wtorek, 5 kwietnia 2011

Zmienna: jak zagadać?

W sumie mój problem polega na tym, że jeśli podoba mi się jakiś chłopak i już dochodzi pomiędzy nami do jakiegokolwiek kontaktu i chłopak się angażuje to mi przestaje zależeć: tłumaczę sobie, że jestem jeszcze młoda i właściwie po co mi to wszystko? No, a jak już potem dochodzi do tego, że chłopak daje sobie spokój to nagle mi zależy, tylko wtedy jest już za późno niestety ;/Do tego dochodzi jeszcze to, że nie wiem na jakie tematy mogę rozmawiać na początku z chłopakiem. Zwłaszcza jak jest starszy, bo wtedy boję się, że potraktuje mnie jakoś głupio. Zamiast mieć pomysł na rozmowę, mam w głowie całkowitą pustkę. Najgorzej jest jeszcze poznać się z kimś, o kim nie wiesz zbyt wiele, nie wiesz o co pytać, a chłopak odpowiada ci tak, że nie wiesz jak dalej prowadzić rozmowę.~merry



Droga Merry!

Chciałabym Ci zadać pytanie: Na co jesteś za młoda? Na miłość? Może w tym wypadku masz rację, na miłość być może tak. Ale chodzenie ze sobą nie zawsze jest prawdziwą miłością. Nie będziesz z kimś przecież na zawsze. Zawsze jak będziesz miała wątpliwości powtarzaj sobie, że niczego tak na prawdę nie możesz stracić. A do zyskania jest sporo:)

O czym zagadać?:
 
- Nie wiesz czy jest pani od polskiego?
- Za ile będzie dzwonek?
- Nie znalazłeś może przywieszki do łańcuszka? (Nawet jeśli potem o tym wspomni możesz powiedzieć, że już ją znalazłaś)
- Która godzina?


Popularna jest także gra "100 pytań do...". Polega ona na tym, że zadajesz chłopakowi jakieś pytanko (Lubisz dżem malinowy? xD), a on musi koniecznie na nie odpowiedzieć. Potem role się odwracają, on pyta się o coś Ciebie itd.

Wiele dziewczyn niezbyt chętnie podejmuje rozmowę z chłopakiem starszym. Sądzą, podobnie jak ty, że potraktuje je dziecinnie, jak bachora. Jednak jest mnóstwo par, które nie są w tym samym wieku. Czasem nawet chłopcy wolą młodsze dziewczyny (mają nad nimi taką przewagę:))
Bardzo znaną parą wśród nastolatków jest
Zac Efron i Vanessa Hudgens. Zac jest o rok starszy!
Pozdrawiam, Em-94

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Nie chcę z nim chodzić! Jak odmówić?

Dziewczyny! Proszę o radę! Chodzi o to, że poszłam kiedyś na festyn do szkoły koleżanki i tam poznałam pewnego chłopaka. Codziennie rozmawiamy ze sobą na GG i raz na jakiś czas spotykamy się na mieście. Dla mnie to super przyjaciel - o wszystkim mogę z nim pogadać. Ale on ostatnio zachowuje się, jakby się we mnie zakochał! Ostatnio zapytał się mnie jakie kwiaty lubię i obawiam się, że na naszym spotkaniu w ten poniedziałek (23 czerwca) poprosi mnie o chodzenie! Co mam robić?! Proszę o pomoc :(~Kasia



Kasiu!
Z tego co napisałaś wynika, że oprócz przyjaźnią niczego do niego nie czujesz. Podam więc kilka rozwiązań tej sytuacji. Nie wiem czy niektóre z nich nie okażą się dla Ciebie zbyt radykalne, ale pamiętaj, że to ty musisz zdecydować o tym co mu powiesz.

1. Bajka a'la "zakochałam się ". W tym przypadku musisz z nim porozmawiać jeszcze dziś na gadu-gadu. Napisz np; że do twojej klasy chodzi chłopak i ostatnio coś zaczęło iskrzyć. To spowoduje, że on się zrehabilituje i na 100% nie będzie prosił Cię o chodzenie.
  Co może nie wyjść? Możesz chłopakowi totalnie złamać serce. Nie wyjdzie jeśli nie jesteś z nim w tak bliskich stosunkach, że się mu zwierzasz.

2.
Prosto i skutecznie. Wariant dobry, jeśli nie chcesz zmyślać, kłamać. On Cię prosi o chodzenie, a ty się nie zgadzasz. Musisz jednak załatwić to bardzo delikatnie. Powiedzieć, że wiele dla Ciebie znaczy to, że on się w Tobie kocha, ale nie mogłabyś go okłamywać i być z nim "na siłę".
   Co może nie wyjść? On będzie się bardzo wstydził kolejnej rozmowy z Tobą. Jeśli okaże się, że jest chamem to może być niemiły (w skrajnych przypadkach)

3. Zgoda. Po prostu, dla dobra waszej przyjaźni i tego aby ją utrzymać w jak najlepszej postaci zgadzasz się być jego dziewczyną.
  Co może nie wyjść? Nie będziesz szczęśliwa i związek szybko Ci się znudzi. Gdy się przyjaźnisz możesz z chłopakiem siedzieć cały dzień, a jeśli to będzie oszukiwane uczucie będziesz starała się uciekać, wymigiwać od spotkania.

Nie polecam Ci żadnego z moich rozwiązań. Nie pomogę Ci też w podjęciu ostatecznej decyzji. Znasz swojego przyjaciela na pewno lepiej niż ja i wiesz jak może zareagować na każdą z odpowiedzi. Jeśli jednak będziesz chciała porozmawiać napisz na GG: 9453095.

Pozdrawiam, Em-94

niedziela, 3 kwietnia 2011

Czy jestem zakochana?

Hmm...Mam taki głupi problem, ale ... Raz kozie śmierć. Jak rozpoznać, że jest się w kimś zakochanym? Lub zauroczonym? To strasznie trudne, a ja nie wiem...Jeśli nie będziecie mogły udzielić odpowiedzi - rozumiem. Ale bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. PS. MEGA się cieszę, że postanowiłyście kontynuować bloga. Wiele dziewczyn zawdzięcza Wam dużo. A nowy look bloga - booski!~rOsSaNa


 
Rossano!
Żaden problem nie jest głupi ;). Twoje pytanie ma wiele odpowiedzi i każda dziewczyna myśli coś innego na ten temat. Ja napiszę to co zauważam u siebie i koleżanek:

 serce Ciągłe myśli, gadanie na JEGO temat - nie musisz opowiadać komuś o tym, że się w kimś
zakochałaś, po prostu o tym myślisz, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy

 serce Zachowanie - gdy jest obok "troszkę" lub "bardziej" wariujesz. Nie jest to złe, po prostu czujesz się zakłopotana, szczęśliwa, radosna (jednocześnie)

 serce Tzw. motylki w brzuchu - coś Ci się tam kręci, "lata". Jakby wszystkie wnętrzności skakały z radości.

 serce Uśmiech - częściej się uśmiechasz, lub wręcz przeciwnie, stajesz się markotna i spuszcza się z ciebie cała energia (w przypadku nieszczęśliwej miłości)

 serce Rysunki - w zeszycie, na kartce, na ręce, gdziekolwiek - u każdej zakochanej dziewczyny można znaleźć jakieś serduszka, napisy KC i inne.

 serce Nadwrażliwość - ktoś wspomni jego imię? Od razu biegniesz za tym kimś wzrokiem, słuchasz uważnie jakiejś ploteczki na jego temat.

 serce Nie możesz się nim nacieszyć - ciągle na niego patrzysz. Jak z nim rozmawiasz ciągniesz temat w nieskończoność tylko aby jeszcze z nim pomówić.

 serce Rozkojarzenie - nie słuchasz gdy ktoś do Ciebie mówi, robisz głupie rzeczy (wkładasz chleb do szafki na buty itp.)

PAMIĘTAJ, JEŚLI NIE ZAUWAŻYŁAŚ TEGO U SIEBIE - NIE PRZEJMUJ SIĘ! JAK NAPISAŁAM NA POCZĄTKU, KAŻDA DZIEWCZYNA PRZEŻYWA TO INACZEJ!

Mam nadzieję, że pomogłam^^ Jeśli ktoś na coś jeszcze wpadnie, niech napisze w komentarzu. Edytuję, dodam.

Em-94

sobota, 2 kwietnia 2011

Jak wyjawić mu to co czuję?

Napiszę prośbę al'a `problem`zakochałam się w pewnym chłopaku, piszemy dość często, ja jestem z pierwszej gimnazjum a on z drugiej. Chciałabym powiedzieć mu, że go kocham...Ale nie wprost: "muszę Ci coś powiedzieć, no kocham cię" tylko dyskretnie i jak np. wyśmieje mnie to żeby dało się to odwołać, np. powiedzieć, że źle mnie zrozumiał. Albo jak mu podsunąć myśl, aby spytał się mnie o chodzenie?
To trapi większość dziewczyn (dziewczyny raczej nie pytają się o chodzenie chłopaków ;))
więc mogłybyście pomóc? Jak mam zacząć temat o miłości i podpowiedzieć, że mi na nim bardzo zależy, albo chociaż napisać ze mi się podoba! ^^~Young_kill

Nie sądzę, że chodzi o prawdziwą miłość. Jest to raczej zauroczenie. Niemniej jednak w twojej wypowiedzi jest wyraźna prośba o pomoc. A więc postaram się pomóc. Identyczny jest przypadek mojej przyjaciółki (miałam nawet podejrzenia, że to ona napisała ten komentarz:)) Napiszę więc to, co poradziłam jej: Nie mów mu wprost tego co czujesz. Możesz napisać w smsie do niego: „Fajnie, że mam takiego przyjaciela jak ty”, albo „Jesteś wspaniały” ( nie wyskakuj z tym od razu, napisz gdy powie o tobie coś miłego itp.) Pokażesz mu wtedy, że jest on dla ciebie ważny, nakierujesz go na właściwy trop, da mu to do myślenia. Być może on sam zacznie myśleć o Tobie poważnie, doda mu to odwagi i pewności siebie.
Co do chodzenia to nie rozumiem jak można o tym mówić gdy się z kimś tylko sms'uje,pisze na gadu-gadu. Jeśli chcesz, aby on był twoim chłopakiem to z nim rozmawiaj. Długo rozmawiaj i to na przeróżne tematy. To najprostszy sposób do powstania prawdziwej więzi, przyjaźni (oczywiście możesz mu uratować życie w wypadku, wtedy od razu zostaniecie przyjaciółmi, bo on będzie twoim dłużnikiem, jednak to wymagałoby wyjątkowych okoliczności żaba ). Powodzenia.
Em-94

piątek, 1 kwietnia 2011

Czy to coś złego?

mam problem. Chodzę z chłopakiem od pół roku.Mam 14 lat a on 15.Niedawno zaprosił mnie do siebie. Nie było jegorodziców. Miło sobie rozmawialiśmy, aż nagle zapytał mnie czy sięmastrubuję. Narazie nic nie mówiłam aler potem sie przyznałam no bo torobię. On już o nic nie pytając włożył mi rękę między nogi i zacząłmasować moję miejsca intymne (a mniał łatwo bo mniałam mini). Speszyłamsię i powiedziałam żeby przestał a on powiedział, że jego koledzymastrubuja się z dziewczynami no więc my też możemy. Nie zdążyłam nicpowiedzieć bo on rozpiął juz moja spudniczkę i włożył palce do pochwy,potem zaczął masować piersi. Nie wiem zupełnie kiedy to się stało!Udało mi się jakoś wyrwać i uciekłam do domu. Było mi przyjemnie aleteraz dziwnie się czuyję i nie wiem czy mam się z min spotykać. A jakon zmowu zacznie to robić? Czy to jest cos złego? Błagam odpowiedzciebo naprawdę nie wiem co mam robić.~Zrozpaczona


Droga Zrozpaczona!Takie zachowanie u chłopców jest całkiem normalne !
Więc się nie musisz denerwować . Chcą być z dziewczyną blisko w dosłownym tego słowa znaczeniu .
Nie ma reguły kiedy można rozpocząć pieszczoty damsko-męskie.
Ważne , aby zarówno kobieta jak i mężczyzna byli na to w pełni gotowi .
Chłopcy czasem popisują się między sobą tym co robią z dziewczynami - taka smutna prawda .
W samych pieszczotach nie ma nic złego , ale musisz się zastanowić czy tego naprawdę chcesz.
Pamiętaj , że chłopak nie ma prawa robić tego , gdy Ty nie jesteś na to gotowa .
Wykonuje Ci tak zwaną palcówkę to bardzo przyjemne i wciągające .
Wybór należy do Ciebie !

Ośka

czwartek, 31 marca 2011

Czy on odwzajemnia moje uczucie?

Dziewczyny, mam pewien problem. I bardzo mi zależy na odpowiedzi, bo ja już tutaj zwariuję =( Kompletnie nie wiem co robić. A więc znam pewnego chłopaka póltorej roku. I już od początku czułam do niego coś niezwykłego, ale od roku go kocham. Problem w tym, że nie wiem czy on czuje to samo? Kiedyś powiedziałam mu, że go kocham, a on w szoku stwierdził, że sobie z niego żartuję.. nie chciał mi uwierzyć. Kilka dni później okazało się, że u w jego szkole na dyskotece tańczył z moją przyjaciółką! Ale później nawet nie rozwinęli tego kontaktu. Pewnego dnia napisał mi,że on do mnie też coś takiego czuje. Wspomnę, że bardzo dużo ze sobą pisaliśmy i nadal piszemy. Teraz jakby trafiło do niego to, co mu wyznałam, bo więcej pisze i w ogóle. Ale ja nie wiem co mam o tym sądzić.. Czy naprawdę też coś takiego czuje, czy robi to tylko z litości? A jestem w stanie poświęcić dla niego prawie wszystko. A może to ja się boję tego uczucia i przez to ciągle mam wrażenie, że on mnie tylko i wyłącznie lubi? Wszystko to się strasznie poplątało. Pozdrawiam Was.~Moonita



Droga Monito!Sama Twoja wiadomość do Nas mówi , że ludzie lubią sobie komplikować życie!
Po co - pytam?
Minie Ci życie , a Ty nadal będziesz się zastanawiać o co tu chodzi .
Myślę , że bardziej niż to jest rozłożone na czynniki pierwsze nie będę rozkładać .
Jesteś młoda więc zostaw takie rozmyślanie dla filozofów i starszych ludzi .
Dlaczego miałby niby brać Cię na litość.
Przecież nie narzucałaś się Mu .
Czuje do Ciebie sympatie , a może coś większego .
Daj ponieść się emocjom i nie wszyscy ludzie są oszustami .

życzę powodzenia
Ośka

Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x