sobota, 19 lutego 2011

Tipsy

PYTANIE:

''możecie napisać jak dobrze samemu nakleić tipsy? co trzeba zrobic wczesniej z paznokciami itd itp...??;>~Kamiliaa''

  *

Droga Kamilo!
 
Jak dobrze nakleić tipsy ?

W zasadzie nie ma reguły. Zależne jest to od kształtu i wielkości paznokci. Jednakże największą rolę odgrywają tipsy jakie zakupisz. Jeżeli będziesz wybierała zwróć uwagę na długość. Najlepiej gdybyś kupiła krótkie. Długie wyglądają nienaturalnie. Zwróć uwagę na wzory.Nie kupuj przezroczystych, wyglądają obrzydliwie.

Klej nakładaj na środek paznokcia, przyciśnij i przytrzymaj kilka sekund. Jeżeli jakiś paznokieć nie pasuje lekko opiłuj go. Jeżeli nie masz wyciętych skórek, wkładaj delikatnie pod nie.

Co zrobić przed naklejeniem tipsów?

1.Opiłuj swoją naturalną płytkę paznokci.
2. Wymocz palce w wodzie z cytryną.
3. Jeżeli masz dłuższe paznokcie to obetnij.

Na koniec swoje "nowe paznokcie" możesz pomalować bezbarwnym lakierem.

* Czyż te paznokcie nie są śliczne?

Tiny ^_^

Nauczyciel wf, nie wierzy, że odczuwam ból...


Kiedyś miała gangriona ktory mi bardzo przeszkadzał (był na stopie) miałam z powodu tego dwie operacje dopiero ta druga się udała, ale nie wiem czy to dobrze gdy miałam tego ganriona to zrobił sie duzy i wszedł mi na nerw gdy miałam go wycinany został uszkodzony nerw i gdy ćwiczę na w-f to czasem mnie to boli a gdy uderzę się w tą nogę to boli jeszcze bardziej, nie moge grać przez to w pilkę nożną, muszę na tą nogę uwarzać, niktóre buty naciskają mi na ten nerw i z tego powodu nie moge ich nosić, czy jest coś, zeby mnie to nie bolalo, albo jak powiedzieć naucvzycielowi wuefu, że mnie ta noga boli i jak mu to wytłumaczyc gdy on nier wierzy? 

~Igi



Kochana Igo!

Koniecznie udaj się do lekarza i zadaj mu wszystkie nurtujące pytania. Możliwe, że da się coś z tym zrobić.

Poproś też go o zaświadczenie lub zwolnienie w wf. Taki papierem nauczyciel będzie MUSIAŁ uwzględnić, a nie będziesz musiała wszczynać z nim wojen, co mogłoby zaskutkować gorszą oceną z zachowania :)

Pozdrawiam, Anitt.
Anitt (17:42)

Najlepiej być zawsze sobą!

Mój problem skieruję raczej do Siedmiokropki... Mam prawie 18 lat, chłopaka i raczej żadnej przyjaciółki, jedynie bardzo bliskie koleżanki. Obecnie są wakacje, ludzie szaleją. Jestem raczej spokojna, wolę poleżeć na kocyku w ogrodzie i poczytać lub spotkać się z moim lubym. Boję się tylko, że przez to się nie wyszaleję albo zmarnuję sobie młodość, bo wiele mi jej nie zostało... Moje koleżanki non stop piszą o tym jak świetnie się bawią na koncertach itd. Szczerze mówiąc nie bardzo lubię jakichś wielkich imprez, one mieszkają raczej daleko tak więc balowanie z nimi odpada. W sumie i tak wolę iść na spacer... Mnie to bardziej sprawia przyjemność, ale boję się, że stanę się odludkiem albo że ludzie mogą postrzegać mnie jako 'drętwą'... Może nawet mój chłopak zacznie tak myśleć albo będzie mieć mnie dosyć?? Dodam, że jesteśmy razem ponad 3 lata i nie widzimy świata poza sobą. Podpowiedzcie proszę, co mam myśleć, robić... Nie chcę potem żałować, że swoje 'wolne' lata zmarnowałam. Może dacie pomysł na zrobienie czegoś szalonego i niezapomnianego??? Pozdrawiam i gratuluję pomysłu na bloga ;*

~ Smutna







Kochana!

Imprezowanie, czy chodzenie na koncerty to jedne z popularniejszych zajęć dzisiejszej młodzieży. Jednak każdy człowiek jest inny, tym samym woli inaczej spędzać czas, słuchać innej muzyki, inaczej się ubierać. Czy jednak to, że większość lubi się wyszaleć, znaczy, że musimy podążać za ogółem z obawy, że zostaniemy wykluczeni ze społeczeństwa?

Napisałaś co lubisz robić - chodzić na spacery, spotykać się ze swoim chłopakiem. Z Twojej wypowiedzi zrozumiałam również, że nie przepadasz za chodzeniem na imprezy, czy innymi głośnymi rozrywkami. Można z tego wywnioskować, że jesteś osobą spokojną.Obawiasz się, że zostaniesz wykluczona z towarzystwa, bo nie masz takich zainteresowań, jak inni. Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.Musisz cenić siebie za to, jaka jesteś i co lubisz! Nie idź za tłumem, nie o to w życiu chodzi. Najważniejsze jest to, żebyś robiła to co chcesz, to co sprawia Ci przyjemność. Nie musisz się tym samym przejmować, że w życiu się nie wyszalejesz. Na dodatek, to wcale nie jest tak, że Twoja młodość się kończy - każdy ma swój czas, jedni w gimnazjum, inni na studiach, jeszcze inni dopiero na starość robią coś szalonego. Nie ma co się z tym spieszyć, sama odczujesz, kiedy będziesz chciała spróbować czegoś innego. :)

A co do Twojego chłopaka... Jesteś z nim już ponad trzy lata. Myślę, że przez ten czas zdążył Cię poznać już na wylot, wie jaka jesteś i właśnie z taką Tobą chce być. Może właśnie to ceni w Tobie, że nie jesteś jak inne dziewczyny? Na tle wszystkich imprezowiczek wybijasz się swoim spokojem, tym, że nie musisz szaleć, by się dobrze bawić. On doskonale sobie zdaje z tego sprawę, może właśnie dlatego chce być z Tobą? Jesteś wyjątkowa, pamiętaj o tym! 

Moim zdaniem nie powinnaś się przejmować zdaniem ludzi, którzy negatywnie oceniają Twój spokojny styl bycia. Jeśli nie są w stanie zaakceptować tego, jaka jesteś, to nie warto się z nimi zadawać. Ty dobrze bawisz się bez imprez, nie musisz ślepo podążać za tłumem. Ważne jest to, abyś Ty czuła się dobrze! :) Mądrzy ludzie nie nazwą Cię odludkiem, uwierz mi! :)

Na tym kończę dzisiejszą notkę. No i jeszcze apel do Was wszystkich: bądźcie zawsze sobą, bez względu na wszystko

Pozdrawiam :)
Siedmiokropka

piątek, 18 lutego 2011

Kucyk na bok

Ostatnio eksperymentuję trochę z fryzurami i bardzo spodobał mi się kucyk na boku głowy. Chodzi o taki, który jest związany tuż pod uchem. Problem w tym, że kiedy zaczeszę włosy na bok i je zwiążę, to po jakimś czasie wystają spod gumki, bo w ogóle się nie trzymają. Macie może jakiś dobry sposób na usztywnienie włosów i zrobienie z nich fajnego kucyka na bok?

~Balonik

 
Baloniku, problem możemy bardzo szybko i łatwo rozwiązać, a opcji do wyboru jest mnóstwo. Jednak podstawową zasadą jest fakt, że na taki kucyk, musisz mieć odpowiednio długie włosy! Z doświadczenia również wiem, że włosy pocieniowane dużo gorzej trzymają się w gumce i chętniej z niej wypadają. No, a teraz kilka moich propozycji:
a) wsuwki klasyczne – podpinasz włosy w miejscach, gdzie najmniej chcą się trzymać i spryskujesz lakierem.
b) lakier i guma do włosów – modelujesz specjalną pastą, „sklejasz” je razem i suszysz suszarką.
c) owinięcie kosmykami kucyka – jest to patent na owinięcie gumki „wolnymi” kosmykami. Mogą to być właśnie te, które odmawiają współpracy i nie chcą się trzymać splotu.
d) materiałowa opaska/chustka – zawiązana na „amerykańską panią domu” powinna nieco powstrzymać swawole niesfornych kosmyków.
 Ewentualnie możesz spróbować je lekko podtapirować, by zwiększyć objętość, ale nie jest to opcja pewna, nigdy nie praktykowana i ciężko będzie mi ją przetestować na sobie, gdyż obecnie mam bardzo krótkie włosy :)

Poniżej przedstawiam filmik, gdzie stylista tworzy gładkiego kucyka. Niestety jest on klasyczny, ale warto podpatrzeć, jak usztywnia włosy i spróbować zastosować to na boku:

Znalazłam również krótki instruktarz, na zrobienie kucyka okręconego pasmami włosów (niestety również w sposób klasyczny, ale praktycznie robi się go tak samo na boku)

 

a tutaj, jaki efekt uzyskamy, gdy zrobimy go na boku :)

 

Mam nadzieję, że moje rady okażą się mimo wszystko pożyteczne :)

niedziela, 13 lutego 2011

Chude nogi i krótkie spodenki

mam strasznie chude nogi. wstydze sie prez to pokazac gdziekolwiek w krotkich spodenkach. czuje ze wszyscy na mnie patrza i mnie obgaduja..a to nie moja wina ze takie mam;/ .jakie spodenki zakupic zeby to optycznie przykryc? wzrostu mam z 167. myslalam o takich do kolan ale moja kol ze okropne takie ze fuj.. i ze tylko i wylacznie krótkie jej sie pdb...

~załamana w 100.5

 

Załamana! Proszę natychmiast przestać być załamaną :)
Chude i długie nogi to marzenie każdej dziewczyny! Jeżeli wszyscy na ciebie patrzą – na pewno ci zazdroszczą! Krótkie spodenki są dobrym patentem, zwłaszcza jeżeli masz zgrabne uda, kształtną pupę i proste kolana. Są idealne na lato. Spodnie do kolan są rozwiązaniem dla dziewcząt o nieco grubszych udach, ALE jeżeli ci się podobają, nie powinnaś przejmować się opinią koleżanki. W końcu to twoje nogi i tobie podobają się spodenki do kolan. To ty w nich będziesz chodzić, a nie twoja koleżanka. Tutaj jest ważne podejście do całej sprawy! Kochanie, każde spodenki będą się z twoimi nogami czuły dobrze. Ważne jest, czy masz zamiar je eksponować, czy ukrywać, ale to już twoja decyzja. Jeżeli jednak masz na ich punkcie kompleks – nie zakładaj do krótkich spodenek koturnów, gdyż one optycznie twoje nogi wydłużą. Postaw na sandałki, japonki albo trampki :)

Specjalnie starałam się wyszukiwać zdjęć bardzo chudych modelek, by pokazać
ci, jak wielkim atutem są twoje nogi!

 
[Uniwersalna długość, modelka ma bardzo
szczupłe nogi, czy wygląda w tych spodenkach
źle? :) ]
 
[Sprawdzona wersja do kolan]
 
[mogłyby być jeszcze minimalnie krótsze, by odsłaniały nieco
pośladki - idealnie wtedy nadają się na spacer po plaży, czy
po pomoście nad jeziorem :) ]

Mam nadzieję, że mimo wszystko pomogłam!
Dbaj o swoje nogi i wyzbądź się kompleksów.
Koleżanki nie mają nic do gadania! :)
Pozdrawiam,

piątek, 11 lutego 2011

Styl Victorii Justice

Kochane, czy opiszecie styl Victorii Justice? :P

~Addie

 
Droga Addie, Victoria jest typową nastolatką, która po prostu ma troszkę pokaźniejsze fundusze, niż szare myszki. Jednak nie manifestuje swoim strojem wyższości, ani pieniędzy. Oczywiście, nosi  ubrania z metkami drogich projektantów, ale jej styl jest naprawdę łatwy do skopiowania, gdyż nie szaleje jak np. Lady Gaga.
Victoria sama zaznacza, że ubiera się zgodnie z nastrojem, czyli prawie jak każda z nas. Żadna dziewczyna nie założy wydekoltowanej, złotej sukienki, gdy jej dusza krzyczy „mam dość! Jestem teraz smutna!” Tak samo panna Justice, dobiera ubrania zależnie od dnia i okazji. Możemy ją zatem podziwiać zarówno w dziewczęcych sukienkach, jak i zwykłych szarych rurkach i T-shircie z nadrukiem. Co najważniejsze, Victoria nosi się zgodnie z obecnie panującymi trendami, zatem noszone przez nią rzeczy są ogólnie i łatwo dostępne.
Poniżej przedstawię listę ‘must have!’ (ah, jak ja uwielbiam slangowe określenia z gazetek dla nastolatek…) kilku elementów ubioru:
a) rurki – nieważne, czy czarne, szare, jeansowe, czy we wszystkich kolorach tęczy. Ten ciuch jest naprawdę uniwersalny i chętnie przez Victorię noszony. Prawdę mówiąc chyba każda nastolatka ma przynajmniej jedną parę takich spodni. Dlaczego? Bo są wygodne, bo do praktycznie wszystkiego pasują! Oczywiście moje nieśmiertelne ale – jeżeli masz boczki i nie jesteś zadowolona ze swojej tali, ubierz rurki z wysokim stanem, posłużą jak gorset,  niekoniecznie elegancki pas zakryje dłuższa koszulka.
  
b) krótkie sukienki w intensywnych kolorach – są dziewczęce, podkreślają urodę i przyciągają uwagę. Zakładasz do nich kolorową chustkę, żakiet, albo długą, brzęczącą biżuterię i możesz iść na galę! Modnie, z klasą i wygodnie. Pamiętaj tylko, że jeżeli jesteś tęższą osobą, kontroluj stopień przylegania do ciała. Nawet najpiękniejszą sukienkę potrafią zepsuć odznaczające się wałeczki. Pamiętaj wtedy o gorsecie, lub sukience podciętej pod biustem
  
c) buty: szpilki, botki i kozaczki – pierwsze wydłużają nogi i nadają się zarówno do sukienki wieczorowej, jak i do zwykłych rurek. Drugie mogą być na obcasie płaskim, lub na szpicle. Zależnie od modelu, mogę twoje stopy skrócić i wydłużyć. Pamiętaj, by do zwiewnej sukienki nie zakładać zbyt „ciężkich” botków, bo twoje stopy zostaną uziemione. Victoria nosi kozaki najczęściej do rurek, ale jak widać na zdjęciu poniżej, nie gardzi nimi również w połączeniu z wieczorową sukienką. Są to wysokie kowbojki sięgające przed kolano. Fajny patent, ale trudny do naśladowania latem :) Należy również uważać, by kozaki nie sprawiły wrażenia kiczu. Wbrew pozorom potrafią one zepsuć kreację…
  
d) żakiety i kamizelki – Victoria lubi łączyć kolor z barwą neutralną. W tym wypadku jest to na przykład kolorowa koszulka i czarny żakiet, lub kolorowa tunika i ciemna, elegancka kamizelka. Zależy co stanie się bazą. Żakiet powinnaś posiadać – z rękawem 3/4 lub 4/4. Możesz zerknąć na mój poprzedni post o Marynarkach Boyfriendach i zobaczyć, czy coś cię interesuje. Patent obecnie bardzo modny. Moim skromnym zdaniem, nic nie dodaje takiego charakteru, jak odpowiednio dobrana kamizelka :) Sama posiadam kilka w swojej szafie, potrafią uczynić świetne rzeczy nawet z najnudniejszą bluzką.
  
e) niepowtarzalne dodatki: może to być kapelusik-melonik, czarna Fedora, lub ekstrawagancka chustka w kwiatki. Pole do popisu jest nieograniczone. Wystarczy, że dołożysz połyskującą torebkę-kopertówkę i już jesteś gwiazdą na ulicy. Pamiętaj jednak – umiar! To ważne słowo, by nie wyglądać jak przysłowiowy „stróż w Boże Ciało”
  

Mam nadzieję, że nieco pomogłam i życzę powodzenia w kompletowaniu zestawów!

Pozdrawiam,
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x