Witam...Mam problem, nawet nie jeden. Chodzę do III gimnazjum. Otóż moimpierwszym, podstawowym jest chyba... samotność. Nie to, że bym byłajakimś 'odludkiem' bez żadnych przyjaciółek. Mam pare dobrych. Aleczasem, jak z żadną nie mogę się spotkać, to czuję się strasznie :(Może mam ich za mało...? Nie lubię imprez, na żadne 'melanże' niechodzę, jestem straszliwie nieśmiała. Ale nie mam dużego problemu zpoznawaniem nowych ludzi, chyba, że dotyczy to chłopaków, wtedy jużjest troszkę gorzej... Nawet łatwo przychodzi mi poznawanie nowychkoleżanek poprzez też różne codzienne sytuacje np. podczasprzygotowania się do Bierzmowania, dodatkowych zajęć z j. niemieckiegoitp. Niedawno zastanawiałam się nawet, czy nie mamfobii społecznej, ale nie, bo nie jest tak źle. Pragnę się zmienić...Wewnętrznie i zewnętrznie. Nie do poznania. Nie chcę być już szarą,cichą myszką. Nie lubię siebie. Nie lubię się kompromitować, co mi siępiekielnie często zdarza, dlatego unikam tego, by być w centrum uwagi.Nienawidzę tego. Ale niestety czasem muszę.
Poza tym dokuczają mi niektórzy ludzie z klasy. Niektórzy sąspoko, fajni, z niektórymi zupełnie nie gadam, a niektórzy mają do mniejakieś wąty. O to, że np. w II kl. byłam trochę takim EMO ' skiem iteraz została mi tylko moja długa grzywka zakrywająca pół twarzy (niedawno ścięłam ją trochę ) .
~smutna...
Droga Smutna!
Problem nie leży w ludziach pośród których się obracasz, nie leży też w Twoim wyglądzie. Problem leży przede wszystkim w Tobie, w Twojej psychice - w Twojej głowie! Od Ciebie tylko zależy, czy coś z tym zrobisz.
Pierwszą negatywną cechą jaką u Ciebie zauważyłam i którą powinnaś jak najszybciej zmienić jest egoizm. Zwróć uwagę na to, że zastanawiasz się tylko nad swoimi problemami, myślisz tylko o tym, co złego Ci się przydarzyło, oczekujesz, że każdy będzie na wszelkie Twoje najmniejsze skinienie. Uważasz, że tylko Ty masz poważne problemy, tylko Ty masz depresję i zły humor a problemy innych przy Twoim są niczym. Nie obchodzi Cię to, co czują inni, w końcu to Tobie jest źle, nie potrafisz rozejrzeć się dookoła i zauważyć innych, często w o wiele gorszej sytuacji niż Ty. Zatracasz się w tym negatywnym myśleniu,zamiast dziękować za to, co masz i cieszyć się tym. Życie jest za krótkie na to, aby samodzielnie osądzać, komu pomoc jest bardziej potrzebna, kto jest smutniejszy i kto jest w jakiś sposób bardziej zagrożony niż inni. Życie nie jest po to, aby martwić się tylko sobą.Jest za krótkie więc musimy wykorzystać je jak najlepiej potrafimy i cieszyć się jego pełnią, a wszelkie problemy zostawić za sobą. To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.
Może właśnie to, że uważasz, że wszystko Ci się ot tak, po prostu należy (najlepsi przyjaciele, wspaniałe życie, najlepsze oceny w szkole i nie wiem co jeszcze) odstrasza ludzi? Może to, że się nimi nie przejmujesz, ale uważasz, że mają przy Tobie po prostu być, sprawia, że nie przepadają za Twoim towarzystwem?
Kolejną rzeczą, o jakiej powinnaś pamiętać, jest ta, że lepiej jest mieć (tak jak Ty!) niewielu przyjaciół, ale prawdziwych, niż wielu znajomych, którzy tak naprawdę się Tobą nie przejmują. Nie wiem, czemu nie możesz czasem spotkać się z koleżankami (nie napisałaś), ale wiedz, że każdemu jest przykro w takich sytuacjach, mnie też, ale czasami nic nie możemy na to poradzić, ponieważ dzieje się tak z przyczyn niezależnych od nas. W takich chwilach należy pocieszyć się myślą, że przecież możemy spotkać się innym razem ;).
Co do zmiany, którą planujesz. Pamiętaj, że zewnętrznie możesz zmieniać się kiedy tylko zechcesz i ile razy zechcesz, natomiast wewnętrznie - tutaj potrzeba czasu. Dlatego na samym początku powinnaś zmienić, a raczej porzucić swój bezsensowny tok myślenia i zacząć myśleć pozytywnie oraz skupiać się na tych przyjemnych rzeczach ;).
Po prostu bądź zawsze sobą i doceniaj to, co masz!
Trzymam kciuki,
Crazy
Potrzebujesz pomocy albo porady w jakiejś sprawie? A może chciałabyś się po prostu komuś wygadać? Jeśli tak, dobrze trafiłaś! Załoga naszego bloga spróbuje Ci pomóc. :)
piątek, 25 grudnia 2009
czwartek, 24 grudnia 2009
Opadające piersi i za duże brodawki
Co zrobic, zeby piersi nie opadały?? mimo ze nosze stanik, one opadaja i sa straszne. A poza tym mam duze brodawki ;(
~ UItyllina

Droga Ultyllino!
Postanowiłam, zgodnie z Twoim pytaniem, podzielić odpowiedź na dwie części.
Opadające piersi:
W Twoim przypadku nie widzę innej możliwości niż pamiętanie o prawdiłowej postawie ciała i ćwiczenia. Za wcześnie dla Ciebie na kremy ujędrniające i rożnorakie zabiegi czy masaże. Dlatego, po pierwsze, nie garb się, ale chodź i siadaj wyprostowana, ściągając łopatki. To powinno pomóc zatrzymać dalsze opadanie Twojego biustu.
Jeśli chodzi o ćwiczenia, umieszczam tu sporo jak na mój gust pozycji i życzę powodzenia ze stosowaniem ich ;).
"Ćwiczenie I – pompki
Możemy je robić w wersji „męskiej” lub „kobiecej”. Przyjmujemy pozycję klasycznych pompek z podporem na dłonie rozstawione na odległość ramion, w przypadku „kobiecych” pompek opieramy także kolana o podłogę, zmniejszając tym sposobem obciążenie. Wykonujemy na początek 5-6 pompek i dziennie zwiększamy o 1. Pamiętajmy o zachowaniu linii prostej pleców i kończyn dolnych podczas ćwiczeń.
Ćwiczenie II – „motylek”
To ćwiczenie można wykonywać z 0,5-3 kg hantlami lub bez. Kończyny górne unosimy na wysokość ramion, łącząc przed twarzą przedramiona. Następnie oddalamy od siebie powstałą „konstrukcję” do momentu uzyskania kąta półpełnego przez ramiona. Powtarzamy 10 razy, w rękach można dodatkowo trzymać hantle.
Ćwiczenie III – dociskanie nadgarstków
Stoimy lub siedzimy po turecku z prostymi plecami, układamy prawą nasadę nadgarstka na lewej i dociskamy je wzajemnie. Docisk powinien trwać około 6 sekund. Ćwiczenie powtarzamy 10 razy.
Ćwiczenie IV – mini wyciskanie
Kładziemy się na ławeczce, opuszczamy nogi i opieramy je o podłoże. Unosimy sam gryf 15 razy, zginając kończyny górne w stawach łokciowych. Gryf damski waży 15 kg, męski 20 kg. Możemy założyć dodatkowe obciążniki 1-, 2-, 2,5-, 5-kilogramowe.
Ćwiczenie V – z hantelkami
Kładziemy się na ławeczce tak jak w ćwiczeniu nr IV. Do każdej ręki bierzemy hantel 0,5-3 kg. Prostujemy kończyny górne przed sobą, odwracając je do siebie stroną wewnętrzną. Następnie oddalamy kończyny od siebie, zginając je w łokciach do momentu gdy łokcie znajdą się trochę poniżej ławeczki, po czym z powrotem wyciągamy je przed siebie. Ćwiczenie powtarzamy 15 razy.
Ćwiczenie VI – z taśmą elastyczną
Chwytamy taśmę tak, aby pomiędzy dłońmi była odległość ramion. Wyciągamy ręce z taśmą przed siebie i z całych sił każda ręka ciągnie taśmę w swoją stronę równocześnie. Powtarzamy 20 razy.
Ćwiczenie VII – „wyrzuty”
Stajemy w lekkim rozkroku, uginamy kończyny górne w stawach łokciowych i unosimy na poziom ramion. Wykonujemy trzy ruchy „wyrzucające” łokcie do tyłu, z tym że w trzecim prostujemy łokcie. Powtarzamy 10 razy."
(we-dwoje.pl)
Aby uzyskać efekt jędrnych piersi pamiętaj również o właściwym odżywianiu. Jedz racjonalnie, aby zapobiec gwałtownego schudnięciu czy przytyciu. Pozbądź się więc złych nawyków i zacznij zdrowo się odżywiać! (przepis na taki styl życia znajdziesz w naszych Kategoriach).
No i na koniec - odpowiedni stanik. Źle dobrany może zdeformować Twoje piersi. Być może kupujesz np. o rozmiar za duży? Nigdy nie kupuj w ciemno, wybieraj się na zakupy wraz z pewnością doświadczoną mamą bądź starszą siostrą, a w razie zagwozdki - poproś o radę ekspedientkę.
Duże brodawki.
Cóż, taka już Twoja uroda i myślę, że nie jest to nic złego :). Nie mogę nic na to poradzić.To Ty powinnaś zmienić nastawienie: takie już Twój urok i już :D.
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
~ UItyllina
Droga Ultyllino!
Postanowiłam, zgodnie z Twoim pytaniem, podzielić odpowiedź na dwie części.
Opadające piersi:
W Twoim przypadku nie widzę innej możliwości niż pamiętanie o prawdiłowej postawie ciała i ćwiczenia. Za wcześnie dla Ciebie na kremy ujędrniające i rożnorakie zabiegi czy masaże. Dlatego, po pierwsze, nie garb się, ale chodź i siadaj wyprostowana, ściągając łopatki. To powinno pomóc zatrzymać dalsze opadanie Twojego biustu.
Jeśli chodzi o ćwiczenia, umieszczam tu sporo jak na mój gust pozycji i życzę powodzenia ze stosowaniem ich ;).
"Ćwiczenie I – pompki
Możemy je robić w wersji „męskiej” lub „kobiecej”. Przyjmujemy pozycję klasycznych pompek z podporem na dłonie rozstawione na odległość ramion, w przypadku „kobiecych” pompek opieramy także kolana o podłogę, zmniejszając tym sposobem obciążenie. Wykonujemy na początek 5-6 pompek i dziennie zwiększamy o 1. Pamiętajmy o zachowaniu linii prostej pleców i kończyn dolnych podczas ćwiczeń.
Ćwiczenie II – „motylek”
To ćwiczenie można wykonywać z 0,5-3 kg hantlami lub bez. Kończyny górne unosimy na wysokość ramion, łącząc przed twarzą przedramiona. Następnie oddalamy od siebie powstałą „konstrukcję” do momentu uzyskania kąta półpełnego przez ramiona. Powtarzamy 10 razy, w rękach można dodatkowo trzymać hantle.
Ćwiczenie III – dociskanie nadgarstków
Stoimy lub siedzimy po turecku z prostymi plecami, układamy prawą nasadę nadgarstka na lewej i dociskamy je wzajemnie. Docisk powinien trwać około 6 sekund. Ćwiczenie powtarzamy 10 razy.
Ćwiczenie IV – mini wyciskanie
Kładziemy się na ławeczce, opuszczamy nogi i opieramy je o podłoże. Unosimy sam gryf 15 razy, zginając kończyny górne w stawach łokciowych. Gryf damski waży 15 kg, męski 20 kg. Możemy założyć dodatkowe obciążniki 1-, 2-, 2,5-, 5-kilogramowe.
Ćwiczenie V – z hantelkami
Kładziemy się na ławeczce tak jak w ćwiczeniu nr IV. Do każdej ręki bierzemy hantel 0,5-3 kg. Prostujemy kończyny górne przed sobą, odwracając je do siebie stroną wewnętrzną. Następnie oddalamy kończyny od siebie, zginając je w łokciach do momentu gdy łokcie znajdą się trochę poniżej ławeczki, po czym z powrotem wyciągamy je przed siebie. Ćwiczenie powtarzamy 15 razy.
Ćwiczenie VI – z taśmą elastyczną
Chwytamy taśmę tak, aby pomiędzy dłońmi była odległość ramion. Wyciągamy ręce z taśmą przed siebie i z całych sił każda ręka ciągnie taśmę w swoją stronę równocześnie. Powtarzamy 20 razy.
Ćwiczenie VII – „wyrzuty”
Stajemy w lekkim rozkroku, uginamy kończyny górne w stawach łokciowych i unosimy na poziom ramion. Wykonujemy trzy ruchy „wyrzucające” łokcie do tyłu, z tym że w trzecim prostujemy łokcie. Powtarzamy 10 razy."
(we-dwoje.pl)
Aby uzyskać efekt jędrnych piersi pamiętaj również o właściwym odżywianiu. Jedz racjonalnie, aby zapobiec gwałtownego schudnięciu czy przytyciu. Pozbądź się więc złych nawyków i zacznij zdrowo się odżywiać! (przepis na taki styl życia znajdziesz w naszych Kategoriach).
No i na koniec - odpowiedni stanik. Źle dobrany może zdeformować Twoje piersi. Być może kupujesz np. o rozmiar za duży? Nigdy nie kupuj w ciemno, wybieraj się na zakupy wraz z pewnością doświadczoną mamą bądź starszą siostrą, a w razie zagwozdki - poproś o radę ekspedientkę.
Duże brodawki.
Cóż, taka już Twoja uroda i myślę, że nie jest to nic złego :). Nie mogę nic na to poradzić.To Ty powinnaś zmienić nastawienie: takie już Twój urok i już :D.
Pozdrawiam serdecznie!
Megu;)
środa, 23 grudnia 2009
Wszyscy traktują mnie jak gwiazdę
cześć dziewczyny,mój problem polega na tym,żemoja "sława" w szkole strasznie mi przeszkadza!!Zaczęło się to rok temukiedy to zaśpiewałam kilku dziewczyną,później grałam w różnych skeczachi zostałam nazwana "gwiazdą" nawet przez nauczycielkę!!!Na początku niepowiem bo było nawet fajnie,każdy mnie znał wszyscy chcieli się ze mnązadawać,ale kiedy musiałam później cały czas śpiewać to moje hobbyzmieniło się w przymus!!!pamiętam ostatnie karaoke,było to na dyskotecenawet nie mogłam zacząć śpiewać bo wszyscy klaskali i krzyczeli...wpołowie piosenki również i to mi strasznie przeszkadzało bo nie mogłamsię skupić....niedawno nawet nie które dziewczyny brały ode mnieautografy bo mówiły że na pewno zostanę gwiazdą...co mam zrobić? niechcę być tylko odbierana jako "gwiazda" tylko jako również zwykładziewczyna....
~"gwiazda"
Droga Gwiazdo!
Po przeczytaniu Twojego problemu nasunęły mi się dwie myśli: albo baaardzo naciągnęłaś pewne fakty, albo nie zauważasz niektórych rzeczy, które dzieją się wokół Ciebie.
Żaden normalny człowiek nie poprosiłby Cię o autograf bo "na pewno będziesz sławna", tak samo niemożliwe jest, aby WSZYSCY czcili Cię jak jakieś bóstwo. Dlaczego mówię, że niemożliwe? Bo zawsze znajdzie się więcej niż garstka zazdrośników, którzy będą psuli Twoją opinię. Niestety takie jest moje zdanie i nie jestem w stanie uwierzyć w stuprocentową prawdziwość opisanej przez Ciebie sytuacji.
Jeżeli chcesz aby ludzie widzieli w Tobie przede wszystkim zwyczajną dziewczynę, nie radzę występować więcej w żadnych przedstawieniach, ani śpiewać na forum szkoły, w końcu pasja nie może stać się przymusem! Zapisz się (poza szkołą) np. do domu kultury na śpiew i porządne kółko teatralne. W końcu talent trzeba rozwijać ;).
Możliwe jest także (jak napisałam wcześniej), że być może nie dostrzegasz pewnych rzeczy. Może to wielkie zainteresowanie Tobą, to zwykła ironia? Niestety nie mogę tego stwierdzić, bo Cię nie znam i nie znam Twoich znajomych, dlatego polecam Ci po prostu zapisać się na jakieś zajęcia, na których specjaliści określą, czy faktycznie jesteś dobra w tym co robisz ;).
Pozdrawiam,
Crazy
~"gwiazda"
Droga Gwiazdo!
Po przeczytaniu Twojego problemu nasunęły mi się dwie myśli: albo baaardzo naciągnęłaś pewne fakty, albo nie zauważasz niektórych rzeczy, które dzieją się wokół Ciebie.
Żaden normalny człowiek nie poprosiłby Cię o autograf bo "na pewno będziesz sławna", tak samo niemożliwe jest, aby WSZYSCY czcili Cię jak jakieś bóstwo. Dlaczego mówię, że niemożliwe? Bo zawsze znajdzie się więcej niż garstka zazdrośników, którzy będą psuli Twoją opinię. Niestety takie jest moje zdanie i nie jestem w stanie uwierzyć w stuprocentową prawdziwość opisanej przez Ciebie sytuacji.
Jeżeli chcesz aby ludzie widzieli w Tobie przede wszystkim zwyczajną dziewczynę, nie radzę występować więcej w żadnych przedstawieniach, ani śpiewać na forum szkoły, w końcu pasja nie może stać się przymusem! Zapisz się (poza szkołą) np. do domu kultury na śpiew i porządne kółko teatralne. W końcu talent trzeba rozwijać ;).
Możliwe jest także (jak napisałam wcześniej), że być może nie dostrzegasz pewnych rzeczy. Może to wielkie zainteresowanie Tobą, to zwykła ironia? Niestety nie mogę tego stwierdzić, bo Cię nie znam i nie znam Twoich znajomych, dlatego polecam Ci po prostu zapisać się na jakieś zajęcia, na których specjaliści określą, czy faktycznie jesteś dobra w tym co robisz ;).
Pozdrawiam,
Crazy
wtorek, 22 grudnia 2009
Ja jestem sama, ona ma pełno koleżanek
Pokłóciłam się strasznie z najbliższą koleżanką i zerwałyśmy przyjaźń. Ona zawsze się wtrącała w moje sprawy, a nawet wygadywała moje tajemnice i to było przyczynom naszej kłótni. Teraz ona ciągle obgaduje, nastawia wszystkich przeciwko mnie. Teraz zostałam sama, płaczę na przerwach, chodzę sama zagubiona. Ona jest bystra i wygadana, a ja nieśmiała i nie umiem się wybronić. Jej rodzice pracują w teatrze i mnie z 3 tygodnie temu zaprosili za ich darmową wejściówkę (byłyśmy tam we 2). Ostatnio upomniałam się o chyba z 5 zł, które mi nie oddała, a ona mi powiedziała, że mam jej oddać kasę za bilet (czyli 60zł, a ja nie mam tylu pieniędzy i nie jestem zbyt bogata!) !! Chyba oddam jej te pieniądze i nie będe mogła kupić prezentów dla rodziny. =( Chce mi się strasznie płakać :( Co mam robić???!! Jestem teraz sama.. a ona.... ma teraz pełno koleżanek...... ;(
~smutna 12-latka
Kochana!
Tego typu nieporozumienia na dłuższą metę stają się coraz bardziej niewygodne i uciążliwe. Konflikt powinnaś zażegnać jak najszybciej bez względu na to, czy chcesz nadal przyjaźnić się z tą dziewczyną, czy nie. Przypominam Ci także, że nadchodzą święta, dlatego będzie to kolejny pretekst do tego, abyście porozmawiały ;). W końcu w święta powinno się przynajmniej częściowo załagodzić wszelkie nieporozumienia, prawda?
Poproś ją, aby spotkała się z Tobą w cztery oczy. Brak ludzi wokół Was pozwoli Wam na szczerą, spokojną i długą rozmowę, jakiej z pewnością potrzebujecie. Powinnyście wszystko sobie wyjaśnić i więcej się nie kłócić ;). Pamiętaj: nie podnoś głosu, nie koloryzuj żadnych faktów i przede wszystkim bądź tylko i wyłącznie szczera.
Pieniądze akurat szczęścia nie dają, więc skoro Twojej koleżance aż tak bardzo zależy na tych 60zł, to jej oddaj. W końcu prezenty dla najbliższych możesz zrobić własnoręcznie. Tego typu upominki cieszą najbardziej, bo włożyłaś w nie całe serce i poświęciłaś na nie trochę czasu zamiast biegać po sklepach i grzebać w regałach ;). Jednak jeśli się z nią pogodzisz, z pewnością nie będziesz musiała oddawać jej tych pieniędzy.
Zawsze szukaj najprostszych rozwiązań, te są najlepsze ;).
Pozdrawiam,
Crazy
Ps. Wesołych Świąt wszystkim życzę! ;*
~smutna 12-latka
Kochana!
Tego typu nieporozumienia na dłuższą metę stają się coraz bardziej niewygodne i uciążliwe. Konflikt powinnaś zażegnać jak najszybciej bez względu na to, czy chcesz nadal przyjaźnić się z tą dziewczyną, czy nie. Przypominam Ci także, że nadchodzą święta, dlatego będzie to kolejny pretekst do tego, abyście porozmawiały ;). W końcu w święta powinno się przynajmniej częściowo załagodzić wszelkie nieporozumienia, prawda?
Poproś ją, aby spotkała się z Tobą w cztery oczy. Brak ludzi wokół Was pozwoli Wam na szczerą, spokojną i długą rozmowę, jakiej z pewnością potrzebujecie. Powinnyście wszystko sobie wyjaśnić i więcej się nie kłócić ;). Pamiętaj: nie podnoś głosu, nie koloryzuj żadnych faktów i przede wszystkim bądź tylko i wyłącznie szczera.
Pieniądze akurat szczęścia nie dają, więc skoro Twojej koleżance aż tak bardzo zależy na tych 60zł, to jej oddaj. W końcu prezenty dla najbliższych możesz zrobić własnoręcznie. Tego typu upominki cieszą najbardziej, bo włożyłaś w nie całe serce i poświęciłaś na nie trochę czasu zamiast biegać po sklepach i grzebać w regałach ;). Jednak jeśli się z nią pogodzisz, z pewnością nie będziesz musiała oddawać jej tych pieniędzy.
Zawsze szukaj najprostszych rozwiązań, te są najlepsze ;).
Pozdrawiam,
Crazy
Ps. Wesołych Świąt wszystkim życzę! ;*
niedziela, 20 grudnia 2009
Jak przekonać mamę do stylu skate?
Cześć dziewczyny, mam problem związany z mamą. Otóż od kilku tygodni jestem skatem. Ubieram się jak chłopak, słucham takiej muzyki, coraz więcej przeklinam. To jest styl skate'a. Niestety moja mama nie pochwala takiego zachowania. Oczywiście nic nie wie o tym jakich piosenek słucham, ani, że przeklinam (czasem wymsknie mi się jakieś brzydsze słowo, ale nie typu kur*a) tylko chodzi jej o ubrania. Uważa, że dziewczyna powinna ubierać się w różowe sukieneczki, a ja w szafie mam tylko jedną, czarną spódnicę. Jak delikatnie powiedzieć mamie, że to moja sprawa jak się ubieram? Pomóżcie!
~skate ;d
Kochana!
Naprawdę dziwisz się swojej mamie? Zastanów się. Ubierasz się jak chłopak, czyli skate, a ona nawet nie wie co to za styl. Jest jej ciężko przywyknąć do myśli, że jej 'córeczka' nie ma zamiaru nosić kolorowych sukieneczek i kokardek we włosach. Najlepiej będzie, gdy postarasz się ograniczać wulgarne słownictwo, bo będzie jej trudniej patzreć na to, że się zmieniłaś. Zmianę swojego wyglądu przeprowadzaj powoli, co pozwoli odetchnąć Twojej mamie ;) Może wybierzesz się z nią na zakupy? Kto powiedział, że bycie skatem to tylko chłopięcy wygląd? Znam mnóstwo dziewczyn, które będąc skatem ubierają się jak dziewczyna. Wiem, że to trochę dziwnie brzmi, ale warto trochę popróbować. Pogadaj też o tym z mamą. Daj jej delikatnie do zrozumienia, że to Twoja sprawa, co masz na sobie. Nie krzycz na nią, bo naprawdę może ją to zranić. Wytłumacz jej, że to lubisz i nie chcesz z tego rezygnować. Ona myśli, że kiedy się tak ubierasz to straci swoją 'rózowiutką córunię' ;) Pokaż jej, że to nieprawda. Spokojnie i powoli przedstaw jej swoje zdanie. Z czasem przywyknie do Twojego wyglądu ;)
Zdrawim, Cykcyk
sobota, 19 grudnia 2009
Podrażnienia po goleniu
Hej . ; - * Mam pytanie dotyczące moich nóg, a raczej włosków na nogach.
Kiedy ogole je zwykłą jednorazową maszynką do golenia bardzo mnie
szczypią a na drugi dzień występują krostki, aż mi głupi ćwiczyć tak na
wf . ;/ Mam 14 lat i za bardzo nie znam się na kremach do depilacji itp.
Może coś byście mi doradziły ? ; )) ; *
~ kreskaa

Droga Kresko!
Podrażnienia występują na skutek nieprawidłowej metody golenia. Aby ich uniknąć, przede wszystkim stosuj piankę do golenia bądź mydło antybakteryjne, nigdy o tym nie zapominaj. Oprócz tego, koniecznie gól nogi pod włos, nigdy w przeciwnym kierunku. Po depilacji zalecam serdecznie kosmetyki pielęgnujące i łagodzące, a także przedłużające efekt, bądź opóźniające odrastanie włosków np.:
Joanna, Oliwka pielęgnująca ok. 6 zł
Tanita, Regenerujący balsam ok. 11 zł
Ważne jest to, abyś w miarę często zmieniała maszynkę i absolutnie nie stosowała jednorazówek, które mają nieruchome głowice. Zwracaj uwagę na to, czy pasek nawilżający nie jest zdarty.
Jeżeli mimo tego krostki i szczypanie nie będzie ustępować, zmień metodę. Zacznij używać depilatora, bądź kremów (moim zdaniem w Twoim wieku wosk odpada).
Kremy: Szczególnie chwaloną marką jest Veet (w tym przypadku rekomenduję np. nawilżający Veet Rasera). Po użyciu tych kremów skóra jest gładka, a dołączona do opakowanie szpatułka - b. wygodna. Naturalnie, te specyfiki mają lepsze i gorsze recenzje. Dlatego nie kieruj się nimi, ale wypróbuj sama. Przecież każda skóra zareaguje nieco inaczej! No i postępuj według instrukcji - Veet należy nałożyć na czas od 3 do 6 minut, i tylko i wyłącznie na tyle.
Na rynku dostępna jest tak szeroka gama tych produktów, że powinnaś znaleźć coś dla siebie!

Pozdrawiam serdecznie,
Megu;)
~ kreskaa
Droga Kresko!
Podrażnienia występują na skutek nieprawidłowej metody golenia. Aby ich uniknąć, przede wszystkim stosuj piankę do golenia bądź mydło antybakteryjne, nigdy o tym nie zapominaj. Oprócz tego, koniecznie gól nogi pod włos, nigdy w przeciwnym kierunku. Po depilacji zalecam serdecznie kosmetyki pielęgnujące i łagodzące, a także przedłużające efekt, bądź opóźniające odrastanie włosków np.:
Joanna, Oliwka pielęgnująca ok. 6 zł
Tanita, Regenerujący balsam ok. 11 zł
Ważne jest to, abyś w miarę często zmieniała maszynkę i absolutnie nie stosowała jednorazówek, które mają nieruchome głowice. Zwracaj uwagę na to, czy pasek nawilżający nie jest zdarty.
Jeżeli mimo tego krostki i szczypanie nie będzie ustępować, zmień metodę. Zacznij używać depilatora, bądź kremów (moim zdaniem w Twoim wieku wosk odpada).
Kremy: Szczególnie chwaloną marką jest Veet (w tym przypadku rekomenduję np. nawilżający Veet Rasera). Po użyciu tych kremów skóra jest gładka, a dołączona do opakowanie szpatułka - b. wygodna. Naturalnie, te specyfiki mają lepsze i gorsze recenzje. Dlatego nie kieruj się nimi, ale wypróbuj sama. Przecież każda skóra zareaguje nieco inaczej! No i postępuj według instrukcji - Veet należy nałożyć na czas od 3 do 6 minut, i tylko i wyłącznie na tyle.
Na rynku dostępna jest tak szeroka gama tych produktów, że powinnaś znaleźć coś dla siebie!
Pozdrawiam serdecznie,
Megu;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)