czwartek, 16 września 2010

Burczenie w brzuchu.


Kilka razy już mi pomogłyście i mam nadzieję, że teraz również tak będzie. Mam dziwny problem z moim żołądkiem.. Gdy jestem w szkole muszę jeść na każdej przerwie (kanapka, bułka, coś słodkiego) pomimo tego iż nie czuję głodu. Wiem, że brzmi to dziwnie, ale muszę tak robić, bo gdy nic nie zjem strasznie burczy mi w brzuchu. Jest to niezwykle krępujące. Najdziwniejsze jest to, że burczy mi jedynie wtedy kiedy mam jakąś klasówkę, kartkówkę bądź "cichą lekcję" np pisanie pracy literackiej, albo samodzielne opracowanie jakiegoś tematu. Nie mam rewelacji żołądkowych (nawet jeżeli nic nie zjem) na głośniejszych lekcjach, pracach w grupie.. Nie wiem co mam o tym myśleć. Czy to możliwe, że robi mi się tak podświadomie? Może ma to jakiś związek z moją psychiką? Sama już nie wiem co mam o tym myśleć. Jak uczyłam się jeszcze w gimnazjum nie brałam do szkoły żadnego jedzenia i potrafiłamprzesiedzieć w szkole 8 lekcji bez burczenia w brzuchu. Dodam, że mam 18 lat, więc to raczej nie są objawy dojrzewania.
Pozdrawiam całą załogę NBS :)

~Sandra

  

Za oknem albo 20 stopniowy mróz, albo śnieżyca, że świata nie widać... No cóż, zima... Uważajcie- bakterie i wirusy czają się wszędzie! Jeśli nie chcecie skończyć jak ja- z kaszlem od którego całe gardło boli, katarem, przez który dojście do łóżka zajmuje mi dobre pięć minut- muszę się przekopać przez góry chusteczek; i bólem głowy jak po niezłej imprezie... Polecam ciepłe czapki i szaliki, herbatki z sokiem malinowym i witaminkę C, żeby wzmocnić odporność :) 

To taki krótki wstępik i zabieram się do pomocy naszej czytelniczce :)

Sandro,
podzielę Twój post na dwie części. Po pierwsze- nie powinno się jeść, gdy nie odczuwa się głodu. Nasz żołądek trawi niektóre posiłki nawet dobę, więc gdy niepotrzebnie dorzucamy jakieś przekąski, nie jest to dla niego korzystne, bo i tak ma co robić... 
Nasz organizm odkłada w postaci tkanki tłuszczowej nadwyżkę substancji, dostarczanych przez nas, a co za tym idzie- tyjemy...Najgorsze są właśnie takie przekąski między posiłkami w postaci ciasteczek, cukierków czy batoników, ponieważ to czysta glukoza. 
Jeśli chcemy coś podjeść między II śniadaniem i obiadem, polecam np.: marchewkę, jabłko czy pomarańczę- są zdrowe i zawierają dużo witamin.
Przechodząc do drugiej części Twojego postu... Nieprzyjemne burczenie w brzuchu najczęściej występuje wówczas, gdy jesteśmy głodni, jednak w Twoim przypadku to definitywnie nie jest mały głód. Burczenie może też wynikać z obecności zbyt dużej ilości gazów w przewodzie pokarmowym
Polecam więc, spożywać posiłki w spokoju, ograniczyć stres i rozmowy podczas nich do minimum; wyeliminować ze swojej diety produkty szczególnie gazotwórcze, takie jak warzywa kapustne i strączkowe, oraz słodycze. Ponadto spożywaj posiłki w regularnych odstępach, nie pozwalaj, aby Twój żołądek musiał się domagać przez godzinę posiłku. 
Wiem, że w szkole, a szczególnie w klasie maturalnej (do której wydaje mi się- uczęszczasz) nie jest łatwe pozbyć się stresu i zadbać o dietę; ale postaraj się :)
Jeśli jednak żadna z tych metod nie poskutkuje, radziłabym udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który zapewne wypisze skierowanie do gastrologa, a ten, zdiagnozuje problem.
Pozdrawiam, 
BallerinaGirl.
BallerinaGirl (17:03)

Usuwanie znamion i pieprzyków.


Czy mogłybyście napisać coś o usuwaniu pieprzyków i znamion (myszek)? Albo chociaż o ich rozjaśnianiu... 

~Dżamejka

  

Droga Dżamejko!

Jeżeli znamię jest podrażniane przez ubranie, wystawione na działanie słońca albo zmienia się jego wygląd, trzeba je usunąć. Inaczej może się przekształcić w nowotwór.

- Gdy nie budzą podejrzenia onkologicznego i zbyt nie szpecą, wystarczy je regularnie obserwować. Interwencja chirurgiczna jest jednak koniecznością, kiedy znamię powiększa się, swędzi, zmienia się jego kolor i kształt - mówi Halina Berońska-Kulicka, specjalista chirurg plastyk.

Warto więc usuwać te, które stale podrażniane są np. przez ubranie, szczotkę czy grzebień. Twierdzenie, że jeśli się nie zmieniają, to lepiej ich nie ruszać, to mit pokutujący niestety pośród pacjentów, a nawet lekarzy. A przecież można łatwo zatuszować niewielką bliznę po wycięciu znamienia. Jeżeli jednak zmienia się wygląd znamienia czy brodawki, niezwłocznie powinniśmy zgłosić się do lekarza. - Na początku zmiany mają charakter łagodny, ale gdy przechodzą w postać aktywną, ich szybkie usunięcie wyeliminuje ryzyko związane z rozwinięciem się czerniaka, którego niestety ostatnio spotykamy coraz częściej w naszej praktyce - ostrzega chirurg.

Zabieg usuwania znamion i brodawek wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym. Zazwyczaj pacjent przez kilka dni musi nosić mały opatrunek. Dobrze zaplanowane cięcie skóry pozwala uzyskać mało widoczną bliznę. Operacje znamion barwnikowych traktowane są jako profilaktyka onkologiczna i refundowane przez NFZ. Usunięcie innych brodawek może być uznane za zabieg o charakterze estetycznym . O tym jednak, czy operacja miała na celu oddalenie ryzyka nowotworu, czy też jedynie poprawę naszego wyglądu, decyduje lekarz specjalista.
Anitt (10:48)

wtorek, 14 września 2010

Przyjaciółka zdradziła mój sekret!


Hej . Super blog ale przejdźmy do rzeczy . 
Z moją koleżanką przyjaźniłam się od podstawówki ,chodziłyśmy wszędzie razem ona mówiła mi swoje tajemnice . Kiedy ja postanowiłam jej powiedzieć moją tajemnicę okazało sie że wszystkim wygadała praktycznie cała szkoła wie a kiedy ktoś starszy sie na mnie patrzy robi dziwną mine .. Teraz już każdy wie że nie powinien jej nic mówić . A kiedy znowu ktoś jej coś powiedział znowu wygadała . nie wiem dlaczego .. przecież jak sie obiecuje to sie nie mówi . ! Pomocy ! nie wiem czy dalej się z nią przyjaźnić :( 

~Zasmucona

  

 Droga Zasmucona!
 Myślę, że już bardzo dobrze wiesz o tym, aby nie zwierzać się swojej przyjaciółce.;) Ale jeśli czegoś nie spróbujemy, to się nie dowiemy, więc ciesz się, że masz już to za sobą.;)
  Twoja przyjaciółka zachowała się bardzo niedojrzale. Rozpowiedziała coś osobistego, chociaż wiedziała o konsekwencjach. Myślę, że powinnaś z nią porozmawiać i jej to uświadomić. W końcu przyjaźń polega na zaufaniu i szczerości. Jeśli przez tyle lat Ty zachowywałaś się w stosunku do niej jak przyjaciółka, ona powinna wiedzieć co to znaczy i odwzajemniać to zachowanie. Możesz jej wypomnieć, że masz żal o to, co zrobiła. Przecież przez tyle lat dochowywałaś jej sekretów, a ona jednym ruchem zapracowała sobie na brak zaufania z Twojej strony.
 Zapytaj przyjaciółkę czy miała jakiś powód. Jeśli tak, powinnyście o tym porozmawiać i wspólnie temu zaradzić. Może w grę wchodziła zazdrość. Dziewczyna mogła Ci nie mówić tego, co odczuwa wobec Ciebie. Nie radząc sobie z tą sytuacją, wykorzystała coś przeciw Tobie. Równie dobrze taka może być po prostu jej natura. Niekoniecznie przyjemna, jednak możliwe, że dziewczyna żyje plotkami i cudzymi sekretami, czy słabościami. 
 Jeśli jednak jest zazdrosna, zastanów się, czy jest Twoją prawdziwą przyjaciółką i pomóż jej jakoś tą zazdrość powstrzymać. Uświadom koleżance jej zalety, powiedz za co ją lubisz.;)

 Z tego co przeczytałam, już wiele osób przekonało się o tym, jaka ta dziewczyna jest. Jeżeli nadal będzie się tak zachowywała, ludzie odwrócą się od niej. Bo co to za przyjemność, gdy w normalnej rozmowie trzeba uważać na słowa, ponieważ przez przypadek może o tym usłyszeć pół szkoły.;) Myślę, że warto uświadomić to przyjaciółce, bo jednak wiele dla Ciebie znaczy i chyba nie chcesz, aby cierpiała.
 Nie mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo to Ty musisz wiedzieć, czy chcesz zakończyć tą znajomość. Przeanalizuj wszystko dokładnie. Rozumiem, że nie możesz jej ufać. Ale skoro zawsze się dogadywałyście, nic nie stoi na drodze, aby dalej to robić.;) Zacznij od poważnej rozmowy, powiedz jej, jak bardzo Cię zraniła. Daj przyjaciółce drugą szansę. Podczas spotkań z nią pilnuj się, aby czasem coś, co chcesz zachować dla siebie, nie wydało się.;)
 Jeżeli jednak uważasz, że to, co zrobiła Twoja koleżanka, bardzo Cię dotknęło i nawet nie chcesz już z nią rozmawiać, po prostu nie możesz jej zaufać, nie męcz się i opowiedz jej o tym. Może da jej to wiele do myślenia, zrozumie swój błąd i następnym razem ugryzie się w język.;)
Liczę, że sobie poradzisz! Pozdrawiam!;)
Margaret

poniedziałek, 13 września 2010

Pierwsze objawy nadchodzącej miesiączki?


Dziewczyny! Uwielbiam waszego bloga, czytałam go nawet przed skasowaniem, ale nie będę was chwalić (bo tego i tak macie dużo ;).
Chciałam powiedzieć o swoim problemie. Otóż mam lat 14 i jeszcze nie miesiączkuje. Od pewnego czasu (ok. tygodnia) pojawia się u mnie dziwna.. wydzielina. 
Myślałam, że to przed miesiączką, ale przeczytałam, że tamta jest biaława/przeźroczysta a ta moja jest żółtawa. 
Nie czuje żadnych innych objawów, nic mnie nie swędzi, czuje tylko czasem ból w okolicy jajników. Co to może być? 
Dodam jeszcze, że jeszcze wcześniej pojawiało mi się to ale rzadziej i na max. 1 dzień.
Z góry dziękuje ;**

~Lilly

 

Droga Lilly,
każdy organizm jest inny, każda z nas jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Jeśli chodzi o opisany przez Ciebie problem, to wydaje mi się, że mogą to być pierwsze oznaki, że będziesz miesiączkować. Jak już wspominałam, każdy organizm jest unikalny, dlatego też wydzielina, która wg schematu powinna być biała czy bezbarwna; u Ciebie jest żółtawa... Jeśli zaś chodzi o bóle jajników to bardzo prawdopodobne jest, że to nie one Cię bolały. Jajniki znajdują się bardzo głęboko w kobiecym ciele i poczucie ich bólu jest spotykanie w rzadkich przypadkach. 
Wiele kobiet nie zdaje sobie po prostu sprawy z tego, że to nie jajniki je bolą tylko np. pęcherz moczowy... Być może Twój ból był na tyle silny, że go poczułaś, jeśli jednak po pewnym czasie nie zniknie on, zalecałabym Ci wybrać się do lekarza, ponieważ żaden organ, nawet jajniki; nie boli, ot tak. Doradzam lekarza, ponieważ jak pisałam- nie muszą to być jajniki. Mam nadzieję, że jednak nie będzie takiej konieczności.
Pozdrawiam,
BallerinaGirl.

BallerinaGirl (18:05)

niedziela, 12 września 2010

Czy nasza przyjaźń jest warta przetrwania?


Cześć;] Mam dwie przyjaciółki. One przyjaźniły się znacznie wcześniej, ale kiedy do nich doszłam nie czułam się bardziej odsuwana. W podstawówce było świetnie. Ciągle razem, połączył nas film "Camp rock" uwielbiałyśmy go;D A teraz w gimnazjum jest inaczej. Odsuwamy się od siebie. Przynajmniej ja tak to czuję, bo nie mają dla mnie czasu. Mamy też inne koleżanki, ale one dla mnie zawsze były na pierwszym miejscu. No więc dalej się niby przyjaźnimy, ale nie ma już tego co kiedyś. Mam też inną dobrą koleżankę Gabi. I nie wiem czy przyjaźń z tamtymi dziewczynami warto ciągnąć dalej. Mogłabym spróbować zaprzyjaźnić się z Gabi.Denerwuje mnie kiedy spotykają się z innymi koleżankami. Nie wiem co mam robić... 

~rebellious


  

Moja Droga!
 Myśl pozytywnie! Nie musisz rezygnować ani z Gabi, ani z przyjaciółek. Znajdź czas  dla obu stron.;) Gabi na pewno jest osobą wartą poznania. Zaryzykuj! Nie oznacza to, że od razu kończysz znajomość z przyjaciółkami. Jesteś wolnym człowiekiem i masz prawo do swoich wyborów.
 Ludzie się zmieniają. Dorastają, zaczynają się interesować nowymi rzeczami. Wyrabiają sobie opinie i poglądy na różne tematy. Niekoniecznie takie, jak kiedyś. To zrozumiałe, że Wasze kontakty się osłabiają. Nie oczekuj, że zawsze będzie tak, jak w podstawówce. Życie jest pełne niespodzianek. Nie ma po co rozpamiętywać dawnych lat, trzeba iść dalej. Wiem, że ciężko jest to zrobić, ale tak już jest. Gimnazjum to okres, w którym młodzież próbuje nowych rzeczy. Nie zawsze są one dobre, ale tylko przeżywając je, przekonujemy się o tym. Naprawdę rozumiem, że szkoda Ci przyjaźni, ale każdy idzie swoim torem. Nie rób nic na siłę. Poznasz jeszcze wielu wspaniałych ludzi.;)
 Co do tej przyjaźni z dziewczynami. Jeśli nadal Ci na nich zależy, staraj się ją podtrzymać. Nie mogę zdecydować za Ciebie. Sama musisz wiedzieć, czego chcesz.;) Przedstawię Ci parę rozwiązań. Mam nadzieję, że Ci się przydadzą.;)
 Jeśli nadal chcesz mieć te dziewczyny za przyjaciółki, wykorzystaj Wasze wspólne zainteresowania. Mówiłaś, że połączył Was film "Camp Rock". Zorganizuj w sowim domu nocowanie. Zaproś przyjaciółki i wspólnie obejrzyjcie film. Powspominajcie stare czasy. Wyciągnij Wasze fotografie, listy (jeżeli takie posiadacie). Śmiejcie się z rzeczy, które zawsze Was bawiły. Myślę, że to będzie taki powrót do przeszłości i może wiele zdziałać.
 Następnym wyjściem, które Ci proponuję, jest rozmowa. Spotkaj się z przyjaciółkami i wprost spytaj co się stało, dlaczego już nie mają dla Ciebie czasu. Może być to bolesna rozmowa, ale wiele wyjaśni. Wspomnij, że zawsze dobrze się dogadywałyście i chcesz, aby te czasy wróciły.

 Jeżeli jednak stwierdzisz, że chcesz pójść dalej i zrezygnować z tej przyjaźni, dobrze się zastanów. To musi być przemyślana decyzja. Gdy kiedyś stwierdzisz, że wolisz jednak nadal się z nimi spotykać, może być już za późno.
  Pisałaś, że jesteś zazdrosna o ich inne koleżanki. Przypominam, że te dziewczyny nie są Twoją własnością i nie możesz ich kontrolować. To ich wola i mogą robić, co im się podoba. Myślę, że musisz im zaufać. W końcu Ty też masz koleżanki. Moim zdaniem warto poznawać nowe osoby i się rozwijać.;) Jeśli sobie z tym nie radzisz, polecam przeczytanie wcześniejszych notek na ten temat. Znajdziesz je w archiwum pod tytułem "Zazdrość o przyjaciółkę.", lub "Jak poznać nowych ludzi?".
 Nie możesz całe życie stać w miejscu. Naprawdę nie trzymaj się tylko swoich przyjaciółek. Spotykaj się również z innymi ludźmi i bądź otwarta. Nie przejmuj się, wierzę, że wszystko się dobrze ułoży!;)
Margaret

piątek, 10 września 2010

Jak poznać nowych ludzi?


Hej! Mam pewien problem.Otóż to...Mam 2 przyjaciółki którym mogę powiedzieć wszytko, no i mam kolegów i koleżanki.U nas w szkole, jest taka dziewczyna nazwijmy ją A. i ona jest bardzo popularna, nie ukrywam jest też ładna.Kiedyś się kłóciłyśmy, ale jeszcze w starym roku szkolnym się pogodziłyśmy, i było fajnie. A tak bardziej za kumplowałyśmy się na wycieczce (byliśmy z jej klasą na wycieczce 5-cio dniowej na zielonej szkole).Dodam że nie było mojej przyjaciółki S (A. jej nie lubi, ale nie jechała ponieważ rodzicie jej nie pozwolili) no i tak było, fajnie, gadałyśmy, śmiałyśmy się i w ogóle. Gdy wróciłyśmy to przez ok. tydzień było ok. a potem ona (A.) zaczęła się od nas (Ode mnie i M. mojej przyjaciółki) jakby oddalać, powiedziała "Hej", ale tak poprostu jakby od niechcenia, potem dowiedziałam się (choć był to widoczne) że ona nie lubi S. i to dlatego. Czemu tak jest że ona nie chce się ze mną kumplować? Tylko dlatego że przyjaźnie się z S.? Ech.. Jak już pisała ona jest bardzo popularna, i ma powodzenia u chłopaków....Ja jestem chyba o to troche zazdrosna.Niby jestem lubiana w klasie..Ale chciałabym żeby lubił mnie ktoś z poza klasy.Doradźcie jak zakumplwoać się z innymi osobami niz te z klasy. Lubiana jest dlatego też że ma dużo kumpli starszych od nas (ale rok lub 2 lata ). Ja ich nie mam, kurcze a chciałabym mieć. Próbuje zagadywać rózne osoby ale one jakby nie chcą... Czasem zdaje mi się ze to przez A. i może ona im coś powiedziała.Często czuję się prz t gosza, brzydsza itp.. Poradzicie, jak to rozwiazać? Lub chociaż jak złagodzic tą zazdrość? Pozdrawiam!
~Fuks.


  


Droga Fuks!
 Myślę, że jeśli A. nie lubi S., powinnaś to uszanować. Niektórzy ludzie nie przepadają za sobą i ze względu na bliską osobę, która odgrywa ważną rolę w ich życiu, ukrywają to. A. nie powiedziała Ci tego, ale zaczęła się od Ciebie odsuwać. Widocznie wiedziała, że nie zrezygnujesz z przyjaciółek. Ale nie musisz tego robić!;) Możesz przecież znaleźć czas dla wszystkich. Jeśli wytłumaczysz swoim koleżankom, że chciałabyś poświęcić czas też innym ludziom, na pewno zrozumieją.
 Myślę, że powinnaś porozmawiać z A. Wiele to wyjaśni. Zapytaj o przyczynę jej zachowania i wspólnie postarajcie się ją wyeliminować. Rozmowa dużo zdziała. Często jest tak, że dochodzi do nieporozumienia między ludźmi poprzez plotki. Może A. usłyszała coś na Twój temat. Na przykład ktoś powiedział jej, że mówisz o niej nieprzyjemne rzeczy. Zamiast porozmawiać, ona odwróciła się od Ciebie. Moim zdaniem rozmowa to pierwszy krok do rozwiązania konfliktu.;)

 Piszesz, że jesteś zazdrosna o A. Przeczytaj notkę "Zazdrość o przyjaciółkę". Jest to trochę inny typ zazdrości, ale może akurat znajdziesz coś dla siebie.;) Po pierwsze. Doceniaj to, co masz! Zauważ, że masz wielu znajomych, którzy Cię lubią. Wykorzystaj to i poświęć im czas.;) Na pewno warto ich bliżej poznać. Poza tym nie porównywaj siebie z A. Każdy jest wyjątkowy i inaczej postrzega świat. Nie zakładaj, że A. jest fajniejsza, bo ma starszych kolegów. Starszy nie oznacza lepszy.;) Ona też nie ma w życiu tak "różowo". Przeżywa problemy, jak każdy. Myślę, że lepiej jest mieć zaufanych przyjaciół, niż wiele osób, którym nie można się zwierzyć. Codziennie stawaj przed lustrem i mów sobie: "jestem dobrą, wartościową i ładną osobą!". Zapisz swoje zalety i wady. Te drugie postaraj się wyeliminować. Uwierz w siebie i myśl pozytywnie!
 Pamiętaj, nie szukaj znajomych na siłę. Jeśli będziesz sobą, sami przyjdą.;)
 Pisałaś, że zagadujesz inne osoby, ale masz wrażenie, że one tego nie chcą. Kochana, nie poddawaj się! Poruszaj tematy, którymi interesują się konkretne osoby. Jeżeli zobaczysz, że wysyłają Ci one wyraźne znaki, że nie chcą Twojej sympatii, daj spokój. W życiu poznasz jeszcze wielu ludzi.;)
  Jeśli jednak bardzo chcesz kogoś poznać, bądź miła dla innych. Rozmawiaj ze znajomymi, spotykaj się z nimi po szkole. Może akurat przedstawią Ci swoich przyjaciół, z którymi znajdziesz wspólny język. Uczęszczaj na różne kółka zainteresowań i zajęcia poza lekcyjne. Jeśli w Twoim mieście jest skatepark lub centrum handlowe, często się tam pojawiaj. Pokonaj nieśmiałość i uśmiechaj się do ludzi, zagaduj. Wychodź z domu i odwiedzaj miejsca, w których bywa dużo ludzi. Pamiętaj jednak, aby nie być zbyt ufną. Człowiek nie zawsze jest dobry i może wykorzystać Twoją sytuację.
 Ogółem - doceniaj to co masz, kogo masz i kim jesteś. Na pewno Ci się uda!:)
Margaret
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x