piątek, 21 maja 2010

Źle ścięta grzywka

Siemka jestem Laura, zostałam przyjęta na okres próbny. Będę odpowiadała na wasze pytania związane z urodą jeżeli zgodzicie się żebym to kontynuowała.

Mam problem. Wystopniowałam ostatnio włosy.Na długość ramion. Grzywkę mam prostą na całe czoło i do niej jest problem. W żadnej fryzurce nie wyglądam dobrze. Bardzo żałuje że ścięłam grzywkę, Jak długo rośnie grzywka, i ile centymetrów na jaki czas? P.S Dacie kilka ładnie ułożonych zdjęć z takimi fryzurkami? (włosy do pasa, wystopniowane, prosta grzywka na czoło).
~blada
Droga Blada,
 Grzywka rośnie około 1,5cm na 2 tygodnie. Jest pełno fryzur do takiej grzywki. Można np. zrobić kucyka a później nałożyć żel lub wosk żeby włosy nie stały a grzywkę zostawić, lub pokręcić włosy i wyprostować samą grzywkę. Jest wiele sposobów na poprawienie grzywki, jeżeli ci się bardzo nie podoba spinaj ją do tyłu lub zrób sobie przedziałkę i będziesz miała grzywkę na bok.
Oto kilka fryzurek:
Mischa Barton jest taka urzekająca! Modelka i aktorka nie popełnia faux pas jeśli chodzi o własną urodę. Jej fryzury to zazwyczaj kolejny strzał w dziesiątkę
Wystarczy ułożenie palcami.
Mimo problemów w życiu osobistym Reese Witherspoon wygląda teraz lepiej niż kiedykolwiek wcześniej! Grzywka dodaje jej dziewczęcego uroku i świeżości
To nie jest typowa prosta grzywka, ale można takie coś zrobić z twojej prostej.
Fryzury długie, Fryzury grzywki 
Prosta grzywka i lekkie fale.
 Mocne loki.
 Kok i grzyweczka.
Spięta do tyłu.

środa, 19 maja 2010

Jak radzić sobie z zapominalstwem?

Witajcie dziewczyny!
Mam problem natury psychologicznej. Od jakiegoś czasu bardzo ciężko jest mi zebrać myśli, zapominam wiele rzeczy, a dni zlewają mi się w jeden. Macie jakieś pomysły w jaki sposób mogę zebrać moje myśli do kupy?

~Zagubiona





Kochana Zagubiona!

Twój problem jest poważny. Wynika najprawdopodobniej z niedoboru witamin i przemęczenia. Czyżbyś ostatnio uczyła się zbyt ciężko, brała wszystkie prace na swoje barki, nie miała chwili odpoczynku? Jeśli tak, to jest właśnie powodem Twojego zmartwienia i dekoncentracji. Pamiętaj oczywiście, że zapominalstwo jest rzeczą ludzką i zdarza się każdemu. Spróbuję rozwiązać Twój problem.

Tak więc... Jeżeli jesteś zmęczona lub niewyspana należy jak najszybciej zmienić tryb życia. Przez to, że człowiek jest zapracowany myśli o wielu rzeczach na raz. Nadchodzi taka chwila, że pod wpływem zmęczenia nie wiesz o czym myśleć spośród tych wszystkich rzeczy. W efekcie zapominasz o innych czynnościach i skupiasz się na jednej. Musisz znaleźć sobie więcej czasu na odpoczynek. Po prostu posiedź lub poleż sobie i spokojnie pomyśl nad wszystkim. 

Jakiś sposób na zapominalstwo? Radziłabym Ci pisać sobie rzeczy, które masz zrobić na fiszkach lub karteczkach samoprzylepnych. Przyklej je w widocznym miejscu, albo na rzeczach, które często używasz. Dzięki temu karteczki po prostu nie dadzą Ci o danej rzeczy zapomnieć. 

Możesz również pisać pamiętnik. Jest to trochę czasochłonny pomysł, ale bardzo skuteczny na tego typu zmartwienie. Jeżeli warunki Ci na to pozwalają, noś go zawsze przy sobie i zapisuj rzeczy, które wydajesz za interesujące lub ważne dla Ciebie zaraz po ich zakończeniu. Jeśli nie możesz go mieć przy sobie, zapisuj wszystko co istotne, zaraz po przyjściu ze szkoły lub pod koniec dnia, gdy będziesz mogła się odprężyć i skupić na tym, czym chcesz.

Radziłabym Ci również zacząć zażywać witaminy lub tabletki, które poprawiają wydajność pamięci. Takimi są na przykład Plusz Active (ok. 15 zł.), lecytyna (ok. 20 zł.), Kidabion (ok. 20 zł.) czy Ginkofar (ok. 15 zł.). Przyda Ci się również Rutinoscorbin, czy inne witaminy, ale o to pytaj farmaceutkę w aptece.

Mam nadzieję, że pomogłam,

Siedmiokropka

wtorek, 18 maja 2010

Moja przyjaciółka jest galerianką

Hej dziewczyny, mam poważny problem, a raczej nie ja, tylko moja przyjaciółka. Już od kilku lat sytuacja majątkowa u niej w domu jest straszna. Ojciec pije, matka nie pracuje i ogólnie przeraża mnie to. Jednak od około pół roku zaczęły mnie dziwić jej ubrania, które były firmowe - tylko i wyłącznie firmowe. Nie uwierzyłam, że sytuacja u niej w domu się poprawiła i to aż tak pozytywnie. Zupełnie przez przypadek dowiedziałam się, że ona jest tzw. "galerianką". Doznałam szoku, i postanowiłam to sprawdzić. Oczywiście - była w galerii, która znajduje się na sąsiadującej ulicy od jej bloku. Rozmawiałam z nią o tym, ale ona nie chce mnie słuchać. Mówi, że tak jest jej dobrze, ma to co zawsze chciała mieć. Dziewczyny, przecież ona ma dopiero 15 lat. Nie mogę tego tak zostawić, dlatego proszę Was o pomoc ! Z góry dziękuję .

~Patrycja

 

Kochana Patrycjo!

Sytuacja Twojej przyjaciółki faktycznie nie wygląda za dobrze. Gdy raz wpadnie się w złe towarzystwo (sądzę, że Twoja przyjaciółka poznała dziewczyny, które w właśnie w "ten" sposób zarabiają pieniądze i po prostu postanowiła do nich dołączyć) ciężko jest się z niego wyplątać, a już zwłaszcza wtedy, gdy nie widzi się konsekwencji swoich czynów i tego, że po prostu są złe. Bardzo dobrze, że się tym zainteresowałaś. Jeżeli chcesz, aby Twoja przyjaciółka się z tego wyplątała, będziesz jej teraz bardzo potrzebna.
Co zrobić?
> Dobrze byłoby ją trochę nastraszyć. W tym przypadku możesz przesadzać, tragizować i wyolbrzymiać - nawet jest to konieczne ;]. Opowiadaj jej dużo o chorobach przenoszonych drogą płciową (np. HIV i jego konsekwencjach) ale także o ciąży w młodym wieku, o nieskuteczności (takiej 100%) antykoncepcji, o skutkach antykoncepcji (...). Dosłownie o wszystkim, co tylko wpadnie Ci do głowy. Możesz także wydrukować w internecie informacje na ten temat i dać jej do ręki, lub podrzucić np. do plecaka. Nie przesadzaj jednak, ale też nie poddawaj się. Jeżeli za bardzo przesadzisz, przyjaciółka całkowicie się od Ciebie odwróci, jeśli natomiast się poddasz - nic nie zmienisz w jej życiu.
> Zaproponuj jej pomoc. Powiedz jej, że możesz czasem pożyczyć jej jakieś swoje ubrania lub dać jej te, w których nie chodzisz, albo są na Ciebie za małe (pod warunkiem, że przyjaciółka ma mniejszy rozmiar od Ciebie ;)). Wyciągnij ją kiedyś do second handu i pokaż, że fajne i firmowe ciuchy są nie tylko w galeriach.
> Możesz także zaproponować, że pomożesz jej poszukać jakiejś drobnej pracy. Choćby na wakacje. Najlepiej będzie, gdy zapytasz kogoś dorosłego np. mamę. Może ktoś potrzebuje osoby, która zaopiekuje się jego dzieckiem, posprząta w domu, skosi trawnik albo po prostu zbierze maliny? Twoim zadaniem będzie tylko ją do tego zachęcać. W końcu można zarabiać w inny sposób ;).
> Dobrze byłoby, gdybyś poprosiła o pomoc kogoś dorosłego. Możesz pójść do pedagoga szkolnego i porozmawiać z nim na ten temat. Nie zdradzaj imienia Twojej przyjaciółki, ale opowiedz wszystko dokładnie i zapytaj, co możesz zrobić w tej sytuacji.

Myślę, że dasz sobie radę, musisz być po prostu delikatna i w pewnej chwili nie zacząć krzyczeć na przyjaciółkę, żeby przestała robić to co robi. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i będzie dobrze ;).

Pozdrawiam,
Crazy

sobota, 15 maja 2010

Prezenty na dzień mamy

Dwudziesty szósty maja to ważna data dla nas, córek. Tego dnia okazujemy szacunek naszym rodzicielkom jeszcze bardziej niż w pozostałe dni roku. Jednak czasami prezenty, plany działania przygotowujemy na ostatnią chwilę – niech w tym roku będzie inaczej!


Jedni kupują swoim mamom prezenty, inni działają wyobraźnią itworzą coś własnego, jest jeszcze grupa osób, które cały dzieństwarzają sytuacje by mamom było miło.O grupie osób, które nic nie robią, wspominać chyba nie muszę, wierzę, że Wy do niej nie należycie.
Róże wam się przejadły? To czas na coś nowego!

Zacznę od końca czyli od tego jak swoim zachowaniem możemy obchodzić święto naszych mam:
-  śniadanie do łóżka, wstań wcześniej i w miarę możliwości po cichu przygotuj dla mamy królewskie śniadanie, może jajecznica? Omlety? Naleśniki na słodko? Możliwości jest nieskończenie wiele, pamiętaj, że mama musi coś mieć do picia zwykła herbata, a może sok z świeżo wyciśniętych przez Ciebie owoców (ale taki by pasował do głównego posiłku).
- jeśli jednak ten plan nie wypali i mama wcześniej wstanie pozmywaj po niej i po całej rodzinie, w ten sposób odciążysz ją z takiego obowiązku
- posprzątaj w pokoju, jeśli jesteś wielką bałaganiarą, zrób u siebie porządek, pościeraj wszystkie kurze, poukładaj książki (uwaga! Nie wrzucaj wszystkiego do szafy, po dywan itd. takie „sprzątanie” to niesprzątanie
- masz młodsze rodzeństwo? Zajmij się nim, pobaw,powygłupiaj – mama dzięki temu będzie miała więcej czasu dla siebie – Zawsze możesz z rodzeństwem zająć się całym mieszkaniem tj. jedno sprząta kuchnie,druga osoba duży pokój itd. podzielcie się obowiązkami tak by wasza mama tego dnia naprawdę odpoczęła
i… wiele, wiele innych

Stwórz coś sama:

- biżuteria (jeszcze przed dniem mamy będzie kilka szczegółowych instrukcji)
- ramka na zdjęcie, a w środku wstaw jakieś wasze wspólne zdjęcie
- piszesz opowiadania, wiersze? Może spróbuj „wydać”unikalne wydanie dla swojej mamy tj. w wielu punktach ksero można oprawiać prace magisterskie, można zamówić też by nie było żadnego napisu na okładce
- spróbuj upiec jakieś ciasto albo ciastko, które twoja mama lubi (pamiętaj tylko by to nie było coś co ty lubisz i żeby np. pasowało do obecnego jadłospisu twojej mamy tzn. jeśli jest na diecie albo jest wegetarianką to należy się szczególna uwaga)
-lubisz rysować? Namaluj coś co ci się kojarzy pozytywnie z twoją mamą lub coś co ona bardzo lubi (milej będzie jeśli oprawisz swój rysunek w antyramę)
-twoja mama lubi czytać? Sprezentuj jej jakąś ładną, trwałą zakładkę, którą sama zrobisz

- wiele, wiele innych

Kupne:
- do wyboru, do koloru książki, perfumy, biżuteria, wyjazd do SPA… A może zabierzecie mamy do ich ulubionych restauracji?
Pamiętajcie tylko, że taki prezent od serca, ręcznie zrobiony będzie czymś wspaniałym. Oczywiście coś kupionego może być świetnym dodatkiem.


Życzę powodzenia!
Callamelli

PS - Jeśli macie jakieś dodatkowe pomysły i chcecie się nimi podzielić, napiszcie w komentarzu, będę edytować notkę i coraz to nowe propozycje poszerzać listę:)



Jak zmienić wady w zalety?

W związku z tym, że wiele z Was uważa niektóre cechy swojego charakteru za wady, postanowiłam napisać tę notkę i wyprowadzić Was z błędu. Nikt nie jest idealny, a mówiąc sobie, że mam tyle i tyle wad, można się łatwo zdołować. A przecież nie o to chodzi prawda? Kiedyś czytałam bardzo ciekawą książkę i parę interesujących artykułów na ten temat. Spróbuję przekonać Was, że wady można łatwo przemienić w zalety i dobrze wykorzystać.




Podam teraz dziesięć wad nastolatek, które mogą być ich zaletami:

1) histeryczka - z nerwów zdarza Ci się czasami potłuc talerz, czy rzucić ścierką o podłogę, jesteś zła lub smutna i zaczynasz płakać. Co z tym zrobić?

Nie miej o to do siebie pretensji! Postępując w ten sposób, szybciej rozładowujesz nękający Cię stres. Dzięki temu, że jesteś emocjonalna, zyskują również Twoi bliscy. Jesteś przewidywalna, a dzięki temu od razu wiedzą kiedy źle się czujesz, czy coś się stało. To bardzo ułatwia wspólne relacje. A jeżeli coś niemiłego zdarzy Ci się w szkole, nie przenosisz ich na swoich bliskich, lecz wyrzucasz z siebie od razu. Tak trzymaj!

***

2) zmienna - jeszcze wczoraj chciałaś kupić sobie różowy plecak z pumy, a już dziś wolisz torbę a'la worek z orsay. Cokolwiek robisz, nie można narzekać w Twoim towarzystwie na rutynę. I co teraz?

Właśnie na tym polega Twój urok! Jesteś kreatywna, masz sto pomysłów na minutę, dlatego nie można się z Tobą nudzić. Znając Ci taką Twoi przyjaciele będą wiedzieli, że w Waszej przyjaźni nie będzie rutyny i każde Wasze spotkanie będzie atrakcją. Może to wzbudzać ciekawość i zainteresowanie. Co więcej, imponujesz innym swoją zdolnością do ciągłych metamorfoz.

***

3) gaduła - nawet będąc wśród obcych Ci osób buzia Ci się nie zamyka, jesteś znana jako osoba, która mówi milion słów na minutę. Czy to źle?

Dlatego, że jesteś gadatliwa wśród innych osób przyjmujesz rolę lidera. Twoja obecność na imprezie gwarantuje, że nie zapanuje niezręczna cisza. Rozładujesz nerwową atmosferę i zmienisz temat na wygodniejszy. Znajomi powinni cenić Twoją bezpośredniość. Łatwość w komunikowaniu się pomaga Ci zawierać wiele nowych przyjaźni. To wielki atut!

***

4) drobiazgowa - nic nie może umknąć Twojej uwadze, każdy guzik w sukience musi być idealnie równo przyszyty, inaczej jej nie kupisz.

Dzięki temu, że przywiązujesz wagę do szczegółów w szkole masz wszystko perfekcyjnie zrobione. To sprawia, że jesteś ceniona przez nauczycieli. Zaskakujesz spostrzegawczością, na przykład zawsze zauważysz nowe ubranie przyjaciółki, sprawiając jej tym przyjemność. W rozmowie nie puszczasz żadnych drobiazgów, dzięki czemu nie ma niedomówień.

***

5) naiwna - wystarczy jeden telefon od Twojej przyjaciółki, abyś wybiegła z domu, zapomniała o całym świecie i swoich obowiązkach. Serce masz jak na dłoni. Co na to poradzić? 

Dzięki temu gromadzisz wokół siebie mnóstwo przychylnych Ci ludzi. Po za tym, pomagając innym czujesz się potrzebna.Wiesz, że nie jesteś sama, a to daje Tobie duży komfort. Zwykle dobro powraca, dlatego gdy Ty znajdziesz się w złej sytuacji, możesz liczyć na wsparcie przyjaciół, którym pomogłaś.

***

6) nadwrażliwa - często gdy ktoś Cię chwali zaczynasz popłakiwać ze wzruszenia, a gdy jesteś krytykowana cały dzień się tym przejmujesz, nawet potrafisz się z tego powodu rozpłakać.

Duża wrażliwość sprawia, że możesz doskonale wczuć się w sytuację innych ludzi. Jesteś więc świetnym kandydatem na powiernika, a za razem przyjaciela. Zawsze oddajesz przyjaciołom trochę swojego ciepła, czym zyskujesz sobie ich większą sympatię. Wyróżnia Cię również wrażliwość na piękno sztuki i natury. Lubisz się otaczać ładnymi przedmiotami, dlatego Twój pokój jest z reguły ładnie urządzony. Niektóre osoby nadwrażliwe mogą się pochwalić talentem plastycznym lub muzycznym.

***

7) kontrolująca i wścibska - zawsze chcesz wiedzieć co piszczy w trawie, lubisz sprawdzać innych, wypytując ich o wszystko czego nie wiesz, a chcesz wiedzieć. Jak sobie z tym poradzić? 

Masz silny charakter i jesteś pewna siebie. Wiesz na czym stoisz, a poczucie, że panujesz nad wszystkim, udziela się tym których znasz. Czują się wtedy przy Tobie bezpiecznie. To zazwyczaj rekompensuje im twoje wtykanie nosa w często nieswoje sprawy. Trzymając rękę na pulsie, masz też wpływ na ważne sprawy - nie wahasz się zmieniać ich w biegu, jeśli tylko coś Ci nie pasuje. Dobrze na tym wychodzisz!

***

8) mało konkretna - zanim przejdziesz do sedna sprawy, zwykle zahaczasz o wiele wątków pobocznych, lubisz owijać w bawełnę. 

Może rzeczywiście jest Ci trudno w dwóch słowach wyrazić swoją opinię, to co czujesz. Za to krążąc wokół tematu potrafisz świetnie przedstawić tło sytuacji - zwracasz uwagę na okoliczności, atmosferę i inne trudno uchwytne sprawy. Dzięki temu łatwiej twojemu rozmówcy wniknąć w temat oraz zrozumieć Twój punkt widzenia.

***

9) pobłażliwa - koleżanka znów zrobiła Ci przykrość, lecz Ty pierwsza wyciągasz rękę na zgodę, myśląc, że to się więcej nie powtórzy. 

Mimo, że zawiodłaś się już wiele ludzi, dalej w nich wierzysz. Za każdym razem starasz się dać im następną szansę. To sprawia, że patrzysz na świat z optymizmem i jest ci lżej żyć. Radość życia przekazujesz innym, a dzięki temu ludzie lubią przebywać w Twoim towarzystwie. Nie boisz się też prosić o pomoc, gdyż masz nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto Ci jej udzieli, a to daje poczucie bezpieczeństwa.

10) niezdecydowana - zanim podejmiesz decyzje, musisz się tysiąc razy zastanowić i przestudiować wszystkie "za" i "przeciw". Zwykle podejmujesz decyzje w ostatniej chwili. 

To dobrze! Dzięki temu udaje Ci się uwzględnić wszystkie możliwe konsekwencje danej decyzji. Właśnie ta cecha chroni Cię przed popełnieniem błędu. Czas często gra na Twoją korzyść, bo zwlekając z podjęciem decyzji, dajesz szansę losowi, bywa, że dopiero po jakimś czasie pojawiają się nowe okoliczności, a one pomagają Ci znaleźć ostateczne, lepsze rozwiązanie.

***

Przedstawiłam Wam dziesięć najczęstszych wad, które mogą być dla nas, nastolatek, zaletami. Mam nadzieję, że pomogłam Wam przezwyciężyć niektóre kompleksy i pamiętajcie, warto pracować nad swoimi cechami charakteru, ale tak aby nie przesadzić. Podczas pisania tej notki wspomagałam się artykułem z jednej gazety, było to bodajże "Kobieta i życie". Treść została jednak zmodyfikowana tak, aby dostosować je do Waszych potrzeb. Podopisywałam też niektóre istotne rzeczy. ;)

Trzymajcie się ciepło,
Siedmiokropka

czwartek, 13 maja 2010

Trudne relacje z dziadkiem


cześć :)
mam prośbę, pomóżcie mi.
Chodzi o to, że za niedługo się przeprowadzamy. Dotąd moja rodzin mieszkała z dziadziem. Teraz wybudowaliśmy nowy dom, 700 metrów od starego, którym mieszkaliśmy z dziadziem.
Niestety, dziadziu odbiera to jako zniewagę dla niego. Mam dość tego, że próbuje sprawić, żebym ja i moje rodzeństwo miało wyrzuty sumienia. Do moich rodziców nic takiego nie mówi, a kiedy mama próbuje zainteresować go budową ( pokazuje plany, nowe płytki itp.) to mówi obrażonym tonem "ładne" i nawet nie patrzy się na wskazaną rzecz. A do mnie i mojego rodzeństwa mówi np. coś takiego: " To kiedy mnie opuszczacie?", "pewnie zostanę sam, bo jestem dalszą rodziną", "to kiedy wyprowadzacie się od dalszej rodziny?", "nawet nie będę tam wchodził, bo przecież mam brudne buty", albo "nie będę do was zapraszany, w końcu się mnie wstydzicie", "zostanę sam z całą robotą". Mam tego dość. A kiedy mu to mówię, że mnie prowokuje, to on" przecież ŻARTOWAŁEM'.Przecież chcieliśmy, żeby zamieszkał z nami w nowym domu, ale on obrażony nie chce, bo ma za dużo dumy. 
Pomózcie mi, nie wiem, co mam zrobić, żeby nie czuł się tak pokrzywdzony.

~Mi.

 

  
Droga Mi! 
Mam wrażenie, że zachowanie Twojego dziadka wynika z tego, iż boi się on osamotnienia. Do tej pory mieszkaliście razem, wszystkie problemy, smutki i radości były wspólne. Senior czuł się ważny, był częścią Waszego życia i aktywnie w nim uczestniczył. Wraz z przeprowadzką kontakty te ulegną zmianie, osłabną i staną się przelotne - a przynajmniej tego obawia się dziadek. Z jego perspektywy wygląda to następują: chcecie się od niego odseparować, zostawić go samemu sobie, porzucić jak niepotrzebny sprzęt. Zdaję sobie sprawę, że rzeczywistość jest inna, ale postaraj się postawić na jego miejscu.
Jego nikłe zainteresowanie postępami w budowie może być spowodowane tym, że skoro do tej pory mieszkaliście razem, to według niego nie ma potrzeby by cokolwiek zmieniać. Skoro kilkanaście lat było dobrze, to w jakim celu wprowadzać zmiany? W tym właśnie momencie włącza się rozumowanie Twojego dziadka: "Wybudowali nowy dom, bo nie chcą ze mną mieszkać. Jestem stary i nikomu nie potrzebny".
Piszesz, że dziadek tylko Tobie i Twojemu rodzeństwu prawi niemiłe komentarze na temat przeprowadzki. Wynika to pewnie z tego, że młodych ludzi o wiele łatwiej zmanipulować, wywołać w nich poczucie winy. Senior zdaje sobie sprawę, że u Twoich rodziców jego żale wywołałyby jedynie zniecierpliwienie, bo w końcu dorosły człowiek nie powinien zachowywać się jak pięciolatek w piaskownicy. Pewne sprawy po prostu się dzieją i czyjeś niezadowolenie nie ma na to większego wpływu. Zwłaszcza, jeśli jest to niezadowolenie nieuzasadnione. 
A teraz moja pomoc. Być może wyda Ci się banalna, ale zapewniam Cię, że na pewno okaże się skuteczna. Razem ze swoim rodzeństwem powinniście wiele uwagi poświęcać swojemu dziadkowi, okazywać zainteresowanie tym, co ma do powiedzenia. Niech czuje że jest ważny, potrzebny i kochany. Mówcie mu tak często jak się da, że Wasze życie bez niego nigdy nie byłoby takie samo i jesteście mu wdzięczni za ogromny wkład jak włożył  w Wasze wychowanie. Zapewnijcie go też, że wyprowadzka do domu oddalonego o 700 metrów nie osłabi Waszych relacji. Przecież będziecie go odwiedzać, zapraszać do siebie i pomagać mu w cięższych pracach. Lekarstwem na strach przed samotnością jest ogromna dawka czułości, a od kogo może otrzymać ją dziadek, jeśli nie od wnucząt?

Wierzę, że wszystko się ułoży i dziadek zaakceptuje fakt, że zamieszkacie w innym domu.
Pozdrawiam, Mardi

środa, 12 maja 2010

Mitenki

Mogłybyscie naisac coś o mitenkach? do czego je nosić, z czym łączyc itp.
Kupiłam sobie ostatnio takie do łokci, ale leżą w szafie, bo kompletnie nie wiem w jakim ubiorze sie sprawdzą. Z góry dzieki :)
A co do notki powyżej to ja bym jeszcze proponowała jakieś zdjęcia do ubrań, które dziewczynie zaproponowałaś. Niestety niektórzy mają zbyt słabą wyobraźnie, żeby wiedzieć jak to wygląda :)).
Pozdrawiam.

~ktosia

Droga Ktosiu!!!
Może najpierw wytłumaczę czytelniczką co to są mitenki.
Otóż moje drogie, mitenki są to rękawiczki bez palców lub okrywające palce do połowy. Mitenki noszono w XVIII w., były one dodatkiem do eleganckiego stroju, teraz pełnią one funkcje ochronne.

Ktosiu mam tu dla Ciebie kilka zestawów, gdzie są zastosowane mitenki:
Ten zestaw przedstawia styl grunge.
Mitenki bardzo dobrze prezentuja się przy sukienkach w kratkę, a szczególnie są mile widziane w tym stylu.


Mitenki mozesz nosić do:
 -skórzanych kurtek(mitenką rówież nazywamy rękawiczkę noszoną przez kierowców lub motocykilistów)
- sukienek w stylu grunge i rockowym
- krótkich spódnic
- krótkich płaszczyków
-możesz je również zastosować jako urozmaicenie stroju sylwestrowego
Życzę powodzenia ;)
Pozdrawiam
Mela

Włosy mieszane: tłuste u nasady, suche na końcach


 Mam włosy mieszane [tłuste u nasady, suche na końcach (czasami przez to pojawia się łupież :/)], falowane [szczególnie na końcach] oraz oklapnięte. Jak je pielęgnować, dodać im objętości?
~ Monika


Droga Moniko!
Właściwa pielęgnacja polega przede wszystkim na dobiorze odpowiednich kosmetyków. W tym przypadku nie wystarczy dobry szampon i tyle, potrzebna jest też właściwa odżywka, adekwatna do stopnia przetłuszczania się włosów częstotliwość ich mycia i jeszcze kilka innych rzeczy.
Po pierwsze: szampon.
Do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu polecam szampon Head&Shoulders o zapachu cytrusowym. Na rynku dostępnych jest masa innych szamponów tego typu. Według odwiedzających portal wizaz.pl bardzo skuteczny jest też produkt Ziai (ten jednak dopiero od 15 roku życia.
Jeśli wahasz się czy stosować szampony do włosów przetłuszczających czy do włosów suchych, musisz nieco popróbować. U każdego człowieka dany kosmetyk wywoła nieco inne skutki.

Head & Shoulders citrus fresh
do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do łupieżu
Cena: ok. 18 zł
Pojemność: 400 ml
 
"Jeżeli masz łupież i przetłuszczające się włosy, czy walczysz z jednym i a drugie pomijasz? Na pewno nie!
Fantastycznie aromatyczny szampon head&shoulders citrus fresh czyści przetłuszczoną skórę głowy i włosy, dzięki czemu nie masz łupieżu, a Twoje włosy są super czyste.
To po prostu geniusz w butelce!"

Ziaja Med, Ketozen
Szampon przeciwłupieżowy (włosy przetłuszczające się)
Cena: ok. 11 zł
Pojemność: 150 ml
 
"Specjalistyczny szampon z 1% ketokonazolem - substancją o udowodnionej, wysokiej skuteczności przeciwłupieżowej. Opracowany na bazie nowatorskiej formuły myjącej ułatwiającej usuwanie łupieżu. Hamuje biosyntezę substancji niezbędnych do budowy błony komórkowej grzybów Pityrosporum ovale. Ogranicza rozwój drobnoustrojów wywołujących łupież. Ułatwia oddzielanie łupieżu od skóry głowy. Przywraca fizjologiczny proces keratynizacji naskórka. Reguluje aktywność gruczołów łojowych. Eliminuje przyczyny i objawy łupieżu oraz zapobiega jego nawrotom. Zmniejsza przetłuszczanie się włosów.
Polecany do włosów z objawami łupieżu tłustego (żółte, tłuste, posklejane płatki, mocno przylegające do skóry głowy. Najczęściej rozwija się w następstwie łojotoku).
Od 15 roku życia."

Ilirija, Subrina Recept
Szampon przeciwłupieżowy do włosów suchych
Cena: ok. 9 zł
Pojemność: 200 ml

"Zawiera aktywny składanik pirynion cynku, który skutecznie likwiduje uporczywy łupież oraz zapobiega jego ponownemu pojawianiu się.
Olejek z drzewa herbacianego ma działanie antyseptyczne i łagodzące skórę głowy, a wyciąg ze słonecznika pomaga utrzymać naturalną wilgoć włosów oraz przywraca im połysk i sprężystość."

Po drugie: odżywka.
Jeżeli szampon zadba o jedną część, odżywka musi wyeliminować drugi problem: oklapnięte włosy. W tym wypadku oczywiście odżywka dodająca objętości. Znajdziesz takich miliony.

Oriflame, HairX, Volume Boost, Leave - In Conditioner
(Odżywka dodająca włosom objętości bez spłukiwania)
Cena: 16,90 zł
Pojemność: 150 ml
"Lekka, a zarazem bardzo skuteczna. Zawiera ceramidy, składniki odżywcze oraz antystatyczne polimery zapewniające puszystość fryzury przez 8 godzin. Dodaje fryzurze objętości i blasku dzięki kompleksowi VoluMax.
Rozpyl ją na wilgotne, świeżo umyte włosy i nie spłukuj."

Avon, Advance Techniques, Volume & Texture Conditioner (Odżywka dodająca objętości włosom cienkim i przetłuszczającym się)
Cena: 9,90 zł
Pojemność: 250 ml
   
"Rewelacyjny balsam do włosów. Dzięki niemu włosy nabierają blasku, puszystości i jedwabistości, widocznie wzrasta ich objętość. Odżywia i pielęgnuje włosy cienkie i delikatne, dodaje włosom objętości. Ogranicza przetłuszczanie się włosów. Balsam należy wetrzeć na chwilę w umyte włosy, po czym spłukać.
Zawiera kompleks witaminowo-proteinowy 2 a w nim m.in. proteiny pszenicy i pantenol."

Po trzecie: częstotliwość mycia.
Musisz dostosować ją do swoich włosów, np. jeśli trzeciego dnia pojawia się łupież, myj je co dwa dni, a jeśli tracą blask i klapną już drugiego, myj codziennie. Niestety, możemy oszukiwać włosy specyfikami, ale one mają własny rytm. Oczywiście, w czasie dojrzewania ten rytm jest rozregulowany, dlatego bądź cierpliwa:).
I na ostatek: suszenie włosów.
Jeśli masz problemy z suchymi końcówkami, a jednocześnie nasady włosów są tłuste, problem może tkwić również w nieodpowiednim obchodzeniu się z nimi podczas suszenia. Najpierw: zawsze dokładnie wytrzyj je ręcznikiem. Nie noś tzw. "turbanu", bo podczas takiej "sauny dla włosów" gruczoły łojowe szaleją. Zalecam też zakup suszarki z jonizatorem, który chroni włosy przed złym działaniem ciepłego strumienia. A najlepiej, jeśli suszyłabyś głowę chłonym strumieniem.
Możesz stosować odpowiednie kosmetyki chroniące przed ciepłem, które powinnaś stosować przed suszeniem/prostowaniem włosów. Np. L'Oreal Paris, Studio HotLiss, krem wygładzający i chroniący włosy (ale tego nie polecam, jeśli zależy Ci na większej objętości włosów). Aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i nie tylko ochronić włosy, ale dodać im objętości polecam:

Alberto-Culver, VO5 Volume and Lift, Volumising Spritz
(Spray chroniący włosy przed temperaturą i nadający objętość)
Cena: 5 EUR (nie jestem pewna, czy dostępny w Polce, trzeba pytać)
Pojemność: 150 ml
"Spray dodaje włosom objętości i podnosi je u nasady. Zapewnia długotrwałe trzymanie. Pomaga chronić włosy przed wpływem wysokiej temperatury. Działa antystatyczne."

Przesyłam pozdrowienia!
Megu;)

Jak pozbierać się po stracie bliskiej osoby?


Minęło 113 dni od śmierci mojego największego przyjaciela, na dobre i na złe. Znaliśmy się 8 lat, nasi rodzice również są przyjaciółmi. Teraz go nie ma, nic nie wskazywało, że umrze; dowiedziałam się, że jest ciężko chory w jego urodziny, osiem przed śmiercią. Nikt nie wiedział o chorobie, nawet on sam. Od nowego roku był tylko osowiały, nic nie wskazywało na jego koniec. To był najgorszy okres w moim życiu. Przed jego odejściem poprosiłam Boga, żeby go nie męczył, bo wiedziałam, jak bardzo go to boli, w kilka dni później wieczorem zmarł. Źle się z tym czuję, ale nie z tym pytaniem tu wstępuję. 
Każda piosenka kojarzy mi się z nim. Wesoła, smutna, ciężka, soft... Mogłabym ich nie słuchać, gdyby nie to, że muzyka jest moim życiem. Wcześniej był najpierw Michał, później ona, teraz zajęła jego miejsce. WSZYSTKO mi o nim przypomina. Gdy zbliża się 22 miesiąca, to nie powstrzymuję się od płaczu i histerii. To trudne dla mnie, nie chcę o nim zapomnieć, ale nie chcę też, by przez mój ból cierpieli inni, nie chcę, żeby przez moje wyrażanie emocji każdy się nade mną litował. 
Co mam zrobić, żeby oswoić się z tym bólem? Mam 14 lat. 
Pozdrawiam autorki i czytelniczki. 

~Sully


Droga Sully!

Poradzenie sobie ze stratą najlepszego przyjaciela jest bardzo ciężkim procesem, który na pewno będzie Cię dużo kosztował. Przyjaciel jest dla nas kimś najważniejszym, to nasza bratnia dusza, bez której nie wyobrażamy sobie życia. Niestety taki jest sens istnienia, człowiek rodzi się i umiera. Watro zadać sobie pytanie po co żyć jeżeli i tak się umrze (cytat mojego kolegi)? Żyjemy po to by osiągnąć szczęście. Jestem pewna, że Ty i Michał przeżyliście razem wiele wspólnych chwil, szczęśliwych chwil. Właśnie dla takich istniejemy.

Wszyscy musimy pamiętać, że śmierć jest czymś naturalnym i prędzej, czy później i tak nadejdzie. Z informacją o śmierci bliskiej osoby pojawia się niedowierzanie, w końcu dopiero rozmawialiśmy z tą osobą, graliśmy w piłkę czy poszliśmy do centrum handlowego. Ciężko nam się przystosować do takiej sytuacji, zaakceptować ją. 

Przede wszystkim nie powinnaś tłumić swoich emocji. To jeszcze bardziej wpłynie na Twój smutek, może pogorszyć Twój stan psychiczny i doprowadzić do depresji. Nie bez powodu powstał na świecie taki termin jak żałoba. Jest ona okresem wyrażenia smutku i żalu po śmierci zmarłego. Nie ma ona konkretnej długości. U niektórych trwa ona tydzień, u innych miesiąc, u jeszcze innych rok, a nawet kilka lat. 

Im bardziej jesteśmy zżyci ze zmarłym tym bardziej odczuwamy jego brak. Nie oznacza to, że mamy się z nikim nie przyjaźnić, by nie odczuwać bólu, gdy dana osoba umrze. Należy być po prostu gotowym na śmierć w każdej chwili, bo "nikt nie zna dnia, ani godziny". Wiele osób popada w depresję po stracie bliskiej osoby. Myślimy o tym, czy mogliśmy zapobiec śmierci. Dodatkowo czasami odczuwamy wstyd i żal, myślimy, że nie spędzaliśmy ze zmarłym tyle czasu ile powinniśmy, niewłaściwie się do niego odnosiliśmy. Czasem zamykamy się w sobie, nie widzimy sensu dalszego istnienia.

Co zrobić by poradzić sobie z tym psychicznym bólem? Przede wszystkim trzeba dać sobie czas, nie próbować zapomnieć, czy pogodzić się ze śmiercią na siłę, gdyż to najgorsze, co można zrobić. Należy dać sobie czas na przejście przez wszystkie emocje, bo w końcu nie można obwiniać siebie za to, że przyjaciel był chory. To jest nasz los i nic na to nie poradzimy. Musimy pamiętać, że życie toczy się dalej, że my żyjemy i nie możemy tego życia zmarnować. Należy się skoncentrować głównie na naszych bliskich, doceniać to, że żyją.

Każdą żałobę trzeba kiedyś skończyć i do niej nie wracać. Ale pamiętajmy, że nie stanowi to przeszkody, by nie darzyć przyjaciela szacunkiem. Wszystko kojarzy Ci się z Michałem? To nic, zaufaj mi. Ludzie rozumieją, że niektórzy muszą dłużej dochodzić do siebie po śmierci innych. W każdą rocznicę jego śmierci przychodź na cmentarz zapalić znicz. Zawsze wspominaj go jak najlepiej. Gdy zaczynasz o nim myśleć wyciągnij swoje zdjęcia z nim i zapisuj to co razem robiliście. Jeżeli nie masz się do kogo wygadać pisz listy do Michała i trzymaj je w szufladzie. Jestem pewna, że on tam w górze czuwa nad Tobą i nigdy o sobie nie zapomnicie. Zawsze będzie Cię wspierał, przecież przyjaciele to takie ciche anioły.

Trzymaj się ciepło, 
Siedmiokropka

wtorek, 11 maja 2010

Nadmierna kontrola

witam.! mój problem dotyczy rodziny, a głównie mamy. jest ona osobą upartą, w rodzaju z tych które zawsze stawiają na swoim. największy problem - sprzątanie. nie zrozumcie mnie źle, nie to, że kocham bałagan, ale ja go po prostu nie dostrzegam! dla mnie słuchawki na dywanie, butelka z piciem na biurku czy też stosik podręczników przy łóżku to żaden bałagan! tak samo nie dostrzegam kurzu! moja mama codziennie karze mi je ścierać, a kiedy przychodzę z prawie czystą ścierką, mówi, że i tak ten kurz był i tak. poza tym nie mam wogóle prywatności. nie mam drzwi do pokoju (jestem w I gimn :/), a mieszkanie jest małe i wszystko słychać. często nie zapraszam koleżanek, bo rodzice czają się po cichu i podsłuchują w drugim pokoju. kiedy im o tym mówię, po prostu to ignorują. poza tym moja matka należy do takich, które wszystko by chciały wiedzieć. muszę ze szkoły wracać zaraz po lekcjach, jeśli spóźniam się choćby 20 min już dzwoni. tak samo za każdym wyjściem z koleżankami na miasto. w wakacje na dworze mogę być nie dłuzej niż do 20, na roku szkolnym 18 to góra albo telefon. z resztą telefon dzwoni zawsze, bo jestem cały czas kontrolowana. tak samo jest, gdy o czymś z nią rozmawiam. kiedy kładę się spać z drugiego pokoju słyszę dość głośny szept matki, która wygaduje ojcu wszystko co jej powiedziałam. kiedy piszę z kimś na gg pierwsze pytanie gdy usmiecham się do monitora czy często stukam w klawiature: z kim piszesz? tak samo z smsami. ja po prostu mam dosyć tej ciągłej kontroli, ciągłego sprawdzania mnie jakbym miała 2 latka! proszę, pomóżcie, co mam zrobić.?!



~oliii.x3


 
Droga Oliii!
Z Twojego listu wnioskuję, że jesteś jedynaczką - to sprawia, że Twoja mama przelała na Ciebie pełnię swoich uczuć. Czuje się zobowiązana do ciągłego śledzenia Twoich kroków, chce zawsze wiedzieć co się u Ciebie dzieje. 
Zastanów się, czy kiedykolwiek dałaś swojej mamie powody do niepokoju i zmartwień? Może zadawałaś się z podejrzanym towarzystwem, albo miałaś poważne kłopoty w szkole? Jeśli coś takiego miało miejsce w przeszłości, być może nie odzyskałaś jeszcze pełnego zaufania Twojej mamy. Zapewne uważa, że jeśli raz "pobłądziłaś" ma prawo do pełnej kontroli każdego Twojego ruchu, aby w razie potrzeby odciągnąć Cię od złego.
 Natomiast, jeśli nigdy nie dałaś rodzicom powodu do obaw, ich reakcje są znacznie przesadzone. Do pewnego momentu kontrola rodziców nie jest zła, ale uważam, że Twoja mama przekroczyła już granicę rodzicielskiej opieki. 
KAŻDY MA PRAWDO DO ODROBINY PRYWATNOŚCI. 
Uważam, że powinnaś odbyć bardzo poważną rozmowę z rodzicami na temat ich nadopiekuńczości. Zanim jednak do tego dojdzie, odpowiednio się przygotuj:
1) Zapisz na kartce wszystkie zachowania rodziców, które Twoim zdaniem odbierają Ci prywatność.
2) Zastanów się jakie argumenty mogą podać Twoi rodzicie i przygotuj kontrargumenty.
Przykładowo: mówisz, że chciałabyś mieć drzwi do pokoju, a rodzice stwierdzają, że nie są Ci potrzebne. Powinnaś wtedy zapytać: "skoro mi drzwi nie są potrzebne, to może zdejmijmy również te w Waszej sypialni oraz łazience? Jeśli ja nie mam prywatności, dlaczego wy możecie ją mieć?" 
3) Przed rozmową postaraj się wyciszyć, aby w jej czasie nie wybuchnąć bez potrzeby.

Podczas rozmowy bądź stanowcza i opanowana. Pokaż rodzicom, że jesteś dorosła i nie muszą pilnować każdego Twojego kroku. 

Napisałaś również, że mama ma zbyt duże wymagania co do porządku panującego w Twoim pokoju. Zrozumiałe jest, że nie masz ochoty codziennie ścierać kurzu z mebli i chować każdej rzeczy do szafki. Moja koleżanka również miała taki problem i poradziła z nim sobie w dość prosty sposób. Za każdym razem, gdy mama kazała jej sprzątać bez potrzeby, Paulina wychodziła do swojego pokoju, a po chwili wracała i mówiła: "Jak na mój gust - jest czysto. Nie mieszkamy w muzeum, tylko w domu. Chyba nie ma potrzeby codziennego wycierania eksponatów?". Mama trochę się na nią boczyła, ale w końcu zrozumiała przekaz swojej córki i od tamtej pory zwraca mniejszą uwagę, na lekki rozgardiasz panujący w jej pokoju.

Mam nadzieję, że pomyślnie uda załatwić Ci się sprawę z rodzicami i zyskasz trochę prywatności.
Pozdrawiam, Mardi.

Rękawiczki bez palców i daszki

Błagam napiszcie notatkę o takich rękawicach bez palców i ile one kosztują około, gdzie je można kupić, kilka fotek najlepiej jak wyglądają na rękach ;-) No i jeszcze o daszkach na głowę to samo co o rękawiczkach, gdyby starczyło czasu, byłabym baaardzo wdzięczna :*~Panterka
Kochana Panterko!

Rękawice bez palców dostaniesz bez problemu w każdym skate shopie i, każdym sportowym sklepie.
Możesz poszukać ich także w Cropp Townie lub Cubusie.
Cena rękawic waha się od 10 złotych w górę.
Zależy to od materiału, jakości wykonania i oczywiście od marki ;)
Rozsądny przedział cenowy wynosi od 10 zł. do 30 zł. .

 
 

Czapki z daszkiem znajdziesz w każdym sklepie, w sezonie wiosennym i letnim.Każdy sklep oferuje inne kolorowy i wzory czapek, dlatego czasami ja nie mogę zdecydować się na żadną czapkę JCeny „daszków” wahają się od 14 do 100 złotych.

poniedziałek, 10 maja 2010

Która koleżanka jest lepsza?

ześć dziewczyny. Liczę na Waszą pomoc (kieruję się i do autorek bloga, i do odwiedzających!). Otóz moja sytuacja wygląda tak.. Mam przyjaciólkę, Ewę* oraz bardzo dobrą koleżankę Maję*. Maja uważa mnie za przyjaciółke, ale nie za bardzo lubi Ewę, jest trochę fałszywa, ale mamy zawsze wiele tematów do gadania i jest nam razem wesoło. Z Ewą jest podobnie, tyle tylko, że zwykle nie wiem o czym z nią gadać. Cenię ją za to, że zawsze jest przy mnie, Maja nieraz wybiera inne dziewczyny niż mnie, tzn. tak jakby na kilka chwil o mnie zapomina, gada z nimi itp. Problem polega na tym, która jest lepsza? Pod wzgledem lojalności Ewa, ale wygłupiania, rozmów Majka. Pomóżcie ;) 

* imiona zmienione ;) 

~Franken



Droga Franken!

Moja odpowiedź będzie prosta: żadna koleżanka nie jest gorsza ani lepsza, obie są równe, przynajmniej dla mnie, to Ty powinnaś zdecydować, której towarzystwo bardziej Ci odpowiada, chociaż... po co Ci to? Czy musisz pomiędzy nimi wybierać? Jeśli tak, dlaczego?
Z Majką zawsze możesz o wszystkim pogadać, z resztą sama napisałaś, że dziewczyna uważa Cię za swoją przyjaciółkę, a to chyba dużo znaczy, prawda? ;) Zastanawiający jest jednak fakt, że Maja "zostawia" Cię dla innych dziewczyn. Rozmawiałaś z nią o tym? Jeśli nie i przeszkadza Ci to, warto poruszyć ten temat. Skoro dobrze Wam się rozmawia, na pewno nie będziesz miała z tym trudności, wystarczy się przełamać i powiedzieć wprost o co Ci chodzi, niż tłumić coś w sobie przez długi czas, po czym niespodziewanie eksplodować i doprowadzić do kłótni pomiędzy Wami. A może Majka po prostu czasem potrzebuje trochę odmiany? Chyba jak prawie każdemu nudzi ją towarzystwo tylko i wyłącznie jednej osoby i potrzebuje także rozmowy z innymi ludźmi, więc raczej nie powinnaś tego aż tak bardzo brać tego do siebie, ale porozmawiać zawsze można ;).
Natomiast Ewa zawsze jest przy Tobie, chociaż nie zawsze znajdujecie wspólny temat do rozmowy. Wiesz, że czasem po prostu najważniejsze, aby ktoś przy Tobie po prostu był, niekoniecznie coś mówił? Najważniejsze jest chyba to, że dobrze się razem czujecie, a temat do rozmowy nie zawsze musi się znaleźć ;).
Jeżeli nie musisz wybierać pomiędzy dwoma dziewczynami, które (chyba) bardzo lubisz - nie rób tego, bo potem możesz tego żałować. Jeżeli jednak sytuacja Cię do tego zmusza, musisz sama podjąć tę decyzję, ponieważ sama najlepiej wiesz jak wyglądają Wasze kontakty i z kim po prostu milej spędzasz czas.
Myślę, że najlepsze w Twojej sytuacji jest to, że każda dziewczyna może dać Ci coś innego, ale wszystko jest równie dla Ciebie ważne i to się liczy najbardziej. Maja i Ewa to dwie różne osoby i to powinnaś docenić, bo dzięki temu dziewczyny nawzajem w pewien sposób "uzupełniają" Waszą przyjaźń.
Każdy człowiek jest inny, a tym samym bardzo wyjątkowy i o tym możesz przekonać się na własnym przykładzie, doceń to ;).

Pozdrawiam,
Crazy

Nie akceptuję siebie!

Chodzi o to, że nie akceptuję siebie, swojego wyglądu... Jestem brzydka, gruba i wg. Może trochę przesadzam, bo kilku chłopakom się podobałam i chyba nadal podobam, ale ja i tak siebie nie akceptuję. Często nie podobam się chłopakom, a jak to chłopacy mówią chamskie słowa. Ostatnio, gdy szłam z psem na spacer usłyszałam od jakiegoś chłopaka z jakiejś wycieczki: Fajny pies, ale ty nie. Naprawdę się przejęłam. Co zrobić, abym się tak nie przejmowała, żebym się zaakceptowała?

~Ignorace





Droga Ingorace!

Kompleks jest zbiorem myśli skojarzonych z pewną inną, ważną i silnie zabarwioną emocjonalnie myślą, którą wywołują przykre sytuacje, kłamstwa, lęk, niepokój lub wstyd. Takie uczucia, czy zdarzenia mogą przynieść skutek patrzenia na coś krytycznie, a jeżeli dotyczy to naszej osoby nawet samokrytycyzmu. To była taka regułka dla rozjaśnienia sytuacji. ;)

W przekładzie na język potoczny kompleks jest po prostu przykrą myślą, zwykle błędnie wyniesioną lub przesadzoną na jakiś temat. Jest jednym z gorszych przypadków w psychologii, może nawet prowadzić do depresji, dlatego trzeba je szybko zwalczać.

Poddam Ci kilka pomysłów, dzięki którym Twoja samoocena może się poprawić.

Po pierwsze: rozejrzyj się wokół siebie. Masz przyjaciół, prawda? Nawet masz podejrzenie, że jesteś czyimś obiektem westchnień. A teraz pomyśl... Czy gdybyś nie była wartościowym człowiekiem, Ci ludzie zwracali by na Ciebie uwagę?

Po drugie: poproś kilka bliskich osób by powiedziały Ci za co Cie cenią. Aż zdziwisz się ile dobrych rzeczy o sobie usłyszysz. :) Może się nawet okazać, że to co Ty uważasz za wadę, oni uznają za zaletę.

Po trzecie: jeżeli chcesz poczuć się piękna zaproś do siebie koleżankę i urządźcie sobie domowe spa, zapytaj ją w czym wyglądasz najlepiej, w jakiej fryzurze Ci najładniej i zastosuj to w codziennym życiu. Będziesz czuła się piękna w czymś wiedząc, że inni tak uważają.

Po czwarte: unikaj porównywania się z innymi. Wiedz, że zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy (nawet od najpiękniejszej dziewczyny w szkole) czy mądrzejszy (nawet od najinteligentniejszej osoby w klasie).

Po piąte: pamiętaj, że nie zawsze musisz podobać się wszystkim i zgadzać się ze wszystkimi. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie znaczy, że nie masz racji, lecz, że macie własne zdania na dany temat.

Po szóste: jeżeli ktoś Cię krytykuje, niech poprze to dowodami, w końcu można krytykować wygląd innych również z zazdrości, musisz mieć szansę wytłumaczenia się lub niezgodzenia z krytyką.

Po siódme: krytyka powinna dotyczyć zachowań lub rzeczy z Tobą związanych, a nie Twojej osoby, w końcu to, że nosisz brzydki sweter, nie znaczy, że jesteś brzydka.

Po ósme: nie stój jak słup, gdy inni Cię obrażają. Gdy ktoś powie Ci, że jesteś brzydka odpowiedz "Ty też do pięknych nie należysz". 

Przede wszystkim nie przejmuj się tym co inni o Tobie mówią, gdyż zwykle jest to wynikiem zazdrości lub po prostu chęci zrobienia Ci na złość. Pamiętaj, każda dziewczyna jest piękna, musi tylko to piękno w sobie znaleźć. 



Gorąco pozdrawiam,
Siedmiokropka

piątek, 7 maja 2010

Czy jestem dziecinna?


Chciałam Wam przedstawić mój problem. Otóż jestem w klasie pierwszej gimnazjum, ale... wydaje mi się, że zachowuję się niepoważnie, to znaczy jestem wesoła, rozgadana, itp. ale to dobrze. Ale to tylko w szkole.. W domu jestem po prostu jakby małym dzieckiem. Wydaję różne odgłosy, brykam po całym domu itp.. A najgorsze jest w tym to, że starsze rodzeństwo [19 i 22] uważają, że jestem niepoważna... Siostra mówi, że w moim wieku była zupełnie inna. I w ogóle... ja jej zazdroszczę. Ona w drugiej-trzeciej gimnazjum jeździła za miasto, na imprezki różne, malowała się i w ogóle wyglądała na starszą trochę, a ja taki dzieciuch głupi...
Ale ja inaczej nie umiem.. Jak się odzwyczaić od tego zachowania? Jak 'dorosnąć' ?

~Asia


Kochana Asiu!

Według mnie nie musisz dorastać, oczywiście w sensie emocjonalnym. Zmienisz się w mgnieniu oka, nawet tego nie zauważysz. Niektórzy przechodzą tę zmianę w podstawówce, inni podczas zmiany szkoły, a jeszcze inni dopiero w liceum. Nie słuchaj tego co mówi Ci siostra i bądź sobą, gdyż to jest najważniejsze. :)

Twoje rodzeństwo jest dużo starsze od Ciebie i chce byś traktowała je z wyższością. Dlatego też nie mówią o swojej przeszłości, nie chcą jej pamiętać, bądź przekręcają ją. A co do opowieści Twojej siostry... W końcu trzecia klasa gimnazjum, a pierwsza to różnica. W tym czasie jeszcze sporo rzeczy może się zmienić. Twoja siostra nie chce, być pomyślała, że jesteście równe, gdyż pojęcia takie jak straszy, czy doroślejszy wiąże się z przywilejami. Może Twoja siostra nie chce byś przestała ją traktować jak osobę dorosłą? Albo zwyczajnie nie chce pamiętać swojej przeszłości, gdyż może wiązać się z przykrymi przeżyciami?

Jak to powiedział kiedyś jakiś mądry psycholog "Dzieciństwo jest marzeniem dorosłych". Pamiętaj, że Ty jesteś jeszcze dzieckiem, gdyż nie ukończyłaś jeszcze osiemnastu lat, więc masz prawo zachowywać się jak ono. To, że chodzi się na imprezy, pije się alkohol, czy pali papierosy, nie czyni Ci doroślejszym. Zwyczajnie nie przejmuj się tym co mówią Ci inni i bądź taka jaka chcesz. :) Teraz ludzie cenią naturalność, a nie to, że jest się bardziej dojrzałym. Wiem to na własnym przykładzie. Z powodu rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu, szybciej dorosłam psychicznie. Osoby w moim wieku wolą rozmawiać o głupotach, a nie o poważnych sprawach. Dlatego szybsze dorastanie odczuwa się bardziej, niż potencjalne bycie dziecinnym.

Radziłabym Ci również cieszyć dzieciństwem, ponieważ niektóre dziewczyny zwyczajnie nie mogą go mieć. Muszą opiekować się swoją rodziną, na przykład gdy mama jest ciężko chora, a nastolatka ma trójkę młodszego rodzeństwa. Nie przejmuj się tym, że otoczenie wywiera na Tobie presję, na zwrot "Jesteś dziecinna" odpowiadaj "Cieszę się dzieciństwem" lub "Przecież jestem jeszcze dzieckiem".

Kobiety, które są dwudziestoparolatkami czy nawet są po trzydzieste też mają ten problem, a wtedy jest on poważniejszy. Jak na razie w wieku czternastu lat nie masz się czym martwić. 

Gorąco pozdrawiam,
Siedmiokropka
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics. Credits: x | x