piątek, 5 listopada 2010

Nie pozwala mi się całować


Dziewczyny ratujcie! Mam 14 lat, moja mama generalnie pozwala mi na wiele rzeczy...  Moge nosić szpilki, chodze na imprezy, czasami sama kupuje mi piwo,  ale nie pozwala mi na jedno. Mianowicie nie pozwala mi się całować...  Prosze pomóżcie mi znaleźć jakieś dobre argumenty aby ją przekonać! 
Wiem że to dziwne, ale błagam pomóżcie ;*

~Kristi


Droga Kristi!
Twój problem jest naprawdę nietypowy. Mama, która pozwala na  prawie
wszystko, a nie pozwala na... całowanie. 
Nie napisałaś jednak czy masz może chłopaka i jak doszło do tego, że mama oznajmiła Ci, że nie możesz się całować. Podała jakiś powód czy po prostu wyskoczyła z tym jak Filip z Konopi? Gdybym wiedziała czy masz kogoś byłoby mi trochę łatwiej, ale teraz sobie też poradzę. 
Jeśli masz chłopaka i chcesz się z nim całować, a mama Ci na to nie pozwala to trochę gorsza sprawa. Jeśli zaś nie masz jeszcze chłopaka, a mama już Ci daje zakaz, to na razie nie masz się czym martwić, ponieważ nie będziesz się teraz całować, a dopiero za jakiś czas, kiedy ten dzień nadejdzie będziesz mogła się zamartwiać.
Przyjmijmy jednak, że ten dzień nadszedł, chłopak chce Cię pocałować a Ty... nie możesz. To strasznie przykra sprawa. Dlatego ważna jest rozmowa z mamą i przypomnienie jej jak to jest być nastolatką, mieć pierwsze miłości, pierwsze pocałunki, to przecież są naprawdę piękne czasy, które każdy w swoim życiu przeżył i więcej się nie powtórzą. W końcu pierwszy raz jest tylko raz. Ważne jest też, aby podała Ci powód, dlaczego nie możesz tego robić. Powiedz, że jesteś ciekawa, co zrobili jej ci chłopcy, że mają się trzymać z daleka.
Wytłumacz, że to normalne zjawisko wśród osób, które do siebie coś czują i że nie będziesz całować się z każdym nowo spotkanym, ale z tym jednym, którego pokochasz. Przecież ona także się całowała i sądzę, że całuje się do tej pory, w końcu jakoś się urodziłaś. To właśnie dzięki jej miłości.
Po cichutku sądzę, że Twoja mama poprostu się o Ciebie martwi, ma Cię za malutką dziewczynkę, która ma tylko 14 lat. A co Twoja mama sądzi na temat związków w tak młodym wieku? Jest także na nie, czy może rozumie jakie są teraz czasy, świat pędzi do przodu i akceptuje nastoletnie związki? 
Możesz także przedstawić jej chłopaka, z którym będziesz chodzić.
Niech go obejrzy, sprawdzi i zobaczy, że to inteligentny chłopak (bo wierzę, że tylko z takimi będziesz się całować;) ). Może wtedy zobaczy, że to, że będziesz się całować, nie znaczy, że zejdziesz na złą drogę i twoim hobby będzie włóczenie się po nocach, ale po prostu będziesz przeżywać to co każdy w takim wieku. 
Rozmowa to coś, co radzę Ci najbardziej. Jednak nie awanturuj się, ani nie krzycz, to nie pomoże, a wręcz przeciwnie. Wzbudzi w Twojej mamie podejrzenia, dlaczego tak prędko Ci do pocałunków. Pamiętaj też, że nie będziesz się przecież całować przy mamie, bo to trochę niestosowne i krępujące, a na osobności. Twoja mama na to nie będzie patrzeć.

Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki, 
Rudzielec

czwartek, 4 listopada 2010

Ciemniejące włosy

Jestem jasną blondynką, i mam 15 lat , nigdy nie farbowałam włosów i nie chcę. Niestety włosy mi ciemnieją ale tylko pod spodem, i proszę pomóżcie mi znaleźć naturalne sposoby rozjaśniania mojego bloondzikuu ..

~ blondii



Blondii!

To powszechne, że włosy z wiekiem ciemnieją. Z jasnej blondynki może zrobić się nawet brunetka. Bardzo prawdopodobne jest to, że zostało Ci to przekazane w genach. Zanim rozpoczniesz zmagania z tym (bo może być to walka z wiatrakami), powinnaś upewnić się, czy nie było takiego przypadku w Twojej rodzinie.

Możesz próbować rozjaśniać włosy naturalnie, za pomocą odpowiednich płukanek. Używaj też szamponu do blond włosów.

Płukanka cytrynowa:

   Zmieszaj sok z dwóch wyciśniętych cytryn z równą ilością wody. Zmocz włosy tą miksturą i usiądź w słońcu na 15 minut. Po czym spłucz włosy. Jest to tani, skuteczny i naturalny sposób rozjaśniania blond włosów.

Płukanka rumiankowa:

   Wystygły napar z herbaty rumiankowej wylej na włosy głowy i zostaw na 15 minut. Następnie spłucz głowę. Regularnie stosowanie płukanki rumiankowej nie tylko rozświetla jasne włosy, ale też jest bardzo zdrowym kosmetykiem czyszczącym i pielęgnującym skórę głowy.

   Rozmaryn, herbata szałwiowa i herbata rumiankowa są do nabycia w dobrze zaopatrzonych sklepach spożywczych i aptekach.


Forte Sweden, Mrs. Potter's,
Szampon ożywiający kolor włosów blond i jasnobrązowych
Cena: 6 zł
Pojemność: 250 ml



"Łagodny szampon z ekstraktami z rumianku i żarnowca podkreśla kolor włosów jasnych i jasnobrązowych. Nadaje włosom intensywny blask oraz pozostawia piękne, złote refleksy. Formuła szamponu oparta na wyjątkowo delikatnej emulsji, zawiera czynnik rozplątujący włosy i zwiększający ich objętość."
(portal wizaz.pl)

Ziaja, Kolor Zaprogramowany Waniliowy, Szampon do włosów blond
Cena: 7 zł
Pojemność: 200 ml



"Szampon Ziai z serii Kolor Zaprogramowany przeznaczony do włosów blond naturalnych i farbowanych. Zawiera specjalistyczne substancje czynne o udowodnionej, wysokiej skuteczności ochrony koloru: Heliogenol, ekstrakty z białej herbaty i bursztynu. Ma nowatorską formułą myjącą, łagodną dla włosów i skóry głowy. Pachnie zmysłową wanilią i migdałami.
Pogłębia słoneczny odcień włosów blond naturalnych i farbowanych. Skutecznie chroni kolor przed wymywaniem. Intensywnie nawilża włosy. Działa osłaniająco i kondycjonująco na ich strukturę. Zwiększa odporność na uszkodzenia i działanie czynników zewnętrznych. Przywraca włosom długotrwałą miękkość i połysk."

Jeżeli te sposoby nie pomogą, obawiam się, że musisz przyzwyczaić się do tego, że kolor Twoich włosów się zmienia. Jednak głowa do góry! A nuż pomoże? Poza tym to nie koniec świata! :)

Trzymaj się mocno, pozdrawiam wszystkie czytelniczki!
Megu;)

wtorek, 2 listopada 2010

Nieświeży oddech.



hej nbs. mam problem, otóż...nie przyjemnie mi pachnie z ust :/ myję zęby rano i wieczorem, ale po 3, czy 4 lekcji czuję, że mi jedzie :/ nie jem śniadania w domu i szkole, bo nie jestem głodna. Czy moglibyście podać mi jakieś znane sposoby na odświeżenie oddechu w jakiś sposób, oprócz używania gumy do żucia ;) 

~ell, 



Nieświeży oddech, fachowo zwany fetor ex ore lub halitosis, stanowi problem, z którym każdy z nas spotyka się na co dzień. Dotyczyć może on nas samych, naszych bliskich lub też ludzi z którymi stykamy się w pracy, szkole czy urzędzie. 

Spora część z nas nie wyczuwa przykrej woni z własnych ust, ci zaś, którzy zdają sobie z niej sprawę, traktują ją jako nieprzyjemną i wstydliwą przypadłość, jako nieuleczalną chorobę o nieznanej przyczynie. Nieświeży oddech nie jest chorobą, ale objawem. Tym, co odczuwamy jako przykrą woń z ust, są lotne związki siarki. Przyczynę tego stanu rzeczy w pierwszej kolejności powinien ustalić lekarz stomatolog, ponieważ aż w 87% przypadków przyczyna tkwi w jamie ustnej. Znacznie rzadziej powodów tego stanu należy szukać w chorobach ogólnoustrojowych. 

Podstawową rolę w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej odgrywa higiena.Aż 31% przypadków nieprzyjemnego zapachu z ust stanowią zapalenia dziąseł i schorzenia przyzębia, których najczęstsza przyczyna tkwi w nieprawidłowej higienie. Schorzenia te charakteryzuje nieprzyjemny zapach gnilny. Dlatego też pragnąc wyeliminować nieświeży oddech należy w pierwszej kolejności wyleczyć wszelkie ubytki próchnicowe, stany zapalne błony śluzowej oraz choroby przyzębia. Uwagę należy zwrócić także na prawidłową higienę protez (proszę się nie śmiać ;] nawet niektóre nastolatki muszą je nosić ;p). Akryl, z jakiego wykonywane są uzupełnienia protetyczne, jest materiałem porowatym, na którego powierzchni, w przypadku złej higieny, rozwijają się szczepy bakterii , które również są źródłem nieprzyjemnego zapachu. Przyczyną odpychającej woni jest grzybica jamy ustnej
Jeżeli po przeprowadzonym leczeniu nieprzyjemny zapach z ust nadal się utrzymuje, należy zwrócić uwagę na grzbietową powierzchnię języka i zgromadzony na niej nalot, będący miejscem bytowania bakterii. Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z faktu, iż prawidłowa higiena jamy ustnej obejmuje również usunięcie tego nalotu. To on bowiem jest najczęstszą miejscową przyczyną halitosis, stanowiąc ok.41% przypadków. Najprostszą więc i zarazem najskuteczniejszą metodą zwalczania jego skutków jest skrobanie powierzchni grzbietowej języka specjalną skrobaczką lub, jeśli jest niedostępna, plastikową łyżeczką lub szczotką do zębów. Czynność ta prowadzi do usunięcia z języka nalotu – głównego źródła zapachu. Pomocne w tej kwestii są także środki skierowane przeciwko bakteriom zgromadzonym na języku. Występują one w postaci tabletek do ssania, drażetek i płukanek do ust. Wcześniejsze usunięcie nalotu wzmacnia działanie tych środków, przez zmniejszenie ilości bakterii i zwiększenie dostępu do nich środkowi aktywnemu. 
O tym, jak poważnym problemem jest nieświeży oddech, świadczą wciąż rosnące nakłady na różnego rodzaju odświeżacze do ust, jak pastylki, gumy do żucia czy spraye. Specyfiki te mają działanie jedynie doraźne a efekty dostrzegalne są zaledwie do ok. 2 godzin po ich użyciu. Okazuje się , że równie skuteczne jest zjedzenie jakiegokolwiek posiłku, co redukuje, a nawet eliminuje nieprzyjemny zapach w podobnym okresie czasu. 

Osobnym zjawiskiem jest tzw. halitoza poranna, pojawiająca się tuż po śnie i występująca u dużej części społeczeństwa. Spowodowana jest zmniejszonym wydzielaniem śliny podczas snu. Ślina, dzięki mechanicznemu omywaniu zębów oraz zawartości niespecyficznych czynników antybakteryjnych przyczynia się do eliminacji nieprzyjemnego zapachu. W sytuacji zmniejszonego jej wydzielania dochodzi natomiast do namnażania flory bakteryjnej i zainicjowania procesów gnilnych. Po umyciu zębów przykry zapach ustępuje. 

Jak wcześniej wspomniałam ok. 8% przyczyn przykrego zapachu z ust stanowią choroby ogólnoustrojowe : 
• przewlekłe zapalenie migdałków 
• przewlekłe zapalenie zatok 
• angina, zapalenie gardła, zanikowy nieżyt nosa 
• ostry nieżyt żołądka 
• wrzód żołądka 
• infekcje przewodu pokarmowego 
• rak żołądka
Anitt (08:00)

poniedziałek, 1 listopada 2010

Przegląd kardiganów

Szukam swojego wymarzonego kardiganu, powiedzcie jakie i za ile można kupić? ; D
~Tyśka

  

Kochana!
Obecnie sklepy są wprost przepełnione kardiganami - trzeba się tylko dobrze rozejrzeć. Jeśli jednak masz z tym trudności, powinna pomóc Ci ta notka. Poniżej wykonałam przegląd najnowszych kardiganów w jak najkorzystniejszych cenach.

  
(Diverse, 49.90,-)
Ten klasyczny, siwy kardigan z dekoltem w kształcie litery 'V' będzie najodpowiedniejszy, jeśli masz krótką szyję i próbujesz to zatuszować. Idealnie komponuje się z t - shirtem z zabawnym nadrukiem i prostymi jeansami - rurkami.

  
(KappAhl, 69.90,-)
Tu z kolei przedstawiam Ci bardzo dziewczęcy model w odcieniu przydymionej śliwki. Zdobią go spore bufki. Na końcach rękawów i środkowej części ubrania umiejscowiono szerokie ściągacze. Ten kardigan będzie idealny, jeśli masz długą szyję i chcesz ją trochę 'skrócić'. Przyda się też, jeśli masz wąskie ramiona.

  
(Tally Weijl, 59.90,-)
Jeśli jednak wolisz bardziej mroczne klimaty - przedstawiam Ci ten czysto - czarny klasyk z dekoltem w kształcie litery 'V'. Szeroki ściągacz na dole 'poszerzy' wąskie biodra, a dekolt i faktura materiału w okolicach biustu delikatnie go powiększy.

 
(Amisu 79.95,-)
 Powyżej widać bardziej 'szalony' kardigan z rzucającym się w oczy wzorem w panterkę. Będzie odpowiedni dla dziewczyn o 'bardziej obfitych kształtach'. Dodatkowo może podkreślić talię, jeśli kilka centymetrów pod biustem zapniemy szeroki czarny, bądź szary pas.

  
(Stradivarius, 79.90,-)
Znajdzie się też alternatywa dla dziewczęcej pani o troszkę większych gabarytach. Nie tylko optycznie 'odchudzi', ale także powiększy biust, poszerzy wąskie ramiona i wydłuży tułów. Pomyśleć, że tak niepozorny kardigan w kropki w odcieniu szlachetnego granatu może zdziałać aż tyle!

  
(Stradivarius, 79.90,-)
Kolejny model firmy Stradivarius. Tym razem coś dla zwolenniczek obecnie panującego szału na 'kwieciste' wzory. Będzie odpowiedni dla dziewczyn próbujących zatuszować wąskie ramiona. Rękawy 3/4 wydłużą tułów, a ściągacz zrobi z szerokich bioder takie, który mogłyby należeć do filigranowej 'kruszynki'.

  
(Cubus, 79.99,-)
Znajdzie się też coś dla chudziutkich dziewcząt o dużym biuście, krótkiej szyi i szerokich biodrach próbujących zatuszować swoje kompleksy (nie potrzebnie, bo wiele kobiet marzy o szerokich biodrach, przy szczupłej sylwetce!). Idealny do tego celu będzie ten kardigan - w biało - fiołkowe pasy, zdobiony malutkimi kieszonkami.

Mam nadzieję, że któraś z moich propozycji przypadnie Ci do gustu, pozdrawiam i polecam się na przyszłość!
~Audrey

sobota, 30 października 2010

Jak pozbyć się 'myszki' ?

Dziewczyny mam problem! Pomocy! Mam dosyć dużego pieprzyka na twarzy nie jakies 3cm od nosa. Strasznie mi się on nie podoba! Jeszcze do tego rosna na nim włosy.;[ Moje pytanie czy mogę obcinać te włosy ,albo wyrywać pensetą? I czy mogę sie w jakis sposób pozbyć? 
-Punia

 

Droga Puniu!
Najprawdopodobniej Twoje znamię to tak zwana myszka. Nie możesz wyrywać ani golić włosków. By pozbyć znamiona MUSISZ udać się do dermatologa, od niego dowiesz się co można z tym zrobić. Nie próbuj sama go usuwać, gdyż nie wiadomo jaki charakter ma zmiana skórna i czy zastosowane środki nie pogorszą sprawy.

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (19:20)

Nie chcę, aby się z nią zadawała!


Witajcie dziewczyny! Bardzo, bardzo lubię waszego bloga. Często na niego zaglądam. 
Mam 13 lat, chodzę do 1 gimnazjum. Mam pewien problem... o, a raczej nie ja, a koleżanka. 
Nazwijmy koleżankę X. Poznałyśmy się w podstawówce. Teraz chodzimy do innych szkół, ale ciągle mamy ze sobą kontakt (mieszkamy blisko siebie). 
W podstawówce chodziła z nami pewna dziweczyna. nazwijmy ją S. Była... fałszywa (mówiła, że np. jedzie do USA, a widziano ją w ogrodzie itd), agresywna. Pomimo tego była... lubiana w klasie. Ja i X nie lubiłyśmy jej (co prawda X przez pewien czas z nią 'trzymała' ale było to tylko chwilowe...). 
S poszła razem z X do nowej szkoły. Chodzą do osobnej klasy, ale S, pomimo tego, że doskonale pamięta i wie, że X jej nie lubi, że nie chce mieć z nią doczynienia zaczęła...podlizywać się jej. I 'kraść' jej koleżanki. X nie ma zamiaru się z nią znowu przyjaśnić (ostati raz skończyło się to niezbyt poważnym, ale pobiciem ;/) 
Wiem, że X (w przeciwieństwie do mnie) nie potrafi być dla nikogo niemiła. Ok, nie odzywa się do niej, ale też ie powie jej by przestała, odeszła... 
Ma ktoś pomysł jak zmienić tą sytuacje? ;)) 

~Karina


  


Droga Karino!
 Cieszymy się, że nasz blog Ci się podoba.:)
 A teraz do rzeczy. Moim zdaniem nie powinnaś się mieszać w sprawy X i S. Rozumiem, że Cię to denerwuje, ale to jej życie i ona będzie decydowała o tym, kto będzie w nim gościł, a kogo na pewno w nim nie chce. Dlatego poważnie się zastanów, zanim cokolwiek zrobisz. Może X chce się przyjaźnić z S, ale nie wie jak Ci o tym powiedzieć? Każdy człowiek ma wolną wolę oraz mówi i apeluje, gdy coś mu się nie podoba. A X milczy. Myślę, że wcale nie ma ochoty zmieniać relacji z S.
 Powinnaś zatem porozmawiać z X. Zapytaj ją wprost, czy chce się pozbyć S ze swojego życia. Pamiętaj, że nie możesz jej nic zarzucić. 
 Jeżeli X odpowie, że nie wie, po prostu nie będzie umiała podjąć decyzji, daj spokój i nie drąż więcej tematu, bo możesz wiele przez to zapsuć. Czasem lepiej jest żyć w niewiedzy. 
 Jeśli Twoja koleżanka odpowie, że chciałaby to zmienić, ponieważ nadal czuje do S urazę, możesz zaproponować pomoc. Pisałaś, że X jest nieśmiała. Wspólnie obmyślcie jakiś plan, przeanalizujcie wszystko, przećwiczcie rozmowę z nią. Myślę, że X sama powinna porozmawiać z S, dlatego nie mieszaj się do tego.;)
 Ale jeśli X oznajmi Ci, że ma ochotę na bliższe kontakty z S, nie możesz już nic zrobić. Na własnej skórze doświadczyłam próby zmieniania innych i wiem, że są one niepotrzebne i naprawdę mogą wszystko zepsuć. Dlatego daj sobie spokój, nie angażuj się w to. Przecież możecie nadal się kumplować, tak jak przedtem. Musisz wziąć pod uwagę to, że dorastacie i wiele się zmienia. Nie możesz cały czas stać w miejscu, warto otworzyć oczy i podjąć kontakty z różnymi ludźmi. Tym bardziej, że jesteście w różnych szkołach. Każda z Was zmienia towarzystwo, to normalne.;) Dlatego nie przejmuj się na zapas i ciesz się tym, co masz.
 Myślę, że jesteś zazdrosna o X. Ta notka powinna Ci wiele wyjaśnić: http://nasze-babskie-sprawy.blog.onet.pl/Przyjazn-Zazdrosc-o-przyjaciol,2,ID414147888,DA2010-09-05,n . Przeanalizuj ją dokładnie. Na pewno uda Ci się jakoś wybrnąć z tej sytuacji.;)
 Więc podsumujmy wszystko. Nie powinnaś się angażować w sprawy X i S. Porozmawiaj z koleżanką i wyjaśnijcie sobie parę kwestii, ale niczego jej nie zarzucaj i nie próbuj zmieniać. Powstrzymaj swoją zazdrość i nie wystawiaj Waszej przyjaźni na próbę, bo może się to skończyć niepowodzeniem. Trzymam za Ciebie kciuki!
 Margaret
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x