnięcia. Gdy woda stanie się oleista, wymieszaj ją z nasionkami."

(w-spodnicy.pl)

Maseczka z bananów
Zrobić papkę z około 3 bananów, dodajemy do tego 3 łyżki śmietany.
Nakłada się ją na twarz, kolana, łokcie, pięty (na miejsca z twardą skórą) na około 15 minut.
Taka papka działa zmiękczająco, wygładza skórę oraz nadaje jej elastyczność.

Maseczka z kiwi (cera sucha)
Pokroić kiwi w plasterki i położyć na skórze. Trzymać 10 minut, nie zmywać skóry.
Zabieg działa wygładzająco i jest przeznaczony dla cery suchej.

Mam nadzieję, że wypróbujesz parę pozycji i będziesz zadowolona!
Pozdrawiam,
Megu ;)

Jak wrócić do szkoły po wakacjach?

Myślę, że moje pytanie jest bardzo na topie :) Jak bezstresowo wrócić po wakacjach do szkoły? Bo dla mnie zawsze pierwszy miesiąc to koszmar! Nie mogę się przestawić, zatapiam się we wspomnieniach... 

~Rzęsorek Rzeczek



Kochany Rzęsorku Rzeczku!
 
Chciałam na wstępie powiedzieć, że masz bardzo ciekawą i oryginalną ksywkę. Gratuluję pomysłu, strasznie mi się podoba! :) A co do Twojego pytania... Powiem tak. Mało znam osób, które lubią wracać do szkoły po wakacjach. Nawet ja od roku zaczęłam mówić mojej szkole "precz". Zwykle mają tak ludzie, którzy szkoły nie lubią, wynoszą z niej nie miłe wspomnienia, nie uczą się zbyt dobrze lub chodzą do niesympatycznej i niezgranej klasy. Póki nie ukończymy 18 lat, mamy obowiązek uczęszczania do tej placówki. Nie proponuję Wam byście po tym etapie ostatecznie zakończyli naukę, przecież trzeba zdobyć jakieś wykształcenie, by się utrzymać, zaistnieć. Ale nie o tym teraz mówimy. 

Może i zaczął się już rok szkolny, jednak głowy niektórych uczniów są jeszcze na wakacjach. Dlatego przyda się Wam odprężenie i uświadomienie sobie, co Was czeka w ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy.

Przede wszystkim musisz pozytywnie nastawić się do szkoły, wyznaczyć cel na ten nowy rok nauki. Ja na przykład powiesiłam sobie w widocznym miejscu: "hasło na ten rok szkolny: być lepszą od Ali". Zwykle coś, na czym nam bardzo zależy, powtarzane często w czasie dnia nas bardziej motywuje, niż słowa raz rzucone na wiatr. Powinniśmy mieć po co przychodzić do szkoły. Jeśli nie lubimy się uczyć, dobrym powodem może być nawet: "spodobam się Danielowi z II b". Każdy pomysł jest dobry, ważne by dążyć do jego zrealizowania i nie poddawać się! Niektórzy po wcześniejszej publikacji tej notki zarzucali mi, że źle może się skończyć dla kogoś psychicznie niezrealizowanie wyznaczonego celu. Porażki też się zdarzają, nie ma nigdy tak, że wszystko się udaje, jednak trzeba dążyć do powodzenia!

Przez pierwsze dwa tygodnie szkoły nauczyciele będą Wam czytali kryteria oceniania i inne pierdoły, które młodzież zwykle olewa. Połowa klasy nie będzie miała książek, a co za tym idzie będzie mało pracy domowej. W ten sposób stopniowo przyzwyczaisz się do szkoły. Odrabiaj szybko zadaną pracę, by mieć jak najwięcej wolnego czasu dla siebie. W niedzielę wieczorem zrób sobie domowe spa. Ja takowe zrobiłam sobie dzisiaj. ;) Wanna z gorącą wodą, do tego kulki musujące, plus gąbeczka i pachnące żele pod prysznic. A w tle Twoje ulubione piosenki. To jest to! Dzięki takiej regeneracji będziesz miała siłę na nadchodzący tydzień. ;)

W czasie roku szkolnego nie rezygnuj z zajęć, które robiłaś w wakacje. Co prawda nie możesz już wylegiwać się na plaży, ale jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym uzbieraj sobie na hamak, który rodzice zamontują w ogrodzie. W ciepłe dni fajnie się rozłożyć na takowym, a nawet uczyć. Odwiedź znajomych z wakacji, oglądaj zdjęcia. To, że oswajasz się ze szkoła, nie znaczy, że masz zapominać o świetnie spędzonym wypoczynku.

Proponuję również zrobić przegląd Twojej szafy z ubraniami. Wróć do szkoły w atmosferze nowości i świeżości. Kup sobie coś nowego lub ozdób ubrania według własnego gustu. Proponuję także zrobić porządek w pokoju, może małe przemeblowanie? Chodzi o to, byś przyzwyczaiła się do zmian. Znajdź nowe zajęcie, które przełamie coroczną rutynę w Twoim życiu. Może zajęcia taneczne, rysunek, czy gry zespołowe. Nie zaczynaj każdego roku tak samo, bo robienie w kółko tych samych czynności robi się nudne, a w efekcie odpychające.

Mam nadzieję, że Ci pomogłam. Powodzenia w nowym roku szkolnym! :)

Siedmiokropka



Marzą mi się tatuaże i piercing

Cześć dziewczyny ! Może i mi pomożecie ? A więc moje pytanie będzie z
innej bajeczki ...A mianowicie ..Mam 13 lat (1 gim) i od półtorej roku
marzą mi się tatuaże oraz percing .Wbrew pozorom ( jeśli chodzi o mój
wiek ) to jest przemyślany wybór, nie podoba mi się to ze względu ,ze
panuje taka moda ...Więc jest pewna swojego wyboru .Marzy mi się kolczyk
w pępku ,języku,nosie oraz chrząstce , ale ...Czy mój wiek jest do tego
adekwatny ?Chcę zacząć od kolczyka w pępku i planuję ( sama ,na razie
bez wiedzy mamy ) go zrobić w październiku ..Więc moje pytania brzmią
następująco - Czy jeśli zrobię sobie teraz kolczyka czy później
będę miała jakieś problemy z dojrzewaniem ? I jak przekonać mamę ?
P.S. Dodam ,że nie będę z kolczykiem wyglądała głupio nawet jesli mam
tyle lat ,bo każdy mi mówi ,że wyglądam na nie mniej niż 16 .

~shisha

Droga Shisho!
Po pierwsze, nie rób nic bez wiedzy rodziców. Potem może się to
skończyć kłótniami i wyciąganiem kolczyka z pępka, języka, nosa czy
chrząstki. To naprawdę nie jest dobry pomysł. Znam wiele dziewczyn,
które kozaczyły na tym punkcie, żadna nie powiedziała nic rodzicom, a
potem kończyło się na tym, iż wyciągały kolczyki, a dziurki
momentalnie zarastały. Oczywiście znam też takie, które nie
wyciągały, a rodzice nie mieli nic przeciwko. Co dom to obyczaj. Nie wiem
jakie Twoja mama ma podejście do kolczykowania ciała, czy też tatuowania
się. Myślę, że spokojna rozmowa to wszystko, co w tej sytuacji możesz
zrobić. Nie zmienisz przecież nastawienia mamy.
Musisz też wiedzieć, iż w salonie piercingowym nie zrobią Ci żadnych
kolczyków bez zgody jednego z rodziców, a to oznacza, że będziesz
musiała mieć zgodę lub poprostu trzeba będzie przyjść z mamą. Wiedz
też, że musi to być specjalny salon piercingowy, a nie zwykła
kosmetyczka, która zajmuje się tylko przekłuwaniem uszu. Zrobienie
kolczyka w tych miejscach, które wypisałaś jest o wiele trudniejszym
zadaniem, aniżeli kolczyk w uchu. Jeśli już się zdecydujesz, to
poszukaj specjalnego salonu. Popytaj ludzi, posłuchaj opinii, może
znajdziesz coś o salonach w Twoim mieście w internecie, gdzie ludzie
opisują zalety i wady. Czasami dobrze wyglądający salon nie ma dobrych pracowników i
wtedy trafia się na minę, a to nie zawsze kończy się szczęśliwie, bo
czasami kończy się to różnymi powikłaniami i bólem. Definitywnie
chciałam Cię odwlec od sposobu, w jaki najczęściej przekłuwają sobie
nastolatki różne miejsca, a mianowicie: samemu wenflonem z apteki
. To
jest straszny pomysł! Zupełnie tego nie popieram! Przekłucie powinno
być wykonane w warunkach sterylnych przez osobę wykwalifikowaną, aby
zminimalizować ryzyko zakażenia np. gronkowcem lub wirusem zapalenia
wątroby typu C, wirusem zapalenia wątroby typu B, wirusem HIV. O
problemach z dojrzewaniem nic nie słyszałam.
Kolczyk w pępku goi się od 1 do 6 miesięcy.

Co do tatuażu to musisz się głęboko zastanowić. Tatuaż jest niestety
na całe życie. Nie pozbędziesz się go, bo to kosztuje. Musisz też
wymyślić wzór, który będzie Ci się podobał cały czas, a nie tylko
teraz, w wieku 13 lat. I tu w tym przypadku tak jak z piercingiem, jeśli
jesteś już pewna i wiesz, że tego chcesz, a przede wszystkim
porozmawiałaś z mamą (!), znajdź dobry i polecany salon. Ja jednak
sądzę, że 13 lat to za mało na tatuaż i wiem, że za jakiś czas
bardzo byś żałowała, że go zrobiłaś, dlatego powstrzymaj się z
tatuowaniem ciała. Jeśli ma Ci się to podobać cały czas, to będzie Ci
się podobało to dalej za kilka lat, a wtedy, już pełnoletnia, zrobisz
sobie jaki będziesz chciała i kiedy będziesz chciała.
Pozdrawiam,
Rudzielec.

Styl Michaela Jacksona

Siemka dziewczyny, mam do was prośbę ;) Napiszcie coś o stylu ubierania się jak Michael Jackson? Czyli jakie dodatki, ciuchy, no i fryzura! Proszę <3 
~michaelowa



Droga Michaelowa!
Michael Jackson, niekwestionowany król popu, ikona popkultury, barwna postać show-biznesu. To on zrewolucjonizował pojęcie teledysku (klipu) i rozsławił moonwalk. 
Jego stroje były odzwierciedleniem kreatywnej duszy artysty. 


MARYNARKI
Głównym elementem garderoby Michaela były marynarki o mocno zarysowanych ramionach i dość militarnym kroju, jednak zawsze w mocnych kolorach (złoto, srebro, czerwień). Zapinane asymetrycznie lub prosto z wyszytymi ozdobami na przodzie. Niektóre były jak dzieła sztuki- pokryte gęstą warstwą błyszczących cekinów, ze złotymi guzikami i ćwiekami na pagonach.


 

Po śmierci artysty wiele domów mody zainspirowała się stylem Michaela, np. Balmain wypuścił sławną dżinsową marynarkę, nawiązującą do tych noszonych przez Jacksona.


BIAŁA KOSZULA
Jeśli nie nosił marynarek, to wybierał tradycyjną białą koszulę z kołnierzykiem. Nie była ona jednak zapinana, aby całość nie prezentowała się formalnie i grzecznie. Luźno zarzucona na ramiona tańczyła razem z Michaelem.
Do niej ubierał zwykle czarne spodnie- w wersji light były to zwykłe cygaretki (spodnie 7/8), a w wersji hard- skórzane z klamrami.

  

MARYNARKI GARNITUROWE
Jackson cenił szyk i elegancję, czasem przedstawioną w przewrotny sposób. Do marynarek zazwyczaj ubierał koszulę w podobnym kolorze lub odcieniu.

 

KLASYCZNY ZESTAW...
...to garnitur w wersji kreatywnej: czarna kurtka z cekinami, do tego biały shirt z długim rękawem, czarne cygaretki i mokasyny oraz białe skarpetki i rękawiczki. Zestaw idealny zarówno na koncerty, jak i na gale, na których Jackson bywał.

  

CHARAKTERYSTYCZNE ELEMENTY
Cekinowa rękawiczka, białe skarpetki noszone do czarnych błyszczących mokasynów oraz kapelusz z zadartym rondem. Te trzy wyróżniające MJ elementy garderoby były autorskie- nosił je tylko on. 

 
 

INSPIRACJE
Po śmierci króla popu moda zainspirowała się stylem Jacksona. Nie tylko fani, ale cały biznes modowy ogarnęła Michaelomania. Gwiazdy ubierały t-shirty z jego podobizną lub marynarki identyczne do tych, które nosił. Zwykli ludzie również tęsknili za charakterystycznym stylem i w pewnym sensie naśladując go, oddali hołd zmarłemu artysty.



Pamiętajcie jednak, że jeśli ktoś jest Waszym idolem, to nie znaczy, że macie ubierać się identycznie jak on! Zwracajcie uwagę na detale, jednak nie kopiujcie całości. Własny styl jest zawsze najlepszy. :)

Miłej zabawy z modą!

taodwinyla

wtorek, 31 sierpnia 2010

Mam strasznie grube ramiona.


Hej dziewczyny! Wasz blog jest świetny i już nie raz mi pomógł. Ma kolejny problem. Mam strasznie grube ręce :/ Ogólnie nie powiem, żeby moja waga była przedmiotem mej rozpaczy, może mam o 2 czy 3 kilo za dużo, ale nie widać tego po mnie. Moim problemem są jednak ręce, mam strasznie grube ramiona, do tego z czerwoną wysypką. Błagam was! Pomóżcie! Tak nawiasem to śliczny nagłówek :)

~Chusteczka

 

Chusteczko,
bardzo się cieszę, że z dystansem podchodzisz do siebie i lekka nadwaga nie jest tragedią życiową! Jeśli chodzi o ramiona, to niestety u niektórych właśnie tu odkłada się tkanka tłuszczowa. Polecam w takim wypadku serię ćwiczeń na spalenie jej. Do tego potrzebne będą hantle, a jeśli takowych nie posiadacie, obojętnie jakie obciążenia np. butelki z wodą.Ważne jest, aby nie było to duże obciążenie (do1kg),ponieważ wówczas nastąpi przyrost masy mięśniowej. Zabieramy się za ćwiczenie! Ustawiamy się w pozycji wyjściowej, czyli:
  • pozycja stojąca
  • stopy rozstawione na odległość bioder z palcami skierowanymi przed siebie
  • napięte mięśnie brzucha i pleców zapewniające wyprostowaną sylwetkę
  • ramiona blisko klatki piersiowej, lekko zgięte w stawach łokciowych
  • głowa prosto, wzrok skierowany na wprost
Wykonując ćwiczenia należy maksymalnie zgiąć ramiona w stawach łokciowych a następnie je wyprostować powracając do pozycji wyjściowej. Ręce można zginać jednocześnie lub naprzemiennie. Przez cały czas wykonywania ćwiczenia należy utrzymywać tułów w stałej pozycji z napiętymi mięśniami brzucha zapobiegającymi odchylaniu się do tyłu. W czasie ćwiczeń należy trzymać głowę prosto, patrząc na wprost.Trzeba uważać, aby nie zginać nadgarstków i utrzymywać je w pozycji naturalnej.Wykonujemy serię po 30 powtórzeń, chwila odpoczynku i kolejne 30, ale w zmienionym ćwiczeniu (wykonujemy na początku trzy,cztery ćwiczenia i stopniowo zwiększamy ich ilość). Zmiany ćwiczeń polegają na innym ustawieniu rąk przy wymachu hantlami. Możemy ćwiczyć jak chcemy- zginać ręce w łokciach do środka tułowia, do przodu,odwodząc ramiona od ciała, podnosząc w górę… Takie serie robimy najlepiejco dwa dni. Jeśli będą one wykonywane dokładnie i systematycznie efekty zobaczymy już po trzech tygodniach.
Jeśli chodzi o czerwoną wysypkę radziłabym zgłosić się do dermatologa, albo lekarza pierwszego kontaktu, ponieważ nie musi ona być spowodowana hormonami; może być to reakcja alergiczna na nowy detergent czy zjedzony owoc.
Życzę powodzenia i wytrwałości,
Trzymam kciuki,
BallerinaGirl.
BallerinaGirl (21:27)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x